henikar
Members-
Posts
1043 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by henikar
-
O jej, trochę bylam poza domem i internetem, a tyle się wydarzyło. Czytając po kolei cieszyłam się i niestety... No cóż trzymam dalej kciuki.
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dostałam zdjęcie ze schroniska z Chorzowa. To nie jest nasza sunia (chociaż od razu się i w tamtej zakochalam i już myślę o wirtualnej adopcji). Zatem nadal nie wiadomo, gdzie jest nasza Tina.
-
Jak mam tylko telefony w sprawie szczeniaków, próbuję wówczas rozmawiac o Leosiu. Niestety narazie bezskutecznie...
-
Od piątku byłam poza domem i dostępem do internetu. Jakby było mało tego to jeszcze bez telefonu, bo mi się popsuł i nawet nie mogłam zadzwonic i dowiedziec się o Szemi czy szczeniorki. Ale myślę, że wszystko jest ok. Oczywiście nadal są telefony i jak macie jakieś maluchy to dajcie namiary to będę odsyłac. Ja próbuję mówic o naszym ala-bokserku, ale narazie bezskutecznie. Ponadto proszono mnie o pomoc w znalezieniu domku młodziutkiemu haskiemu, którego prawie zagłodzonego znaleziono w okolicy lasów w Siewierzu. Sprawa bardzo pilna, bo ludzie mają dorosłego i agresywnego psa, który nie toleruje drugiego. Zaraz odnajdę wątek lub napiszę, tylko po tej przerwie muszę się odnaleźc.
-
No to trzymamy kciuki.
-
Też jestem ciekawa co się stało?
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nasza kochana zwrotka ma domek. Dzisiaj miałam, aż trzy telefony i to jeden po drugim. Jasza Pan, o którym piszesz zadzwonił jako trzeci. Mówił, że ma telefon od koleżanki. Myślałam, że to Ewelina dała mój numer takiemu panu, który widział wczoraj malutką i miał się skontaktowac, ale Ewelina zaprzeczyła. Teraz wiem, ze to od Ciebie. Malutka poszla jednak do osoby, która dzwoniła jako pierwsza (pozostałe osoby miałam w rezerwie gdyby było coś nie tak przy adopcji). Sunia zamieszkała w Katowicach na osiedlu 1000-lecia. Osobiście byłam ją zawieźc. Spędziłam na rozmowie sporo czasu i wszystko wskazuje, że nasza zwrotka zamieszka z odpowiedzialnymi i troskliwymi ludźmi. Już na powitanie pokazała swoje ADHD. Życzę jej powodzenia. A z nowymi właścicielami mam nadzieję będę w kontakcie i wkrótce prześlą mi obiecane zdjecia. Dziewczynki dziękują za ogłoszenia.
-
To wszystko jest straszne. Jeszcze dzisiaj rozmawiałyśmy z Eweliną na temat tego ogonka... Już z pewnościa nie dałybyśmy takiej osobie psiaka. Zwrócone dziecko Szamci od dzisiaj ma nowy domek :multi:.
-
POMOCY ! nowy właściciel zakładu - PSY DO SCHRONISKA !!!
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że Brutusek ma dom. Sarunia też znajdzie. -
Mała jest słodka. Właśnie śpi obok mnie na fotelu. Tak mi szkoda ją oddawac, że nawet nie przeszkadza mi to, że telefon milczy. Ale niestety zaraz idę na rehabilitację, a ona musi zostac w domku. Mojego Ikara zawożę do rodziców, bo boję się aby jej coś nie zrobił, bo to głupiutkie i chce się bawic, a niestety mój toleruje ją jak jest spokojna, ale skakania po głowie już niezbyt.
-
Przelałam Lizaczkowi 20 zł. Malo, ale ostatnio miałam spore wydatki na zwierzaczki. Myślę, ze jutro pieniążki dotrą na konto.
-
Leo nadal czeka na kochający stały domek.
