-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Orlen jest u mnie i nie jest lekko ;) psy oduczyły się nawzajem nakręcać, ale jest problem z wyprowadzaniem. na spacery wyprowadzam je oddzielnie :/ i karmić trzeba oddzielnie (Orlen ze względu na dolegliwości żołądkowe ma specjalistyczną karmę i tabletki, qpa znacznie lepsza, lecz dalej śmierdząca) Obserwuję Niuśka i jest b. wybiedzony, masa mięśniowa znikoma, oczy przymglone i zaczerwienione, a po oczach widać zdrowie psa. Po pierwszym dniu powiedziałabym, że jest to pies wesoły ale nieradosny. Poza tym odzywa się w nim zew tułaczki, wczoraj tuż przed odbiorem z przychodni gwizdnął im z ogrodu między sztachetkami w płocie, akurat trafił na mego TZ, a dzisiaj gdy wracaliśmy z sika ogrodowego- stanął przed schodami i nie chciał iść do domu lecz zrobił w tył zwrot i utknął mi między prętami w furtce tak w połowie. Wystraszyłam się, że go stamtąd nie wyciągnę, ale on jest jak z gumy wiotki i sam się wystrzelił. Idę z nim teraz na obiecany spacer. -
przyszłam do Krysi nacieszyć oko :) Tobiasz jak Pan na włościach, toż to hrabia.
-
Pogotowie dla Zwierząt - SOS Dalmatyńczyki /aktualizacja w pierwszym poście
docha replied to roma_121's topic in Dalmatyńczyk
dla mnie wyblakły dalmatynek. -
Znaleziona bokserka - SOSNOWIEC już w domu :)
docha replied to MiliVanili's topic in Już w nowym domu
sprawdziliście czy jest zaczipowana? -
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
docha replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Ja bym wzięła go do siebie ale mój rezydent nie zgadza się z samcami a więc kaplica. Trochę po spamowałam na wątkach,może Cioteczki przybędą i coś pomogą.On nie może przez zimę być w schronie,wykończy się.[/QUOTE] Anula, myslisz, że wykastrowanego też by nie zaakceptował? On taki malutki drobniutki jest, normalnie serce się kroi. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
nie byłam dzisiaj u Niuśka :/ z pracy jeszcze nie wyszłam, ale cały czas jestem myślami z nim. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Mizianka dla Bonusa :loveu: bądź mocny chłopie :loveu: Poker, to badanie kału powinno być szczególnie pod włosogłówkę, czy wystarczy podstawowe? Wiele razy wcześniej czytałam o robakach pod skórą, ale trochę patrzyłam na to z przymrużeniem oka. No bo jak, robaki pod skórą? -
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
docha replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
jakbym gdzieś na dogo takiego psiaka widziała. -
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
docha replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
jest zaczipowany przez Was? czy był przed porzuceniem? -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
przed chwilą wróciłam od weta. jestem po rozliczeniu. Kał badały dziewczyny wczoraj, nic nie zauważyły, ale chętnie przyjrzę się temu tematowi, zaraz poszukam coś o tej chorobie. W lecznicy uważają, że jest to problem żywienia, zmienili karmę i ponoć jest lepiej. Dzisiaj nie miałam czasu wyjść na spacer z Orlenem, jutro poobserwuję. Jutro również spróbujemy do znajomych uderzyć z prośbą o dt, bo Orlen już za bardzo rządzi w lecznicy. Został przed chwilą osłuchany pod względem serca, nie słychać żadnych szmerów. Gdybym go miała na co dzień dokładnie mogłabym zaobserwować jego dolegliwości. -
[quote name='Anula']Jednak dosyć skuteczne są słoiczki malutkie z jagnięciną,papka,którą podawałam strzykawką to jak by było lepiej kicia była silniejsza,przynajmniej mi się tak wydawało.[/QUOTE] Mi pomysł z papkami ze słoiczków dla niemowlaków podsunęła Kasia od kociego azylu.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[B]Poker,[/B] przeczytałam na wątku Braszki o Twoich zmaganiach z chorobą Bonusa. Rozumiem Waszą bezsilność i chęć walki do ostatniej chwili. Sama wyczujesz ten moment kiedy należy podjąć decyzję ostateczną, uwierz mi. Rok temu przeżywaliśmy dokładnie to samo z naszym kociambrem, była walka do ostatniej chwili, kroplówki w domu, karmienie strzykawką, raz dobrze raz źle. W ostatni tydzień było już tylko źle. Wzięłam swojego ukochanego Maśkę na kolana, słabą kruszynę bez życia i sama podjęłam tą decyzję. Pomógł mi ojciec mówiąc: on nie zasługuje na to żeby się tak męczył (był najukochańszym kotem mego ojca). Byłam z nim w tą ostatnią chwilę w tulona w niego. Po wszystkim wet pokazał mi jego język, była to tkanka prawie martwa i cieszę się ,że to zobaczyłam, teraz wiem, że jego choroba była nie odwracalna, umierałby z głodu. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
