-
Posts
541 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Merrick
-
Ja szukam transportu dla dwóch osób + wilczak :) Mamy zarezerwowany pokój w Pension Elisabeth ( 10 minut drogi od wystawy ). Z wielką chęcią wybralibyśmy się busem :) Muszę tylko wiedzieć skąd byłby odjazd i którego ( to najważniejsze, bo rezerwację mam 18-23 maj, a gdyby wyjazd był wcześniej to muszę ''przesunąć'' rezerwację ). Szukamy transportu tylko w jedną stronę, gdyż chcemy spędzić jeszcze parę dni w Salzburgu, a następnie wracając pociągiem dodatkowo zahaczyć o Wiedeń :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja też kocham jak ludzie ( zazwyczaj kobiety lub całe rodzinki ) idą mi za plecami i ''szepczą'' na temat moich psów :diabloti: Z Tamlinem zawszę przerabiamy ten sam scenariusz : ( Idą ludzie ) -spójrz husky -nie za mały na husky ? -bo to pewnie suczka jest -no, masz rację jednak husky ( Mijają mnie i zaglądają Tamlinowi w oczy ) -eee...kundel, nie ma oczu w różnych kolorach ( Tami ma oba niebieskie ) :diabloti: Wiem, że to głupie ale wciąż jeszcze mi nie przeszło i zawszę mam ochotę lecieć po rodowód Tamlina do domu i uświadomić ludzi, co do tej przeklętej kwestii oczu u husky :diabloti: -
Wilczaki, znając moje szczęście też będą wchodziły jako pierwsze :roll: . A na wystawę zgłoszone są całe 3 wilczyska :evil_lol: Baldur w szczeniakach, pies w użytkach i suka w pośredniej. Jesteśmy więc ''bezkonkurencyjni'' :evil_lol: Jak dobrze pójdzie, to znowu będziemy musieli z Baldim czekać jakieś cztery godziny na bisy :painting:
-
[quote name='Monia85']Ostatnio z ciekawości sprawdzałam hotele na booking.com w Salzburgu na wystawę i byłam w szoku, bo już prawie wszystkie tańsze hotele są zarezerwowane. Ja zawsze rezerwuje z tej strony, bo mają naprawdę atrakcyjne ceny w dobrych hotelach, więc jeśli czegoś szukasz to już radzę rezerwować. Jest jeszcze jeden plus, większość hoteli umożliwia Tobie bezpłatne anulowanie rezerwacji. Jak przeglądałam ceny to wychodziło mniej więcej za nocleg dla dwóch osób ok. 85Euro.[/QUOTE] Dzięki :) Skorzystałam z rady i przed chwilą zarezerwowałam pokój w Pension Elisabeth :) Warunki świetne, blisko na teren wystawy i różne udogodnienia. Za nocleg dla dwóch osób zapłacę 53 euro. Jedziemy na pięć dni więc całość wyjdzie nas 265 euro :)
-
Nie demonizuje. Wiem że nie wszyscy są źli. Problem polega na ty, że zawszę mogę mieć pecha trafić akurat na złego. Wiem że do wilków się nie strzela bez upoważnienia, co nie zmienia faktu, że gdy myśliwy zabije psa, to zwykle i tak się tłumaczy, iż ''z daleka wyglądał jak wilk''. Ci źli mają prawo gdzieś.
-
...........................
