Salo
Members-
Posts
939 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Salo
-
[quote name='niuni&pupi']dostałam kilka fantów puriny od znajomej, mogę jeszcze dziś zrobić bazarek dla maleńkosia, niech tylko ktoś mi potwierdzi.[/quote] yes !!! :-)
-
Jestem, dojechałam do Śremu. OK, możecie spróbować, ale od razu mówię, że suka do obcych jest baaaardzo nieufna i może nie podejść tal blisko jak do mnie. Co prawda możecie ją przekupić jedzeniem, ale nie gwarantuję, że da się od razu złapać. Ona często biega na tej stacji od człowieka do człowieka z autem i prosi o żer. Stacja Paliw - ORLEN. Jak będziecie wjeżdżać do Kadzidła od str Ostrołęki to na pewno zobaczycie - po prawej stronie.
-
Tak, mam internet w Śremie.
-
Żyje Pimpa :-) . To twarda i wytrzymała sucz, hehe ;P. Pimpę łapiemy 17-ego - poniedziałek, bo ja niestety w przyszły weekend jeszcze w Poznaniu jestem :(. Kontakt ze mną przez ten wątek, oraz pod numerem tel, który wyślę na pw osobom zainteresowanym. Adres zamieszkania także wyślę poprzez pw.
-
Na stację mi nie potrzebna latarka, tam się ciągle światło świeci z latarni :).
-
[quote name='Kinia1984']ale moze moznaby zadzwonic do schroniska i poprosic ich tylko o pomoc w odlowieniu?[/QUOTE] Pytałam przez tel wolontariuszki z tego schroniska, ale oni łapią psy raczej na terenie zamkniętym i z tego co pamiętam to nie mają klatek.
-
[quote name='Atomowka']Salo a czy mogłabyś jeszcze dziś podejść na tą stację ?[/QUOTE] Pójdę, ale tak ok. 21, ok ?
-
Do TATTOI: Jak tam szczeniaki się czują? Zdrowe? Kiedy te szczepienia mają mieć? Rozumiem, że 200zł x2? O Jezusku, potrzeba więcej tych deklaracji, bo będzie źle. A kaska doszła; ta, która miała być za luty +za weta??
-
Pimpa nie była zestresowana, gdy jej dawałam te tabletki, spokojna, machała ogonkiem, dała się pogłaskać. Weterynarz kazała dać dwie od razu i mówiła, że powinny zadziałać 30-40 minut od zażycia. A ja czekałam ponad 2 godziny i dupa! A gdy poszłam jej jedzenie zanieść na wjazd po 18-stej to uciekła na ulicę, to już za nią nie biegłam z tym żarciem.
-
Dzięki. A te rzeczy sprzedane z bazarku to wyślę na poczcie w Poznaniu w sobotę, bo jutro nie zdążę, ok ? o 9 autobus do Wawy, a stąd muszę jechać do Poznania i będę wieczorem. No i do Śremu muszę się dostać jakoś. Tak więc jutro jestem cały dzień w trasie, hehe.
-
Znalazłam tylko tę - bebcik (?) z Ostrołęki. A reszty nie mogę znaleźć, tak dużo tutaj tych użytkowników... Napisała do mnie pewna osoba, prosiła o numer tel, więc jej podałam i napisałam gdzie Pimpa jest. Ale wątpię, aby ona ją złapała, zwłaszcza, że będzie przejazdem :( . Ja by bym była 17-ego tutaj. Skoro suka nie uciekła stamtąd przez 3 lata, to i teraz nie ucieknie, a ja wyjeżdżam na jakiś tydzień. Niestety muszę, bo zaliczenia są w mojej szkole policealnej (weterynaryjnej), hehe ;). A co do nicku - Salo - to tytuł pewnej powieści Markiza de Sade :D. Będę prosić jeszcze osoby z okolicy poprzez dogo, aby przyjechały tu do mnie na 17-ego. Będzie łatwiej tę sukę łapać.
