Jump to content
Dogomania

eneda

Members
  • Posts

    664
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eneda

  1. [quote name='róża-vendetta']chętnie "rozprostuję trybki" na tym chłopaczku.......:diabloti: (...)[I]wczoraj upadł kij, minie kilka dni nim wyleczę ramię szybki był jak błysk dopadł mnie i gryzł nim podniosłem kamień ...uuuuu wierny oddany tresowany druh taki przyjaciel starczy mi za stu[/I] jacek skubikowski (jedyny hotel w mieście-[B]zły pies[/B][/quote] prawa autorskie do mojej różyczki są zastrzeżone:angryy::mad: [chyba że róża wyrazi zgode] :eviltong:
  2. Piszę do wszystkich osób zajmujących się adopcjami. Uważajcie na chłopaka, który szuka dla dziewczyny czarnego psa. - W wigilię zgubił sukę, którą pozostawił Z CIECZKĄ przed sklepem bez smyczy. Miałam zgłoszenie gdzie suka później się błąka, dzwoniłam do niego, ale nie miał widocznie zamiaru ani jej szukać, ani robić ogłoszeń. Ja prosiłam o jej zdjęcia i też nie raczył mi przesłać. -niedawno ktoś wyadoptował mu psa o imieniu "Węgielek" i "podczas imprezy wystraszył się czegoś spadł z drugiego piętra i połamał sobie kręgosłup". Teraz ten chłopak szuka szybko nowego czarnego psa dla dziewczyny ["obojętnie jakiego"]
  3. Piszę do wszystkich osób zajmujących się adopcjami. Uważajcie na chłopaka, który szuka dla dziewczyny czarnego psa. - W wigilię zgubił sukę, którą pozostawił Z CIECZKĄ przed sklepem bez smyczy. Miałam zgłoszenie gdzie suka później się błąka, dzwoniłam do niego, ale nie miał widocznie zamiaru ani jej szukać, ani robić ogłoszeń. Ja prosiłam o jej zdjęcia i też nie raczył mi przesłać. -niedawno ktoś wyadoptował mu psa o imieniu "Węgielek" i "podczas imprezy wystraszył się czegoś spadł z drugiego piętra i połamał sobie kręgosłup". Teraz ten chłopak szuka szybko nowego czarnego psa dla dziewczyny ["obojętnie jakiego"]
  4. Piszę do wszystkich osób zajmujących się adopcjami. Uważajcie na chłopaka, który szuka dla dziewczyny czarnego psa. - W wigilię zgubił sukę, którą pozostawił Z CIECZKĄ przed sklepem bez smyczy. Miałam zgłoszenie gdzie suka później się błąka, dzwoniłam do niego, ale nie miał widocznie zamiaru ani jej szukać, ani robić ogłoszeń. Ja prosiłam o jej zdjęcia i też nie raczył mi przesłać. -niedawno ktoś wyadoptował mu psa o imieniu "Węgielek" i "podczas imprezy wystraszył się czegoś spadł z drugiego piętra i połamał sobie kręgosłup". Teraz ten chłopak szuka szybko nowego czarnego psa dla dziewczyny ["obojętnie jakiego"]
  5. Zojka, która zaginęła wygląda tak: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3391/zojka.jpg[/IMG]
  6. Od przyszłego tygodnia chciałabym zacząć robić regularnie wizyty poadopcyjne. Marzy mi się sprawdzenie każdego psiaka choć jeden raz.
  7. Co do Róży wolałabym zaczekać. Pamiętam ją jeszcze za czasów PUKU, kiedy byłam w schronie, każdy jeden człowiek zbliżający się do niej powodował pienienie się jej i rzucanie przez kraty. Oswajałam Róże ponad miesiąc czasu, w końcu zakochałyśmy się w sobie bez granic :loveu::loveu::loveu::loveu: Sunia stała się łagodna, lecz nie tolerowała mężczyzn, na szczęście Tomek wkroczył do akcji i również z dużą cierpliwością i czasem pokazał jej, że facet też człowiek:evil_lol: Róża kilka dni temu rzuciła się na spacerze na mojego tż, nie z agresji ale z instynktu obronnego. Sunia nie pozwoli nikomu do mnie podejść [no chyba, że to Tomek]. Mimo takiej przemiany, uważam, że nie jest jeszcze gotowa do adopcji. A jeżeli osoba chętna się znajdzie to tylko osoba DOŚWIADCZONA, która będzie przyjeżdzała regularnie do schroniska i pracowała tam, oswajała do siebie RÓŻĘ.
