Jump to content
Dogomania

marta9494

Members
  • Posts

    906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta9494

  1. Zapisuję wątek,bo własnie była u mnie siostra i jej sąsiadka szuka jakiegoś maluszka.
  2. Duszka trzymaj się!Domek na pewno się znajdzie.
  3. [quote name='bonsai_88'][B]Marta[/B] czy gdziekolwiek ktokolwiek napisał, że należy uśpić wszystkie TTB, bo to takie złe, podłe i agresywne psy? Bo sobie nawet nie przypominam.... Pokażcie mi łaskawie w którym miejscu, bo chyba przeoczyłam. Kurde, chyba zostałam zaliczona do "paru innych osób" mimo że od lat tłumaczę ludziom, że TTB to naprawdę kochane psiaki, a nie wcielenie agresji...[/QUOTE]Nie napisałam,że tu ktoś pisał żeby uśpić wszystkie TTB napisałam,że są kraje w których postuluje się za wykorzenieniem tych ras.Był nawet taki wątek na dogo.Wiele razy spotkałam się z opinią ,że te rasy psów nie powinny mieć racji bytu.
  4. No to może i ja coś dopiszę.Ostatnio poszłam z koleżanką na spacer.Oczywiście z gadzinami.Pić nam się zachciało,bo upał był.Więc ja wlazłam do sklepu po wodę,a koleżanka stanęła za małym płotkiem obok sklepu(bo jej suka płochliwa jest,więc wolała stanąć daleko od przechodzących ludzi)Ja byłam w sklepie maksymalnie 10 minut.Niestety jak tylko wyszłam i wzięłam mojej suni smycz w rękę,jakaś baba z czwartego piętra z bloku obok sklepu zaczęła monolog.'A tutaj,to nie jest miejsce do zostawiania psów"'A tutaj,to nie przechowalnia"Rozejrzałam się dookoła,pełno papierów po lodach,butelek po browarach!Zero koopy psiej,więc się zdenerwowałam i drę japę:'A co tak pani przeszkadza?Psy nabrudziły?Były bez opieki?Szczekały?NIE!Więc o co chodzi??,Papiery i syf nie przeszkadzają,a dwa psy siedzące na dupach 10 min.tak?"Akurat szedł jakiś starszy pan i słyszał jak się wydzieram.I dołączył do mnie drąc się do baby,żeby pokazała akt własności na ten kawałek,gdzie koleżanka czekała na mnie z psami.Baba jak to usłyszała zniknęła za firanką.Doszłam do wniosku,ze to była czysta złośliwość.Ale babę przypilnuję i już ma przerąbane:)
  5. [quote name='pinkmoon']Ja się jeszcze odniosę do kwestii wybierania psów na DT, któremu pomóc. Często wyciągnięcie psa ze schroniska jest jedynym ratunkiem przed schroniskową, NIEUZASADNIONĄ eutanazją. Najczęściej oczywiście zdarza się to w przypadku bullowatych (choć oczywiście nie oszczędza też innych ras i kundelków). Ile już było astków, pitków które na wstępie dostały łatkę agresora, tylko za to że są bullami. Choćby na przykład Fluk ze Szczecina, trafił do schronu z otwartym złamaniem łapy którego nikt mu tam nie leczył, bo to amstaff i po kwarantannie do uśpienia. Fluk dzięki dziewczynom ze Szczecina został wyciągnięty na DT, właśnie po to aby go zoperować, wyleczyć i uratować przed śmiercią. Tu jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/183471-Amstaff-ze-z%C5%82aman%C4%85-%C5%82ap%C4%85-w-ostatniej-chwili-uratowany-przed-ig%C5%82%C4%85-MA-WSPANIA%C5%81Y-DOM[/url]! a tak wygląda w swoim własnym domu - pies przeznaczony przez schronisko do eutanazji z powodu swojej rasy i rzekomej agresji... [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4369/ben9d.