Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. [quote name='xxxx52']Bez sprawdzenia ,jak sie Samsung zachowuje we warunkach domowych ,w sytuacjach dnia codziennego,na spacerze pomiedzy innymi psami ludzmi i dziecmi .jak zachowa sie pies w sytuacji ,np.jadacego rowzysty,biegnacego czlowieka ,dziecka,wozka dzieciecego,otoczony dzwiekami pisku kol, dzwieku traktoru ,motocykla ,podczas jazdy autem(wczesniej mial ogromny strach) itp. nie nalezy adoptowac psa,gdyz ten pies jest na etapie "raczkowania"[/QUOTE] na to wszystko co wymieniłaś Sami reaguje właśnie mało pozytywnie, ma ogromny lęk zakodowany głęboko w łepetynie, jemu człowiek nie sprawia radości. On chyba nawet nie potrafi bawić się z człowiekiem.
  2. [quote name='holmina']a co sie stało Fifiemu????[/QUOTE] Fifi złamał łapkę w trakcie swoich ćwiczeń.Bardzo niefortunne złamanie. Przeszedł dwie fatalne operacje w kraju, które pogorszyły jego stan zdrowia. Wrócił z kliniki czeskiej, gdzie przeszedł trzecią operację- mieli mu naprawić tą łapkę. Czas pokaże jak będzie.
  3. Prześwietlenia Orlenowi nie będę zlecać, bo nie widzę takiej potrzeby. Odrobaczenie przegapiłam ja, myślałam że to zrobili i nie przypominałam o tym. Jutro wieczorem będę rozmawiała z prowadzącym wetem i poruszę wszelkie podpowiedzi Anuli. Od Kasi dzisiaj się dowiedziałam, że morfologię podstawową miał robioną i była prawidłowa, dlatego przystąpili do zabiegu (pewnie dla speców to jest oczywiste i nie informują na bieżąco ;). Orlen wczorajszą nockę przespał w pościeli i nieźle chrapie, dzisiejszą zapewne również. Dzisiaj byliśmy na pierwszej lekcji nauki posłuszeństwa. No cóż? pracy nad nim jest bardzo wiele. Nauka musi być prowadzona na smakołyki (kiełbaskę:)) ,na zabawkę jest znudzony i nie chętnie pracuje. Zdjęcia z dzisiaj prześlę do Anuli z prośbą o ich wstawienie.
  4. rozumiem, że nie miałyście kontaktu z wetka bo dzisiaj sobota? czy w ogóle nie macie z tą lecznicą kontaktu?
  5. oczywiście, masz rację. typu rasy doszukuję się ze zwykłej ciekawości- tak już mam ;) przeziębienie mogło się pojawić wcześniej, bo przed przywiezieniem go do przychodni miał już ciepły nos i charakterystycznie dyszał. doktor na moją prośbę osłuchał go, płuca miał czyste. Po kąpieli nie wychodził na dwór, miał kastrację, później dzień dochodził do siebie. pierwszy raz na dwór wyszedł wtedy gdy pisałam na wątku, że grabił liście na ogrodzie. Wyjścia nie są długie, bo boją się go tam zostawiać samego bez opieki. To co mnie nie pokoi to łzawiące oczy, ciepły, ale wilgotny nos, ciepłe uszy, ciągłe dyszenie,qpa śmierdząca i słabo ukształtowana, przysiadywanie jakby saneczkował. W poniedziałek będzie odrobaczony, sprawdzą gruczoły o kołoodbytowe i poproszę dla swej spokojności, o badanie krwi. Aniu o jakim koszmarze piszesz?
  6. może to będzie nawet bdt, zobaczymy, małżeństwo już z dziećmi poza domem. W poniedziałek mają pzryjść do przychodni, p. Kasia sprawdzi reakcję psa. Anula, pisałyście o umowie na dt, bardzo proszę którąś z dziewczyn o przesłanie mi umowy przed adopcyjnej. Sprawy dość szybko idą do przodu, chciałabym być zabezpieczona. Orlen, ma podwyższoną temperaturę, chyba jest przeziębiony. W poniedziałek poproszę doktora o podstawowe badania krwi. Może uda mi się jutro, albo w tygodniu, sprawdzić go u pani szkoleniowca pod względem posłuszeństwa i ewentualnym agility. Pomyślicie, że zwariowałam z tymi sportami, ale wychodzę z założenia, że psom które mają predyspozycję ku temu, należałoby dać tą możliwość, a jednocześnie jest to fajne hobby dla opiekunów. P.szkoleniowiec-Agnieszka-przychyla się ku rasie Orlena: owczarek pirenejski i chyba ma rację :) Spójrzcie na te zdjęcia w blogu o.pirenejskie [url]http://sundayivigo.blox.pl/html[/url]
  7. Plan B zrealizowany,tj. Orlen przeprowadził się na weekend do p.Kasi, która swoją rezydentkę przeniosła na ten czas do swojej mamy. Takie korowody, ale wszyscy są zadowoleni. Orlen znowu ścisnął mnie za serce, bo jak się rozstawaliśmy, siedział z tymi wielkimi swoimi oczami i głośno szczekał za nami (qrcze!) W poniedziałek ma szansę pójść na dt. zobaczymy jak się sprawy potoczą.
