-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
A ja tymczasem byłam dzisiaj u Barrego. Pięknie podał mi łapkę na powitanie i ciekawie się przyglądał, kto też do niego przyszedł. Chłopak stoi teraz z samego brzegu, więc się ucieszyłam, że będzie można zabrać go na spacer i porobić trochę zdjęć w plenerze. Niestety kiedy założyłam smycz i Barry zorientował się, że oddala się od budy, zesztywniał przerażony, zaparł się wszystkimi łapami i nie było mowy o spacerze. próbowałam kilka razy go zachęcić, ale zrobiło mi się go szkoda i stwierdziłam, że nie będę go stresować. Niestety więc będą to kolejne zdjęcia przy budzie.
-
Kudłaty Lino już szczęsliwy we wspaniałym domu stałym :)
cavani replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj u Lina. On uwielbia ludzi. Parzył na mnie spod tej swojej grzyweczki śmiejącymi się oczyma i cieszył się, że w końcu człowiek do niego podszedł. To przeuroczy psiak. Jak go Pańciostwo zobaczą na żywo, to będą szczęśliwi, że właśnie jego wybrali. Bardzo, bardzo się cieszę, że od jutra Lino nie będzie musiał tęsknić za bliskością człowieka i zza krat błagać o chwilę zainteresowania. -
[IMG]http://img31.imageshack.us/img31/773/schroniskowbiaejpodl719.jpg[/IMG] I ostatnie z Arabiansanetą. [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/1411/schroniskowbiaejpodl720.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/9968/schroniskowbiaejpodl721.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/3574/schroniskowbiaejpodl722.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img403.imageshack.us/img403/6307/schroniskowbiaejpodl714.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/2258/schroniskowbiaejpodl715.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4491/schroniskowbiaejpodl716.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3465/schroniskowbiaejpodl717.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6170/schroniskowbiaejpodl718.jpg[/IMG]
-
Dzisiaj udało się zrobić takie zdjęcia: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4644/schroniskowbiaejpodl709.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/5737/schroniskowbiaejpodl710.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6396/schroniskowbiaejpodl711.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2436/schroniskowbiaejpodl712.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/9846/schroniskowbiaejpodl713.jpg[/IMG]
-
Dodałam do wątku zbiorowego piękną, łagodną delikatną sunieczkę, nazwaną przez dzieci BUTTERFLY. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/5520/schroniskowbiaejpodl667.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4097/schroniskowbiaejpodl668.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/1131/schroniskowbiaejpodl670.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8516/schroniskowbiaejpodl673.jpg[/IMG] Jest bardzo spokojna i bardzo, bardzo smutna. Nie cieszy się gdy człowiek podchodzi. Nie cieszy się gdy jest na spacerze. Podchodzi spokojnie, daje sobie zapiąć smycz i wychodzi. Na smyczy chodzi jak hrabianka - dostojnie, spokojnie, z uniesioną wysoko głową. Można do niej gadać, głaskać, miziać a ona patrzy tylko tylko tym swoim przeraźliwie smutnym wzrokiem, jakby nie wierzyła, że jej los może odmienić się na lepsze.
-
[quote name='mestudio']A ja się przypomnę z moją prośbą o info o tego psiaka... [URL]http://img714.imageshack.us/img714/484/img1412ne.jpg[/URL] TZmestudio[/QUOTE] Byłam dzisiaj w schronisku. Tego pieseczka już w nim nie ma, dlatego nie mogłam go ostatnio znaleźć. Zamieszkał w wiosce kilkanaście km za Białą Podlaską. Ludzie twierdzili, że ma być w domu i na podwórku. Kiedy przyjechałam do schroniska jacyś ludzie chodzili między psiakami i szukali sobie stróża na posesję. Dowiedziałam się potem, że bardzo im się spodobała Bella. [URL]http://img40.imageshack.us/img40/6523/schroniskowbiaejpodl626.jpg[/URL] Koniecznie ją chcieli adoptować. Pan Sławek, który zastępuje kierownika na czas jego urlopu nie wydał jej. Po poprzednim zwrocie z adopcji, kiedy to przez tydzień nie chciała jeść zamknięta w kojcu z daleka od ludzi, nie wydadzą jej już do stróżowania. Przyznam, że bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość. Ta piękna suczynka jeśli ma być szczęśliwa - musi mieć bliski kontakt z człowiekiem. Do pilnowania posesji państwo wzięli innego pieska.