  8. Podaje namiary do ogłoszeń. [email]m.eneda@wp.pl[/email] 791533440
  9. Kot Sylwester, który został wyrzucony na klatkę schodową i którego zgarnęłyśmy z andzią ma szanse na DS ....problem w transporcie Kielce - Warszawa. Jakby ktoś słyszał o transporcie proszę dajcie znać. Co do namiarów na psiaki schroniskowe możecie też podawać do mnie.
  10. Kot Sylwester, który został wyrzucony na klatkę schodową i którego zgarnęłyśmy z andzią ma szanse na DS ....problem w transporcie Kielce - Warszawa. Jakby ktoś słyszał o transporcie proszę dajcie znać.
  11. Dziewczyny więcej entuzjazmu!! To, że były zmiany w schronisku to nic dziwnego...pewnie jeszcze będą niejedne, po to aby stworzyć super ekipę działającą sprawnie na rzecz zwierzaków. Na razie moim skromnym zdaniem ekipa jest przednia, opiekunowie zwierzaków z rewelacyjnym podejściem do zwierzaków, miłością. Były osoby, które twierdziły, że dajemy za dużo miłości zwierzakom czy się wkurzały, że psy sikają, ale już nie ma, takie wykluczenie osób uważam za normalne. Jestem zadowolona z tej ekipy, która jest i myślę, że zwierzaki też:) "Władzę" wiedzą, że jesteśmy zdolni do wielu :):):) Ja obiecałam tym psiakom, którymi się zajmuję, że dopilnuję, aby znalazły kochane domki i zrobię wszystko, żeby słowa dotrzymać. NIE MOŻEMY SIĘ PODDAWAĆ, NAJWYŻEJ ZNOWU WYJDZIEMY NA ULICĘ I ZNOWU RZĄDZĄCY NAS USŁYSZĄ. NIE MOŻEMY SIĘ PODDAĆ DLA DOBRA TYCH PSIAKÓW, GDZIE WŁOŻYLIŚMY WIELE PRACY I NIE POZWOLĘ ABY KTOKOLWIEK TO ZNISZCZYŁ!!!
  12. Sunia niestety bardzo źle znosi pobyt w klatce. Wczoraj na moich oczach wygryzła metalowy drut!!! Dostała środki uspakajające, widać że już rodziła.
  13. Blanka ma maksymalnie półtora roku. Najprawdopodobniej ta ciąża była z 2 cieczki.
  14. [quote name='Kashdog']W środę postaramy się przybyć do schroniska. I tak się tutaj zapytam-które psy najbardziej potrzebują zdjęć? Wiem, że wszystkie, ale na pewno nie uda mi się ich wszystkich obskoczyć. I zaraz puszczam pw do Agnieszki ;)[/QUOTE] Moim zdaniem w pierwszej kolejności fajnie byłoby obfocić i ogłosić sunię po sterylkach. Szkoda, żeby po zdjęciu szwów znów trafiły do zimnych boksów, a poza tym wiadomo, że najbezpieczniej wydawać sunie już po zabiegach.
  15. Andzia zgodnie z rozmową telefoniczną podaję imiona psiaków takie jakie mają w schronisku i na które zaczynają reagować, oraz dodatkowe informację. 1. Baranek został ochrzczony jaki Misza [Kamilii się przyśniło takie imię]. 2. Niunia. Wpychająca się non stop na ręce i dająca buziaki. 3. Rita. [nie miała imienia, niech zostanie Rita - ładnie :) ]. 4. Ja na uszko mówię Misiek, ale on ma mnóstwo imion: 5. Na razie to Baranek. 6. Boksiu. 7. Negra, pies idealny do dzieci! 8. Mister. 9. SISA. 10. Myszka. 11. Nie ma jeszcze imienia. Robi postępy w oswajaniu, podchodzi już do głaskania i merda ogonkiem, ale jeszcze niepewnie. 12. Imienia brak. 14. Tymek. 15. Imienia brak. 16. Bona 17. SUŃKA JUŻ W DS:) 20 .Wiluś 21. Mika. 25. Czekoladka [mimo, że to chłopak ;)]. 26. Gwiazdka. 32. To jest sunia, jeszcze nie ochrzczona. 33. Ścięgno. 34. Zdjęcie było wyżej, sunia w DS. 35. śnieżek. 37. Teri. 40. Temida. 41. Buskowianka. 50. Lisek. 51. Kropka. 52. Strzałka. 53. Frania.