-
Kto ma w planach ? :) [url]http://worlddogshow.oekv.at[/url] Wiem że do wystawy jeszcze sporo czasu, ale będzie to moja pierwsza wystawa światowa i chciałabym się zawczasu dowiedzieć co, jak i gdzie. Baldur będzie miał szansę powalczyć o młodzieżowe zwycięstwo świata :), bo wilczaki są 19 maja, a on osiemnaście miesięcy skończy 21 maja :evil_lol:. Wiem, że najlepiej dużo wcześniej rezerwować sobie hotel, żeby było taniej. Może ktoś wie czy w Salzburgu lub najbliższej okolicy jest coś taniego ? No i oczywiście z czasem będę szukała kogoś z kim można by się zabrać autem/autobusem itp. Bo niestety nie mam ani prawa jazdy, ani auta, zresztą mój tata ( jedziemy we dwoje ) też nie :-( Ale wystawa światowa to na pewno niesamowite wydarzenie :) A dodatkowo odbywa się w tak cudownym mieście :)
-
Straszne z jak głupich powodów ludzie oddają psy :shake: U mnie na osiedlu mieszka kobieta, która wiele lat miała królika ''giganta''. Ponoć strasznie go kochała. Gdy dostała psa ( labradora ), królika pozbyła się w ciągu dwóch dni. Labradora miała 1,5 roku i ... dostała od krewnych na urodziny szczeniaka ( goldena ). Stwierdziła że goldeny jednak bardziej jej się podobają i oddała labradora hodowcy :shake: ( przyjął psa ). Obecnie golden ma rok i już nie jest taką słodką kuleczką a kobieta coraz częściej wspomina, że marzy jej się długowłosy onek, bo cytuję ''one są takie słodko-misiowate jak są małe'' :angryy::angryy: Już nie mam siły z nią gadać i uświadamiać :angryy: Przez pół roku była za granicą i jak wróciła natknęła się na mnie gdy byłam na spacerze z samym Baldurem ( wilczak ). Uśmiechnęła się radośnie i zapytała ''to tego husky pani oddała ? ale nie dziwię się pani, bo ten wilczak jest taki cudny''. Odpowiedziałam, że w przeciwieństwie do niektórych ludzi naprawdę kocham swoje psy i jestem za nie odpowiedzialna i Tamlin jest dalej u nas w domu i tam zostanie razem z Baldurem. Kobieta strasznie się najeżyła ( pewnie zrozumiała aluzje :diabloti: ) i zaczęła krzyczeć, że ja wcale nie jestem odpowiedzialna, bo trzymam te dwa ''biedne'' psy w bloku, w ciasnym mieszkaniu, i że one tam w ogóle nie mają miejsca na pewno itd. Odrzekłam że wole zapewniać moim psiskom odpowiednio długie i aktywne spacery, rozrywki itp. na polu i wiedzieć że do mieszkania wracają szczęśliwe i zmęczone, coś zjeść i się przekimać, i że cieszą się naszą stałą obecnością. Znam Tamlina ( husky ), gdy jeszcze nie miał towarzysza, to przebywanie samemu nawet w super wielkim ogrodzie nie cieszyłoby go bardziej niż przebywanie z nami w mieszkaniu. Bo co by tam sam robił ? Kopał dziury z nudów, szukał sposobów ucieczki z nudów, nakręcał się na inne psy, bo one chodzą luzem po drugiej stronie płotu a on jest odcięty ? A Baldur ? Dla wilczaka nie jest ważna wielkość ''budy'' tylko możliwość przebywania wśród swoich. Nawet gdy jechałam z nim pociągiem i rozłożyłam mu na całym siedzeniu kocyk, wolał wczołgać się na połówkę obok mnie, położyć mi łeb na kolanach, i w tak niewygodnej pozycji przejechać 2 godziny ;)
-
Ja z chęcią użyczyłabym komuś, któreś z moich dwóch psisk ale chyba nie da rady ( chyba że są tu osoby kreatywne :D ) bo : 1. Tamlina w tym roku nie wystawiam więc nie będzie go na żadnej z wystaw ( chyba że ktoś chciałby Tamlina na krajówkę w Chorzowie, to mogłabym go ''przyprowadzić'' ;) ) 2. Baldur bardzo ładnie się prezentuje ale po pierwsze jest wilczakiem ( dla niektórych ta rasa na MP to hardcore :D ), po drugie do września występuje w klasie szczeniąt ( nie każdy chce tak młodego psiaka ), a po trzecie to byłby jego pierwszy raz i nie wiem czy ''poszedłby'' z obcą osobą ( trzeba by spróbować ). W razie czego będziemy na tych wystawach : Będzin, Hrabusice, Chorzów, Łódź, Zabrze ( albo Rybnik ), Poznań i być może Kielce. Zaletą Baldura jest niewątpliwie ruch, natomiast nad pozycją wystawową jeszcze trochę pracujemy ;)
-
Moje psy zdziczałe nie są, nie mieszkam blisko lasu a jak już zdarzy mi się tam wybrać to i tak nigdy nie mogłabym puścić swoich psów :( Gdyby ktoś odstrzelił Tamlina ( husky ) to zawszę mógłby się bronić, iż myślał z daleka że to wilk. W przypadku Baldura jeszcze gorzej bo jest wilczakiem, więc wiadomo że przypomina w bardzo dużym stopniu wilka. Boję się że nawet odblaskowa obroża mogłaby nic nie dać :(
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Merrick replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Zapisuję sobie :) Z wielką chęcią wstąpiłabym do straży dla zwierząt, ale muszę to przemyśleć bo mam dwa psy i studiuję ( na studiach dziennych ) więc nie wiem czy byłabym dostatecznie dyspozycyjna :watpliwy: -
Jak można myśleć o oddaniu psa do schroniska na czas wakacji :crazyeye::crazyeye: Uszczypnijcie mnie bo ja chyba śnię :shake: Przecież wystarczy wpisać w google hotel dla psa i swoją miejscowość, na pewno coś w okolicy wyskoczy. A jeżeli już nie ma naprawdę innych opcji to mówi się trudno i nie wyjeżdża ( albo razem z psem ). Ja jak kupowałam psy to wiedziałam, że muszę z pewnych rzeczy zrezygnować lub szukać alternatywnych rozwiązań :shake: Ja znam hotel dla psów H.S.M.KORKUS : Henryka, Mirosław, Sonia KORKUS Obr.Westerplatte 130 40-334 Katowice tel. 32 255 50 38 tel. 505 081 071 tel. 502 749 878 e-mail: [email]hodowla@hsmkorkus.com[/email] [url]www.hsmkorkus.com[/url] Uczęszczałam tam z Tamlinem na psie przedszkole i PT I .