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4190/ben7h.jpg[/IMG] Takich przykładów jest mnóstwo. A amstaff Dan? W schronisku z nowotworem, też nie leczyli, bo pies stary, nie opłaca się. Właściwie miał zostać wyciągnięty na płatny DT tylko po to, żeby mógł odejść przy ludziach w godności, a nie zapomniany w schroniskowej budzie. A w hoteliku okazało się, że operacja powiodła się, pies odzyskał siły, i mimo że ma już swoje lata, bryka jak szczeniak, ma więcej energii niż niejeden młodszy od niego psiak. A Ajaks z Boguszyc? Długowłosy owczarek, który tak samo został zabrany i leczony za naprawdę olbrzymie kwoty, cudem pokonał nowotwór i już chyba od roku jest w domu stałym? Jestem za eutanazją psów nieuleczalnie chorych i cierpiących, oraz mocno agresywnych w stosunku do ludzi. A jeśli chodzi o wszystkie inne przypadki - nikt nikogo nie zmusza do pomagania, jeśli ja mam kaprys żeby swoją kasę wydać na operację która poprawi komfort życia starego psa, to moja sprawa. Tak samo jak to, czy kupię sobie nową książkę, bilet lotniczy do Chin, perfumy za ileś złotych, czy worek drogiej leczniczej karmy. To taki sam "przelicznik" jak ze spędzaniem czasu - a po co iść na spacer ze starym psem ze schroniska, przecież on wolniej chodzi i marnuje czas, w tym samym czasie można by wyprowadzić pięć młodych psów... Nie tędy droga. Póki psy nie cierpią i nie stanowią zagrożenia, niech każdy robi co chce i ratuje co chce.[/QUOTE]Dokładnie!Nie zapominajmy też o tym,że psy w schronach w ogromnej większości są tam z winy ,nikogo innego jak L U D Z I!!!To my jestesmy odpowiedzialni za większość nieszczęść dotykających zwierzęta! Moim zdaniem czas ,który przeznaczyłam na pomoc komuś innemu,nie jest czasem zmarnowanym i pozwólcie,że to ja zadecyduję,czy chcę pomóc człowiekowi,psu,czy moze mrówce.Nikt mnie nie zmusza do poświęcania czasu,pieniędzy lub energii na konkretny cel.To moja decyzja i prywatna sprawa,a opinie ,które preferują drogę"na skróty" tylko mnie drażnią.
  6. O bullowatych nie ma co nawet wspominać.To są psy przez niektórych z góry skazane na "litościwą"."dla ich dobra"śmierć przez zastrzyk.Przecież to mordercy!Rasa agresorów!Rzygać się chce!Jak łatwo na kimś połozyć krzyżyk:(Nie chce mi się teraz szukać filmików,ale w wielu krajach te rasy psów są uważane za zło wcielone i mnóstwo ludzi chce likwidacji tych ras!Owszem są osoby walczące o obalenie stereotypów...Ale co z tego???Dopóki będą zagorzalcy preferujący metody Darianny,olegileśtam(nie pamietam)i paru innych osób,nie będzie normalnie!Jeszcze raz zaznaczam,że jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia(hipokrytki)Ale takie jest moje zdanie i go nie zmienię!
  7. [quote name='olekg89']Lepiej pieprdzielić nie potrafiłabym ,bo mam takie dobre serduszko i patrzeć na cierpienie niż uśpić prawda?Czysta hipokryzja.[/QUOTE]Nie!Nie takie mam dobre serduszko,nie umiałabym,bo nie miałabym na tyle siły!Nie neguję usypiania starych,śmiertelnie chorych psów!Nie potrafię zrozumieć idei "uśpijmy wszystkie bezdomne"!Tak jak napisała Malawaszka,czasami jedynym sposobem na ulżenie w cierpieniu jest jego skrócenie poprzez uśpienie.Ale eksterminacja wszystkich schroniskowych,czy bezdomnych?Darianna,nie odwracaj kota ogonem.Najpierw byłaś wielką zwolenniczką usypiania wszystkich psów w schronach,a teraz nagle nie rozumiesz kilku rzeczy i tylko głosisz swoje poglądy?[B]Lilyeth[/B]-moje psy mogą mieć sraczkowate szeleczki i siedemnaście gumowych piłek do rzucania i każdą przyniosą na mrugnięcie okiem.Co to ma do rzeczy?Już Ci napisałam,super,że propagujesz akcję r=r i nierozmnażanie psów bez papierów,ale argumenty typu"mój pies mi patrzy w oczy przez kilkadziesiąt metrów" są śmieszne.Albo,ze piękne niebieskie szelki i piłki do rzucania,wprawiają ludzi w zachwyt.Jak umiesz pracować z psem,to każdy (prawie)pies jest w stanie wykonać to,co robi Twój.Już pisałam wcześniej,że dla niektórych samo to,że uratowali dwa,trzy życia jest czymś wielkim.Rozwiązania typu "uśpić wszystko,co bezdomne"to pójście na łatwiznę.Ja nie mam dobrego serduszka!Poprostu nie czuję się na siłach decydować o czyimś być,albo nie być!Żyć,albo umrzeć!To tyle!
