Jump to content
Dogomania

Merrick

Members
  • Posts

    541
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Merrick

  1. Oczywiście trzeba pilnować żeby sprawy nie zaszły za daleko, ale chwyt za gardło wbrew pozorom nie musi oznaczać, że starszy pies chcę skrzywdzić młodszego. Jeśli nie pozwolisz mu w żaden sposób ułożyć sobie małego to paradoksalnie możesz mieć później gorsze problemy. To trochę jak z dziećmi:D jeśli starszy będzie karcony za próby ułożenia młodego, to w końcu zacznie go postrzegać jako rywala, a to moż być niebezpieczne. Gdy trafił do mnie Baldur przeżywałam katuszę bo wciąż mi się zdawało, że Tamlin przesadza,ale zgodnie z radami nie reagowałam. Obecnie chłopaki mają 6 i 4 lata, Tamlin utrzymał pozycję lidera :D i obaj się uwielbiają. Tylko raz w ciągu tych lat doszło do "kontuzji"...winna byłam na ironię ja :/. Niepotrzebnie rozdzieliłam ich gdy Tamlin targał Baldura za ucho. Chcąc dopomóc, gwałtownie wyszarpnęłam Baldura z paszczęki Tamiego, tym samym raniąc mu ucho :( Po tym zdarzeniu dałam im spokój, żeby znowu nie zaszkodzić :D
  2. [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/n/n_14086.jpg[/IMG] Dość fajne są skórzane ringówki firmy Dingo. Tę znalazłam w sklepie Karusek. Są różnej szerokości i długości :)
  3. [quote name='Vailet'] jak odpowiedzialam ze moze dzwonic na policje uslyszalam ze jestem bezczelną gowniarą :cool3:[/QUOTE] Jak ja kocham to stwierdzenie :cool3: Ile to ja się nasłuchałam, że jestem gówniarą. Najzabawniejsze jest to, że ja zwykle jestem opanowana i staram się grzecznie dyskutować, a osoby według których to ja jestem ''bezczelna i niewychowana'', zazwyczaj drą się na cały park, w dodatku niecenzuralnie. Dlatego teraz traktuję ten epitet jako komplement :evil_lol:
  4. Wystawa tuż tuż, a na dogo cisza ;) Kto się wybiera w tym roku ? Baldur obowiązkowo zgłoszony :)
  5. Mnie zwierzęta wszelakiej maści nie przeszkadzają w sklepie, restauracji czy środkach komunikacji oczywiście mam na myśli te wychowane). Tylko denerwuje mnie na maxa segregacja psów na małe, duże, słodkie i mniej słodkie. Pies to pies i ewentualne zakazy powinny obejmować wszystkie zwierzaki :p Gdy widzę ludzi z małymi psami na rękach w hipermarketach to zwyczajnie jestem zła. I to wcale nie dlatego, że pies mi przeszkadza. Po prostu wiem, że gdybym była zmuszona wyższą koniecznością wejść do sklepu, z którymś z moich burych, to na wstępie dostałabym ochrzan i wyleciała ze sklepu :/
  6. Moje psy właściwie nie broją w domu. Baldurowi raz w życiu zdarzył się poważniejszy incydent ( epizod psychotyczny parę lat temu :D ). Tego dnia szłam z Tamlinem na szczepienie, a Baldur nie wiedzieć czemu postanowił, że tym razem bez niego nie pójdziemy. Ogromnym wysiłkiem udało nam się wyjść z domu. Usłyszałam tylko mega huknięcie, jakby ktoś taranem przebijał się przez drzwi :D Pół godziny później wracamy do domu. Przez kolejny kwadrans wpatruję się w drzwi jak zaczarowana. To duże, antywłamaniowe drzwiska, które były oklejone taką pikowaną skórką, pod którą była gąbka. Była to dobre określenie. Cała dolna połowa została odgryziona i rozwleczona po mieszkaniu. Wchodzę do dużego pokoju a z kanapy też wyżarta gąbka do samych sprężyn (dosłownie). Gdzieś nawet miałam zdjęcia :p Byłam przekonana, że jak rodzice wrócą, to razem z Baldurem wylądujemy pod mostem :D
  7. Ja do dziś pamiętam jak jadąc ładnych parę lat temu na zajęcia w psim przedszkolu, zostałam wyrzucona z autobusu :/ Wcześniej nikt mi nie robił problemu, że 4 miesięczny husky jeździ bez kagańca. Nie pomogły prośby innych pasażerów. Na czyjeś stwierdzenie, że to tylko szczeniak, konduktor odpowiedział, że też ma zęby. Powiedziałam, że mogę go trzymać na rękach i właśnie wtedy się dowiedziałam, że według pana konduktora to przywilej jedynie yorków :D
  8. Odświeżam stary wątek :) Jeśli ktoś wie coś o planowanych kursach asystenckich, będę bardzo wdzięczna za info. Wiem, że takowy ma się odbyć w Chojnicach, ale to dla mnie jednak zbyt daleko :( Przykre jest to, że szukając informacji zauważyłam, że jeszcze parę lat temu było ich całkiem sporo. Obecnie oddziały Zkwp prawie ich nie organizują :( A ja od dłuższego czasu mam nadzieję na bycie w przyszłości sędzią kynologicznym.