-
Ja tez obwąchałam stopy moim dwóm psiurom, ale ani Tamlinowi ani Baldurowi nie smierdzą :D
-
[quote name='Asiaczek']Jak dla mnie to kawał....s....syna. I tyle. Jeżeli w ten sposób walczy na ringach, to sorki, żaden z niego handler. Tylko kawał chama. Ktoś go powinien nauczyć, jak się walczy. Może jak dostanie po nosie i ktoś mu nakładzie po buzi, to zrozumie...? pzdr.[/QUOTE] Ja jestem z natury nerwowa :evil_lol: Jakby mnie ktoś tak bezczelnie wyprzedzał, że prawie bym się potknęła i jeszcze musiałabym się zatrzymać, to pewnie w odruchu albo podcięłabym mu nogi albo dostałby łokciem w żebra :evil_lol: Ciekawe czy na światówkach takie zachowania to norma. W przyszłym roku wybieram się z Baldurem do Austrii na WDS, więc zobaczymy jak to jest u wilczaków :evil_lol:
-
[quote name='Cockermaniaczka']Przeciez tylko odsunal tego psa,fakt ze zle to wyglada... Ale ring marzenie....[/QUOTE] Jakby ktoś w taki bezczelny sposób mnie wyprzedzał w czasie biegania, że prawie bym się o niego potknęła i jeszcze musiała się zatrzymać, to by facet oberwał w żebra jak nic :diabloti:
-
A ja mam pytanie z całkiem innej beczki ;) Pod koniec lipca jadę na Słowację na obóz, organizowany przez klub czechosłowackiego wilczaka. W czasie jego trwania odbędzie się wystawa klubowa. Słyszałam kiedyś że na Słowacji w klasie szczeniąt otrzymuje się tylko same oceny bez lokat. Czy to prawda ? A jeśli tak to na jakich wystawach obowiązuje ta zasada ( krajowe, międzynarodowe, klubowe itp. ) ???