  8. No Kojocico,trzymam kciuki za domek dla Ciebie:)
  9. Noooo to pięknie Toff wyrósł na niezłe kudłate monstrum::))))
  10. Łiiiiiiii tam,ja to pryszcz.Żałuję,że nic więcej nie mogłam zrobić,ale aż mi serce podskakuje,że malizna ma D O M!!!To Wy z psiarą walczyłyście o Dorę jak lwice:)
  11. Hip hip hurraaaa!!!!!Wiedziałam,że w końcu marszczyjapka znajdzie swoje miejsce w czyimś sercu:)Na razie ma Rubensowskie kształty,ale na pewno będzie dbać o linię:DPozdrawiam was dziewczyny.Dzięki Wam czeka na nią lepsze życie:)
  12. Cholera!Zapomniałam o pozdrowieniach dla Was i Dorci.To chyba te upały mózg mi zlasowały:)
  13. O kurka,może to właśnie ta ukochana pani Dorci pojawiła się na horyzoncie.Ja teraz jadę i do piątku mnie nie będzie,ale jak gdzieś tam w holandii dopadnę kompa,to na pewno zajrzę do malutkiej.Najgorsze jest to oddawanie właśnie,bo pies zaczyna już czuć się czyjś,a tu zonk:(Oby pani ,która jest marszygębką zainteresowana wzięła ją i pokochała i zatrzymała na zawsze w swoim domu i serduchu.
  14. [quote name='Lilyeth']I kolejna rzecz - mam wspaniałego, wyjątkowej urody psa, bardzo inteligentnego, łapiącego wszystko w lot, grzecznego i wzbudzającego powszechny zachwyt gdziekolwiek tylko się pojawi. To 12 tygodniowy border collie. Wygląda tak : [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs072.ash2/36957_116379375075610_100001106443301_96720_415716_n.jpg[/IMG] I wiecie, kim jest mój pies ? Mój pies jest psim ambasadorem. Mój pies to moja cegiełka w polepszanie psiego świata, w trafianiu do mentalności ludzi, w przekonywaniu ich, że po pierwsze - psy potrafią być przydatne, grzeczne, bezproblemowe, a po drugie - psy rodowodowe warto mieć. Mój pies ma błękitne szelki i do kompletu smycz, na której doskonale potrafi chodzić - nie ciągnie, co chwila spogląda mi w oczy i potrafi wpatrywać się w nie dobrych kilkadziesiąt metrów, idę chodnikiem trzymając smycz zawieszoną na jednym palcu przed sobą. Dla przechodniów to niesamowite. Mój pies ma dwie trwałe gumowe piłki na sznurkach, które aportuje zawsze, które puszcza na jedno ciche 'puść' zawsze, których nie tknie bez mojego 'masz' nawet jeśli będę go nimi biła po głowie, zawsze; Dla przechodniów to niesamowite. Mój pies siada przed przejściem dla pieszych, patrząc mi w oczy, dwa metry od brzęczących motorów, trąbiących ciężarówek, karetek na sygnale - siedzi i patrzy mi w oczy, ludzie cmokają, a on tylko na nich zerknie i jego wzrok wraca do mnie. Dla przechodniów to niesamowite. Mój pies po wejściu do autobusu idzie koło mnie i siada na komendę w miejscu, które mu wskazałam. Po chwili na moją prośbę wykonuje tez waruj. Całą drogę trwa spokojnie, tym razem nie wpatruje sie we mnie jak szalony w trybie pracy, tylko leży bądź siedzi zrelaksowany, obserwując otoczenie, niekiedy drzemiąc. I to też dla pasażerów jest takie