Jump to content
Dogomania

Gruba Berta

Members
  • Posts

    6256
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gruba Berta

  1. nie jestem pewna czy pod wzgledem wielkosci mozna zaliczyc je do mikropsow? ale na wszelki wypadek pokazuje je tutaj. we Wroclawskim schronisku od wrzesnia przebywaja stare male biszkoptowe sunie - matka 16 lat i corka 12 lat http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-matka-z-córką-marzą-o-ciepłym-domu.
  2. we Wroclawskim schronisku od wrzesnia przebywaja stare male jamnikopodobne biszkoptowe sunie - matka 16 lat i corka 12 lat [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-matka-z-córką-marzą-o-ciepłym-domu[/URL]. [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8034/98814733.jpg[/IMG]
  3. we Wroclawskim schronisku od wrzesnia przebywaja stare male biszkoptowe sunie - matka 16 lat i corka 12 lat http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-matka-z-córką-marzą-o-ciepłym-domu.
  4. [quote name='mari23']myślę, że ta starsza mogłaby nie przeżyć rozłąki..... ona wiekowa już.... ale to tylko moje obawy - u mnie zawsze serce mocniejsze od rozumu...[/QUOTE] ja tez mysle ze okrutne byloby je rozlaczac, prawdopodobnie to juz moze byc ostatnia zima tej starszej. skoro wiadomo ile maja lat to czy ktos orientuje sie jakie maja imiona? jezeli ktos zdecyduje sie na zbiorke pieniedzy na ich wspolny DT to 100zl miesiecznie maja ode mnie. nie wiem ile moze kosztowac ich wspolny domowy (bo tylko taki kanapowy wchodzi w gre) DT?
  5. ja tez melduje sie. bardzo ciesze sie ze maja wspolny watek. czy ktos juz "wrzucil" je na: kudlacze w potrzebie? jezeli nie sa za duze to moze mozna tez je oglosic w mikropsach? i sa troche jamniko podobne - w typie blond jamnikow dlugowlosych - to moze jeszcze ktos wypatrzylby je na jamnikach w potrzebie?
  6. [quote name='Nikaragua']założyłam osobny watek biszkoptowym suczkom [url]http://www.dogomania.pl/threads/219827[/url][/QUOTE] bardzo dziekuje juz tam zagladam
  7. czy cos wiadomo na temat biszkoptowych staruszek? czy sa jakies osoby zainteresowane ich adopcja? czy one maja jakis osobny watek?
  8. mam jeszcze w prywatnej skrzynce na dogo wszystkie pw ktore wyslalam i otrzymalam w sprawie adopcji Mani - nigdy ich nie wymazalam. to bylo moje pierwsze pw ktore Kora otrzymala ode mnie: [FONT=Times New Roman]"Chyba pierwsza wiadomość jednak nie doszla, wiec jeszcze raz napisałam i wysylam![/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak byscie nie mogly znaleźć zadnego DT w pobliżu schroniska to mogłabym mala przyjąć do siebie na pewno na 4 tygodnie (może dłużej????, może nawet DS ??????????????????????????? – ale tego to na pewno nie mogę jeszcze zaproponowac!!!!!!!!!!!).[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak będę wiedziała (mam nadzieje w ciagu miesiaca) ze nie będę mogla dac malej DS to z Poznania zawsze bliżej do ‘Swierkowej’ ciotki (z pod Warszawy???). [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale z tym DS to naprawde w tym momencie wielki, ogromny ?. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Na pewno mogłabym pokryc koszty jedzonka !!!, jeżeli koszty leczenia nie będą b.wysokie ???? tez będę mogla wziąć je na siebie. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jestem ‘swiezo upieczona’ dogomaniaczka z Poznania, wiec na pewno będzie potrzebna WIZYTA wolontariuszki !!!!! z Poznania przed przyjazdem do mnie malej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie wiem ile sunia ma czasu? Bo z tego co wywnioskowałam ma wkrotce trafic do ogolnych boksow??? Z wizyta wolontariuszki może nie być teraz za latwo ze względu na swieta – ja bez problemu dopasuje się do czasu osoby wizytującej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety nie mam samochodu !!!! ale na szczescie dolnośląskie nie jest od Poznania tak daleko. Może znacie kogos kto wybierałby się przed swietami lub na swieta do Poznania???"[/FONT] - wyslane dokladnie 2 lata temu, dwa dni wczesniej przez przypadek zauwazylam watek Mani ktory Kora zalozyla dzien wczesniej i zarejestrowalam sie na dogo. juz dwa lata temu wiedzialam ze Mania do mnie przyjedzie. dlaczego juz Maniusi nie ma ze mna
  9. dzisiaj dziewiaty tydzien minal a ja nadal ciagle wieczorem mysle ze trzeba przed snem wyjsc z Mania
  10. Kora nie martw sie ja juz powoli dochodze do siebie, ale byly momenty jak Mania chorowala i przez kilka tygodni po jej smierci jak czulam ze chyba faktycznie bardzo niewiele brakuje mi zeby zeswirowac, ledwo tez nie zeswirowalam w nocy jak Mania sie meczyla po tej tragicznej w skutkach ostatniej operacji. W zeszlym roku tez pamietalam te daty ale wtedy bylam taka szczesliwa ze Mania dobrze sie czuje i ze spedzimy pierwsze (i niestety jedyne) swieta. odnosnie nastepnego pieska - to wiem ze Mania nie bylaby szczesliwa widzac mnie z innym pieskiem - z zadnym pieskiem nie chcialaby sie mna dzielic - pancia byla tylko jej - co udowadniala na kazdym spacerku - atakujac psy - kiedys nawet doga niemieckiego.
  11. ja tez uwazam ze pieniadze powinny byc zbierane co miesiac - i w razie czego jak Lolo pojdzie do DS to przejda na nastepna psinke. nie zawsze zagladam do Lola i bardzo prosilabym o pw z informacja ze powinnam w danym momencie wplacic.
  12. lika ty tak jak i ja ufalas weterynarzom, ty oddalas Kicze w rece 'fachowca', tak jak ja moja Manie - ty nie moglas wiedziec ze moga nastapic takie fatalne w skutkach komplikacje - jezeli Kicza byla prowadzona caly czas przez tego samego weterynarza to on powinien wiedziec ze nie powinien podawac tego co podal w danym momencie - jezeli zdazaja sie takie przypadki - to mogl od tego odstapic i mozna bylo to rozwiazac troche pozniej w inny sposob. ty tak jak i ja masz wyrzuty sumienia nie tylko za swoje bledy ale dodatkowo za bledy weterynarzy, gdyby weterynarze ich nie popelnili to napewno Kicza i prawdopodobnie moja Mania zylyby. wiem ze popelnilam nie jeden blad w przypadku mojej Mani, niedopatrzylam sie pierwszych symptomow - ale bylam nieswiadoma tak jak zdecydowana wiekszosc wlascicieli - nie dlatego ze mnie sie nie chcialo isc do weterynarza, gdybym wiedziala to pofrunelabym do niego. Natomiast weterynarzom braku swiadomosci 'zarzucic' nie mozna - jezeli jej nie posiadaja to nie powinni byc weterynarzami. Niestety oni czesto nawet bledow swoich nie dopatrza sie. Ty i ja mamy pelna swiadomosc z popelnionych przez nas beldow i mamy dodatkowo ogromne obciazenie w postaci wyrzutow sumienia za popelnione przez weterynarzy bledy. Oni spia spokojnie a my przechodzimy tortury dodatkowo obwiniajac sie. lika to nie ty doprowadzilas do smierci Kiczy !!!
  13. bylam dzisiaj o 12.30 przy Mani - zwolnilam sie z pracy na godzine i pojechalam z tata do Niej zeby byc blisko Mani w tej chwili kiedy zegnalysmy sie dwa miesiace temu i Mania odchodzila za TM. Mialam jak zwykle ze soba czerwona obrozke - zawsze bedzie u mnie w domu. masz racje Kora - niestety juz nic zmienic nie mozna, niestety nie mozna cofnac czasu. nigdy nie dowiem sie czy postapilam slusznie dwa miesiace temu. bardzo chcialabym spotkac madrego weterynarza ktory wyrazilby fachowa niezalezna opinie, chcialabym znalezc weterynarza ktoremu moglabym zaufac - ktoremu nie bedzie obojetne zadne zycie. dokladnie dwa lata temu Kora szykowalas watek Mani - 13 grudnia 2009 o 23.01 pojawila sie Mania na dogomanii z jednej strony czuje jakby ten czas bardzo szybko przelecial ale z drugiej strony czuje sie jakby Mania byla ze mna znacznie dluzej - dlaczego nie bylo to nam dane - dlaczego nie odnalazlysmy sie wczesniej
  14. dopiero od niedawna wiem i uwazam ze jak piesek jest stary ale nie cierpi to nie powinno sie go ruszac i poddawac narkozie/operacji, dopiero jak bedzie cos bezposrednio zagrazalo jego zyciu to wtedy powinno sie to zrobic. jak Lolo jest stary i nie cierpi to dajcie mu spokoj.
  15. juz tylko ty Kizimizi zostalas na Maniusi watku, juz nikt z Walbrzycha tutaj nie zaglada. jutro mijaja dokladnie dwa lata kiedy Kora zalozyla watek Mani - i jutro tez mijaja dokladnie dwa miesiace od kiedy Mania nie zyje. wiem ze Mania przyjechala ze schroniska juz bardzo chora - guzy, przepukliny i prawdopodobnie juz miala chora watrobe, ale przy odpowiednim podejsciu weterynarzy moglaby zyc i nigdy sie z jej przedwczesnym odejsciem nie pogodze bo moglo byc inaczej - jeszcze mogla troche dluzej cieszyc sie zyciem, moze nawet rok ? moze nigdy nie mialaby przerzutow? - moglabyc chociaz na te drugie swieta w domu, przezyc ta zime - tak bardzo lubila snieg. tak bardzo chcialam zeby kiedys jak juz bedzie bardzo stara, nagle nie cierpiac sama w snie odeszla choc bardzo obawialam sie ze z powodu jej guzkow nie bedzie to mozliwe, nigdy nie sadzilam ze probujac przedluzyc jej zycie przyczynie sie do jej wczesniejszej smierci. tego nie mozna tak wymazac z pamieci. podobno czas goi rany - u mnie chyba nigdy to nie nastapi. Mania wniosla tyle radosci do naszego domu, a jej choroba byla i smierc jest taka bolesna bo Mania byla taka wyjatkowa istota
  16. Kasiu, nikt jak Ty mnie nie zrozumie. Pamietam jak Maniusia jeszcze na kilka dni przed smiercia polizala mnie swoim jezyczkiem, byla juz taka slabiutenka a tak bardzo mnie kochala. Pamietam jak dluzej spalysmy w weekendy to wstawala ze swojej podusi i podchodzila do mojego lozka ktore stalo tuz obok i zadzierala swoj kochany malutki nosek i zagladala do mnie zeby sie przywitac. bardzo lubila sobie dluzej pospac. wiem ze pod lozkiem lezy jakis Mankowy smakolyk ale nie mam sily zeby tam zajzec - czasami wchodzila pod lozko jak do budy i chowala tam niektore rzeczy, tak smiesznie wpychala smakolyki w rozne szczeliny swoim malutkim lekko zadartym noskiem. co noc spie z jej podusia ktora byla jej materacykiem, kiedys byla moja ale jej oddalam bo nie potrzebowalam takiej duzej poduchy i spalam z jaskiem, teraz poducha lezy ze mna i moge sie do niej przed zasnieciem przytulic. na biurku lezy czerwona obrozka ktora dostala od Kory, pamietam jak dzis jak Pani Ania ze schroniska ktora wtedy spotkalam i widzialam jak Mania ja bardzo lubila - zdejmowala Mani zielona schroniskowa obroze z numerkiem i zakladala czerwona obrozke. dookola otaczaja mnie rzeczy kupione na bazarkach - Mania zawsze towarzyszla mi w zakupach, zawsze byla przy mnie. nie ma dnia zebym o Mani nie myslala, chyba najgorzej jest rano - ta okropna pustka. co tydzien przezywam jej ostatnie chwile na nowo. jak klade sie spac w srode to wiem ze to byla nasza ostatnia wspolna noc, w czwartki zawsze pamietam czas kiedy jechalysmy zeby pozegnac sie na zawsze oraz kiedy zasypiala zeby juz dluzej nie cierpiec. od osmiu tygodni cierpie ja - zyjac w niepewnosci czy napewno bylo juz tylko to jedyne wyjscie - i do konca swojego zycia nigdy tego nie dowiem sie.