-
Już jestem. Przepraszam, ale dopiero dzisiaj mogę usiąśc przy komputerze. Dziewczynki dziękuję za zdjęcia i ogłoszenia. Jasza Pani Basia nie dzwoniła do mnie. Dzwonił tylko (chyba młody chłopak, przez pomyłkę nawet dwa razy, sądząc, że dzwoni już do innej osoby). Poprosiłam o telefon po południu, bo niestety nie mogłam rozmawiac. Narazie cisza. Malutka jest słodziuteńka, tylko niestety jeszcze nie nauczona czystości i sądzi, że spacery służą chyba tylko jej wygłupom. Pomału sie nauczy.
-
Co do odmłodzenia to z pewnościa mnie by się to sprzydało, tylko to jakoś nie działa, bo na tyle ruchów jakie mam przy tych wszystkich psiakach i kociakach powinnam wyglądac jak szesnastka. A niestety coś ten eliksir nie chce działac:evil_lol:. Co do tej pani to jest uprzedzona co do uciekinierka i będzie prowadzany na smyczy. Ponadto ona mieszka w bloku sasiadującym z zajezdnią, zatem daleko nie ucieknie:lol:.
-
POMOCY ! nowy właściciel zakładu - PSY DO SCHRONISKA !!!
henikar replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Dearheart wiem, że Brutusik już dotarł do Ciebie do domku i bardzo, bardzo dziekuję za pomoc. Czekamy na pierwsze relacje. A za Sarcię trzymam kciuki. -
[quote name='Alicja']ta zajezdnia zaważyła najprawdopodobniej na jego życiu .... ktoś go tam zostawił ??[/QUOTE] Jest duże prawdopodobieństwo, że tak. Zresztą w tym miejscu został znaleziony już nie jeden psina (niektóre z nich miały nawet na dogo swoje wątki).
-
Bardzo sie cieszę, że Gufi wyszedł na spacerek. Piękne psisko.
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie chciałam Was przestraszyc, ale przeżyłyście małą cząstkę tego co ja doznałam, tym bardziej, że pan nie od razu przyznał się do żartu. O tak należy się:mad:. Ale wybaczam dobrze, że wszystko jest OK. Natomiast szczeniaczek Sonia jest przeurocza. Wszyscy w domu postradaliśmy dla niej głowy. Oj wiem, że nie mogę jej zatrzymac:shake:, :-( Ale to wszystko tylko podnosi poprzeczkę co do kolejnego opiekuna. Zdjęcia zrobione zaraz prześlę. Jasza cieszę się ze wspaniałej akcji w sprawie szczeniąt.
-
Widzę, że Ewelina nie podzieliła się informacjami co nam znowu nabroił Leo. Mianowicie on był na dt u pana, który pracuje na parkingu (tam gdzie był wcześniej Brutus). W piątek pan miał nocną zmianę i zabrał Leo do pracy. Leo był razem z Sarą, suczką, która przeszla z innego parkingu po tym jak znaleźliśmy dom Brutusowi (zresztę sunię też mamy cały czas na oku). No i w nocy około 1.00 Leo znalazł prawdopodobnie dziurę w siatce i uciekł. Sobota zeszła nam na szukaniu psa. Powiadomiłyśmy straż miejską, portiernię na zajezdni tramwajowej. Zguba się znalazła. zaopiekowała się nim pani, która mieszka w bloku przy zajezdni. Obecnie podjęła się przetrzymania psiaka na dt do czasu znalezienia mu ds. Ona ma sunię, więc nie ma problemu co do akceptowania się psiaków. Biedny Leo cały czas wraca w okolice zajezdni. Co tu się mogło wydarzyc?
