Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. no to ciekawe, bo do nas nie doszedł ten śnieg, na całe szczęście. Lucynka bryka jak ta lala:)
  2. Coś miałam wam napisać o Orlenie, ale zapomniałam. Orluś z lat 60-tych :) U nas jest zimno. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/2527/dsc00342kn.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/4779/dsc00354xm.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/57/dsc00357iz.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7110/dsc00365dq.jpg[/IMG] Cały dzień pamiętałam, że o czymś miałam wam napisać- ewidentna skleroza mnie dopadła. [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/3413/dsc00042001.jpg[/IMG]
  3. landrynkowe zdjęcia :) Wychodzi na to, że najpierw wizyta u psa, a potem wizyta p/a u pani? Może i słuszne. Zobaczysz reakcję Kajuni na Panią. Kaja już chyba u was zostanie, chyba że trafili by się tacy zwariowani jak do Florka od Gisell? Fajnie by było.
  4. [quote name='karmelcia'].ZROBILAM WSZYSTKO CO DO MNIE NALEZALO,W KWESTIAch zgloszeniowych i skupilam sie na fizycznym szukaniu psa a nie na pierdo...eniu na dogo biedna Igunia sie zgubila,obeszlam cala wies pukalam do kazdych drzwi,i tak kazdego kolejnego dnia chodzilam wolalam ,szukalam ,wystawialam miski z jedzeniam wokol domu w nadzieji ze moze wroci ,zostalam tez powiadomiona ze bedzie nagonka u nas w lesie i ze jak pies gdzies sie tam chowa to go wyplosza,wiec zapierdzielalam za ta nagonka,co kilka dni kontaktowala sie ze mna Paula,dzw tez jakas dziewczyna z dogo nicku nie pamietam gadalysmy chyba z godz i omawialysmy to co jeszcze moge zrobic itp...[/QUOTE] To znaczy co zrobiłaś!??( teraz to już mnie wkurzyłaś dziewczyno) w kwestii zgłoszeniowej- zgłosiłaś opiekunowi , że zwiał ci pies. Brawo! skupiłaś się na fizycznym poszukiwaniu- tzn. co? biegałaś po lesie, pies w jednym miejscu a ty na drugim końcu ścieżki i tak się szukaliście. Brawo! Tak szukać to możesz i następne 10 lat. Do takich poszukiwań potrzebna jest ekipa ludzi, a poza tym to co teraz robimy -ULOTKI- choć to już na pewno za późno. karmelciu, jeszcze raz powtarzam. wykonałam dzisiaj kosztem swego czasu parę telefonów,(każdy to może zrobić, nie trzeba byc szczególnie uzdolnionym do telefonowania) i nie usłyszałam o Twojej akcji poszukiwawczej nic. I nie piszę aby cię teraz szkalować ale stwierdzam fakt. Piszesz teraz o bardzo istotnej sprawie- o nagonce w lesie. Biegałaś za nagonką. to się nie trzyma logicznego myslenia. Najprawdopodobniej ta nagonka przegnała psa i faktycznie można już go nie znaleźć. Jednak w poniedziałek skontaktuje się z leśniczówką w sprawie nagonki. Bardzo chętnie bym z Toba porozmawiała, tylko podaj mi swój nr telefonu.
  5. to ona była wyprowadzona na lince czy w szelkach i na lince, bo nie rozumiem tej sytuacji.
  6. [B]dexterka,[/B] nie dałabyś rady pojechać na rekonesans terenu i obkleić słupy, po wręczać ludziom ulotki? --------------------------- Wysłałam do sklepu 7 szt. ogłoszeń już w foliach, bo bez folii nie ma sensu gdyż zmyje tusz deszcz. Dodatkowo, ale to już na szybko wydrukowałam ogłoszenia w formacie kieszonkowym i fajnie to wygląda. Pod ręką miałam tylko jeden arkusz cienkiej tekturki, pozostałe na zwykłym papierze, ale też jest to dobre. To wszystko razem poszło priorytetem. W poniedzialek zadzwonię do pana i omówię co i jak. Słuchajcie, potrzebna jest grupa osób która pojedzie tam osobiście na plakatowanie, bez ulotek nie ma sensu. Osoby z którymi dzisiaj rozmawiałam obiecały porozdawać ulotki , które sami sobie wydrukują, ale ciągle nie ma pewności w jakiej skali to zrobią. To nam zależy na rozkręceniu akcji, a nie obcym ludziom.
  7. jaka dumna w tych szelkach:) :) Sylwia, to jest taka piękna psina. Teraz mężowi ją pokazałam i też przyznał rację. Edit. Może to nie byli jej ludzie. Pies wyczuwa swojego. Dokładnie mieliśmy to samo z naszym Orlenem, który upatrzył sobie mojego męża i mimo, że na początku przebywał u p. Kasi osoby super prozwierzęcej i uwielbia ją do dzisiaj, to jednak tylko mój mąż jest dla niego królem. Orlen jest też psem po przejściach.
