Jump to content
Dogomania

Merrick

Members
  • Posts

    541
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Merrick

  1. Merrick

    Cac zabrze 2011

    [quote name='Tusia&NN']My też na 95% będziemy ;)[/QUOTE] I my na 95 % będziemy :D
  2. [quote name='Jula i Dengi']Dengi będzie debiutował w młodzieży.[/QUOTE] To się spotkamy :) Może nawet ringi będziemy miały obok siebie :)
  3. Z Baldurem już wszystko w porządku, to znaczy dalej próbuje uciec gdy chcę dotknąć go za ogon, ale z tego co zaobserwowałam, to jest to raczej spowodowane traumą, a nie bólem. Rano musiałam jeszcze zejść schodami, ale gdy wracaliśmy wszedł do windy :multi::multi: Dzielny chłopak :fadein:
  4. Ja również wyjęłam dziś ze skrzynki kopertę z wszystkimi informacjami :) Super.
  5. Jestem chyba na skraju załamania nerwowego :mad: :mad: Wracam dzisiaj ze spaceru z Baldurem ( co jakiś czas chodzę z moimi psiskami osobno ). Wchodzę ze starszym małżeństwem do windy. Uwielbiają oni zarówno Tamlina jak i Baldura, więc nie ma problemu żebym jechała razem z nimi :lol: Windy w moim bloku są co prawda nowoczesne, ale z tych małych, gdzie mieści się bez ścisku góra 3-4 osoby. Drzwi już się zamykają gdy czyjaś ręka je blokuje. Słyszę kobiecy głos ''uff zdążyłam''. Drzwi otwierają się szerzej i widzę za kobietą wyrośniętego na potęgę onka :-o. Szybko mówię, żeby nie wsiadała bo w windzie jest już pies ( Baldur ma 9 miesięcy i 64 cm w kłębie ). A kobieta na to ''nic nie szkodzi, śpieszy się nam'' :-o :angryy: Sekundę później, nim zdążyłam jakkolwiek zareagować, babka i onek byli już w środku. Winda ruszyła, w tym samym momencie gdy przeklęty on rzucił się z zębami na ogon Baldura :angryy::angryy: Baldi zawył, ja będąc pierwszy raz w takiej sytuacji bez wyjścia zaczęłam się drzeć. Kobieta szarpała onka za obrożę bez skutku. Baldur dalej wył i próbował odwrócić się żeby pozbyć się agresora. Sąsiedzi nacisnęli rozsądnie 1 piętro. Drzwi się rozsunęły. Kobieta wypadła z windy, ale pieprzony pies dalej trzymał Baldura za ogon. Mój biedny pies stanął w panice na ramionach sąsiada. Wzięłam rozmach i kopnęłam ona w jego głupi pysk. Na szczęście puścił. Sąsiadka zaczęła mnie uspokajać, sąsiad opier...lał z góry na dół tę głupią krowę z onkiem :angryy:. Pojechaliśmy każdy na swoje piętro. Wezwałam straż miejską :angryy: Baldur w domu zaczął latać jak opętany, skakał po fotelach itp. Potem przez cały wieczór lizał ogon :-( Rany na szczęście nie było, ale widać że go boli, nie pozwala go nikomu dotknąć :-( Na wieczorny spacer musiałam zejść schodami, bo do windy za nic nie chciał wejść :shake: Kobieta przyszła do mnie i mnie przeprosiła, dobrze że choć tyle.Przyszła do naszego bloku w odwiedziny do siostry. Podobno ''jakiś'' tam mandat dostała. Jetem wściekła i smutna :shake:Mam wrażenie, że od jakiegoś miesiąca wisi nad moimi psami jakieś fatum :-(
  6. Niestety źle przeliczyłam koszty ( zapomniałam, że muszę jeszcze opłacić klubówkę w Łodzi, na którą zgłosiłam Baldiego ) i musiałam wycofać zgłoszenie Tamlina :( Ale przyjdę z Baldurem pod ring husky po sędziowaniu wilczaków, żeby pokibicować :)
  7. [quote name='Jula i Dengi']My mięliśmy być, ale jednak zrezygnowaliśmy. Opłaty za szybko trzeba wnosi,ć a we wrześniu mamy 2 wystawy- Łódź, Wrocław. W zamian za to będziemy w Częstochowie i w Zabrzu. Merrick--> To znów się spotkamy w Łodzi. ;)[/QUOTE] Już się cieszę na spotkanie :) My będziemy w Łodzi i w Zabrzu też ;) Ale te nasze oberwańce rosną ...