niesamowite. A przecież każdy pies siada i kładzie się dziesiątki razy dziennie. Czy to takie niesamowite ? I do czego zmierzam - ludzie podchodzą do mnie i mojego psa ogromną ilość razy na każdym spacerze. To oczywiste że w większości przypadków chodzi im tylko o pomizianie takiego cudnego psiaka, ale każdy powód jest równie dobry. Dowiadują się ode mnie, że to border collie, że jest rodowodowy, że pochodzi z dobrej hodowli. Że jego rodzice to przebadane, zdrowe, stabilne psychicznie psy. Że mój pies był dobrze odżywiony, oswojony z wieloma sytuacjami ('dlatego jest tak spokojny przy tym przejściu dla pieszym, wie pani'), że jego hodowca od początku uczył go aportowania ('no i teraz tak mam, że co wyrzucę, to on przyniesie, widzi pan'), że był odpowiedzialnym człowiekiem znającym się na psychice psów i że ja mu za tę wiedzę i trud zapłaciłam. I że mam takiego psa, jakiego sobie wymarzyłam, że 'się cieszę że się pani podoba'. Że 'jeśli będzie pan kiedyś kupował psa, to koniecznie z rodowodem, one wcale nie są wiele droższe, a przecież warto, sam pan widzi jaki mój pies jest fajny'. I ci ludzie się uśmiechają, przytakują, nigdy nie usłyszałam 'zjeżdżaj snobko', 'a co to mi za bzdury opowiadasz małolato', nigdy - kilka razy było 'no ja wiem, że tylko z rodowodem', częściej - 'a wie pani, ja to nie wiedziałem o tym...', 'a takiego rodowodowego pieska to skąd można wziąć pani powie?', 'no ja to bym chciał takiego pięknego, mądrego, coś w tym jest...', 'a to jak to działa, bo ja nie rozumiem...?' - i tłumaczę. I jeśli dzięki mnie i mojemu psu chociaż jedna osoba weźmie psa od hodowcy, a nie z giełdy, to moje gadanie się opłaci.[/QUOTE]Gratuluję psa,jest śliczny i na pewno mądry,ale to co robi twój pies może robić każdy pies.Najzwyklejszego kundla nauczysz takich rzeczy bez problemu.Ja tez jestem za akcją r=r.Ale nie byłabym w stanie uśpić wszystkich psów ze schronu jak wy.Poprostu nie potrafiłabym.Każdy ma prawo miec swoje zdanie,poglądy i filozofię.To bardzo dobrze,że tłumaczysz ludziom,że najlepiej jest kupić psa z rodowodem ,lub nie rozmnażac psa bez papierów.Ale moim zdaniem skazywanie tylu istot żywych na śmierć też jest okrucieństwem.Szanuję wasze poglądy,chociaż ciężko mi je zrozumieć.Ja sądzę,że my sami jesteśmy tyle warci ile potrafimy dać innym.I jesli uda mi się uratować jedno istnienie(obojętnie czy jest to mysz,żaba,pies,czy człowiek),mogę być z siebie dumna.Może jestem naiwniarą,ale tak już mam.Dla niektórych ludzi niesienie pomocy innym stanowi sens życia i takie osoby (walczące z wiatrakami,wiem) odczuwaja wielka satysfakcję z tego,że komuś pomogli,czy polepszyli czyjeś życie.Sama strona "dogomania" o tym świadczy.Myślę,że po to została stworzona.Wszystkich nie mozemy uratować,tak juz jest,ale jeśli uratujemy choć jedno życie,to (dla mnie) i tak jest sukces.Pozdrawiam.
