Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. [quote name='Paula95']Jeśli chodzi o Lędziny, to jak dzwoniłam do szkoły, to za pierwszym razem odebrała sprzątaczka i ona dojeżdzą właśnie z Lędzin. Wyglądała na przejętą całą sytuacją, więc mam nadzieję, że szepnęła też o Iguni innym... Lika, do radia ktoś dzwonił, z tego co dobrze pamiętam, ale nie umiejszczają takich ogłoszeń[/QUOTE] do radia dzwoniła xxx52. powiadomienie tylko jednej osoby z Lędzin to stanowczo za mało. Ilu osobom mogła szepnąć. Lędziny Chrząstowice trzeba rozplakatować na maxa. Paula, tam jak zadzwoni się do kogoś to każdy wygląda na przejętego, dlatego napisałam, że są bardzo życzliwi, ale nie możemy opierać się tylko na ich życzliwości.
  2. łał!! śliczna:) ona im ma dłuższy włos tym ładniejsza jest. Super dziewucha. Jak dobrze, że ją odnalazłaś. [B]edyseja[/B] ładnego masz kudłacza. Ja wcześniej nie wiedziałam, że kudłacze mogą być takie śliczne.
  3. [B]iwstar[/B], taks w poprzednim tygodniu , w piątek podała na wątku namiary na przedsiębiorstwo komunalne oczyszczania(śmieciarze)- mogłabyś skontaktować się z inmi jutro i przesłać ulotkę, aby podrukowali sobie do każdej kabiny samochodowej. to trzeba było by zrobić w miarę wcześnie rano, a ja rano jestem nieosiągalna.
  4. 1. może być u kogoś w gospodarstwie, a ten ktoś nawet nie wie że jest poszukiwana, dlatego tak ważne jest rozgłośnienie sprawy. 2. jeśli miała faktycznie linkę na szyi (bo ja już nie wiem czy miała) to sprawa jest paskudna, mogła się zaplątać o głupi krzew i koniec. 3. błąka się na oślep, jeśli żyje to musi coś jeść, czyli podchodzi do, chociażby śmietników. Nie wiem co o tym myśleć i na czym stoimy :shake: W takich okolicznościach jedyne co możemy zrobić to nagłośnić, ale w te okolice musi pojechać ktoś zainetersowany sprawą i osobiście to poprowadzić. Takie zdalne prowadzenie sprawy opiera się tylko na zaufaniu osób do których dzwonimy, ale one pomagają z grzeczności, nie są zateresowane bezpośrednio znalezieniem psa, więc w rzeczywistości może to zupełnie inaczej wygląda niż to co mówią.
  5. [B]iwsta[/B]r, tylko ja biorę pod uwagę taką ewentualność, że Iga wcale nie kojarzyła i nie kojarzy gdzie jej dom. Dla niej dom to schronisko. Za krótko była w dt, a przy tym tylko raz czy dwa na spacerze, aby mogła to skojarzyć z miejscem powrotu. Wydaje mi się, że jeśli ona jeszcze żyje to błąka się na oślep.
  6. [quote name='docha']nie dzwoniłam jeszcze, nie dałam rady czasowo. Jutro zadzwonię.[/QUOTE] Rozmawiałam dzisiaj z panem, który dostał ode mnie ulotki w poniedziałek. Rozwiesił je w miejscach wcześniej przeze mnie podanych, rozdał znajomym, powiesił na swojej witrynie oraz małe ulotki w formie kieszonkowej połozył przy wejściu do sklepu. Pan ponownie mnie poinformował, że w rozmowie ze znajomymi i ludźmi, którzy zainteresowali się tym plakatem, nikt nie potwierdził, że widział tego psa. Ciągle się powtarza, że pies nie jest ani nie był widziany! Pan zasugerował, że jeśli Iga spłoszyła się na tartaku od jadącego pociągu to mogła skierować się w przeciwnym kierunku, czyli biec przez lasy na drogę na Lędziny i jest dzisiaj w Lędzinach, ewent. przez pola na Chrząstowice. Tak on by to widział.Powiedział, że spłoszony pies nie ucieka w strone pociągu, tylko w przeciwnym. Dlaczego karmelcia nie podaje do wiadomości ogółu, w którym kierunku pobiegł pies, czyżby nie była w tym czasie razem z psem? przecież to jest istotna informacja. Jesli Iga pobiegła we wskazane przeze mnie strony, a tak by należało uważać, to nie ma jej Suchym. Muszę wam powiedzieć, że tam są b. przyjaźni ludzie, w rozmowie ze mną bardzo życzliwi. Edit. Jeśli potrzeba wam plakatów to ja mogę podrukować każdą ilość i przesłać priorytetem, tylko dajcie znać.
  7. :) :) ale świetne wiadomości, oj! Floro się nam rozpasa. Mądry jest:loveu: rozczulają mnie tacy fajni ludzie.
  8. [QUOTE][B]docha[/B], dzwoniłaś do leśniczego podpytać o tą nagonkę i do sklepikarza? [/QUOTE] nie dzwoniłam jeszcze, nie dałam rady czasowo. Jutro zadzwonię.
