Jump to content
Dogomania

marta9494

Members
  • Posts

    906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta9494

  1. Jeszcze nie znalazła?Kurde myślałam,że jak cisza,to ona już dawno swój zmarszczony tyłek gdzieś grzeje w domku:(
  2. [quote name='bakteriakoli']Twoja wina niestety :( Co mozna zrobić, jak przyjdzie dziecko wziąc psa na smycz, nie odsyłac go nigdzie, bo nie masz pewności, że kiedyś jak go spuścisz z oczu to nie skoczy na chłopca. Trzymasz psa na smyczy, tak, zeby chlopiec czul sie bezpieczny i poproś go, aby rzucał w kierunku psa smakołyki, potem jeśli troche się unormuje moze spróbować podac mu z reki. Kiedy szczeka na chlopca mowisz "nie" czy inaczej go karcisz, kiedy sie uspokaja dajesz mu coś dobrego do jedzenia. Musisz sprawić, zeby wizyty chlopca kojarzyly sie psu z czyms przyjemnym. Mozesz spróbowac w ten sposob, innego nie widze. Nie wiemy dokladnie co sie pomiedzy nimi stalo.[/QUOTE]Zgadzam się w całej rozciągłości.Po wejściu do Ciebie do domu chłopiec nie powinien zagadywać psa ,ani na niego patrzeć.Później jak pisała bakteriakoli pomalutku,powolutku ze smakami.Nie powinnaś zostawiać psa po zabiegu sam na sam z dzieckiem.Choćby dlatego,że to mały mógłby niechcący coś zrobić psu.Dobrze ,że skończyło się na warczeniu i nie ucierpiał ani dzieciak,ani pies.
  3. Mi poprostu szczęka opadła,bo pan wyglada na typowego menela.Jest bardzo sympatyczny i naprawdę widac,ze kocha swojego psa,a pies jego.Wyglądałam dzisiaj za nim.Jak tylko sie pojawi na horyzoncie strzelę im fotkę i wstawię.Z przyjemnością dałam mu pieniądze i karmę dla psa.Pies nie dość,ze zjawiskowy(oczy mnie powaliły)to naprawdę zadbany.Jak wróciłam do domu to sobie przypomniała o tym onku,co go autem do nas nad staw przywieźli "własciciele" i pies sie błąkał kilka godzin dopóki go nie wzięłam:(
  4. Cześć Duszka:)Widzisz?Słonko pomału wyłazi i dla Ciebie.:)
  5. Śpij Duszko smacznie,jutro nowy dzień i nowe nadzieje.
  6. Załatwcie tego starego babiszona,trzymam kciuki z całych sił.Gdybym mogła jakos pomóc,ale jak???Nie jestem ani prawnikiem,ani bandziorem.Bo jakbym była chociaż bandziorem,to baba juz by w lesie na golasa do drzewa przywiązana stała,po kolana w mrowisku!!!
  7. A ja z wygladu to bym była grzywaczem,bo w ludzkim wcieleniu też gęstość moich włosów jest jakby to okkreślić...mizerna:DA z charakteru,to chyba duzym kundlem,takim spokojnym do czasu.
  8. No to może opiszę coś na pocieszenie..Przed chwilą wróciłam ze spaceru z moimi sukami,moment przed wyjściem zauważyłam tzw."żula"który wyciagał coś z naszego śmietnika.Towarzyszył mu piękny pies(sunia)Zadbana,okrąglutka(nie mylić z tłusta)wyczesana.Wzięłam 10 zł i karmę suchą i wyszłam dać temu dziadkowi.Okazało sie ,ze psa przygarnął,porobił szczepienia(pokazał mi książeczkę)Codziennie wychodzi z nią na spacery(wtedy zbierają razem złom)Suka ma 4 lata nigdy nie rodziła i nie będzie.Pies podczas naszej rozmowy siedział wpatrzony w pana jak w obrazek.Dowiedziałam sie ,że Soni(bo tak ma na imię)nie smakuja [URL="javascript:void(0)"][COLOR=#008000]ryby [/COLOR] [COLOR=#008000][/COLOR] [/URL]i ziemniaki:)Byłam w szoku jak z reklamówki wyciągnał szczotki do czesania psa!Jak będzie tedy przechodził,to mu zrobię zdjęcie.Nie uwierzycie!Nie trzeba więc byc super bogatym żeby zapewnic psu miłość.Patrząc na tego":żula"przypomniałam sobie jak ze dwa czy trzy lata temu, podjechało do nas nad staw wypucowane autko i własciciele wypuścili onka nad stawem po czym sobie odjechali!Daje głowę,że możliwości i warunki do posiadania psa mieli[URL="javascript:void(0)"] [COLOR=#000000]o niebo lepsze niż ten dziadziuś.Suka piękna,mieszniec huski i onka.Dziadek zaniedbany w obdartych ciuchach,a pies z piekna obrożą i smycza,przy obrozy przywieszka metalowa,że szczepiony przeciw wściekliźnie i mały dzwoneczek:)Szczęka mi opadła.Teraz za każdym razem jak ich bedę widzieć to cos temu dziadziowi podrzucę:)[/COLOR] [COLOR=#000000][/COLOR] [/URL]
