Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Oczywiście powiem panu Andrzejowi o forum haszczaków. Dzisiaj miałam od niego telefon. Trochę sie wystraszyłam, bo myślałam, że coś się stało. Okazało się, że byłam wzywana, bo Pan Andrzej przy zabawie z Igorem wymacał kolejnego kleszcza, a sam nie wie jak usunąc intruza:lol:. No i jak pogotowie byłam zaraz na miejscu. Igor już mnie prawie całkowicie lekceważy, jest zakochany w swoim panu. Pan Andrzej zresztą też, wszystko teraz kręci się wokół psiny. Bardzo się cieszę tym bardziej, że ostatnio tyle się działo i już trochę wyczerpały się moje akumulatory i jestem trochę zmęczona. A muszę je podładowac, bo jest w potrzebie kolejna psina z parkingu Sara. Udało sie wcześniej znależc domek dla Brutuska. Niestety tym razem parking jest definitywnie zamykany i psina nie ma się gdzie podziac.
  2. [quote name='Iza i Avanti']Jeszcze tylko chłopakowi jajka trzeba ciachnąć, bo tam sunia. Będzie lepszy do ułożenia i nie będzie świrował, jak sucz będzie miała cieczkę.[/QUOTE] Tak to konieczne, bo faktycznie jest tam mala suńka. Już rozmawiałyśmy o tym z Ewelinką. Wiem, że ma rozmawia z obecnym DT.
  3. Mój hasiorek znalazł domek, tzn dom tymczasowy stał sie jego domkiem stałym. Dajcie nr konta na pw to chociaż troche wspomogę teraz tego chłopczynę.
  4. Ares-ka bardzo dziękuję za pomoc. Póki co nadal będę zdawała relację z obecnego domku Igorka i miała psinę na uwadze.
  5. Cieszę się bardzo. Mój znaleziony hasiorek ma od wczoraj DS, który był dotychczas jego DT. Będę Oneczki miala dalej na uwdze.
  6. Mam nadzieję, ze wszystko będzie ok. Czekamy zatem na relacje.
  7. Też się cieszę i czekamy zatem na relacje z nowego domku.
  8. Dzisiaj przeslałam 20 zł na oneczki. Przepraszam, ze dopiero teraz i tak mało, ale ostatnio miałam dużo psin na tymczasie i duze w związku z tym wydatki. trochę sie pogubiłam. Czy jedna z psin będzie miała dt?
  9. Ewelina prosiła mnie, abym przeprosiła wszystkich, że tak mało wchodzi na dogo (kobieta pracująca) i nie informuje na bieżąco co do Leosia. Wiem też, że jest w kontakcie telefonicznym z Izą. Jest szansa, że obecny domek tymczasowy Leosia może stac się jego domkiem stałym. Jednak Ewelina ma jeszcze przeprowadzic ostateczną rozmowę w sprawie adopcji i o decyzji poinformuje sama. Z tego co słyszałam domek byłby jak najbardziej OK. Zatem czekamy na informację.
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No kochani domek tymczasowy naszego hasiorka staje się jego domem stałym. Takie informacje o pozostawieniu psiaka dochodziły do mnie juz dwa dni po jego pobycie w dt, ale znając życie czekałam na oficjalne potwierdzenie tej decyzji. I wczoraj stało się. Kiedy pojechałam do hasiorka z jedzonkiem (które tak na marginesie chyba powinnam sobie sama zjeśc, bo psina była już pojedzona i tylko popatrzyła na mnie z politowaniem) Pan Andrzej oznajmił mi, że decyduje się definitywnie na pozostawienie psa. Miał tylko prośbę czy może go nazywac IGOR, bo jakoś tak od początku to imię mu pasowało, ale nie chciał póki co decydowac. Duże znaczenie co do pozostania Igorka miało jego zachowanie w obejściu domowym. Pan Andrzej pracuje i wiadomo, że dużo czasu spędza poza domem. Już wcześniej przetrzymywał na dt psiaka, ale ten był bardzo hałaśliwy i sąsiedzi się skarżyli. Nasz hasiorek, tak jak już pisałam wcześniej jest cichutki, cierpliwie czeka na powrót pana do domu. Wczoraj potwierdzili to sąsiedzi i nawet sami utwierdzili pana Andrzeja co do pozostawienia Igora. Wczoraj już przeprowadziłam z Panem Andrzejem rozmowę na temat adopcji. Ewelina też dzisiaj jeszcze ma się spotkac. Zresztą Pan Andrzej powiedział, że w każdej chwili "furtka jest dla nas otwarta". Tylko, że z tego co wczoraj widziałam, to Igor już się nie cieszy z mojego przyjścia i totalnie mnie olał, chodząc krok w krok za swoim panem.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Właśnie miałam teraz telefon od mojej trzeciej koleżanki psiary i oznajmiła mi, że właśnie Andrzej wracał z targu i pokazywał jakie zakupy poczynił dla Igorka. Myślę, że możemy odpuścic już sobie ogłoszenia. Dziękuję wszystkim za pomoc. Oczywiście będę o nim pisac i jak trochę nabierze ciałka zrobimy mu nowe zdjęcia.[/FONT][/SIZE]
  11. Psisk ma apetyt i jest skory do spacerów i zabaw. W poniedziałek był u weta i dostał preparat przeciwko kleszczom. Myślę, że powinno być ok. Feliksik dzięki za wsparcie. U mnie też ostatnio same smutne wieści i to nie tylko w kręgu zwierząt. A jak Twoja sunia?
