Jump to content
Dogomania

Salo

Members
  • Posts

    939
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Salo

  1. Szczeniaki były w szopie, zabraliśmy je 30 grudnia, sukę też próbowaliśmy, bo na 31 grudnia około południa mieliśmy transport załatwiony. Mój kolega zawiózł nas do Józefowa w Sylwestra, bo wtedy nie szedł do pracy.
  2. [quote name='visitor'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Należało zawieźć matkę i dzieci RAZEM. Albo w ogóle nie brać się za tę robotę![/FONT][/SIZE][/QUOTE] Dobrze, następnym razem zostawię także i szczeniaki na mrozie i niech zdziczeją do końca. Spoko, zrozumiałam sugestię. Jutro pojadę po Sedalin i spróbuję załatwić środek usypiający, bo dzikiego psa, mimo pomocy moich znajomych i rodziny, nie dało się złapać. Tym bardziej, że na podwórku mam swoje dwa psy. P.S. Zamiast spędzać normalnie święta i Sylwestra, cały czas byłam zaangażowana w ratowanie tej suki i tych szczeniaków). Jeśli ktoś tego nie rozumie, bo nigdy tego nie robił, to wolałabym, aby nie zabierał głosu. Rok temu także w święta zajęłam się pieskiem o imieniu Staszek, który dziś już ma szczęśliwy dom. Nie chcę się tutaj wychwalać, ani kłócić, bo to nie o to chodzi, tylko po prostu oczekuję trochę zrozumienia i wsparcia.
  3. Dzwoniłam wczoraj do Kruszewa, ale oni łapią psa z tzw. zaskoczenia i to na ogrodzonym terenie ! FOTKI PIMPY: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_smhujo8uq6I/TSB1-2lEUGI/AAAAAAAAAGA/YVu9IfZo35E/s512/P1020058.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_smhujo8uq6I/TSB1_MGrbxI/AAAAAAAAAF0/qxfEuDGpatI/P1020059.JPG[/IMG] Jak widać - furtka otwarta, na podwórku leżą chrupki i kocyk z zapachem małych. Garaż też otwarty. Tam przebywały szczeniaki.
  4. Wiem, że jesteś zbulwersowany/a, codziennie są problemy. Szopa jest daleko ode mnie, chodziłam tam codziennie, 2x. Szopa, no cóż, miała od cholery dziur. Dwie duże wielkości drzwi frontowych i jedna mała, przez którą Pimpa wchodziła. Pimpa 30 grudnia przyszła za mną pod sam dom, wlazła na podwórko, do garażu nie chciała. Zamknęliśmy ją na podwórku i po około 30 minutach jej nie było. Mam na to świadków, więc nie jestem odosobniona w swych "zeznaniach". Naprawdę chcę tę sukę złapać, dzwoniłam do schroniska w Kruszewie, aby mi ją pomogli złapać i zamknąć w garażu, albo w klatce. Ale oni tego nie mają. Łapią z zaskoczenia, ale teren musi być ogrodzony. Nie wiem co mam dalej robić. Na pewno nie kłamię, bo nie miałabym po co kłamać. Do 7 stycznia mam czas, bo potem wyjeżdżam.
  5. No niestety, przed chwilą miałam telefon z pretensją od mojej ciotki, że Pimpa łazi jej po podwórku (nie ogrodzone) i, że mam z nią coś szybko zrobić. Ją to g interere, pies ma zniknąć i już.
  6. Nie wiem po co ludzie biorą te zwierzaki, skoro je potem oddają..
  7. Ja mięska nie jem, nie wiem czy simę u mnie takowe mięsko znajdzie, hehe ;) . Chrupki dostawała i inne rarytasy w puchach. Problem polega na tym, że my mieszkamy w podwórku, ona siedzi na wjeździe, a na przeciwko nas mieszka moja ciotka od strony mojej mamuśki, która zwierząt nie znosi. I bardzo możliwe, że już ją zdążyła pogonić, skoro Pimpy od wczoraj wieczorem nie ma. Tak więc Pimpa nie może wiecznie do mnie przychodzić; mnie to nie przeszkadza, no, ale są też tacy ludzie typu mojej ciotki, która piesków nie zdzierży. Jak to się mówi: są ludzie i taborety, hehe
  8. Zaczęła się tak zachowywać od razu, gdy wróciła z adopcji? Kotki mają słabą psychikę, ciężko znoszą rozstanie ze swoim właścicielem; 'blokują się" psychicznie, niestety :( . A czemu wróciła z tej adopcji??
