Gruba Berta
Members-
Posts
6256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gruba Berta
-
moze poprosic na watek Cioteczki z dogo ktore sa weterynarzami - ktos zna takie? widzialam dawno temu watek pieska ktory po wielu latach w schronisku jechal do DT do Poznania - kilka dni przed wyjazdem zostal pogryziony - jak przyjechal do DT - tylko mozna bylo zrobic juz ... :-( mial zapalenie otrzewnej?
-
teraz przeczytalam ze weta nie ma codziennie w schronisku - czy ktos w schronie podawal jej antybiotyk? odkazal brzuszek ? [quote name='toyota']Opika w schronie to nie to samo co w domu. W poniedziałek sunia nadal nie jadła i nie było decyzji, żeby zawieźć ją do weta do lecznicy. Cyt. :" Wet będzie jutro - to ją zobaczy". Czyli jak ją pozszywał w sobotę i coś tam zaaplikowali, to dopiero we wtorek była kontynuacja leczenia.[/QUOTE]
-
jezeli znacie w poblizu bardzo dobra lecznice i jakis doswiadczonych etycznych weterynarzy to zabierzcie ja juz teraz do lecznicy - nie ma na co czekac !!! przeslalabym 100zl - ktora Cioteczka zbiera pieniadze? jak zaczniemy zbiorke to napewno troche sie uzbiera, i do tego dojda bazarki - tylko trzeba ja brac do lecznicy JUZ i prosze - oddajcie tylko pod opieke sprawdzonych weterynarzy !!!
-
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
... mysle ze na PW albo maila warto sobie poprzesylac ... ... moj stan od 5 miesiecy a w szczegolnosci od 4,5 tez jest mi trudno wyrazic ... ... to jest watek mojej sp Mani -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
Gruba Berta replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
czy jest gdzies watek z psami do adopcji znajdujacymi sie w schronisku w Poznaniu? -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Gruba Berta replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pinesiu ja tez zawsze pamietam ... tydzien po Maniusi :-( -
stara Mania,mix maltańczyka, za TM
Gruba Berta replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tydzien temu i wczoraj przejezdzalam niedaleko Walbrzycha - caly czas pamietam o Tobie Maniusiu We wtorek minely juz 4 miesiace :-( -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Gruba Berta replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
jamnik na łańcuchu: [URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-w-dobre-rece-IDCoyL.html[/URL][/QUOTE] to jest ta suczka !!! [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/519[/URL] widzialam to ogloszenie i zdjecia jej w pazdzierniku i wkleilam link ogloszenia na tablica.pl na tym watku -
Mania miala robione 3x usg (niestety dopiero jak nagle sie zmienila - bo przez przeszlo 1.5 roku zaden weterynarz nie widzial potrzeby zeby staremu psu wzietemu ze schroniska sprawdzic czy nie ma czegos czego nie widac na zewnatrz, przed zadna operacja i po tez nie wpadli na to ze powinno sprawdzic sie czy watroba i nerki zniosa narkoze - badania krwi miala robione tylko przed operacja ale one wyszly w porzadku i tylko to co dzialo sie z watroba pokazaloby juz usg - Mania albo nie kwalfikowala sie do operacji! albo powinna miec podane lekarstwa przed i po zeby zregenerowac watrobe i byc na specjalnej diecie). Miala tez operacje przepukliny, wyrywane zebu i czyszczone dokladnie 2 miesiece po sterylizacji i operacji w schronisku. Inni weterynarze nawet uwazaja ze mozna kroic psa po miesiacu - co jest nie do przyjecia szczegolnie w przypadku starego psa. Usg wykonywane byly przez 3 roznych weterynarzy: pierwsze usg - weterynarz przejechala nawet nie wiem czy po calym brzuszku, zobaczyla guz - nie wiedziala czy jest on na watrobie czy sledzionie, niechlujnie przejechala po watrobie - powiedziala ze nie za ladnie