Gruba Berta
Members-
Posts
6256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gruba Berta
-
dawno nie zagladalam do Lola - ale wyprzystojnial :lol: Zanim zdecydujecie sie kroic Lolka - miejcie za przestroge do czego weterynarze najprawdopodobniej doprowadzili operacjami Manie (znana niektorym tutaj osobom). Bylam z Mania w czterech przychodniach - nigdy nie spotkalam zadnego weterynarza ktory nie chcialby jej czegos wyciac - weterynarze bez zastanowienia kroili i kroili - jeden specjalizowal sie w malych przepuklinach, czyszczeniu zebow lub ich wyrywaniu, inni specjalizowali sie w listwach mlecznych z malutkimi guzkami - a ja idiotka sluchalam ich myslac ze przedluze zycie Mani - a ja nie tylko narazilam ja na tyle cierpienia ale przede wszystkim skrocilam jej zycie - narkozy dobily jej watrobe. Od 16 tygodni codziennie zadreczam sie - gdybym wiedziala to co teraz wiem - przenigdy nie zgodzilabym sie na te durne operacje. Wiem ze kazdy chce jak najlepiej dla Lola - ja tez chce!!! jeszcze kilka miesiecy temu tez bylabym za operacja ale po moich okrutnych doswiadczeniach sprzed kilku miesiecy - juz nigdy wlasnego psa (ktorego kiedys znow bede miala) nie bede poddawac narkozie do czasu az bedzie to naprawde niezbedne i tylko i wylacznie po wszystkich gruntownych badaniach - zdaniem weterynarzy niepotrzebnych. Mania za to ze naiwnie wierzylam weterynarzom - zaplacila cierpieniem i zyciem :-( Jezeli Lolo bedzie cierpial to powinno go sie przebadac i dopiero wtedy operowac
-
Starsza Biszkopcinka przypomina mi nasza jamniczke ktora odeszla od nas jak miala 16 lat - tez jak wychodzila na dwor to biedactwo stalo takie pochylone - takie troche nieobecne. Czy starszy Biszkopcik nie jest za chudy - na niektorych zdjeciach wydaje sie jakby miala troche boki pozapadane ktore napewno sa przykryte sporym futerkiem.
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Gruba Berta replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pinesiu ja tez zawsze o Tobie pamietam -
zanim podejmiecie sie poddawiania Lolka narkozie - zrobcie mu KONIECZNIE badanie krwi i usg (calego brzucha a w szczegolnosci watroby i nerek) przed i jakis okres czasu po narkozie - zeby nie bylo tak jak z Mania !!!! Nawet jak weterynarze powiedza ze badanie krwi jest ok - moze ono nie wystarczyc - u Mani przed opercjami nic nie wykazalo - a usg napewno pokazaloby ze z watroba jest nie najlepiej. Dla mnie usypianie szczegolnie starszego psa zeby sciagnac mu kamien nie jest dobrym rozwiazaniem - niestety troche za pozno dotarlo do mnie ze weterynarze ciagle namawiaja do roznych zabiegow bez ktorych psu nic sie nie stanie - operacje sa ich hobby. I tak Lolo ze wzgledu na wiek powinien miec zrobione profilaktycznie badanie krwi i usg (ale u dobrego weta a nie jakiegos patalacha).
-
mysle ze z naszych deklaracji powinnien zostac wet oplacony w calosci - Lolo ma i tak mase szczescia ze trafil do BDT i znow nie wiem jak jest z placeniem deklaracji za luty i nastepne miesiace? to placimy czy nie zeby znow nie doszlo do sytuacji jak poprzednio ze czesc deklarowiczow oczekiwala pw kiedy maja zaplacic. wczoraj przelalam 100zl (deklaracje za grudzien i styczen).
-
Kilka razy bardzo powaznie o tym myslalam bo mam ogromna slabosc do staruszkow, ale na poczatku nie moglam zdecydowac sie bo nie czulam sie na silach zeby za chwile przechodzic przez to przez co przechodzilam pod koniec ubieglego roku. Ostatnio pojawil sie inny powod dla ktorego nie powinnam adoptowac zadnego psa bo mozliwe ze bede musiala podjac prace w innym miescie.
-
faktycznie niektorzy przestaja czytac watki - a inni ich nie zaczynaja czytac. ja zawsze pamietalam o placeniu deklaracji na inne psy ale na tym watku w pewnym momencie padaly propozycje zeby nie placic co miesiac tylko jak Lolo bedzie potrzebowal, a ze przestalam nadazac na tym watku z wydarzeniami to poprosilam zeby ktos dal mi znac kiedy mam placic.