  17. i tutaj jest takie cudo http://tablica.pl/oferta/drakus-mix-szpica-5-kg-do-kochania-IDwsGN.html
  18. ta sunia wyglada na mix jamnika - moze ktos z Warszawy przygarnie sunie z ulicy? [URL]http://tablica.pl/oferta/sos-pilne-uratuj-mloda-suczke-IDxRqd.html[/URL]
  19. czuje sie okropnie. mam ogromne wyrzuty sumienia za rzeczy ktorych nie wiedzialam ale przede wszystkim za to ze przenioslam sie i zaczelam korzystac z - przychodni akademickiej - jezeli Mania miala jakiekolwiek szanse to poprzez lenistwo, glupote i kompletna obojetnosc osob tam pracujacych zostaly one stracone. nigdy przedtem nie poznalam tak ohydnie odrazajacych bezdusznych ludzi ktorzy kpia sobie z cierpienia zwierzat - ludzi ktorzy podobno powinni ratowac zwierzeta - a tak naprawde doprowadzaja do ich smierci. jak oni moga spac spokojnie. we mnie ciagle to siedzi, czasami ludze sie ze jest lepiej - ale niestety tak nie jest. Moje biedactwo dokladnie dwa lata temu trafilo do schroniska. Maniusia siedziala samiutenka pierwsza noc w schronisku. A rok temu i jedenascie miesiecy bylysmy juz razem pierwsza noc w domu - jakie obie bylysmy szczesliwe
  20. Ale jezeli Balbinka dopiero co trafila do przytuliska i nie jest wysterylizowana to nie powinna byc tak od razu wydana. Ona wyglada na 100% jamniczke szorstkowlosa. Co bedzie jezeli szuka ja wlasciciel? Albo jak jakas pseodo hodowczyni ja 'adoptuje'?
  21. Pinesiu i Dorotko o Was tez pamietam. Kochana Kasiu trzymaj sie.
  22. Codziennie mysle o Tobie moj Duszku, w kazdy czwartek pamietam :-(, wszystkie daty pamietam - dwa lata temu - za cztery dni trafilas do schroniska. Tak chcialabym cofnac ten czas i wiedziec wszystko to co wiem teraz.
  23. Kasiu, trzymaj sie cioteczko - bylas taka wspaniala dla dziewczynek, dolaczam sie do slow Saruni-niuni - dziwczynki odeszly same - ja codziennie kilka razy dziennie mysle czy nie zabilam mojej Mani decydujac sie na jej eutanazje - ty nie moglas juz nic wiecej zrobic. lacze sie z Toba w ogromnym bolu i bardzo bardzo Ciebie podziwiam - jestes najwspanialsza osoba
  24. ja tez zawsze pamietam o naszych najukochanszych dziewczynkach :-(
×
×
  • Create New...