  9. Dziękuję Wszystkim za dobre rady :) postaram się z nich skorzystać. Odpowiadając "Pani Profesor" - tamten pies miał otarcie przy oku i ranę kąsaną na grzbiecie, nie wymagającą szycia. Zalecili mu opatrunek i octenisept. Natomiast Baldur na obu łapach ma takie jakby centymetrowe dziurki, małe ale całkiem głębokie. Odpowiadając "Faustus"- w sumie sama nie wiem czemu czuję się winna. Myślę, że tak jak napisałaś to dlatego, że "duży pies pogryzł małego". Zrobiłam co mogłam żeby temu zapobiec, tamta kobieta doprowadziła do zajścia, ale wiadomo, że taka sytuacja i tak nie jest przyjemna :( To chyba dlatego
  10. Nie uważam, że nie panuje nad psami. Potrafię je wyprowadzić bez szarpaniny, nie reagują na psy, które są przynajmniej metr od nas podczas spaceru. W tym przypadku tamten pies "wpakował się" wprost pod Baldura. Byłam w stanie spokojnie iść w tył, problem w tym, że pies postępował za nami. Baldur ukąsił psa i puścił go, nie wyrywał mi się.
  11. Kaganiec oczywiście mam. Baldur dotąd nie ugryzł żadnego psa, tylko straszył. Dlatego nie mam pewności, że to nie ten mały pierwszy dziabnął i to mogło wywołać odpowiedź Baldura. Właśnie na tym polega główny konflikt, kobieta mówi że mój pies ma chodzić w kagańcu - ok, ale jej mają chodzić na smyczach -kropka. Natomiast babka non stop powtarza, że nie ma takiego zamiaru i tyle. Dlatego poczuwam się do winy i chcę zapłacić część rachunku, ale po połowie. Jak napisała Omry, kobieta i tak zaoszczędziła na dwóch mandatach.
  12. My mieliśmy przez dłuższy czas spokój, ale to nigdy nie trwa wiecznie :shake: Tydzień temu podczas nocnego spaceru z psami, gdy chłopaki bawiły się ze sobą na linkach, doszło do stresującej sytuacji. Zauważułam, że Baldur nagle napiął linkę i w tym samym momencie z górki zbiegły wściekle ujadając 2 małe psy, bez smyczy, jeden nawet bez obroży, a właścicielka oczywiście z 30 metrów dalej. Zaparłam się i trzymałam swoje psy, ale tamte podbiegły niecały metr od nas i dalej jazgotały. Tamlin ma to gdzieś, gorzej z Baldurem. Chłopak akceptuje inne psy jeśli zachowują się spokojnie, ale jeżeli coś biega mu dosłownie pod nosem i szczeka, to czuje się w obowiązku bronić. Zaczęłam krzyczeć do oddalonej kobiety, żeby odwołała psy. Jaka była reakcja ? Oczywiście najpierw zerowa, po chwili zaczęła wołać psy do siebie, ale miały to w głębokim poszanowaniu. Po około 5 minutach kiedy jeden z psów znalazł się centymetry od pyska Baldura, jeszcze raz krzyknęłam, że albo zabierze psy, albo nie ręczę za to co się stanie. W pewnym momencie jeden zbliżył się za bardzo i Baldurowi udało się wciągnąć go pod siebie. Kiedy nastąpił jazgot, nagle okazło się, że kobieta jednak może podbiec zamiast stać. Psu udało się w pewnym momencie wydostać i w popłochu uciekł gdzie pieprz rośnie (znalazł się następnego dnia). Kobieta wpadła w furię i kazała mi dać sobie dowód albo dzwoni na straż miejską. Nie dałam jej go oczywiście i odparłam, żeby zadzwoniła, chętnie poczekam. W każdym razie w wyniku zdarzenia, jej pies miał otarte oko i ranę kąsaną na grzbiecie. Już od tygodnia się z nią wykłócam. Dlaczego ? Ponieważ według niej tylko ja jestem winna, i tylko ja powinnam ponieść koszt jej weterynarza. Moim zdaniem możemy się podzielić. Jej psy były bez nadzoru, bez smyczy i obroży, w dodatku niedowoływane. Gdyby było inaczej nie doszłoby do całego zdarzenia. Z tego samego powodu nie wezwała straży, przecież oczywiste, że miała by 2 mandaty. Kobieta straszy mnie, że jest prawnikiem...cóż w takim razie świadomie łamie prawo. Jej wytłumaczenie ''to są małe, łagodne psy, w dodatku ze schroniska'' = to znaczy, że mogą latać samopas. Na moje stwierdzenie, że zasady dotyczą wszystkie psy, nie tylko te duże, stwierdziała, że jestem bezczelna i arogancka. Gdy pokazałam jej rany na łapach Baldura (oczywiście małe, choć głębokie), wyśmiała mnie, jej pies przecież tylko się bronił :angryy:
  13. [quote name='vpassione']Ja na Skałkę mam niecałe 10 minut autem, przed 11 planuje wyjść z domu. Myślę, że spokojnie się wyrobisz :) 3 minuty/psa to założenie wyjątkowo szybkiego oceniania (a jeszcze porównania trzeba doliczyć), ja się zastanawiam, czy ocena belgów zacznie się przed 13:00 ;) Z ciekawości, w jakich okolicach mieszkasz? Kilka razy widziałam u nas w parku (na górze Redena) wilczaka i pod Kauflandem na Kościuszki.[/QUOTE] Dzięki, uspokoiłaś mnie :) Ja się zawszę na zapas boję :lol: Mieszkam na różance, rzadko wypuszczam się w tamte tereny, ale możliwe że widziałaś Astri lub Bannuka . Życzę jutro powodzenia :)
  14. [quote name='vpassione']Mniej więcej samemu można policzyć. Przed nami 40 psów, ja zakładam, że na psa przypada minimum 3 minuty, a to nam daje 2 godziny. Z tym, że zawsze wolę przyjść wcześniej i czekać przy ringu, żeby nie przegapić swojej oceny :)[/QUOTE] Wchodzicie na ring tuż po nas, więc wybacz, że z ciekawości zapytam o której planujesz być ? :) Ja na skałkę mam pół godziny drogi piechotką i planuję z domu wyjść o 10. Przed 11 byłabym na wystawie. Ale wciąż siE obawiam czy to nie za późno :???:
  15. A ja mam może głupie pytanie, ale zawszę tuż przed wystawą napadają mnie jakieś lęki :roll: :lol: Wilczaki miały wchodzić niemal jako pierwsze, ale okazało się, że po zmianach, przed nami ocenianych będzie 30 chihuahua. Jak rozumiem jeśli w planie sędziowania są przed nami, to jutro nie mogą nagle zmienić kolejności ? Bo nie wiem czy muszę być na 10 czy mogę jakieś 45 minut później np. ? :p
  16. My również zgłoszeni, jak co roku :) A ma ktoś może jakieś informacje o panu sędzim z Dani ? Będę wdzięczna za wszelkie info ;)
  17. Mam może głupie pytanie, ale różne rzeczy się czasem zdarzają i chcę mieć pewność :oops: Zgrałam na pendrive potwierdzenie przyjęcia psa z wystawy.net. Przeszłam się po czterech kserach i w każdym z nich nie byli w stanie wydrukować mi tego na kolorowo, bo wychodził jakiś error. W końcu wydrukowałam to więc na czarno-biało. Czy mam się obawiać, że z tak banalnego powodu, będę miała jutro problem na bramie ? :razz:
  18. Masakra...konkurencje hodowlane 9:00, a sędziowanie już o 9:30 :( I mój pociąg szlak trafił. Mam do wyboru przyjechać wcześniejszym pociągiem ( 4 godziny przed czasem ), albo spóźnić się na konkurencje hodowlane :roll:
  19. Wilczaki na klubówce w liczbie 30 :) W klasie mamy dwóch konkurentów ;)
  20. [quote name='DeeDee'][B]Merrick[/B] - jak są chodniki to ja wolę na nogach :D Przynajmniej psy zmęczę po drodzę ,a i tak planowany przyjazd 6 rano więc... zaczynam się zastanawiać czy ktoś by nas wpuścił na teren wystawy ;) [B]passa[/B] - dziękuje za podanie nr. autobusu na pewno się przyda jeśli zrezygnujemy z taszczenia się na nogach :)[/QUOTE] Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że trasa jest bardzO odświeżająca dla psa. A właściwie idzie się cały czas prosto, potem skręca w pewnym momencie w prawo, aż się pojawi Okrąglak, trudno się zgubić :)
  21. Trasa piechotą z dworca na teren wystawy jest naprawdę fajna :) droga w miarę prosta i krótka, chodniki są :D ( nie wiem co ten google wymyślił ). Niestety nie wiem jednak jak dostać się na wystawę komunikacją miejską.
  22. Dzisiaj w systemie wystawy.net pojawiło się potwierdzenie, że wystawa opłacona ;)
  23. [quote name='Asiaczek']Juz wsio wyjaśnione. Termin jest do dzisiaj, czyli 8.4.2013 r.:) pzdr.[/QUOTE] A jednak przedłużyli do 14.04 ... masakra :roll:
  24. My będziemy z Baldurem w Opolu, ale na klubówce psów pasterskich niepolskich :)
  25. Gratki dla wszystkich, wygranych i nie tylko :) Mam wielką prośbę, czy ktoś mógłby napisać coś nie coś o sędzim ? Czy preferował np.psy mocniejsze czy odwrotnie, wyższe itd. ? I jak podchodził do "wyliniałków" ;) Ma nas oceniać w niedzielę i wolałabym być przygotowana choć trochę :) Bardzo ładnie proszę :)
×
×
  • Create New...