  9. Fajnie Lilka opisałaś swoje psiaki. Fisia taka mądra.
  10. bo Niunia jest w jego kolorze;)
  11. [quote name='Hope2']biedna Iga:-( ja ciągle mam jeszcze nadzieję,że się odnajdzie. A może....może ktoś gdzieś ją przygarnął-zmarzniętą,głodną,przerażoną? Są przecież dobrzy ludzie na świecie[/QUOTE] ja też na to liczę, dlatego trzeba dotrzeć do jak największej liczby osób.
  12. iwsatr, co do pierwszej części postu- super! masz rację, trzeba poszerzać krąg. Co do drugiej- lepiej tego nie można ująć. eh.....
  13. prawda, że śliczna :) [URL]http://i1136.photobucket.com/albums/n482/Magolek/laciate-cudo.jpg[/URL]
  14. w takim razie jak będę rozmawiać ze sklepikarzem jutro rano, do którego wysłalam ulotki, to zapytam jakie gazetki są rozkładane.
  15. ...bo nie zrozumiałam, Dałaś do Trybuny ogloszenie, ale bez gwarancji na jego opublikowanie? Nie wiem czy to jest gazetka bezpłatna, które wykładają w sklepikach. Jeżeli tak to było by dobrze, bo te gazety jako darmowe mają wzięcie.
  16. I jak wygląda sprawa wyjazdu do Suchego? Były dziewczyny?
  17. w poczekalni ślicznie razem wyglądają :)
  18. ale grubas:) po oczach ją poznaję. ona ma tylko swój układ oczu. zdjęcia super. [URL]http://img507.imageshack.us/img507/4959/img0291a.jpg[/URL] Edit. Verę należy zaliczyć do cudów dogomanii.
  19. :)............. ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji i zastanawiałam się czy nie będę miała więcej miejsca we wnęce na pościel;)
  20. pytałam cię o AptoFlex i w zasadzie czekam na wiadomość jak to widzisz w praktyce. Miałaś wątpliwości czy Miki będzie chciał to brać. Polewasz syropem karmę?
  21. [quote name='Anula']O rany ale cudowne fotki.Z tych wszystkich zdjęć warto by było stworzyć album. Dorotko dawno nie pisałaś co ze zdrowiem Orlena,ma nadal co jakiś czas powtarzające się biegunki,czy to już przeszłość.[/QUOTE] to są fotki z dzisiaj oprócz ostaniego, a że tło jest szarobure jak ta pogoda, to je urozmaiciłam systemem;)picasa i i jakoś ciekawsze są dla oka. Ze zdrowiem jest róznie. W zasadzie problemy żołądkowe uspokoiły się, ale Orlen ma ściśle określoną dietę. tj. pierś z kurczaka bądź z indyka z dodatkiem ryżu oraz specjalnej karmy suchej na stany zapalne żołądka i jelita. Czasami chuda wołowina dla urozmaicenia diety, a dla smaku co jakiś czas paróweczka jako smakołyk. Nie może jeść nic tłustego. Jak tego przestrzegamy to jest w porządku. Czasami mój tato chce być za dobry i podkarmia Orlena, co od razu odbija się na wyglądzie qoopy, bo ja po wypróżnianiu rozpoznaję czy pies jest zdrowy. Natomiast jest niedobrze ze stawami Orlena. Teraz ta wilgotna pogoda daje mu się we znaki. Dzisiaj pobiegał co nie co i już kuleje. Mój mąż był parę dni temu u dr Pfeila w Dreźnie i między innymi przedstawił sprawę problemów Orlena i doktor wymienił wiele róznych możliwości jakie może mieć, ale nie brzmiało to bardzo groźnie. Trzeba będzie Orlusia tam zawieźć. (a już wiem co chciałam wam napisać:) W trakcie szykowania odpowiedzi co do dolegliwości żołądkowych, przypomniałam sobie. Orlen przez swoje łakomstwo, a tym samym żebraniem przy stole, nauczył się podawania łapy i to w ciągu jednej doby. Teraz siedzi w trakcie posiłków przy nas wpatrzony wielkimi maślanymi oczętami i nieśmiało podnosi łapę, nawet nie proszony. Śmiechu jest przy tym co nie miara. Zaczęło się od tego, że Orlen lubi smakołyki typu kawałek bułeczki z masłem bądź z pasztetem. Trzy dni temu postanowiłam, że nie ma tak za darmo, tylko trzeba zapracować i w ten sposób podaje Orluś łapkę. Przy tym wszystkim przypomniała mi się historia z wywiadu TV prowadzonego przez Młynarską z jakąś babką opowiadającą o swoich zwierzętach. Miała konika, który wchodził swobodnie do salonu i stojąc przy stole podnosił po kolei, jedną nóżkę, drugą,trzecią,czwartą nóżkę. Do przodu hop, do tyłu hop, łebek w jedną stronę itd. czekając na nagrodę. Jak jej nie dostał, po myślał i od początku:) Nasz Orlen zaczyna tak samo.
  22. myślę, że dobrze by było zrobić zestawienie w jednym poście co zostało dotychczas zrobione, abyśmy wiedziały co jeszcze.
×
×
  • Create New...