  9. Witaj Duszko w deszczową ,brzydką niedzielę.Mam nadzieję,że słońce,które wyjdzie zza chmur po tych ulewach zaświeci i dla Ciebie.
  10. To jest właśnie najsmutniejsze.Człowiek bez skrupułów potrafi porzucić zwierzę,które jego by nie zostawiło.Jak byłam mała,to na nasz skwer przychodził starszy pan z ON-em.Po kilku miesiącach dowiedziałam się,ze pan zmarł,a za kilka dni umarł też pies.
  11. Jeśli to prawda,to...HURRAAAAA!
  12. Szkoda psa i tyle.Przez źle sporządzony dokument wszyscy maja związane ręce:(
  13. Mnóstwo jest takich historii.Dlatego mnie wkurza jak widzę kolejnego psa porzuconego,bo wakacje...Mieszkam akurat w takim miejscu,gdzie bardzo często ludzie porzucają psy przed urlopem.Wtym roku też się szykuję na przetrzymanie jakiegoś biedaka ,póki nie znajdę mu domu,ehh
  14. Pod filmikiem pisało dokładnie tak:"Własciciel zamordowany na ulicy,jego pies go nie opuścił.Proszę nie porzucajcie swoich psów tego lata"To jest własnie najsmutniejsze.Pies jak kocha to bezwarunkowo i na całe życie,człowiek,dokad pies nie staje się dla niego ciężarem.Niby jesteśmy istotami "wyższymi"od zwierząt,ale czasem mam wrażenie,że człowiek to najgorszy gatunek zamieszkujacy ta planetę:(
  15. Nie ma za co:)Mam nadzieję,że wam się uda:)Tylko musisz być cierpliwa:)Również zyczę miłego weekendu:)
  16. No własnie nie wiem,ale jak zabierają jego własciciela,to tym psem nikt się zbytnio nie przejmuje,co widac na filmiku:(
  17. Zerknijcie na ten filmik.Własciciel tego psa został zamordowany na ulicy.Pies do końca przy nim był...[video=youtube;IvzYOhUeZ2c]http://www.youtube.com/watch?v=IvzYOhUeZ2c&playnext_from=TL&videos=0wJGORXMj0o&feature=recentu[/video]
  18. Moim zdaniem super wyglada wielki pies,a przy nim mały wypierdek:)Mnie nawet kiedyś jakaś babka spytała:"A ten mały ,to dziecko tego dużegoooo?":D
  19. U mnie z zostawianiem psa przed sklepem problemu nie ma,bo tam gdzie ja łażę z moją sunią(dużą)to jest mały sklepik i p.Krysia oraz kupujacy (przeważnie sąsiedzi)nic nie maja przeciwko,ze po fajki czy jakieś picie włażę z nią do sklepu.Trwa to zwykle 2 min i sunia grzecznie siada przy piecu kaflowym i czeka aż ja kupię.W Szwajcarii i Holandii często widuję psy w sklepach,a nawet restauracjach i tam nikt z tym problemu nie ma.
  20. Ugadaj sie z sąsiadką i najpierw z daleka,a potem coraz blizej się mijajcie.W miedzyczasie "zagaduj" Twojego psa i przy kazdym braku nerwowego zachowania nagradzaj.Ty nie mozesz wogóle okazywać zdenerwowania i napięcia.Po kilku udanych próbach zmniejszajcie dystans i tak pomalutku do momentu aż będą mogły się powąchać.Powąchają się i odchodzisz i znowu i znowu ...az się przyzwyczają:)
  21. Moja duza sunia miała grubo ponad rok ,jak przywlekła się mała.Najgorsze było to,ze duza próbowała małą nosić,tak jak to robiła z kotem gdy się u nas pojawił:)Raz jej sie nawet udało ją wnieść na łóżko.Mimo naszego pilnowania:)Teraz za to mała terroryzuje dużą(oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu)Na niej śpi,jej wykrada kości,jej robi przegląd uszu,podgryza nosa,a jak była całkiem malutka,to nawet próbowała dużą sunię ssać:D Ale kochają się strasznie włącznie z kotem.Żyć bez siebie nie mogą:)
  22. Moim zdaniem wszystko zalezy od podejscia włascicieli.U mnie w domu jest york i inny duzy pies i kot i dogadują się doskonale.Przychodzą do nas znajomi z innymi psami i nie ma najmniejszego problemu.Zalezy jak wychowywane są yorczki:)
  23. no")i najważniejsze,że się wszystko dobrze skończyło")
×
×
  • Create New...