Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. [quote name='Inka67'](...) Razem tak za mną chodzą z pokoju do kuchni i z powrotem, razem siadają obok siebie i "sępią", spać też by bardzo chciała z Majeczką ,ale ta się broni przed tym.(...) :)[/QUOTE] świetnie:) kotka jest trójkolorowa , będzie ładna i kochająca. ja nie potrafię zrozumieć na czym polega przyjaźń kocio-psia. Ja mam teraz 4 domowe koty i Orlen do każdego inaczej podchodzi, nie wiem dlaczego tak.
  2. to może być trzustka, ale niekoniecznie. może też być stan zapalny jelit l. żołądka. badania krwi wykluczyły by coś.
  3. ....ostatnio Tz przeglądał zdjęcia PONow na necie i co chwilę wykrzykiwał-O!Orlen, bez dwóch zdań. Pooglądał medalistów i powiedział, że nakupuje Orlenowi pucharków i przekaże swoje medale, obfoci i doda naszego Orlena do galerii:)
  4. o matko, ale się uśmiałam. niech będzie, że mnie przekonałaś:) Orluś się nie pogniewa, bo my Orlusie traktujemy drzewa jak zwierzaczki- z pokorą;) Edit. jak mojemu znajomemu brzęczało coś w samochodzie, tudzież coś odpadało w czasie jazdy, to włączał głośniej radio:)
  5. a Myszka była odrobaczana, bo nie pamiętam.
  6. no właśnie, masz wiewiórki :) Teraz wróciłam ze spaceru z pieskami, pogoda jest horrorowa. Ludzie snują się smętnie i znikają w mgle. Jak na morzu;)
  7. o qrcze, a miśki ma do zabawy? może szarpak jej zakupię na bazarku?
  8. wg mnie to jest kleszcz. to w realu nie odróżnicie czy to jest kleszcz? jeżeli to kleszcz to widać odnóża. najbezpieczniej kleszcza wykręca się w przeciwną stronę do zakręcania żarówki, czyli w lewo.
  9. :) tak bywa nie wiedzą czy chcą. Życzę Tomku zdrowia.
  10. u nas od paru dni ponuro i ciężko mglisto;) i tacy jesteśmy przygnębieni [IMG]http://imageshack.us/a/img805/9418/dsc00042nk.jpg[/IMG]
  11. brał lek i piskał, przestał brać i się poprawiło. Czy tak należało by to rozumieć? może ten lek ma jakieś uboczne działanie, np. na wątrobę albo nerki? a może ten lek był za słaby na te dolegliwości? tak sobie głośno myślę. trudno wirtualnie domniemać, to tylko kuzlik z obserwacji psa może coś wywnioskować.
  12. to jest wszystko ciekawe co piszesz. staram się porównać sytuację poprzednią i teraźniejszą. Dlaczego ona tak mało je? a co jest jej podawane i czym była karmiona u poprzedniej pani?
  13. [FONT=&quot]to nie jest psychika, dziewczyny! jemu coś dolega i jeśli tak mocno wyje to naprawdę to jest coś poważnego. Dajcie mu coś b/bólowego np. rimadyl i koniecznie badania. Mojej psicy przy tak silnym bólu pomagał tylko rimadyl w iniekcji, w tabletce był za słaby[/FONT]
  14. pomalutku dobrnie do przystani :)
  15. masz rację. Cieszymy się z postępów, jak to napisałaś, w ponownym oswajaniu Samiego. na pewno jest potrzebne wsparcie finansowe. nie miałam czasu przeanalizować ostatnich kalkulacji. Lilk_a jest skarbnikiem na bieżąco. Poda nam wysokość deklaracji po zmianach.