-
Przed chwilą zadzwonił pan Szamci (Szemi). Kiedy zobaczyłam, że to telefon od wlaścicieli suni zamarłam. W telefonie usłyszalam głos pana (zawsze rozmawialam z panią), który poinformował mnie, ze jest źle. No nie pomyślalam... dopiero co szczeniak, a teraz będę musiała oderac Szamcię. Zaczełam nerwowo pytac co sie stało, czy Szamcia zdrowa...... I usłyszałam "prima aprilis" i przeprosiny. No nie, jeszcze wszystkie cząstki ciała mi dygotają. A teraz cala prawda. Szemi jest pupilką pana z czego jest bardzo dumny. To głównie pan chodzi z nię na spacerki. Sąsiedzi ponoc zazdrosczą takiego pieska. Ja powiedział to nie jest ta suczka, którą przywieźliśmy w poniedziałek. Jest radosna, potrafi się niesamowice cieszyc swoimi opikunami. Nie ma już problemów z jedzeniem, a jak mi powiedziano je bardzo dużo. Naprawdę jest wszystko w jak najlepszym porządku. Acha i jesteśmy zaproszone na kawę do Szemi.
-
[quote name='Kama83']ciotki, to ten, co uciekl? znowu sie znalazl? wolam Korespondentke na watek, moze ma jeszcze ten dom, dla psiaka w typie boksera.[/QUOTE] Tak to dokładnie ten co został znaleziony i uciekł. Na szczęście on ucieka w okolice zajezdni tramwajowej (to miejsce mu się z czymś kojarzy). Szkoda, ze biedak ma jakąś nadzieję, bo my już nie. Dzisiaj wreszcie zobaczyłam go na żywo. Jest o wiele piękniejszy niż na zdjęciach i mniejszy. Poza tym to jeszcze głupiutki skory do zabawy młokosik (takie wyrośnięte szczenię). Naprawdę fantastyczne "maleństwo".
-
Udało mi się skontaktowac z dwoma osobami. Niestety jedna z nich ma już szczeniaczka ze schroniska (też fajnie, bo kolejna bieda ma domek), a druga jest umówiona po odbiór innego psiaka na jutro. Szczeniaczek Sonia jest super dziewczyną. Prawie wogóle nie urosła, ale jest zadbana i niesamowicie radosna. To nie jest ta sama wystraszona i na pół dzika suczka, która opuszczała trzy tygodnie temu DT. Jest wesoła, rozbrykana, daje popalic moim zwierzakom równo. Bardzo radośnie zareagowała na mojego męża, widac, że miała dobry kontakt ze swoim panem (który zresztą nie ukrywał łez kiedy ją oddawał). Mam problemy z aparatem, ale jutro postaram się zrobic jej nowe zdjęcia.
-
To byłoby fajnie. Przejrzałam pocztę, ale schronisko nie dostarczyło mi zdjęcia suni przyjętej dwa tygodnie temu z Będzina. Ja mam zdjęcia Tiny to prześlę z zapytaniem czy to ona.
-
Właśnie przed chwilą uświadomiła mi to córka, ze skoro telefon był wczoraj to powinnam go miec w raportach, sprawdzę.
-
Kochani niestety nie możemy odetchnąc. Przed chwilą zadzwonił pan, który wziął trzy tygodnie temu ostatnią sunię szczeniaczka (okolice Oświęcimia). Podobno dziecko jest chore (leży w szpitalu, ma wyjśc jutro) i lekarz kazał ograniczyc kontakt ze zwierzętami ze względu na alergię. W tym ostatnim przypadku dosyc dosadnie uświadamiałam panu, że dziecko jest za małe, aby wychowywac się ze szczeniaczkiem (chociaż nie ma na to reguły). Niestety zarówno pan jak i rodzina, która wzięła już wcześniej siostrzyczkę suni zapewniali mnie, że mają pełną świadomośc odpowiedzialności. I ponoc wszystko było w porządku za wyjątkiem choroby. Druga sunia oczywiście zostaje u rodziny. Po 17 piesek ma byc przywieziny do mnie. No cóż zrobię małej zdjęcia. A jeszcze wczoraj miałam telefon odnośnie szczeniaków....