-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
no właśnie, ten stan gotowości, stałe napięcie. Człowiek w takim długotrwałym stanie popada w jakąś chorobę, a jak jest u zwierząt-nie wiem. Napisałam wam przykład ze swoją Dosią, po to aby pokazać , że psy i ich emocje są przeróżne. Głupiego jasia dla naszej psicy zaproponował sam wet, mając już na swoim koncie nie jedną tak przeprowadzoną "pielęgnację" u strachulców. U Dosi mu to nie wyszło, on sam był zaskoczony.
-
To może dam przykład, że nie jest to takie proste przy silnych lękach. Moja psica (ta z avatarka) potwornie boi się obcinania pazurów, to jest nieopisany lęk. Jest tylko jedna osoba, która w jakiś sprytny sposób to zrobi ale z prędkością błyskawicy. Natomiast ani ja ani nikt z domowników, a tym bardziej wet. Próbowaliśmy róznych sposobów, między innymi na głupiego jasia. To było straszne doświadczenie. Psica wydawałoby się, że już zupełnie zobojętniała, gdy dotknął wet jej łap od razu ostatkiem sił stanęła na cztery. pomijam podartą koszulę swego męża, i mimo zdwojonej dawki Jasia, nie dało się wówczas przeprowadzić tej "pielęgnacji". Dobrze że Dosia jest stabilna emocjonalnie, więc to zdarzenie źle nie odbiło się na jej psychice, poza tym, że nas wiele nauczyło. Sami ma problemy emocjonalne i takie zajście (co by nie mówić, siłowe) może pogłębić problem. Przemyślcie to.
-
nie wiem czy to jest słuszne, ale popieram bezstresowe podejście do zwierząt. Lila, jeśli masz kontakt z wetka-psycholoszką , o której piszesz to może spróbuj z nią teoretycznie omówić tę sytuację pod względem farmakologicznym. Nie mam dojścia do takiego weta, jeśli w jednej sprawie odezwie się do mnie znajomy wet z Wysp to przy okazji go zapytam.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
dzisiaj planowałam jechać z pieskami w górki, a tu jesienny śnieg. Tz pół dnia walczył z oponami. [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8351/dsc09969xx.jpg[/IMG] wydobyte spod śniegu, niech jeszcze nasze oczy nacieszą:) [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/2333/dsc09977eq.jpg[/IMG] pieski dzisiaj zostały zaopatrzone w nowy rodzaj karmy specjalistycznej ( pod delikatny brzuszek Orlusia) . Bolkowi posmakowała;) [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2323/dsc09966re.jpg[/IMG] a to jest czwarty ostatek Mruczuś z czterech dzikich kotków werandowych, oswoił się z domem i sika do butów;) Niestety najładniejsza popielata kotka Agatka, przepadał nam w dniu, w którym byliśmy z nią na zastrzyku. po powrocie była tak przerażona:shake: wyszła na zewnątrz i przepadła. nie wiem co się stało. bardzo mi jej szkoda. Dwa pozostałe kocurki popielaty Jacuś i pręgowany Rysio buszują po ogrodzie, ale nie zaglądaja do domu. Wczoraj przyszły na werandę coś zjeść i poszły. Został Mruczuś, którego Orlen zawzięcie gania po domu i wytycza mu granicę do progu werandy, ale Mruczuś nie wiele sobie z tego robi. Silniejsza jest chęć bycia w cieplym i przy misce;) [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/6959/dsc09987y.jpg[/IMG] -
no nie! ale się wyeksponował słodziak. chciałam napisać, że akcesoria sobie wyeksponował;)
-
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
chyba nie za bardzo im przeszkadzał jesienny śnieg. U nas też podobnie śnieżnie. -
mnie zastanawia czy on ma gdzie schować się przed chłodem, jeśli nie chce wejść do środka boksu. W jaki sposób jest zapraszany na noc do boksu?
-
[quote name='lilk_a']wszystkich ,którzy mają profil na fb zapraszam do udziału w wydarzeniu Samiego [URL]https://www.facebook.com/events/482437238442528/[/URL][/QUOTE] nie mam nerwów. zgadzam się ze zdaniem Lilianny M, że psem powinna zajmować się docelowo jedna osoba, pełny obrót personalny miał Sami w schronie. [quote name='lilk_a']poczekajmy na Maćka , może napisze więcej o Samsungu ...[/QUOTE] poczekajmy.
-
Cudna kudłata Myszka z niedorozwojem móżdżku. W DS u p.Kasi !!
docha replied to Poker's topic in Już w nowym domu
czy wiadomo coś na temat spotkania pań dt/ds? -
Kudłaty pies znaleziony w Czarnej Wsi k. Rajgrodu
docha replied to Emilia.'s topic in Już w nowym domu
chyba jedyne wyjście to ustalić sołtysa i do niego zadzwonić. sołtys powinien wiedzieć co dzieje się we wsi, albo ustalić instytucję pro zwierzęcą w tamtych okolicach aby się tym zajęli. nic innego mi nie przychodzi do głowy. -
Maćku, czy Sami na wybiegu ma budę?czy w środku w boksie?
-
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']nooo pani po przemysleniu sprawy i usłyszeniu o wszystkich perturbacjach w zyciu Florka, nie moze jego odrywac od miejsca gdzie sie dobrze czuje i adoptuje psiakia ze schroniska we Wrocławiu ale dobrych rad usłyszałam przez godzine duuuuzo Strzyzenie na lato i tylko w domu bo w salonie moze sie bac nigdy i nawet na chwilke nie moza jego zostawic samego musi miec duzo kolegow i kolezanki psie ale trzeba faworyzowac jego te psy sa zawsze smutne te psy jedzą ziemie te psy często chcą byc same i wtedy mysla.... i jeszcze sto innych porad z zaobserwowanego przez 9lat zycia jej TT jeszcze ma zatelefonowac.[/QUOTE] hej, czytając, to żartowałam z tymi głypimi myslami. widać, że Pani wie o co chodzi u takiego pieska. Grażynko, ja bym przemyslała to. (a moja głupia myśl była taka-kto po niego później pojedzie odebrać taki kawał drogi;)) -
Cudna kudłata Myszka z niedorozwojem móżdżku. W DS u p.Kasi !!
docha replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To już coś konkretnego. Właśnie o tym myślałam, aby zastosować coś farmakologicznego na jej ustabilizowanie. Ciągle czekam, jeśli będzie to długo trwało to spróbuję w rejon Poznania zapytać, z tymże p.dr Bukowska jest już zupełnie zabiegana. Nie chcę ponaglać bo to i tak nic nie da. Edit. troszkę przejrzałam internet. Natknęłam się na podobne schorzenie u psa i jest mu podawany Nootropil. -
Kudłaty pies znaleziony w Czarnej Wsi k. Rajgrodu
docha replied to Emilia.'s topic in Już w nowym domu
Na prośbę Anuli jestem, z tym że nie wiem jak tu zadziałać. Jaanna, pisze, że nie ma go już w tamtej wsi. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
docha replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
dzięki gallegro za te b. optymistyczne wiadomości. -
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']..dzisiaj był telefon z Monachium pani przyjedzie na groby rodzicow do Wrocka i chce jego zobaczyc ..prosze bardzo:)[/QUOTE] no no no, :) tylko coś mi głupiego przyszło do głowy :)