Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Ale jestem do tyłu,ale czas nie pozwala mi bywać ostatnio na stronce. Przed chwilą napisałam, że sunie mogę odebrać 7.06., a tu się okazuje, że ona już jest bezpieczna. 20 zł. przelałam.
  2. Zaraz prześlę 20 zł.. Niestety narazie tylko tyle, bo dokładnie jestem spłukana.
  3. [quote name='Jasza']Moja znajoma od psich spacerów ma mieszkanie w bloku obok mnie, pytała mnie tydzień temu, czy nie znam kogoś kto chciałby je wynająć. Trzy pokoje, pierwsze piętro, las za domem, fajne osiedle (mieszkam tam, więc wiem! :cool3:).[/QUOTE] Rozeznam się czy ten Pan byłby zainteresowany.
  4. Kala, trzymam kciuki za transport:loveu:
  5. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pojawiła się malutka iskierka nadziei, że Brutusem może mieć dom, a właściwie właściciela. Jeden z pracowników (normalnych:p) sam zaoferował się, że wziąłby Brutusa do siebie. Jednak pewne osobiste sprawy zmusiły go do poszukiwania mieszkania do wynajęcia koniecznie w Katowicach lub w okolicy Katowic. Nawet w rozmowach z właścicielami mieszkań nadmienia ewentualne zamieszkanie z psem. Miał szanse wynajęcia mieszkania w Chorzowie, ale właściciel od razu zastrzegł, że nie toleruje zwierząt w domu. Transakcja nie doszła do skutku oczywiście nie z powodu psa, ale i innych okoliczności. Teraz nie wiem czy priorytetem jest dom dla Brutusa, czy mieszkanie dla pracownika parkingu? Muszę pomyślec. Cioteczki z Katowic i okolicy jeżeli znacie namiary na kogoś kto chce wynając mieszkanie dajcie znac na pryw. [/SIZE][/FONT]
  6. Nie ma sprawy, jeżeli będe mogła napewno pomogę,a tymczasem może wspomofę chociaż trochę finansowo.
  7. Jestem i tu. Bywam w świętokrzyskim, a dokładnie w Pińczowie dosyc często. Staram się i tu pomagac tym porzuconym, głodnym i zaniedbanym bidulom. Może kiedyś bedę mogla pomóc.
  8. Ja często pokonuję trasę Bedzin - Pińczów i odwrotnie. Niestety dopiero do Pińczowa pojadę ok.8.06.. Jeżeli sprawa będzie nadal aktualna może będę mogła pomóc.
  9. Mały to teraz FIDEL. Rodzinka ma też wspaniałą papugę, która fruwa sobie poza klatką. Jasza to im wpominałam o twoich papużkach, cieszą się, że znalazły dom.
  10. Mam też dostac parę fotek na maila. A co do jego piszczenia to wierzę, bo kiedy znalazł się w nie odpowiednim domu, gdzie go zamknęli na balkonie to jego głosik postawił na nogi pół osiedla.
  11. Informacja sms z nowego domu: "Witam. Mały Tobi już się całkowicie oswoił. Psoci figluje, obgryza co sie da. Ale jest kochany. Strasznie piszczy jak zostaje sam, ale to jest kwestia przyzwyczajenia". Sa też 2 MMSy ze zdjęciami małego.
  12. Powodzenia maluchy. Będę zaglądac.
  13. Też malutką wczoraj widziałam. Nawet była pani, która chciała ją adoptować ale.... Bardzo się cieszę, że jest poza schroniskiem. Narazie jestem spłukana, ale w czerwcu owszem pomogę.
  14. [quote name='Jasza']Ja pamiętam o ogłoszeniach, ale mam teraz troszkę zamieszania w pracy, a w domu przy komputerze praktycznie nie siadam..[/QUOTE] Jasza rozumiem ja też teraz rzadziej tu zaglądam, bo brak czasu. Dziękuję.
  15. [quote name='__Lara']Mam nadzieję, że Brutus znajdzie domek, postaram się zrobić mu allegro.[/QUOTE] Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
  16. [quote name='Jasza']No to pięknie! Coś więcej wiadomo? Przepraszam, bo może to dla Was oczywiste, Saba ma swój wątek??[/QUOTE] Wczoraj byłam w katowickim schronisku. Rozmawiałam z Amikat. Saba ma wspaniały dom z dużym ogrodem (myślę, że nie pomylę jest to Gródków koło Będzina). Rodzina ponoć wspaniała. Saba (na zdjęciach w telefonie) szczęśliwa. Mnie też zakręciła się łezka w oku, bo pamiętam ją w tej klatce u wróżki. Bardzo się cieszę, że jej los się tak odmienił.:loveu: DZIĘKUJĘ.
  17. Wczoraj przeprowadziłam rozmowę z właścicielką, a właściwie jak się okazało wynajmującą teren pod parking. Kobieta okazała się OK. Jak to nazwała „jest człowiekiem, też lubi zwierzęta, a Brutus jest kochany.” Zatem mimo, że nie będziemy od czerwca klientkami parkingu możemy nadal opiekować się Brutuskiem do momentu poszukania mu docelowego domku. Jest to dla nas bardzo ważne, bo chcemy dla niego jak najlepiej. Nagłe, nie przemyślane decyzje mogłyby okazać się zgubne dla Brutusa i oczywiście dla nas. Kobietka ma porozmawiać z pracownikami, aby nie utrudniali nam wejścia na parking, posprzątania kojca i opieki nad psem. Tak na marginesie to będąc pracownikiem z nudów bym chociaż pozamiatała kojec, tym bardziej, że jak stwierdzili - czują się bezpieczniej (zwłaszcza w nocy) przy tak pokaźnym psie. Pod znakiem zapytania stoi zachowanie jednego z pracowników, no ale na to narazie nie mamy wpływu. Niestety w trakcie rozmowy wyłonił się kolejny problem. Jest to zapowiadana od dawna sprzedaż terenu, a co za tym idzie LIKWIDACJA PARKINGU, na którą ani my, ani kobieta nie mamy wpływu. Mamy nadzieję, że nie nastąpi to z dnia na dzień i Brutus nie podzieli losu swojego poprzednika, który niby zabrany do schroniska nigdy do niego nie trafił, a wieloletnie poszukiwania psiny przyniosły tylko łzy, rozgoryczenie i najgorsze przypuszczenia poszukujących.
  18. Prawda, że śliczny. Dobrze trafił. Dzięki za wklejenie zdjęć.
  19. Mam zdjęcia szczeniaka w nowym domku. Jasza pomóż :razz:
  20. [quote name='Jasza']Papżkiw piątek jadą do nowego domu. Dogomaniackiego.[/QUOTE] To super. Ja jutro muszę przeprowadzić poważną rozmowę z właścicielką parkinu. Ja i moja koleżanka od nowego miesiąca mamy garaże i nie będziemy korzystać z parkingu. Teraz pytanie czy pozwoli nam wchodzić na parking i nadal opiekować się Brutusem do momentu, aż znajdziemy mu dom. Czy ......
  21. [quote name='Jasza']Dziękuję. Ale nic na siłę. Chcę, żeby trafiły do super domu.[/QUOTE] Rozumiem Cię. Tak samo jest w przypadku Brutusa, którym opiekujemy się 2,5 lat. Też chcemy dla niego super domku. Gdyby spotkała go kolejna krzywda nigdy bym sobie nie wybaczyła. On znaczy dla mnie tyle samo co domowy zwierzyniec i gdyby było to możliwe byłby napewno został u mnie lub koleżanki.
×
×
  • Create New...