  8. [quote name='Poker']może lepiej domek bez małych dzieci?[/QUOTE] Orlen ma super podejście do wszystkiego co się porusza, problem jest tylko z tymi zabawkami. Teraz chwilowo jest u mnie, niestety sytuacja zmusza do wykorzystania planu awaryjnego. Moja Dosia i Orlen i wszystkie kociambry (jakie one zrobiły wielkie oczy na jego widok:)) cudownie się zapoznały, niestety żądza cieczkowa jest silniejsza. Dosia zachwycona, że jej przyprowadziliśmy absztyfikanta, a Orlenowi wcale to nie jest obojętne. Psica została odizolowana, a pies posmutniał, łazi i popiskuje pod jej drzwiami. Biednego psa nakręciliśmy;). Poza tym jest cudownym psem domowym. wytarzał się na dzień dobry w pościeli, a teraz grzecznie siedzi przy moich nogach. Co ciekawe nie chce jeść żołądków kurzych, natomiast zna smak skrzydełek. Żadne krakersiki i smaczki psie- nie bierze do pycha. Gdy nałożyłam do michy żarełko podszedł pierwszy kot, Orlen grzecznie poczekał. Dziwny jest, bo jego zachowanie nie jest wyuczone lecz bardziej instynktowne. Chodzenie na smyczy jest byle jakie, ale zaczyna reagować na stój przy krawężniku, do tego dodajemy równaj noga ( tak bardziej zachowawczo, aby się osłuchał). Zostawiłam aparat foto w biurze, szkoda bo pokazałabym Wam jak wyleguje się w pościeli z "panem". ps. z tą łapką wczoraj to nie zrozumiałam. okazało się, że Orlen miał coś na łapie przedniej między pazurkami, doktor wczoraj chciał mu to dokładnie obejrzeć i dostał zębami po dłoni. Dzisiaj wyciągnął mu wbite źdźbło trawy, które było już w ranie zasklepionej i zaropiałej. Musiało to go boleć. Idę realizować plan B.
  9. gdzieś mam, jutro poszukam, raz miała gatki na sobie to je porozrywała, po tym kupiłam jej jeszcze jedne i leżą zapomniane. Anulu będziesz miała czas wstawić to zdjęcie naszego niuska na foto bazar. ja zawsze pomagam amstaffom, a i niusiek się rozreklamuje.
  10. dzisiaj mam nie najlepsze wieści o charakterku młodzika :cool3: Orlen jest bardzo zazdrosny o swoje zabawki, do tego stopnia, że dopadł staruszka rezydenta, który nie opacznie zbliżył się do piszczącego bumeranga, a weta chwycił za rękę, gdy ten również chciał mu zakosić jakąś łapkę dla innego psiaka. P. Kasia uważa, że nie jest to zachowanie agresywne lecz obawa przed stratą. On prawdopodobnie nie obcował z zabawkami i teraz mocno je pilnuje. Tak więc skłaniam się do poszukiwań domku jednak bez dodatkowego zwierza. Jutro, z braku alternatywy, około południa bierzemy bratka do siebie, aby nie przesiedział w przychodni pustego weekendu. Nie wiem jak to wyjdzie, bo moja sucz jest w trakcie cieczki. W razie czego mamy, trochę naciągnięty, plan zastępczy;)
  11. i sami taki jest
  12. bardzo bym chciała, szkoda mi tego psiaka, tak mocno chce żyć.
  13. Anula, do Homera to ja zawsze zaglądam i również jestem z nim choć wirtualnie, jednak ostatnio martwię się bardzo o Ząbala, czy przetrwa zimę.
  14. odwiedzają homerowego psiaka :), trzymaj się tam dzielnie misiaku
  15. rozumiem, że w danej miejscowości jest przechowalnia, a nie ma schroniska, bo jeżeli jest jedno i drugie to nie rozumiem tej ekonomii.
  16. [quote name='bogusika1']:pJestem na wezwanie slicznego Orlena,a co z tym domkiem?:cool3:[/QUOTE] domek się szuka :)
  17. Anula, mam prośbę. Chciałabym abyś pomogła mi i wstawiła do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/217513-OSTATNI-DZIE%C5%83-!-fotoBazar-do-kalendarza-dogo!!!-do-25.11-g-00.00?p=18078409#post18078409[/url] zdjęcie Orlena, ja zapłacę dziewczynom za bazarek. Myślę o zdjęciu "Orlen w kloszu -uśmiechnięty" , co Ty na to?
  18. co raz częściej pojawiają się przechowalnie, co to jest? kto za to płaci? czuję, że to jest jakiś biznes :/
  19. czytałam, że dziewczyny jadą do niego w sobotę na cięcie kołtunów. zobaczymy co będzie.
×
×
  • Create New...