  8. [quote name='docha'] Słuchajcie na teraz potrzebuję ulotkę 1/2 A4. Pocztę mam otwartą do 20-tej. Jeśli mam wysłać do sklepu ulotki to dobrze by było abym dosłała również takie małe, co by mógł wyłożyć na blat sklepu i ludziska brali by w kieszeń. na tej małej ulotce musi być tylko jedno ale wyraźne zdjęcie. Kto zrobił tę dotychczasową, która jest na wątku?[/QUOTE] Paula, możesz mi to załatwić na szybkiego?
  9. [quote name='Hope2']Już ją udostępniam-jestem z opolskiego,większosć znajomych też-może ktoś ja widział?[/QUOTE] daleko masz do Suchego Boru? nie dałabyś rady zebrać jeszcze z dwie dziewczyny i pojechać jutro lub w niedzielę osobiście rozkleić ulotki i rozeznać się w terenie? Paula ma przeznaczone pieniądze na pokrycie przejazdu.
  10. taks, to przedsiębiorstwo oczyszczania na poniedziałek, z tym że spróbuję w ten sposób, iż w wolnej chwili wyślę maila z ulotką aby mieli w poniedziałek na biurku, a w poniedziałek zadzwonię do nich, tylko to trzeba było by wcześnie rano dzwonić. hm... - to potem. Słuchajcie na teraz potrzebuję ulotkę 1/2 A4. Pocztę mam otwartą do 20-tej. Jeśli mam wysłać do sklepu ulotki to dobrze by było abym dosłała również takie małe, co by mógł wyłożyć na blat sklepu i ludziska brali by w kieszeń. na tej małej ulotce musi być tylko jedno ale wyraźne zdjęcie. Kto zrobił tę dotychczasową, która jest na wątku?
  11. przed chwilą rozmawiałam ze sklepem ABC [url]http://tupalo.com/pl/suchy-b%C3%B3r/abc[/url] Ponieważ pan nie ma skrzynki mailowej, jestem umówiona że prześlę mu parę ulotek priorytetem pocztą. Tak więc dojdzie dopiero w poniedziałek. Pan rozwiesi na swojej witrynie, na tablicy głównej, przy PKS i jeszcze gdzieś. Rozpowie znajomym. Nie słyszał o poszukiwaniach psa, twierdzi że przy sklepie mówi się o różnych sprawach, o tym zdarzeniu nie słyszał. ...i również westchnął gdy usłyszał, że to miesiąc minął. Proszę bardzo kto jest tak ufny karmelci niech chwyci za telefon i dzwoni do pozostałych jednostek w Suchym Borze i posłucha co mówią ludzie. Ja na dzisiaj co mogłam zrobić zrobiłam siedząc za biurkiem. Siedząc za biurkiem planuję jeszcze zwerbować jakąś grupę działającą fizycznie. Tyle na dzisiaj ode mnie.
  12. mari, nie jestem wielka. To co zrobiłam teraz to jest naprawdę nic w porównaniu co powinno być zrobione od razu. Dziewczyny zabrakło mi czasu. Idzie zima, u nas już sypie śnieg z deszczem. Jak zasypie las, a ten pies jest gdzieś tam uwiązany to nawet jego zwłok się nie odnajdzie gdyby były w zasięgu oka. To wszystko jest za późno!!! Jeszcze chwilę spróbuję się skontaktować z jakimś sklepem tam.
  13. szkoda waszego czasu na te elaboraty. Dla jasności dla wszystkich. Rozmawiałam dzisiaj z osobami, z trzema osobami, w tym dwie bezpośrednio z danej miejscowości, w tym jedna naprawdę prozwierzęca, NIKT nie słyszał o poszukiwaniu ani nie widział ulotek zaginionego psa!! Leśnictwo również. Pani prozwerzęca od razu powiedziała, że tak ostatnio widziała błąkającego się tygryska-boksera, że właśnie mija zupełnie białego psa, ale takiego jak szukamy nie!
  14. [quote name='Paula95']Czy ktoś dałby radę zadzwonić tutaj: [B]Zespół Szkół przy Opolskim Ośrodku Rehabilitacji Dzieci i Młodziezy ORDIM w Suchym Borze tel 77-421-80-04[/B] Ośrodek Szkoleniowo Wypoczynkowy w Suchym Borze ( z opisu wynika że psiolubny) tel. 77-421-97-86 Bardzo proszę... Ja też się tego boję,że ona uciekła kilka dni po przywiezieniu jej, ale w głowie mi się to nie mieści...[/QUOTE] Romawiałam z Ośrodkiem, z p. sekretarką. Obiecała wydrukować ulotki na czarno-białej drukarce (innej nie mają)i rozdać pracownikom dojeżdżającym jak rozwiesić w odpowiednich miejscach. W mailu podałam takie samo info jak do Nadleśniczego. Gdzie jeszcze? zakład oczyszczania, ale jak go ustalić? [B]EDIT.[/B] Rozmawiałam z p. Bożeną z NordicWalking [URL]http://www.nordicwalking.opole.pl/kontakt[/URL] przesympatyczna, ciepła osoba prozwierzęca. Zaoferowała się pomóc jak to tylko będzie możliwe, tj. skontaktuje się ze znajomymi, leśniczym (widocznie znajomy) i pozostałymi. Zapisała sobie mój telefon. Stęknęła głośno, gdy dowiedziała się że to już miesiąc. Powiedziałam, że jest dla nas istotne nawet odnalezienie nieżywgo psa, bo wtedy będziemy wiedziały, że sprawa się zamknęła. Urząd Gminy Chrząstowice, dzisiaj pracuje do 14, za późno, nikt już nieodbiera. Cholera jasna!!