  9. Nr konta i danych do przelewu nadal nie dostałam :( ...
  10. Biedna kicia :'( . A w jakiej miejscowości ona teraz jest?
  11. Ja Pimpy sama nie złapię, niestety. Muszę mieć kogoś do pomocy. Sukę widziałam wczoraj wieczorem jak błąkała się po wsi (jechałam autem), ale dzisiaj jej pod furtką nie było. Dobrze by było, gdyby jakaś osoba mieszkała w tych okolicach co ja, wtedy razem dałoby radę ją złapać. JEST KTOŚ TAKI ??? OKOLICE OSTROŁĘKI, MYSZYŃCA, KADZIDŁA!!! POWIAT OSTROŁĘCKI. Do Tattoi: Do 10-ego stycznia wysłać razem z kwotą za hotelik kwotę za weta, czyli 105 zł?
  12. Nasze dzieciaczki wczoraj podczas podróży ;* : [IMG]http://lh5.ggpht.com/_smhujo8uq6I/TR-YTy0G2iI/AAAAAAAAAFc/nFBi2NI0mys/IMAGE_014.jpg[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_smhujo8uq6I/TR-YUA3SFEI/AAAAAAAAAFk/ueRXwthqzyc/IMAGE_016.jpg[/IMG]
  13. Opłata za cztery pieski i tak jest stosunkowo malutka, bo 10 zł płacimy za wszystkie cztery szczeniaki. No i suczka "wchodziłaby" także w tę opłatę, czyli 300/310 zł każdego miesiąca. Dopóki nie znajdą domków, musimy płacić. Niedługo będzie sporo ogłoszeń. Poprosiłam już o to pewną osobę na Dogomanii.
  14. Ojej, takie małe kociątko i już takie chore... Płakać mi się chce, gdy widzę, że zwierzaczki cierpią. Rozumiem, że zbieracie pieniążki na opłaty weterynaryjne?
  15. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199255-Karykatura-twojego-pupilka%21-Narysuj%C4%99-za-drobn%C4%85-op%C5%82at%C4%85-"]http://www.dogomania.pl/threads/199255-Karykatura-twojego-pupilka!-Narysuj%C4%99-za-drobn%C4%85-op%C5%82at%C4%85-[/URL]!!! Oraz: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199259-Noworoczny-bazarek!-Pieni%C4%85%C5%BCki-przeznaczone-zostan%C4%85-na-4-szczeniaczki!!!?p=16022416#post16022416[/url]
  16. OK. Będę próbować jutro, bo teraz jej nie ma przed podwórkiem nadal. Może spróbuję zrobić zaraz bazarek. To byłby mój pierwszy :D . Mam parę rzeczy do sprzedania :).
  17. Szczeniaki siedziały w drugim garażu, a nasz pies Rufus w pierwszym, a właściwie w przedsionku na buty. Tam ma legowisko, kaloryfer. Rufus może posiedzieć w tym przedsionku, ale za długo też nie może tam przesiadywać, ponieważ to dość duży pies i musi się wybiegać.
  18. Często przychodzi, ale potem gdzieś znika. Mam nr do schroniska w Kruszewie. Będę do nich dzwonić, ale sukę i tak trzeba na podwórku łapać, bo inaczej jesteśmy bez szans. Ucieknie cholera wie gdzie, na podwórku tak szybko się nie wydostanie, chyba, że przeskoczy bramę. Nie wiem w jaki sposób uciekła nam wczoraj przed wyjazdem. Jest bardzo szczwana.
  19. Ja już przy niej wysiadam. Dzwonię jeszcze jutro do najbliższego schroniska, niech przyjadą i mi ją złapią. Oni mają takie specjalne rzeczy do łapania takich trudnych psów. Złapią ją w klatkę, klatkę się włoży z Pimpą do garażu i zaraz na drugi dzień się ją zawiezie. Innego pomysłu nie mam.
  20. Kocykiem próbowałam, ale ta sucz się boi łapę postawić na moim podwórku, ktoś ją musiał kiedyś mocno pobić, skoro tak się boi. Nie mogę otworzyć furtki, bo może mój pies uciec z drugiego garażu i wtedy może się to źle skończyć.
  21. Pimpa siedzi cały czas pod moją furtką, ale boi się wejść na podwórkom, co robić??? Jestem w kropce! POMOCY !!!
  22. Pimpa przyszła wczoraj pod furtkę, ale uciekła, bo bała się huków. Dziś nie przyszła... Dzwonię cały czas do tej Vivy!, aby pomogli mi złapać ją. Samochód by się znalazł. Tylko Pimpa nie wykazuje chęci pojechania do swoich chłopaczków.
  23. Sporo tu macie tych piesków ;) . A ja akurat mieszkam aktualnie w Śremie :) .
  24. No, no, ale nie wiem gdzie tego szukać ;) .
×
×
  • Create New...