  16. ... a wiesz, że chciałam się zapytać jak wygląda w Niemczech sprawa z wycinaniem drzew przez osoby prywatne. Czy jest dużo formalności do załatwienia? Ja też od tamtego pamiętnego czasu, o którym piszesz, bo to pewnie w jednym czasie te wichury przechodziły, mam ewidentną traumę. Nam wówczas w mieście położyło z ogromnymi szkodami połowę drzewostanu, a park zupełnie wykosiło na równiutko. Gdy podają w prognozie, prędkość wiatru powyżej 90km/h, mam serce na ramieniu. Boję się wówczas o ewentualne szkody jakie mogą wyrządzić nam nasze przydomowe drzewa. Na pewno podstawą jest odpowiednia pielęgnacja. U nas tego się nie przestrzega( ciągle nie ma pieniędzy, albo wyobraźni). Od paru lat( choć ponoć w ostatnim roku jakieś zmiany nastąpiły w ustawie) można przycinać drzewa jak się da, bez pomyślunku. na wiosnę jadą pilarki na oślep, bez umiaru. Z pięknych drzew zostają szpetne kikuty. W Niemczech to jest zupełnie inaczej. Już dawno zauważyłam, przynajmniej jest tak we wschodnich, że drzewa na ulicy i przy szosie są ewidencjonowane. Na każdym, po kolei są blaszki z numerem. Korony są systematycznie przycinane z suszu. Jakże popularne są tzw. altealle, czyli aleje wysadzone starodrzewiem ukształtowanym w łuk. Jazda samochodem czymś takim to sama przyjemność. U nas wzdłuż szosy są nagminnie wycinane drzewa, a w Niemczech nagminnie obsadzane. Na posesji moich sasiadów, o której pisałam wcześniej stało 8 drzew (2 topole, 1 sosna, 3 klony rozłożyste, 1 limba, i 1 dziki jesion), dzisiaj nie ma ani jednego. Na limbie i sośnie przesiadywały co roku sowy uszatki i hukały, na klonach gnieździły się gołębie, to wszystko stanowiło jeden ekosystem. ...a co powiecie na sąsiada, który (dorobił się po przemianach) wyciął drzewka owocowe, założył sadzawkę (nawet naturalną) i na środku postawił sztuczną palmę?:) na całe szczęście przetrwała jeden sezon. Mam też sąsiada, który w ogród pakuje dosłownie setki tysięcy złotych, sztuczne strumienie, wodospadzik, zasadzenie igliwiem, aby jak najmniej liści było. wszystko jest naprawdę urocze, ale tam nawet dziki kot nie może sie przedostać, bo to szkodnik. No takie skrajności. ...:) a obok tego pięknego ogrodu, nasz dziki - to dopiero skrajność jest:)
  17. trzymam kciuki aby tak dalej!
  18. Danusiu, co do hobby, to ja za każdym razem gdy syn wraca ze spaceru z psem, wypytuję go jaka psia kupa była, a on się irytuje;) Aniu, a zwiększyliście mu dawkę żywieniową?
  19. ja to już nawet boję się cieszyć, aby nie zapeszyć. :Cool!:
  20. o rany! jak cudownie i bajecznie. cieszę się że choć troszkę dorzuciłam się do szczęścia tej piękności, zakupując fanty bazarkowe z przeznaczeniem na jej transport.
  21. [quote name='docha']myślałam, że mam konto, ale nie mogę odnaleźć. Poker poproszę na pw.[/QUOTE] wszystko już mam, dwie dyszki przesłane dla Myszki. pozdrawiam.
  22. ja do Florka będę już tylko zaglądać i kontemplować:) widać, że wszystko dograne od a do z. w domu męska solidarność, chadzają sobie na piwko albo coś tam jeszcze, super! Miziaki dla Flora i pozdrowienia dla jego opiekunów z całego serca:loveu: Grażynka dla Cibie też buziaczki, bo widać twoją rękę pomocną.
  23. no dobra, już na tym skończmy. Zadałaś Maćkowi pytania, poczekamy na odpowiedź. Słuchajcie na pewno jest jasne dla wszystkich, że z Samim nie zrobi się nic na siłę i w pośpiechu. Pomału przełamujmy te lody, choć przyznam, że sama chciałabym aby było inaczej i nie raz pełna zwątpienia pisała pw do Lilk_a, aby na wątku nie zakłócać.
×
×
  • Create New...