-
[quote name='Maupa4'][COLOR=green][B]Witam. Wątek został zmoderowany - usunęłam 23 posty. Pozdrawiam.[/B][/COLOR][/QUOTE] Dziękuję. Co do schroniska - najbliższe jest w Kruszewie, ale podobno mają tam z 400 piesków i nie potrzebują nowych bidulków :( . Kurde, kurde, kurde, jaka ja głupia jestem !!! Piotrek pojechałby ze mną do Józefowa nawet o 5-6 rano, bo potem musi wracać do pracy. A ja po 13-stej mam pociąg do Poznania z Centralnego. Kurde, nie wiem, nie wiem, co robić. Wracam około 17 stycznia, może wtedy spróbuję ją złapać, może ktoś by pomógł... ale gdzie ją wtedy umieścić, skoro u Tattoi pokoiki są zajęte?! :(
-
Jestem. Niestety, ta suka jest strasznie dziwna jakaś. O 16-stej dostała na stacji paliw 2x Sedalin, potem poszła za mną. Ok. Czekam przed wjazdem, aż zacznie działać ten Sedalin. Nawet z moim psem się "zapoznała", bo poszliśmy na długi spacer. Myślę sobie, że ja po woli zaczną usypiać te tabletki, bo miały zadziałać podobno 30-40 minut od zażycia. Czekałam ponad 2 godziny, a ona nic. Siedziała na wjeździe, to poszłam jej dać jeść, to poszła w długą. Naprawdę dziwny pies, a transport by był jutro. No ale cóż, pozostaje mi tylko dzwonić po hycla, bo ja już pomysłu na jej złapanie, niestety nie mam. Acha, udało mi się ją dziś raz krótko pogłaskać i gdy próbowałam obrożę założyć to tak mi spieprzała... Dodam jeszcze, że Piotrek nie mógł dziś przyjechać, więc ja sama musiałam tego psa łapać. Ja już tutaj nic nie zdziałam, przykro mi :(.
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Salo replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Te swoje 18 zł, jak już mówiłam, wyślę dzisiaj wieczorem, ok ? Bo może dzisiaj przyjedzie mój kolega, Piotrek i uda nam się w końcu złapać tę Pimpę! :-) Fajnie dziewczyny, że złapałyście te dzikuski, a ile Was było do łapanki? :):):) Spadam, będę wieczorem, papa! Pozdr. -
W końcu udało mi się dodzwonić do Piotrka z Łysych (ten, który wcześniej transportował szczenięta do Józefowa). Powiedział, że do 18-stej da dzisiaj znać i jak mu się uda, to przyjedzie do mnie tam, na stację, bo ja bym była przed jego przyjazdem tak z pół godziny wcześniej i dała Pimpie tabletki. I ładujemy Pimpę na kocyk, zakładamy obrożę ze smyczą i do auta ją wkładamy. I jutro z samego rana zawozimy ją do Tattoi, do Józefowa. Mam nadzieję, że się uda!
-
Hej, DZIEWCZYNY, właśnie wróciłam z tej stacji paliw, aby zobaczyć czy jest Pimpa i dać jej jeść. Oczywiście Pimpa jest, zjadła to, co jej dałam. Ale zauważyłam, że ona biega do każdego nowo przybyłego człowieka, aby żebrać o żer. Dzwoniłam do Piotrka kilka razy dzisiaj, ale nie odbiera tel, bo gdyby przyjechał tam do mnie na stację, to wtedy dalibyśmy Pimpie Sedalin, poczekałoby się parę minut, na kocyk ją i do auta. Gdyby Piotrek dzisiaj przyjechał i mi pomógł z nią, to już jutro z samego rana jechalibyśmy do Warszawy jego autem i z Pimpą...
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Salo replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Super :):):). -
Ja mięcha nie jadam, więc nie kupuję :D . Może moja mamuśka coś tam maa, ale ja nie mam. Dlatego nie mam m.in. psów i kotów u mnie w mieszkaniu, w Śremie, hehe.
-
Spoko, mogę iść jutro na tę stację i dam jej ten Sedalin. Tylko, że poprzednio gdy próbowaliśmy z Relanium to biegała od ludzi do ludzi, a ci ją podkarmiali. Ja mogę tam iść jutro, tyle tylko, że sama. Nie wiem czy dam radę ją przenieść taki kawał do domu.
-
Zapytam go.
-
Wracam 16-17 stycznia.
-
Oczywiście, że nie, Obraczus, przecież wiesz, że Kadzidło to wieś... A w takich wsiach nikogo nie interesi los bezdomnych zwierząt (chyba, że 1% wiejskiego społeczeństwa). Większość psów jest tu trzymanych na krótkich łańcuchach przy rozpieprzających się budach. Nikt nie będzie latał na stację benzynową za jakąś tam suką, albo ja nie znam takowej osoby. W każdym razie szanse na to są marne.
-
Pisałam do jednej , chyba bebcik (?). Pisała, że jest z Ostrołęki. Tamtych muszę poszukać. Ale nie wiem czy to już ma sens, skoro ja w piątek jadę już :(. Jedyny termin zawiezienia tej suki to jutrzejszy ranek. Ale Pimpa już pod moją bramę nie przychodzi :(:(:(.
-
Wiadomo jakie warunki panują w większości polskich schronisk. Istny bu...del, niestety.
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
Salo replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Macie ten sam problem ze złapaniem tych psów, jak ja ze złapaniem "mojej" Pimpy (matki 4-ech szczeniaków z szopy). Ech :/ .