  8. [B][SIZE="3"]Tamlin i Baldur obecnie :) :)[/SIZE][/B] [IMG]http://i54.tinypic.com/1zdp0jn.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2j0e042.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2gy24g5.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2reie4n.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2lnecef.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2qjhclk.jpg[/IMG]
  9. [SIZE="3"][B]Baldur w wieku szczenięcym ;)[/B][/SIZE] [IMG]http://i52.tinypic.com/33ogoqv.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/zlf48g.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/raywx4.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/23htv7o.jpg[/IMG]
  10. [B][SIZE="3"]Tamlin w wieku szczenięcym ;)[/SIZE][/B] [IMG]http://i54.tinypic.com/t8t0li.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/35nbznc.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/xc0tvs.jpg[/IMG]
  11. Hey, witam wszystkich :) Jestem właścicielką dwóch cudownych psisk :loveu: Tamlin jest rasy Siberian Husky, urodził się 28.12.2008r. a do mojego domku trafił 7 marca 2009r. Ma już więc prawie 3 lata. Ponieważ od dawna w mojej rodzinie dyskutowaliśmy o towarzyszu zabaw dla Tamlina, po wielu miesiącach zdecydowaliśmy się że nowym członkiem rodziny zostanie Czechosłowacki Wilczak :). W ten sposób 28 stycznia bieżącego roku zawitał u nas Baldur ur. 21.11.2010r. Baldi ma obecnie 9 miesiący. Tamlin pochodzi z hodowli Eskimoski Domek (w rodowodzie widnieje imię Jerry), natomiast Baldur przyszedł na świat w hodowli Braterstwo Wilczaków (zachował imię rodowodowe ;)). Z Tamlinem jeździłam na wystawy, uzyskał tytuł Mł.Ch.Pl i ponieważ za wystawami nie przepada od tego roku daję Tamiemu spokój. Baldur ma za sobą osiem wystaw, z czego na pięciu stał na pudle w BIS-ach :) Tamlin i Baldur należą do moich dwóch ukochanych ras, są to dwa niezastąpione psiska. Tamlin, który zawszę każdego pocieszy gdy komuś smutno, przyjdzie i popatrzy, przekręci główkę i da mokrego całuska. Baldur, który póki co jest trochę niepoważny i wątpię żeby mu przeszło, którego wszędzie jest pełno, który non stop okazuję swoją miłość. Oba psiaki się uwielbiają. Siostra mówi że Tamlin to taki Mufasa :D dostojny i niezwykle cierpliwy dla małego. Baldur to rozbrykany Simba, który krok w krok chodzi za Tamim, naśladuje go i wystawia na próbę te jego cierpliwość. A w całym domu rządzi tak naprawdę 7-letnia kotka Kiara, mała, szczupła o czarnej sierści i złotych oczkach. Wie jak sobie chłopaków ustawić :D I to cała nasza zwariowana rodzinka :loveu:
  12. Chyba jednak nie pojadę z Baldurem do Poznania :placz: A tak mi zależało na tej wystawie :-( Niestety dopiero teraz do mnie dotarło, że opłaty trzeba wnosić już do 6.09 i nie można później. Dopiero co zapłaciłam za Chorzów, teraz muszę zapłacić za klubówkę w Łodzi, musiałabym być cudotwórczynią żeby zebrać dodatkowe 120 zł w tydzień :shake:
  13. No i ja właśnie miałam dzisiaj takie spięcie z labem :roll: ( bez urazy ). Idę z psami jak zawszę na nocny spacer o 23. Tamlina prowadzę na 10 metrowej smyczy, zwiniętej na krótko, żeby ją rozwinąć dopiero na łące, w lewej dłoni. Baldura trzymam na zwykłej smyczy w prawej dłoni, z którą zawszę go na tej łące w nocy puszczam ( Baldur jest bowiem stuprocentowo odwoływalny :) w przeciwieństwie do Tamiego ). Trzymam ich więc i idę dróżką, gdy nagle na jej końcu widzę grupę 5 ludzi, elegancko ubrani, w średnim wieku, wyglądali jakby wracali od kogoś i właśnie się żegnali. Nagle przystanęłam bo Tamlin się ''usztywnił''. Patrzę, a zza nóg ludzi wychodzi wolno puszczony biszkoptowy, ewidentnie utyty labrador. Stałam jakieś 10 metrów od nich. Miałam zablokowaną drogę wprzód. Ludziska mnie zauważyli więc pomyślałam ( ach ta naiwność :roll: ), że zapną labka. Skąd. Labek radośnie ruszył w naszym kierunku, równie radośnie poszczekując . Tamlin szczeknął, na co Baldurowi uruchomiła się lampka ''aha Tami daje głos, znaczy trzeba go obronić przed obiektem z przodu'', zjeżył się więc i zaczął swoje odstraszające woofanie. Labek przestał być radosny i zaczął powarkiwać, dalej zmierzając ku nam. Nagle przystanął, po czym skoczył w naszym kierunku, wprost pod moje nogi :angryy:. Moje psy zaczęły wówczas szarpać jak szalone. Gdybym miała obie na krótkich smyczach to pewnie bym sobie jakoś poradziła ( nie takie sytuacje się zdarzały ), ale ciężko operowało się tą 10-metrową. Psy się skotłowały, próbowałam cofać w tył, ale labek zaraz przyskakiwał ponownie. Ludzie odwrócili się i ...zaczęli się śmiać, jak zabawnie wyglądam ( komentarze były głośne :angryy: ). Zaczęłam wołać, żeby zabrali psa, a oni ... w jeszcze większy ryk :mad:. Jeden z tych ''eleganckich'' panów, zawołał nawet ''dalej Nitro, pobaw się z pieskami'' :mad::mad:. Ale się wkur...am. Dawno nie wpadłam w taką furię. Pomyślałam : mam dwa wyjścia, albo kopnąć psa, żeby go odgonić, ale puścić moje psiska, któe urywały mi ręce. Stwierdziłam, że to pier...le i jak tym ludziom tak zależy, to niech Tamlin z Baldurem zeżreją labka, jeśli mają na to ochotę. Puściłam je i już :diabloti:. Labek okazał się na tyle inteligentnym psem, że zorientował się iż przeciwnicy są wolni, i zrobił taktyczny odwrót. Tamlin dopadł go sekundę później, przywalił do ziemi całym ciałem i rozpoczął zabiegi mające na celu pokazanie labkowi gdzie jest jego miejsce ( zapewniam, że bez użycia zębów, choć wyglądało oczywiście jakby było inaczej :p). Baldur stanął obok i jak prawdziwy bodyguard pilnował, żeby nikt Tamlinowi nie przeszkodził, groźnie woofając :diabloti:. Ludziska nagle postanowili zareagować :diabloti: Jedna z kobiet zaczęła krzyczeć do jednego z mężczyzn, że ''te kundle zaraz zagryzą Nitra''. Facet zaczął z paniką w głosie krzyczeć, żebym złapała psy. Ja stałam i teraz to ja się śmiałam ( tyle, że w duchu ). Stwierdziłam, że przecież Nitro miał się ''pobawić z pieskami''. Minęły jakieś 3 minuty. Ludziska krzyczeli, ja dalej stałam, jedna kobieta płakała, podejść i rozdzielić się bali, mimo wszystko wilczak i haszczak budzą pewien respekt :p. W pewnym momencie, labek poddał się totalnie Tamlinowi, zaczął lizać go po sznupie itp. Tamlin chwilę jeszcze go przytrzymał, po czym usatysfakcjonowany wypuścił labradora spod siebie. Labek z podkulonym ogonem dalej lizał go po sznupie, po czym chwilę postał przed Tamim, i powoli, spokojnie ruszył do właścicieli. Ci drżącymi rękami zapieli go na smycz, kobieta upewniła się, że pies naprawdę żyje i nie jest ranny :diabloti: po czym o dziwo w milczeniu ludziska poszły dalej. Spokojnie zwinęłam smycz Tamlina, zawołałam Baldura i dalej ruszyłam w kierunku łąki. Mam nadzieję, że ci Deb..le czegoś się nauczyli. Chociażby tego, że ten się śmieje kto się śmieje ostatni :evil_lol:
  14. [quote name='Szura']Bo Ty z wilkiem po ulicy chodzisz i myślisz, że Ci wszystko wolno... :evil_lol:[/QUOTE] No kurczę racja, nie pomyślałam :evil_lol: Chyba muszę się wyprowadzić na jakiś step daleki, z tą moją ''dziczą'' :evil_lol:
  15. Ja od pewnego czasu jestem w stanie wojny z kobietą z sąsiedniego bloku :roll: Babka chodzi na spacery z około 10-letnim kundelkiem średniej wielkości. Mimo wieku jest to chyba najbardziej energiczny pies na osiedlu :cool3: Pani zawszę puszcza go luzem i idzie jakieś 5 metrów za nim. Pies jest totalnie nieodwoływalny. Podbiega do każdego psa i zaczepia, robiąc kółka i obszczekując. Wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji gdy jej pies drażnił innego psa, często psy się wkurzały, właściciele musieli je uspokajać, a ona przystawała i krzyczała ''Kajtek, do mnie''. Oczywiście Kajtek ma to głęboko gdzieś :cool3:. O dziwo nigdy nie był zainteresowany Tamlinem, a i Tamlin nim, więc jako tako się dogadywałyśmy, wymieniałyśmy uprzejmości, zawszę pytała jak tam mój ''medalista'' itp. Jazda zaczęła się gdy Kajtek wyczaił Baldura. Baldur nie lubi bawić się z innymi psami ( nie w tym sensie, że je atakuje ), po prostu chodzi swoimi drogami na spacerze, trzyma się mnie lub bawi z Tamlinem ( którego uwielbia ). Inne psy nie są mu do szczęścia potrzebne ;) Gdy jakiś podejdzie, on odchodzi albo powącha i straci zainteresowanie. Jedynym wyjątkiem są obskakująco-obszczekujące psy. Gdy Baldur widzi nadciągającego na niego z prędkością i warkotem na pysku psa, Baldur od razu odbiera to jako sytuację zagrożenia. No i oczywiście Kajtek podleciał, zaczął skakać wokół nas i ujadać. Baldur się zjeżył i spróbował odgonić woofaniem natręta. Właścicielka oczywiście jak zawszę stała parę kroków dalej i przyzywała psa, bezskutecznie, zamiast po prostu podejść i go zabrać. W pewnym momencie Kajtek wyrwał w stronę pyska Baldura ( Kajtek tak robi, doskakuje i odskakuje, przy czym nie gryzie ). Baldur też wyrwał do przodu i go uszczypnął. Piszę uszczypnął bo to naprawdę tak wygląda :lol: Nie rzuca się całą paszczą, tylko przednimi zębami tak przyszczypuje. Tak jak niektóre psy ciągną za koszulkę. Oczywiście krwi nie było, Kajtek nawet się nie przejął, tylko dalej robił swoje. Właścicielka wreszcie podbiegła, zapięła psa i z japą na mnie :diabloti: że ona wszystko widziała, że mój pies chciał pogryźć jej psa itp. Stwierdziła, że skoro on gryzie to powinien chodzić w kagańcu, że ona to zgłosi. Odpowiedziałam, że proszę bardzo, że z chęcią poinformuję SM, że Kajtek lata luzem i bez kagańca, że zaczepia inne psy i właścicielka nie panuje nad psem. Mam na to wielu świadków. Kobieta odeszła, mamrocząc coś pod nosem. Jak mnie wkurzają takie baby. No ale oczywiście według niej Baldi powinien chodzić w kagańcy, żeby jej piesek mógł spokojnie drażnić mojego bez żadnych konsekwencji i żeby mój był bez możliwości obrony :shake:
  16. Ja będę z Baldurem 23.11. Baldi będzie oczywiście w młodzieży. Chciałabym być w oba dni ale stanowczo za drogo by mnie to wyszło ;)
  17. W wilczakach póki co tylko jeden pies w młodzieży ( mam nadzieję, że to mój Baldur ;) ). Ale myślę, że jeszcze trochę jednak się zmieni bo wiem, że mają być jeszcze co najmniej trzy wilczyska na wystawie :)
  18. Z tego co ja wiem ( ale mogę się mylić ), wystawa musiałaby być dzień później czyli 8 sierpnia. Tak przynajmniej jest z klasami na wystawach. Przykładowo : jeśli pies kończy 9 miesięcy np. 3 marca, to wystawiany w klasie młodzieży może być od 4 marca. Innymi słowy musi mieć 9 miesięcy + 1 dzień. Ale lepiej dowiedzieć się z związku kynologicznym :)
  19. Sędzia : Eli-Marie Klepp ( Norwegia ) Kto się wybiera ? :) Ja będę z oboma moimi psiskami, i tylko mam nadzieję, że sędziowanie husky i wilczaków nie pokryję się w czasie, bo będę musiała się rozdwoić :lol:
  20. Nas sędziowała niestety pani, która jak sama stwierdziła ''zna się na owczarkach'', szkoda tylko, że wilczak to nie owczarek :roll: Baldur dostał ocenę obiecującą bo ma według sędziny ''zgryz jeszcze nożycowy ale przechodzący w cęgowy'' :cool3: Więc ocena wybitnie obiecująca mu się nie należała. A tu wyciąg ze wzorca rasy : ''Szczęki / uzębienie: szczęki mocne i symetryczne. Dobrze rozwinięte zęby, szczególnie kły. [B][COLOR="red"]Zgryz nożycowy lub cęgowy[/COLOR][/B] z 42 zębami według reguły. Regularnie rozmieszczone zęby.'' :cool3:
  21. Przeżyliśmy Ustroń, przeżyjemy Będzin :D Byleby burzy nie było :look3:
  22. [quote name='Agnieszka85']Aha to dobrze zrozumiałam zeby przejsc dalej musi byc lokata I i ocena WO i do tego najlepsze baby w rasie jesli tego nie bedzie to klapa tak?[/QUOTE] Właśnie tak :) Ale żadnej klapy nie będzie. Nawet jeśli sunia dostanie ocenę ''tylko'' obiecującą, to nie będzie to koniec świata i nie znaczy, że w przyszłości dziewczyna nie będzie podbijała ringów :) Baldur był dotąd na 7 wystawach, z czego 6 razy miał ocenę wo i był Najlepszym Baby/Szczenięciem w Rasie,dodatkowo w finałach aż 5 razy stawał na pudle :) A mimo to raz jeden zdarzyło mu się dostać ocenę obiecującą. Teoretycznie to śmieszne ale praktycznie tak bywa ;) Nie można się przejmować zbyt mocno, na każdej wystawie może być inaczej, a najważniejsze żeby, to była dobra zabawa dla Ciebie i psa :)
  23. [quote name='Agnieszka85']A ja mam pytanko zeby przejsc do dalszej konkurencji to mój psiór musi zajac pierwsza lokate z ocena wybitne obiecujaca???? Bo jesli zajoł by pierwsza lokate z ocena obiecujaca to juz nici sa z wystawy tak i do domu:( Tak pytam bo to moja pierwsza wystawa[/QUOTE] Tak, musi być ocena wybitnie obiecująca i tytuł Najlepsze Baby w Rasie ( bo sama lokata I, niekonieczne da nominację na finały ). Z tego co widzę na planie sędziowania, to w akitach amerykańskich jest Twoja suczka w baby i piesek w baby. Każde z was może dostać ocenę wo i I lokatę ( każdy w swojej płci ;) ). Potem nastąpi porównanie o tytuł Najlepszego Baby w Rasie :) Będzie dobrze, zobaczysz. Moją pierwszą wystawą też był Będzin dwa lata temu ;) Będę mocno trzymała za Was kciuki :)
  24. Też mam potwierdzenie :)
×
×
  • Create New...