  12. Dzisiaj rano odeszła za TM moja świnka Fiona :-(. Jak pozostałe moje zwierzaki, była tą której nikt nie chciał. Kurde takie małe, a tyle po niej smutku i łez. Hasiorek ma się dobrze. Wczoraj był na spacerku. Po kleszczach zostały tylko małe guzki. Jest kochany.
  13. Feliksik będzie dobrze. Dopiero teraz jak piszesz o uchu uświadomiłam sobie, ze moja spanielka miała też guza na uchu i też usuwanego. Wcześniej miałam na myśli tego w brzuszku.
  14. Jasza przesłałam na pocztę dwa zdjęcia, które zrobił obecny opiekun. Ewelina też ma dzisiaj przegrać zdjęcia.
  15. Też cieszę się z super wieści.
  16. Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do właścicieli Szamci i zwrotki szczeniaczka. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Szamcia (Szemi) - właściwie jej pani mówi na zmianę - ma się dobrze, ma apetyt, nie ma już oznak paraliżującego strachu. Szmcia cieszy się swoimi właścicielami. Jednak z obawy, aby jakiś stukot ją nie wystraszył nadal jest prowadzana na regulowanej smyczce, ale to bardzo dobrze. Jej Pani usilnie zabiegała, aby Szmcia do mnie coś powiedziała przez telefon, ale niestety nic z tego:lol:. Jest dobrze. Pani jeszcze raz zapewniła mnie, że ma mój telefon i gdyby było coś nie tak to by dzwoniła. Podobnie w przypadku szczeniaczki zwrotki jest OK. Psina całkowice się zaklimatyzowała. Nowi właściciele są nią zachwyceni. Zjadła im tapetę, ale jak sie okazało są jej wdzięczni, bo od dawna mieli zamiar ją zerwać, a to tylko pomogło im w ociąganiu się przed pracą. Nauka siusiania idzie do przodu. W domu pod nieobecność właścicieli psina zrobiła duże postępy, bo robi na gazetę:evil_lol:. Mam obiecane zdjęcia. Feliksik jak Twoja sunieczka po zabiegu.
  17. Zaraz dopiszę do pierwszej strony nowe informacje. Zmienię też jego maść, bo on jest właściwie taki srebrny. Wczoraj wieczorem Ewelina zaniosła mu jedzonko. Już bez problemów wchodził do domu na noc. Cieszy się przyjściem z pracy pana Andrzeja. Dzisiaj mój dyżur, zatem będę hasiorka widziała późnym popołudniem. I mam bojowe zadanie, wyciąganie kleszczy. Mimo,wcześniejszych moich zabiegów jeszcze trochę ich pozostało, chyba się uaktywniły po kroplach. Śmiałyśmy się wczoraj z córką, bo znajoma poinformowała nas, że jest husky, który szuka domu. Pomyślałyśmy, że to koleja bieda, a to chodziło o naszego psinę. Fama poszła na całe osiedle. To dobrze im więcej osób wie tym lepiej.