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Merrick replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
A prawda jest taka że cały system wartości jaki ktoś posiada mógłby się totalnie powywracać do góry nogami w chwili takiego zdarzenia ''wyboru''. Człowiek nigdy do końca nie wie jakby się zachował w chwili zagrożenia, stresu itp. dopóki tego nie przeżyje. Ktoś kto zarzeka się, że ratował by kogoś ( nieważne teraz zwierzaka czy człowieka ) mógłby się przestraszyć, mógłby wpaść w panikę i nic by nie zrobił ( co wcale nie oznacza że jest tchórzem, nie każdy jest bohaterem, pamiętajmy o tym ). Natomiast ktoś kto twierdzi, że nigdy by nikomu nie pomógł, uciekł i dbał tylko o siebie, może nagle poczuć jakiś impuls i stać się owym ''bohaterem''. Tak samo było na wojnie. Ja sama uważam się za totalnego tchórza i zawszę powtarzam że pewnie bym ratowała siebie, ale tak naprawdę nie wiem co by było. Nie mam dzieci, nie mam nawet chłopaka, mam natomiast dwa ukochane psiska i ukochaną kotkę. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Nie wyobrażam sobie że mogłabym patrzeć jak umierają i w tym czasie pomagać komuś innemu. Tak myślę na tę chwilę. Myślę że za wszelką cenę starałabym się ratować obie ''strony''. Oczywiście sprawa byłaby gorsza gdyby chodziło o kogoś z mojej rodziny : mamę, tatę, siostrę, ciocię itp. Wiadomo że wszystko bym dla nich poświęciła. Warto przeczytać książkę Williama Styrona ''Wybór Zofii''. To strasznie przygnębiająca książka, ale świetnie ukazuje rozterki moralne kogoś postawionego niemożliwej do zniesienia sytuacji. Co prawda zwierzęta tam nie występują, ale jednak warto ją przeczytać ( lub oglądnąć film o tym samym tytule ). -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
Merrick replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
Moja dobra znajoma ma psa - bordera. Parę miesięcy temu odprowadzałam ją i jej psa do domu ( ja byłam bez psów ). Kiedy czekałyśmy na tramwaj obok stała rodzina z na oko 8-letnim chłopcem. Border położył się na chodniku a chłopiec zaczął w niego rzucać patyczkami. Koleżanka popatrzyła groźnie na chłopca ale ten się nie przejął i robił swoje. Znajoma zawołała więc do jego rodziców, którzy stali parę metrów dalej i rozmawiali. Mimo prośby by zwrócić chłopcu uwagę, tylko prychnęli i zajęli się dalszą rozmową. Gdy nadjeżdżał tramwaj i border wstał, głupi szczyl podbiegł i ... kopnął go w pysk :angryy::angryy: Border w ( moim zdaniem normalnym ) odruchu obronnym chwycił go zębami za nogę. Koleżanka wydała komendę i pies puścił. Mały debil się rozpłakał i się zaczęło. Rodzice nagle zaczęli być rodzicami. No i się zaczęło. Wezwali policję, która przyjechała w miarę szybko. Po długich dyskusjach, pokazaniu szczepienia itd. koleżanka dostała mandat. Na przystanku byli też inni ludzie, którzy wstawiali się za nami i mówili jak zachowywał się ten chłopak. W naszym mieście pies jeżeli jest na smyczy nie musi mieć kagańca, o ile nie jest na liście ras agresywnych. Policjanci stwierdzili jednak że skoro pies ugryzł to znaczy, że jest nieprzewidywalny i musi go nosić. Nieprzewidywalny :-o Jeżeli ktoś dałby mi w łeb to bym mu oddała :angryy: Rozumiem że pies kopnięty w szczękę powinien może jeszcze zamerdać ogonem z radości :roll: Każda sytuacja jest inna, ale w przypadku np. takiej, dziecko nie ma większych praw niż pies. Dziecko ma prawo znęcać się nad psem, kopać je bo ... jest człowiekiem i dzieckiem. Pies nie ma prawa się bronić bo ... jest ''tylko'' psem. To chore :angryy::angryy: Warto przeczytać w najnowszym ''Moim psie'' felieton Doroty Sumińskiej pod tytułem ''dlaczego pies gryzie''. -
Bardzo ładnie uśmiechnęłam się wczoraj do taty i ... przed chwilą byłam na poczcie opłacić wystawę ;) Czyli będziemy na 100 % :)
-
Uff...dzisiaj dostałam potwierdzenie na maila. Dziękuje wszystkim :)
-
[quote name='Marchewkowy']dasz radę :)[/QUOTE] Postaram się ;) A czy ktoś zgłaszając dostał maila zwrotnego z potwierdzeniem zgłoszenia ? Bo mi nic na skrzynkę nie przyszło ...
-
Baldur będzie biegał w młodzieży :)
-
No i jednak poszłam na żywioł i zgłosiłam :lol: Teraz tylko zawzięcie myślę skąd do 10 lipca wytrzasnąć te trzy dychy :PROXY5:
-
My wróciliśmy bardzo zadowoleni :) :) [B]BALDUR Braterstwo Wilczaków - ocena wybitnie obiecująca, lokata I, Najlepsze Szczenię w Rasie i ... I BEST IN SHOW SZCZENIĄT[/B] :multi: :cunao: :cunao: To siódma wystawa Baldiego. W tym pięć razy stawał na podium :) :).
-
Trzeba być dobrej myśli :lol: Ja mam teraz dylemat czy jechać tym wcześniejszym pociągiem czy późniejszym. Bo jeśli ma lać to lepiej tym drugim, a jeśli nie będzie padać to tym pierwszym. I bądź tu mądry :???: