Gruba Berta
Members-
Posts
6256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gruba Berta
-
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo dziekuje za pamiec, ja wczoraj wieczorem zapalilam w pokoju pierwszy znicz - teraz pali sie drugi ale przed snem jeszcze zapale trzeci, dookola znicza lezy Maniusiowa obrozka ktora dostala od Kory na droge do ukochanego domku. przez przeszlo rok w niej chodzila - powinnam jej nie zmieniac - przynosila jej szczescie -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Gruba Berta replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
powodzenia Rufiku w nowym wspanialym domku !!! -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje za wstawienie Maniusi ostatnich zdjec z lipca i sierpnia tego roku. na ostatnim zdjeciu Maniusia jest na balkonie - przy swoim punkcie obserwacyjnym - tak to miejsce lubila -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dokladnie miesiac temu wzielam Manie ktora lezala na moich kolanach i polozylam na stole na jej kocyku - czy to bylo jedyne wyjscie dla Maniusi :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzisiaj o 12.30 mija miesiac od kiedy Maniusia nie zyje :placz::placz::placz::placz::placz: miesiac minal a ja czuje sie conajmniej tak okropnie jak miesiac temu nawet gorzej. tyle rzeczy przypomina mi sie. a ostatnio te watpliwosci czy ja ja powinnam uspic. dlaczego mi nikt wtedy nie pomogl - zostalam sama z umierajaca Mania, zaglodzona przez glupote weterynarzy, technika weterynaryjnego i moja. mysle ze gdybym nigdy nie trafila do tych konowalow i bezdusznych osob z przychodni do ktorej niestety ze wzgledu na moja sasiadke przenioslam sie - to Mania zylaby - nie daje mi to spokoju - chyba nigdy mi to nie da. Jak mozna bylo mi odmowic - w imie czego - pomocy z kroplowkami jak bylam w tej przychodni w niedziele rano na 5 dni przed smiercia Mani - pytalam sie czy powinnam podawac glukoze - ta wredna weterynarz powiedziala mi ze mam isc do swojego weterynarza chociaz wiedziala ze nie mam z nim kontaktu bo ona glukozy mi nie da. jak moja znajoma ktora jest technikiem weterynaryjnym i przychodzila do Mani zrobic jej zastrzyki - mogla patrzec jak ona umiera z glodu :placz: - wiedziala ze podaje jej tylko hepa mertz z ringeri. Jak ludzie ktorzy powinni ratowac zwierzeta moga miec takie okrutne podejscie :-( :-( :-( :-( :-( Gdyby wszystkie mozliwosci ratowania Mani bylyby wykorzystane, a i tak Mani nie byloby - to byloby mi znacznie latwiej z tym zyc. Na poczatku nikt nie chcial siegnac po usg, nawet po kilku dniach zrobiono badanie krwi, jak wykazalo ze jest cos nie tak z watroba, nadal nie zrobiono usg, potem postawiono nie do konca prawidlowa diagnoze i dopiero po dwoch tygodniach chodzenia do przychodni i meczenia Mani bylo wiadomo co ja niszczy. Ale ten koniec byl najgorszy - doprowadzenie psa do smierci glodowej :placz::placz::placz::placz::placz:. To mnie dobija. I to ze sluchalam sie niektorych ludzi ze nalezy Manie uspic :placz::placz::placz::placz::placz:- ze powinnam juz to zrobic jak dostala dwa dni wczesniej zoltaczki. ostatnio czytalam o zoltaczce, kroplowkach, marskosci watroby - zoltaczka to nie jest jeszcze wyrok smierci, marskosc watroby mozna opoznic. ale dlaczego nie miala odpowiednich kroplowek :placz::placz::placz::placz::placz: Dlaczego Mani weterynarz wyjechal - dlaczego nie podaje nr komorki nawet w takich przypadkach - jak wazy sie zycie zwierzat tak latwo mozna zaprzepascic czyjes zycie. a ja myslalm ze walcze o jej zycie - ze moze uda sie - ale przy takim podejsciu osob ktore odpowiedzialne sa za ratowanie zycia niepotrzebnie Manie meczylam :placz: -
Jeszcze jak bylam dzieckiem i jezdzielam z rodzicami do Bukowiny tatrzanskiej to slyszalam ze na Podhalu (a ostatnio ze takze i na Slasku) niektore osoby zabijaja psy na smalec. Goralka u ktorej mieszkalismy w Bukowinie tatrzanskiej mowila nam zebysmy bardzo pilnowali naszej jamniczki (bardzo dorodnej) i nigdy jej samej przed sklepem nie zostawiali bo gorale zabijaja psy i zjadaja psi smalec. Nigdy nie moglam pojac jak ma sie ten ich 'wzorowy' katolicyzm do mordowania bezbronnych istot po to zeby je po prostu zezrec?
-
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo dziekuje za pamiec, zawsze lubilam czwartki bo pozostawal jeszcze piatek i moglysmy z Maniusia cieszyc sie soba przez cale nastepne dwa dni, teraz czwartki kojarza mnie sie ze smiercia Mani, jak zbliza sie weekend to jest mi ciezko i licze na ile spacerkow Mania juz nie poszla. A mamy taka piekna jesien ... a jak spadnie snieg to bede znow ryczec bo Maniusia uwielbiala tarzac sie w sniegu :-( -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Gruba Berta replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kasiu, ja tez zawsze pamietam o Pinesi. Obie nasze dziewczynki odeszly w czwartek :-( -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maniusiu , cztery tygodnie temu rozstalysmy sie :-( Ciagle ... ciagle o Tobie mysle :-( Dlaczego tak krotko cieszylysmy sie soba :-( -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Gruba Berta replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
juz wysylam na pw -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Gruba Berta replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pinesiu pamietam Kasiu trzymaj sie -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Manius pamietam, dokladnie trzy tygodnie temu :placz: -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak chcialam zeby cieszyla sie tym naszym domem - ktory tak bardzo kochala - jak najdluzej. chcialam chyba za bardzo :-( -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Stoję przy Twoim łóżku, przyszłam chociaż zerknąć, widziałam jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć, zapiszczałam cichutko, gdy ocierałaś łzę z policzka "to ja" nie zostawiłam Cię, jestem tu i czuję się dobrze, byłam przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać byłam przy Tobie, gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś, chciałam Cię zapewnić, że ja tam nie leżę, teraz jest możliwe, żebym była stale blisko i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odeszłam.......... ................ " Manius jak ja bym chciala zebys byla stale blisko, stale w naszym mieszkaniu, stale ze mna jeszcze trzy tygodnie temu bylas -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Gruba Berta replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pinesiu ['] tez pamietam -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W imieniu Maniusi - bardzo dziekuje -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wlasnie wrocilismy od naszych najukochanszych Duszkow Maniusi, Balbinki i Sonieczki w pokoju gdzie zawsze z nami siedzialy pali sie dla nich swiatelko najukochansze, najwspanialsze Duszyczki zawsze bede o Was pamietac -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
latwo napisac - po smierci Maniusi pochowalam jej wszystkie rzeczy zeby choc troche zapomniec - ale ciagle pamietam - przejezdzam dwa raz dziennie kolo ulicy gdzie Mania zasnela :placz: - z tramwaju widze ta weterynarie - ciagle wszystko pamietam :-(