-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
docha replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
co za dzień. dwa psiaki z dogo, bliskie mojemu sercu siedzą na walizkach. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
docha replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
ok. brzmi ciekawie.Nie dziwię się Sylwi. ja pokochałam Ninke wirtualnie, te jej kochane uchole. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
docha replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
spróbuj napisać do mari, 20 km czasowo w dwie strony wraz z wizytą ok 1 godz. tylko trzeba jej zrobić zrzutę na paliwo. -
[quote name='tu_ania_tu']no ja też. Boję sie bardzo że kota zje - on jest taki pobudliwy, ze nie wyobrażam sobie by miał kotu odpuscić. W sumie to nie mam pojecia jak on z innymi psami, chyba w zadnym hotelu nikt nie odważył się go z innym samcem skonfrontować.[/QUOTE] to On jest taki ostro nieprzewidywalny czy tylko głupawo nadpobudliwy?
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Orluś to jest Mix PONowo-Tybetkowy ;) w zależności na zdjęcie której rasy patrzę. Ula, ty jako znawczyni TT na pewno w nim więcej zauważasz od przeciętnego odbiorcy. Powiem szczerze, że te dwie rasy wydają mi się tak podobne, że gdyby mi zestawiono zdjęcia ich przedstawicieli jednakowo przystrzyżonych, to bym nie rozróżniła. W rzeczywistości te rasy pewnie różnią się jakością włosa. U nas w sierpniu była wystawa psów pasterskich, akuratnie w tym czasie musieliśmy wyjechać, a szkoda, bo planowałam tam czegoś więcej o Orlusiu dowiedzieć się. -
Samotny, głodny ONek na ulicach miasta.Bruno juz w swoim domu !!!
docha replied to bela51's topic in Już w nowym domu
na załaczonym filmiku nie widać aby był zagłodzony, jest mocno zaniedbany. Może być psem z meliny. -
[quote name='tu_ania_tu']mamy wyniki Sama, konsultujemy jeszcze z innym wetem. Zobaczymy co powie. Sam miał mieć zmieniona karmę, podawane są probiotyki. Na razie tyle bo z wyników nic złego nie wyszło[/QUOTE] że wyniki wyszły ok, to wiem, ale co dalej. Aniu, on jest chudzinką. Co do adopcji, to nie wiem jak dożyce, ale ja bym spróbowała, tym bardziej, że ludzie sami go wypatrzyli i akceptują.
-
no, to chyba do przodu:) ( z ostrożności napisałam "chyba")
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
docha replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
jak to? piszcie coś. -
Samotny, głodny ONek na ulicach miasta.Bruno juz w swoim domu !!!
docha replied to bela51's topic in Już w nowym domu
Belu, jestem -
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
chciałaś to masz, siedzę i popłakuję ze szczęścia, że tak świetnie ułożyło się wam. Wiesz, że Orlen zachowuje się dokładnie tak samo i te wpatrzone wielkie oczy jakby wszystko rozumiały. już tyle razy pisałam, że one mają wiele wspólnych cech z zachowania i jednakowe, włóczykijowskie pochodzenie z ulicy. edit. aha, napisz że są ewidentnymi dogomaniakami :) -
[quote name='magdyska25']jeśli już można go porównać do jakieś pierwotnej rasy to może canaan dog (wczoraj akurat było w tv o tej rasie i mi się Sami skojarzył ;) ). (...)[/QUOTE] przejrzałam z ciekawości- to jest duże prawdopodobieństwo. Fajna rasa- lubię takie.
-
tak dla ciekawości, to kiedyś wspominałyśmy o tej rasie, iż Sami mógłby być w typie [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Kritikos_Lagonikos[/url]
-
Dorota ma chyba problemy ze zdrowiem. No tak Aniu, wyrywając tego staruszka z przytułku liczyłyśmy się, że nie będzie łatwo. Tyle zdrowych młodych psów nie może znaleźć domu, a taki staruszek żyje sobie swoim życiem i szczęśliwy jest po swojemu. Ja jestem szczęśliwa i spokojna, że on w ciepełku wiejskim grzeje pupkę.
-
2 staruszki w DS u kuzlik- Gacuś rozrabia. Dyzio umarł w Wigilię :(
docha replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuzlik']my juz po wizycie,wszystko w porzadku ,jak na swoj wiek i warunki w jakich przebywal nie jest zle.ma troszke powiekszona watrobe,ale wet stwierdzil ze to przez wiek.pecherz w porzadku,nerki takze,tak wiec nie to jest powodem jego piskow.ale Dyzioslaw sie tak zestresowal podroza,ze przez 40 min w jedna i 50 w druga(mamy ciezkie warunki pogodowe) tak wyl i szczekal,masakra.po powrocie odrazu w kime i chyba sie obrazil nawet szyneczki nie chce,nie mam jak tabletek przemycic.[/QUOTE] wet robił USG, czy obmacanka była? może on ma coś w przewodzie pokarmowym? -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
docha replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
kochane, śliczne koziołki :)