  16. Słodkokwaśna dziękuję za miłe słowa i obiektywne zdanie relacji z pracy w schronisku :) Co do przyjęcia darczyńców staramy się z Agą to robić jak najlepiej, Tomek nam pomaga, jeżeli to my przyjmujemy dary zawsze proponujemy oglądanie psików czy podanie im smakołyków. Nie wiem kto "przyjmował" dary w poniedziałek i co znaczy, że bardzo chłodno został darczyńca potraktowany.
  17. Blanka i Rudzia są gotowe do adopcji. Super byłoby, gdyby po zbliżającym się zdjęciu szwów poszły do domków [żeby znów nie trafiły do zimnych boksów :( ]. Obie są niesamowitymi wesołymi, pieszczochami :) Sisa również zrobiła duży postęp. Pamiętam kiedy ją dotykałam, a ta siusiała pod siebie i przewracała się brzuchem do góry, spacery wyglądały podobnie. Teraz niunia już ładnie śmiga na smyczy a głasków sama się dopomina:) Problem jeszcze jest z Inez, ponieważ nie da się namówić na spacer, ale to jeszcze kwestia dni. Największy jednak jest problem z Blanką. Blanka na moje oko ma lęk separacyjny. Blanka chodzi za człowiekiem krok w krok, kiedy zostaje sama wszystko niszczy dookoła, drapie przeraźliwie w drzwi, cały czas sprawdza czy ktoś jest, bardzo boi się samotności. Przyszły właściciel powinien o tym wiedzieć, żeby nie było po adopcji, że sunia zniszczy sprzęt domowy i trafi na ulicę.
  18. Wstrząsnęła mnie informacja o Farbce. Dziękuję domkowi, że pozwolił jej odejść ze świadomością, że była kochana i ktoś po niej zapłakał. Ewab niestety to ja dostałam telefon koło 9 od Twojego TŻ z pytaniem czy jestem w schronisku, bo psy nie mają jedzenia. Ten dzień miałam mieć wolny. Potem zadzwoniłam koło 12 i Twój TŻ powiedział, że psy nakarmił wraz z wolontariuszami. Ewidencja źle wpływa na zwierzęta, ponieważ mamy zakaz przenoszenia ich. Dziś Twój Tż również dostał "ochrzan", za to, że wczoraj wieczorem przeniósł trzęsącego się małego psiaka, leżącego na zimnie, bo współlokatorzy nie chcieli go wpuścić do środka. Więc Twój Tż przeniósł go do szpitalika, gdzie miał ciepło i mógł się wreszcie najeść do woli. W schronisku w sobotę były administratorka i kierowniczka. Tż Ewab naprawdę odwala kawał dobrej roboty i nigdy nie czeka na oklaski. Gratuluję podpisania umowy.
  19. [quote name='Eruane'] A i jeszcze przy okazji, zajmując się sprawą pewnego psa gryzącego po adopcji, dowiedziałam się, że przy Warszawskiej chyba ktoś ma na tymczasie (?) psa od Ciebie, Enedo, i już go nie chce dłużej. Nie wiem za bardzo o co chodzi, ale przekazuję, bo pewnie ważne. Pies jest po wypadku. Tylko tyle wiem - jak będzie trzeba popytam. [/QUOTE] Eruane za czym cokolwiek napiszesz proszę dowiedz się dokładnie. Kobieta z Warszawskiej wzięła sama psa do siebie [ktoś jej przyniósł do pracy], miała go ponad rok i teraz go wyrzuciła na mróz, bo jest w ciąży. KTO POWIEDZIAŁ CI, ŻE TO PIES JEST ODE MNIE?? Ewab dostała zgłoszenie o psie powypadkowym, pojechałam na miejsce z jej tz i okazało się, że psa znam. [ ta osoba już porzuciła jedną sunie, która jest u mnie, potem wzięła chorego kota do weta i powiedziała, że go nie odbierze, zajął się nim TOZ]. Ta osoba jest słynna, że bierze zwierzęta, a potem wymaga od innych. Tego psa też mi kilka razy wciskała, dlatego go poznałam. Zawieźliśmy do 4 łap, tam lekarka zadzwoniła i "właścicielka" powiedziała, że go odbierze, po czym jednak się rozmyśliła. Prosiłam prezesa ŚTOZU o skierowanie tej sprawy na policję.