  15. [quote name='malawaszka']już pisałam, ze na tym ośrodku który pogrubiłam już wiedzą i będą tam powieszone plakaty, we wsi żadnych plakatów nie ma...[/QUOTE] malawaszka, wysłałaś imte plakaty, czy mam przesłać im, bo mam go teraz pod ręką na scanie.
  16. [quote name='zula131']Tutaj są kontakty do okolicznych nadleśnictw: [URL="http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/lubliniec"]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/lubliniec/kontakt[/URL] [URL="http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/opole"]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/opole/kontakt[/URL] [URL="http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/strzelce_opolskie"]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/strzelce_opolskie/kontakt[/URL] [URL="http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/zawadzkie"]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/zawadzkie/kontakt [/URL][/QUOTE] Dzisiaj rozmawiałam osobiście przez telefon z Nadleśniczym Nadleśnictwa Opole z p.Dzwonnik [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/opole/kontakt[/URL] tak więc nie dzwońcie do niego z podaniem info, chyba że po uzyskanie informacji co w sprawie słychać. W oparciu o rozmowę telefoniczną przesłałam na wskazany w kontaktach mail zamieszczoną na wątku ulotkę, z podaniem swojego telefonu kontaktowego. W mailu dodałam info, iż pies może mieć na szyi linkę zaciskową ewent. obrożę. Nadleśniczy obiecał wydrukować parę ulotek i wręczyć je pracownikom patrolującym las oraz skontaktować się osobiście z leśniczym z Suchego Boru (tj. leśniczówka w innej miejscowości do której Suchy Bór przynależy. Myślę, że do pozostałych Nadleśnictw wyszukanych przez Zulę, nie ma sensu dzwonić, rejon Suchy Bór należy do Opola. Chyba , że uważacie inaczej. Mam pytanie- do kogo należy nr telefonu podany na ulotce???
  17. tu nie chodzi o ocenę Karmelci i nie za bardzo mnie interesuje co ona powie, tutaj trzeba szukać psa i wszystko zrobić w tym kierunku w miarę możliwości.
  18. [quote name='zula131']Tutaj są kontakty do okolicznych nadleśnictw: [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/lubliniec[/URL] [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/opole[/URL] [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/strzelce_opolskie[/URL] [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/zawadzkie[/URL][/QUOTE] w takim razie ja jutro do tych nadleśnictw zadzwonię z prośbą o rozklejenie ulotek. Ulotkę pobiorę tą która jest na wątku.
  19. wysłałaś im plakat? to może pracownicy tej placówki porozwieszali by w innych miejscach w okolicy.
  20. [quote name='Paula95']Ja pisałam do wszystkich dziewczyn z woj.opolskiego, jakie na mapie dogo znalazłam z prośbą o pomoc, ale martwa cisza... Poker, teraz to wiem... :([/QUOTE] daj listę tutaj do kogo wysłałaś pw. zobaczymy co da się z tym zrobić.
  21. Wpadnie nieduży grosz dla Myszki z tego bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236513-DU%C5%BBE***Z-DU%C5%BBEJ-SZAFY***-Bazarek-dla-Myszki-i-Orlena-do-3-XII[/url] Poker, diabli mnie biorą jeśli chodzi o watek Igi, za mało mam czasu teraz aby zaangażować się na 100% w to poszukiwanie. [B]Dziewczyny[/B], zajrzyjcie z pomysłami na ten wątek do kudłatej Ingi , suczka zwiała z dt i nic tam się nie dzieje [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/221940-Iga-uciek%C5%82a-z-DT!-Pomocy-Suchy-B%C3%B3r-Opole-ratujcie!?p=20053487#post20053487[/url]
  22. tam tylko ekipa na miejscu może coś zdziałać. Czy naprawdę nie ma na dogo ciotek z tej okolicy??? Trzeba coś pomyśleć.
  23. [quote name='Poker']wolę sie nie wypowiadać , bo mnie zbanują.Biedna sunia. Podła kobieta z tej kar. .. jak jej tam :angryy:[/QUOTE] ja w podobnym temacie chciałam napisać, że te dziewczyny które mnie znają, to wiedzą jak mną nosi. Taka bezczynność jak na tym wątku jest- przeraża. Wyciągnęłyście psa ze schronu z dobrymi warunkami, gdzie miała michę żarcia i swój kąt, innego od urodzenia nie znała, a teraz gdzieś po drzewem siedzi jeśli jeszcze żyje. Dziewczyny to jest już ponad miesiąc tej bezczynności, od przyszłego tygodnia idzie zima, a my tu gadu-gadu. Cały problem oparł się na dziewczynie 17-letniej,która spędza całe dnie w szkole i nic nie jest w stanie zrobić. eh.....
×
×
  • Create New...