  15. Źle mnie zrozumiałeś.Napisałam wyraźnie,że z Twoich postów wynika,że bardzo swoje psy kochasz.Ale zaraz potem dodałeś,że gdyby one się nie urodziły,to miałbyś dobka,którego sobie wymarzyłeś.Nie przyszłoby mi do głowy zarzucać Ci ,że nie kochasz swoich psów,albo o nie nie dbasz.Co do żebractwa,to już pisałam,nikt nikomu noża do gardła nie przykłada,jak się nie ma funduszy,albo się nie chce wspomagać finansowo,to sie tego poprostu nie robi.
  16. Ja juz pisałam co bym zrobiła jakby Kamyk był z mojej okolicy.Ja jestem zdania,ze jak nie kijem go to pałką.A po różnych próbach wydostania \Kamyka,które spełzły na niczym nie oglądałabym się na nic i nikogo.I gdzieś bym miała,że takie metody nie przystoją.Nie przystoi tez męczenie psa i co???I nic!
  17. A co do żebractwa na dogo,to ja widzę to inaczej.Ludzie,którzy poświęcają ogromną część swojego życia żeby ratować psy,którym nikt inny jak tylko my ludzie wyrządziliśmy krzywdę zwracają się z prośbą do innych ludzi o pomoc.Nikt tu nikogo nie nagabuje,ani do niczego nie zmusza.Jak chcesz,to pomagasz ,jak nie to nie ityle.
  18. Z tego co czytałam Twoje wypowiedzi,kochasz te psy,które masz.A teraz piszesz jakbys miał do nich pretensje,ze nie możesz mieć swojego wymarzonego dobka.Ja nie podzielam Waszego poglądu co do uspienia wszystkich psów w schroniskach.Biorąc takiego psa,to nie tylko my im dajemy szczęście i miłość,one nam również bardzo wiele dają.Gdyby wasz plan wszedł w życie, nie miałbyś swoich psów teraz.A co za tym idzie ominęło by Cię wiele chwil spedzonych z nimi.Takie podejście,to jest pójście po najmniejszej linii oporu.
  19. Ale tam jest wyraźnie napisane [B]uśpić wszystkie.[/B]
  20. [quote name='Darianna']A ja się zgadzam z Olkig89. Fakt, drastyczne to jest, ale tak naprawdę to chyba lepsze wyjście niż np zbieranie 1 tys złotych na operację i potem hotelowanie, i nadzieja, że ktoś się na psa skusi (czy tez raczej ulituje...).[/QUOTE][quote name='olekg89']A ja mam bardziej drastyczny pogląd.Uśpić WSZYSTKIE psy co do sztuki ze schronisk.Nakazać sterylizacji ,kastracji psów niehodowlanych .I byłoby pięknie.[/QUOTE]Z tym to poglądem tak ochoczo sie zgadzasz??Jasne !Najłatwiej lekką rączką skazać na smierć te wszystkie chorowite i nikomu niepotrzebne kundle,a po co darmozjady trzymać,leczyć i karmić.Prawo do zycia mieliby miec tylko 'WYBRAŃCY" z tego co zrozumiałam,tak?
  21. Współczuję Tobie,Twojej córci i wszystkim Twoim bliskim,którzy kochali Miodka:(Wiem co to znaczy utracić ukochanego psa:(Naprawdę z całego serca współczuję:(
  22. Super,że piszesz dalej:)Ja zrozumiałam jest klik i sekundę po nim smaczek,czyli prawidłowo:)
  23. Małe psy,to nie psy,bo jak małemu kolczatkę założysz?Równie dobrze można powiedzieć,że wielki pies ,to nie pies,tylko nędzna imitacja konia.Co to wogóle za argument?Ja nie używam ani kolczatki,ani kantara,ale nie twierdzę,że to są niedopuszczalne metody.Być może są przypadki,gdzie innej możliwości nie ma i trzeba zastosować kolce bądź oe.Ja akurat miałam to szczęście,ze jeszcze takiego psa nie spotkałam.Dyskredytowanie małych psów nie wnosi nic kompletnie do dyskusji.Pozdrawiam
×
×
  • Create New...