  20. [quote name='Eruane'] Enedo, dla mnie poświęceniem jest przyjazd na jeden dzień w tygodniu z racji pracy od rana do wieczora. Przy tym ze schroniska gnam do swoich zwierząt, które ktoś musi wyprowadzić i nakarmić, pobabrać się w gówienkach też muszę - to odnośnie tego, za co niektórzy szanuja ludzi ;). Oprócz tego mam masę telefonów w sprawie psów po adopcjach z problemami, muszę do nich jeździć i niezawsze jest to przyjemne, a na pewno męczące. Nikt tego za mnie nie zrobi. Nie zostawię pracy, żeby Wam pomóc w tygodniu, bo z czegoś muszę wyżywić moje zwierzęta. Inni też mają obowiązki. Który pracodawca da Ci ot tak wolne w tygodniu, żebyś mogła "uprawiać" wolontariat? I nie zapominajmy, że poza schroniskiem są kolejne psy, wolontariusze muszą pomagać też im, jest zima. Czy ci wolontariusze też są źli? [/QUOTE] Wolontariusze są wspaniali i wielokrotnie to powtarzałam. Mówię teraz o pracownikach schroniska, bo wolontariusze to pomoc dodatkowa, jak są to jest super, ale jak ich nie ma to nie będziemy czekać na ich pomoc tylko działać. Eruane nie tylko ty masz obowiązki wyobraź sobie:) Też mam stado zwierzaków, dom, szkołę..... Mnie chodzi tylko o to co napisałaś kilka postów wyżej, że w 2 osoby ogarniacie 500 zwierząt. Są 2 razy nakarmione, wyprowadzone i nie potrzeba wam całego dnia, dlatego proszę Cię o pomoc. Przyjdź w weekend, dzień świąteczny, poświęć 1 dzień, aby nam pokazać jak powinno się zorganizować pracę. Tutaj osoby z dogo i nie tylko poświęcili tygodnie na pomoc dla psów z dymin. No chyba, że te 500 zwierząt to nie były psy??
  21. [quote name='Eruane']Piszesz, jakbyś tylko Ty pracowała w schronisku. Czy to prawda? Bo jeśli tak to tak być nie powinno. Powinien być wyraźny podział ról i obowiązków, żeby jedna osoba nie robiła wszystkiego. [/QUOTE] Nie, pracowałam sama za czasów puku. Teraz pracuję z bardzo pracowitą Agnieszką i chwała jej za to :) W wolnym czasie pomaga tż ewab, ale on głównie działa "w terenie". Pracowników w schronisku jest 5, 2 opiekunów zwierząt [tylko oni pracują przy psach]administratorka, dozorca, kierowniczka - wolontarystycznie i dojeżdzająco.
  22. Pod nr tel do P.Opałki wiecznie nie można się dodzwonić :cool3:
  23. [quote name='andzia69']Eneda - ten psiak wczoraj poszedł do domu w Bodzentynie;) [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/64d06f8bacb9273de4892ce04d90032f,10,19,0.jpg[/IMG] ...[/QUOTE] andzia jeżeli mnie zdjęcie nie myli, to jest sunia, którą przeniosłam wczoraj z cieczką do boksu do drugiej suni i nadal jest w schronie.....
  24. [quote name='PawelParos']bez sensu szczepić skoro są na bank zarobaczone, przecież takim sposobem nie ma pewności że wytworzą się przeciwciała a co za tym idzie jeden chory psiak i epidemia gotowa...to jest wetka jakas narzucona czy Wasza?dziwna jakas ta "akcja"[/QUOTE] Wetka została wybrana przez osoby decyzyjne, tj. zarząd stowarzyszeń.
  25. [quote name='agnieszka24']Tomek ma dar - psiaki bardzo go kochają, skruszył już nie jedno psie serduszko :) illo psiaczka z 49 trzeba jeszcze poobserwować. Napewno nie damy go do domu z dziećmi. On bardzo różnie reaguje na obcych - jednych oszczekuje, a przed wetką schował się do budy i nie chciał wyjść. Musiałyśmy z ednedą wejść do niego, żeby go zaszczepić - zawsze się cieszy gdy nas widzi :) Nie wiem czemu wetka najpierw zdecydowała, żeby szczepić psiaki.. Tydzień różnicy by nie zrobić, a część psów wymaga natychmiastowego odrobaczenia, bo ma tasiemca :shake:[/QUOTE] Mnie też szczerze mówiąc to się nie podoba. Psy są zapchlone, zarobaczone i zaczęłabym od tego, a potem szczepienie....takto jest mała część odpchlonych i mała część zaszczepionych....idzie się pogubić...
×
×
  • Create New...