-
nie znalazlam w swojej skrzynce ani jednego pw z informacja ze sa jednak co miesiac zbierane pieniadze na Lola. tez poprosze nr konta to przeleje zalegle 100zl (deklaracje za grudzien i styczen), nie przebrnelam przez caly Lolkowy watek ale z tego co udalo mnie sie wylapac to Lolo jak na razie z kasa stoi calkiem dobrze wiec mysle o zmniejszeniu od lutego mojej deklaracji na 10zl miesiecznie - jak bedzie musial trafic do platnego DT lub beda jakies spore wydatki weterynaryjne i nie bedzie mial kasy w skarbonce to wtedy powroce do 50zl
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Gruba Berta replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
to jacys chorzy ludzie - biedna psina ktora trafi pod ich dach :( -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maniusiu juz 3 miesiace ... :-( :-( :-( Moj najukochanszy duszku ... -
W pelni zgadzam sie ze sun nie powinno sterylizowac sie i powinien znalezc sie taki dom do ktorego beda mogly trafic bez sterylizacji. Od samego poczatku jestem za tym zeby suczki trafily do spokojnego cieplego domu, a nie do kojca (dla mnie kojce dla zadnego psa sa nie do przyjecia - bo pies powinien mieszkac w domu - tam gdzie jego opiekun, chyba ze sam opiekun mieszka w kojcu). Od dluzszego czasu codziennie zadreczam sie i rozwazam adopcje Biszkoptow - pomimo tego ze z conajmniej dwoch powodow nie powinny do mnie trafic - wiec to co dzisiaj napisala Basia jest dla mnie ogromna ulga. Po pierwsze z powodu tego ze suczki sie nie sypia tak jak jest to napisane w poscie nr 209 i 216 a po drugie ze jednak sa w tak dobrej formie ze spokojnie zime przezyja w przeciwienstwie do tego jak to zostalo przedstawione w poscie nr 13.
-
[quote name='pomóżpomagać']No to mam już poczytane , już kojarzę co i jak. Na tą chwile nie mam za bardzo rozeznania ile mnie tam wszystko wyniesie za bazarki i ile mi zostanie. Więc jesli moge to przelałabym jakies pieniążki na suńki dopiero po weekendzie.[/QUOTE] bardzo dziekuje w imieniu sun musimy najpierw wylonic skarbnika czy ktos miejscowy - wroclawski - znalazlby sie - chyba bylby najbardziej odpowiedni
-
[quote name='Kasia77']ode mnie 20zł dla sunieczek można dopisać[/QUOTE] Kasiu ogromne dzieki to [B]pozostalo do uzbierania 200zl[/B] byloby wspaniale gdyby znalazl sie DT z samymi suczkami lub z kastratami i z odpowiednia opiekunka, czy gdzies jest taki DT? gdyby taki sie znalazl to nie trzeba byloby meczyc staruszki operacja - powinno sie jej tego oszczedzic ze wzgledu na wiek
-
[quote name='RUTA93']Podczytuję wątek od początku i serce pęka. Jedyne co na dziś mogę to deklaracja stała 30 zł. Wiem, że to może być do końca ich życia... Mam nadzieję, ze deklaracje zdążymy uzbierać, tylko co z ewentualnym DT. Bo na razie chyba nie ma zaklepanego? A tu już chyba dni się liczą :-([/QUOTE] Biszkopty bardzo dziekuja za kolejne deklaracje 30zl - [B]to brakuje 220 zl[/B] Gdyby sunie trafily do odpowiedzialnego domu bez psow lub z psami wykastrowanymi to moze lepiej zeby suni nie sterylizowac jezeli nie ma zadnych guzow? to jest powazny zabieg w przypadku kilkunastoletniej suczki, co innego z mloda suczka ktora powinno sie wysterylizowac jak najwczesniej. Po moich ostatnich doswiadczeniach z operacjami mojej s.p. starszej suczki operowalabym starszego psa tylko i wylacznie gdyby cos zagrazalo jego zyciu, nie chcialabym popelnic tego samego bledu co popelnilam w przypadku mojej suni - gdzie 2 operacje z 3 mogly sie nie odbyc - narkozy zrobily swoje i moja sunia jest juz niestety za TM.