no właśnie, poszukam jakiegoś we Wrocku w Klinice. Też myślałam, o badaniu kału, wizualnie nie widać larw. Przede wszystkim zmiana diety i leczenie farmakologiczne. Jutro z wetem na wieczornej zmianie obgadam, dzisiaj mieli godz.'W" i w przelocie Kasi nadmieniłam o qpsku. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
docha replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija']Wczoraj na badania pojechała na czczo i jak wracała na chwilę została sama w samochodzie i.. włamała się do bagażnika, wyjęła z papierowej torby ciasto serowe, skonsumowała, ale bardzo elegancko - nawet okruszek nie została, tylko tacka aluminiowa wylizana :D Baaardzo była z siebie zadowolona [/QUOTE] pokazała pierwszy stopień samodzielności :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
byłam na spacerze z Orlenem i....coś jest nie tak. Przede wszystkim rzadka, cuchnąca qpa- wczoraj został odrobaczony. Podejrzewam jakiś nieżyt jelit. Poza tym na początku spaceru jest rześki i szczęśliwy, później jakby się męczył lub wręcz nudził. Szedł obojętnie i ziewał. Spacer nie trwał długo ok.30 min. Niepokoi mnie jego zadyszka. Wiem o trzech przypadkach, w których pies dyszy: 1. z gorąca 2. ze stresu 3. ze zmęczenia. Pierwszy i drugi przypadek odpada, zostaje zmęczenie, ale nie po 30 min. spokojnego spaceru. Chyba powinnam poszukać psiego kardiologa. -
[quote name='go-ja']dzisiaj w UWADZE o 19.50: [url]http://www.youtube.com/watch?v=ghjHBkGXeAs[/url] O panu, któremu odebraliśmy krowy.[/QUOTE] czy mam rozumieć, że temu facetowi prokuratura oddała krowę i byka?
- 540 replies
-
[quote name='go-ja']Kolejna tragedia psów: [url]http://ekostraz.pl/portal/ludwikowice[/url][/QUOTE] myślałam, że to ludwikowice pod legnicą. To jest okropne, go-ja powiedz, że zgłosiliście do prokuratury.
- 540 replies
-
martwię się o niego, bardzo.
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
docha replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
fajnie im tam na trawce, psie życie :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
wczoraj było pierwsze spotkanie z ewentualnym ds. Wyszło kiepsko. Zabrakło chemii między Orlenem a Panią, która jest b. pro zwierzęca, ale nie wypływały z niej dodatnie fluidy do Orlenka. Pies na dzień dobry obszczekał ją nieprzyjaźnie, po czym skulony wyszedł z pomieszczenia, była chwila konsternacji. Po pierwszych minutach wiedziałam, że to nie to, chociaż jeszcze z panią miło mi się rozmawiało z 2 godz. Orlen miałby u nich bardzo dobre życie, ale czy byłby szczęśliwym psem? Czuję, że nie. Wygląda na to, że pani szuka spokojnego kanapowca. [B]ps[/B]. rozmyślam sobie o tej wczorajszej wizycie i tematach na niej poruszanych. Całe szczęście, że Orlen nie zaznał smaku schroniska, ominęła go trauma tamtego miejsca, obserwując go wiem, że toczyłby z psem dominantem ciągłe walki. Orlen nie jest zaczepny (to zaobserwowała również trenerka) ale zaczepiany pokazuje, że również posiada zęby. Takiej postawy to go zapewne życie nauczyło. -
[quote name='lilk_a']na razie zapytałąm czy w ogłoszeniu można podać nr Jamora , czekam na odpowiedz[/QUOTE] Lilka, myślę, że powinnaś podać swój nr telefonu. Z opisów Jamora znamy Samiego, a tu opierałabym się na Twojej wrażliwości i wyczuciu w rozmowie z ewentualnym chętnym. Na marginesie, wczoraj miałam pierwszą w swym życiu rozmowę z potencjalnymi chętnymi do mojego podopiecznego, było ciężko, ale cieszę się ,że tam byłam, bo osobiście widziałam i wyczułam, że to nie to.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Uczę się wstawiać zdjęcia [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/195/50014706.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9880/50014706.jpg[/IMG][/URL] Orlen rozmawia z trenerką ;) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Anulo, nie niepokój się :) wczoraj na placu Orlen miał godzinną zabawę, trenerka obserwowała jego reakcję na zabawę z człowiekiem, czy ma chęć zabawy. został sprawdzony pod względem zabawy z dzieckiem, były psy za siatką warkoczące. Wszystko było spontaniczne, wesołe bez żadnej dyscyplinującej tresury. nawet przez tunel nie przebiegł, parę razy przez płotek przeskoczył i raz na podeście biegnąc za zabawką. Później poszliśmy na niedługi spacer do lasu miejskiego. Mój mąż na swą odpowiedzialność póścił go luzem, Orlen trzymał się nas na odległość do 1,5 m nie odchodził. Najgorszy problem mam z tym, że on upatrzył sobie nas za właścicieli, a w moim mężu jest zakochany. dzisiaj nie mogłam spać przez to wszystko.naprawdę mam rozdarte serce. Już nawet przeanalizowaliśmy wszystkie za i przeciw, i wszyłoby pozytywnie ;), ale ta cieczka Dośki, która będzie się ciągnęła jeszcze z 3 tyg.