wyglada ale dla niej najwazniejszy byl guz - tylko na nim sie skoncentrowala - trzeba kroic. To samo zrobil drugi weterynarz - wleklam nastepnego dnia juz naprawde chora Manie na drugi koniec miasta bo podobno tam jest najlepszy sprzet w Poznaniu - nic nie bylo widac na usg u niego (na pierwszym usg widzialam wyraznie guz a tam nic nie bylo widac) stwierdzil ze guz prawdopodobnie jest na sledzionie - ze u niego zaden pacjent nie umarl na stole ze nie powinnam sie przejmowac tylko psa operowac, po watrobie tez szybko przejechal i stwierdzil ze tez nie za ladnie wyglada ale watroba tez go nie zainteresowala - guz i nalezy kroic - po tym usg nawet ja mialam wrazenie ze wet nie wiedzial jak je wykonac. U trzeciego weterynarza usg trwalo znacznie dluzej - kilka razy przejechal po calym brzuszku - stwierdzil ze guz jest zdecydowanie na sledzionie - ale wyglada na to ze to jest juz stary guz ktory Mania musiala miec od kilku lat i ze nie nalezy sie nim przejmowac - bardzo dokladnie kilka razy obejzal watrobe - i dokladnie opisal - watroba z bliznami i w pewnym miejscu sie po prostu rozpadala!!!! a te dwa poprzednie weterynaryjne patalachy chcialy kroic psa ktoremu watroba sie rozpadala !!!!!! bo nie potrafililub nie chcieli wykonac prawidlowo usg. Mania stracila 2 tygodnie u weterynarzy bedac tylko szprycowana antybiotykami i srodkami przeciwbolowymi zanim zostala postawiona wlasciwa diagnoza. Jak trafilam z nia do weterynarza do trzeciego dnia spytala sie czy zrobia jej usg - powiedzieli mi ze nie jest potrzebne!!! - po kilku nastepnych dniach zazadalam !!!! a potem postawiono nie pelna i przez to zla diagnoze. Mania stracila tyle czasu i przez to zycie - przez glupote, bezmyslnosc i kompletna obojetnosc weterynarzy - a ja nie mialam zadnego doswiadczenia i nie wiedzialam rzeczy ktore wiem niestety dopiero teraz. Ci weterynarze wykoncza nastepne .... i nastepne zwierzatko - co to dla nich - a ja do konca zycia bede myslala o tych operacjach na ktore zgodzilam sie myslac ze przedluzam zycie Mani, o mojej naiwnosci w stosunku do weterynarzy i o eutanazji na ktora sie zgodzilam - teraz wiem ze im nie nalezy wierzyc!!!! i konsultowac kazda rzecz co robia z osobami ktore maja wieksze doswiadczenie i nie opierac sie tylko na opini jednego weterynarza. z 3 weterynarzy tylko 1 potrafil wykonac usg jak nalezy - tylko dlaczego zrobil to tak pozno :placz: nigdy juz nie poddam zadnej operacji psa bez dokladnych wszystkich niezbednych badan - i tylko wtedy kiedy bedzie to naprawde niezbedne. po tym wszystkim co sie stalo z Mania czytam watki roznych psow i widze osoby ktore tak jak ja wziely psy do DT lub DS - i co rusz te psy poddawane sa roznym zabiegom - wtedy widze siebie sprzed kilku miesiecy - naiwna i nadgorliwa w stosunku do weterynarzy - myslaca ze w dobrej wierze poddaje psa roznym zabiegom - teraz wiem ze doprowadzilam tym 'mysleniem' swojego ukochanego psa do cierpienia i opuszczenia tego swiata znacznie szybciej niz gdybym nigdy do weterynarza z Mania nie poszla :-( badanie krwi i usg (u weterynarza ktory potrafi i chce je dobrze wykonac) to podstawa !!!!!!!!!!
-
tylko osobiscie nie wiem co jest lepsze? u niektorych weterynarzy psy sa kastrowane i maja w tym samym czasie czyszczone zeby - i nic im sie nie dzieje. watpie zeby lepszym wyjsciem bylo poddawanie psa narkozie dwukrotnie? to jest bardziej niebezpieczne dla psa! ja nigdy nie poddalabym psa tylko narkozie zeby wyczyscic mu zeby. szkoda zdrowia psa. a czy stary pies zauwazy jak mu ubedzie kilka zebow, po kilku miesiecach znow bedzie mial to samo co mial przed czyszczeniem - i znow poddawac go narkozie zeby pyszczek pachnial fiolkami