  18. Mamy pierwsze relacje z pobytu Hasiorka Barego z DT (narazie przylgnęło do niego to imię z poprzedniego DT). Noc psina spędziła w domu. Mimo, że miał naszykowany fotel do spania położył się biedaczysko w kąciku i cichutko przespał do rana. Pan Andrzej powiedział, że to bardzo spokojny i ułożony piesek. Obecnie jest w pracy i prosił Ewelinę, aby tam zajrzała. Bary leżał na posłaniu pod wiatą. Kochane psisko. Podobno poprzednie ucieczki pojawiły się dopiero kiedy sąsiadów sunia miała cieczkę, wcześniej było ok. Narazie dostał od Eweliny wędzone ucho. Ma suchą karmę, wodę, wieczorem dostanie coś na ciepło.
  19. Nie denerwuj się. Moja poprzednia psina Sarunia tez miała usuwanego guza i po operacji miała się dobrze.
  20. Dzisiaj myślę, ze znajdę trochę czasu i zadzwonię do właścicieli Szemi i ostatniego szczeniorka (zwrotki).
  21. Faktycznie telefony ucichły, mimo że jeszcze do niedawna dzwoniono do mnie w sprawie wyadoptowanych już szczeniaków. Myślę, że do świąt będzie ciężko. A to prawda, że kiedy psina trafi do schroniska ma mniejsze szanse na adopcje (a szkoda). Dlatego zawsze staramy się stawać na głowie i szukamy DT.
  22. Tak to jest dom tymczasowy, chociaż naprawdę szkoda, że nie stały.
  23. [quote name='feliksik']no to z maluszków trafiają się nam teraz giganty Leoś, husky[/QUOTE] O tak na brak urozmajcenia nie możemy narzekać. Cieszę się, że udało się znaleźć narazie dt dla tych gigantów, bo wiem, że problemem jest przetrzymanie malutkiego psiny, a co dopiero mówić o dużym. Dopóki Ewelina nie potwierdziła DT chodziłam jak struta. Oby tylko te dwie sieroty trafiły na fajne domki stałe.
  24. Wczoraj wróciłam późno i już nie miałam siły usiąść i coś napisać. Hasiora wczoraj przywieziono z Siewierza do Będzina. Biedak ma zapadnięte boki i wystające kości. Nie wiadomo jak długo musiał przebywać w tym lesie i poza domem. Z relacji Państwa u których był wynika, że psiak był strasznie wygłodzony, a obecny jego stan jest nieporównywalny z tym co było. Ponadto miał pełno kleszczy. Pierwsze kroki skierowałyśmy do weta. Został zaszczepiony przeciw wściekliźnie, odpchlony, odkleszczony i odrobaczony. Ma założona książeczkę. W lecznicy zachowywał się super, żadnych oznak strachu. W poprzednim domu tymczasowym mówiono na niego Bary, ale on właściwie reaguje pozytywnie na każde imię. Nawet kiedy w samochodzie zwracałam się do niego Hasiorku też się cieszył i wymył mi dokładnie twarz. Szafir jest bardzo ładnie. W nowym domku tymczasowym, a właściwie na placu psiak zachowywał się super, przegonił kota sąsiadów, który przyszedł sobie posiedzieć na drzewie. Ewelina zrobiła mu zdjęcia (prześlemy później). Niestety większość zdjęć jest przy misce, bo nie mogłyśmy go od niej oderwać. Tak naprawdę miałyśmy trochę wyrzuty sumienia, bo psina chyba za dużo zjadł i potem część zwrócił. Ale wszystko jest ok. Pan, u którego jest psina miał go zabrać wieczorem do domu. Z relacji telefonicznej wiemy, że psina nie za bardzo chciała wejść do domu, ale uspokoił nas, że sobie poradzi. Chciał aby „mały” trochę się poczuł pewnie i poza tym nie spędzał nocy poza domem. Dzisiaj przez dzień będzie musiał pozostać na podwórku. Ma michy, posłanie, a teren jest dobrze zabezpieczony. Zatem powinno być dobrze.
  25. Z Eweliną mam się spotkać dzisiaj, bo jakby było mało mamy jeszcze hasiorka. Trudno to ogarnąć. Cały czas Ewelina ma kontakt z dt Leo. Psiak ma się dobrze. Postaramy się o nowe fotki.
×
×
  • Create New...