-
Dla naszej schroniskowej MARCELINKI piątek 13 stycznia okazał się dniem bardzo szczęśliwym. Zamieszkała w swoim własnym domu w Warszawie. Była to adopcja dogomaniacka prowadzona przez Mestudio. [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5duukL6dVV4/ToNRzATLHBI/AAAAAAAACE0/CpCe5_NIOIQ/IMG_6503_resize.jpg[/IMG] [LEFT]Marcelina trafiła do schroniska w Białej Podlaskiej 20. 05. 2011r. Bezdomna suczka urodziła 7 szczeniaczków w stercie drzewa na posesji u obcych ludzi. Szczekaniem odstraszała ich, żeby nie podchodzili do jej dzieci. Ludzie mieli w końcu dosyć jazgotliwego lokatora i suczka wraz ze swoimi dziećmi trafiła do schroniska. Jej wszystkie dzieci znalazły już domy, a ona wciąż czekała... Marcelina początkowo okazała się pieskiem bardzo nieufnym - wyciągnięta ręka człowieka, którego nie znała, budziła w niej paniczny lęk. Widać było wyraźnie, że musiała zaznać wiele złego ze strony człowieka. Wiecznie przepędzana, niechciana, zaczęła unikać ludzi. W schronisku poznała osoby, które okazały jej serce i cierpliwie przekonywały, że człowiek nie zawsze robi krzywdę. Sunia powoli dała się przekonać, bo tak naprawdę bardzo pragnęła ciepła i bliskości. Kiedy zaufa lizała po głaszczącej ją dłoni i zaglądała w oczy nieśmiało. Coraz częściej cieszyła się na widok zbliżającego się czlowieka i coraz ufniej do niego podchodziła. Po pół roku przebywania w schronisku nastąpił przełom w jej tak strasznie smutnym, dotychczasowym życiu. Mestudio i jej TŻ postanowili dać Marcelince bezpłatny Dom Tymczasowy. Dzięki ich opiece i ogromnemu sercu, sunia coraz bardziej otwierała się na ludzi i na otaczający ją świat. To dzięki nim dziś ma własny dom i ludzi, którzy chcą się o nią troszczyć do końca życia. Życzymy ci delikatna kruszynko samych szczęśliwych dni :bye: [/LEFT] [/CENTER] Z historią Macelinki można zapoznać się na jej wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217567-Marcelinka-przep%C4%99dzana-przez-ludzi-jamnikowata-sunia-znalaz%C5%82a-kochaj%C4%85c%C4%85-rodzin%C4%99?p=17981989#post17981989[/url]
-
[quote name='storozak']Suuuuuuuuuuuuuuuuuuperowo:) Mestudio jesteście cudowni:) :fadein: :ylsuper: :Rose: :calus: [quote name='mestudio']A ja się przypomnę z moją prośbą o info o tego psiaka... http://img714.imageshack.us/img714/484/img1412ne.jpg TZmestudio Ja niestety nie byłam w schronisku ostatnio.
-
[quote name='Dogo07']A nie można Tobiego odebrać ?[/QUOTE] Nie ma podstaw prawnych. Łańcuch jest dostatecznie długi. Pełna miska wody i jedzenie w miseczce. Pies jest na noc spuszczany. To, że nie o takich adopcjach marzymy dla naszych podopiecznych nie wystarczy :shake: Tinko kochana, obyś ty trafiła na dom z prawdziwego zdarzenia.
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
cavani replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
No to Bezia czeka nowy etap w życiu. Ciekawa jestem, jak zareaguje na te zmiany. Ale najbardziej czekam na opinię Jamora... -
[quote name='mestudio']A ten jej towarzysz to krótkonogi taki, zabawny chłopak. Ma fajną mordkę.[/QUOTE] Krótkonogi chłopak został przez wolontariuszy z gimnazjum nazwany Earl Grey - żeby pasowało do Inki :lol: Choć Inka ma w schronisku opinię suczki wybrednej co do kandydatów do zwierzęcych przyjaźni, to z kolegą z kojca bardzo się polubili :loveu:
-
Kudłaty Lino już szczęsliwy we wspaniałym domu stałym :)
cavani replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Może jak spadnie śnieg, to uda się zrobić ładniejsze, jaśniejsze zdjęcia, bo teraz od rana do wieczora panuje półmrok, chmury są jak z ołowiu. Ech, paskudny ten styczeń! -
Tylko dobry! W przypadku takich ludziolubnych, przytulaśnych piesków jak Tinka zawsze się martwię, że zostaną adoptowane wprost ze schroniska na łańcuch. Ona jest bardzo podobna do Tobiego, który tak właśnie skończył. Na własne oczy widziałam go na krowim, grubym łańcuchu :shake: Nie chciałabym, żeby taki los spotkał tę kochaną sunieczkę. Paja już niejednemu bialskiemu pieskowi znalazła dobry domek dzięki swoim ogłoszeniom. Oby i tym razem się udało.
-
[quote name='arabiansaneta']Nie wiem, czy ktoś od nas w taką pogodę ostatnio był w schronie?[/QUOTE] Ja niestety też się nie wybrałam. Paskudnie u nas teraz - to deszcz, to mżawka, to śniegowa chlapa. Pytałam dzisiaj o adopcje w schronisku - żaden piesek nie znalazł w ostatnich dniach domu. Niusia i jej córusia ciągle czekają na odmianę losu...
-
Joker-okrutnie poraniony collie - już w nowym domu!
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że u Jokera i z oczami i z jąderkami nie jest źle. Martwiłam się, że to coś poważniejszego. Kilka osób dzwoniło w jego sprawie, ale to nie byli kandydaci na dom dla collaka. Ostatni telefon od osoby, która miała dwa "wielkie" psy. Psy były wobec siebie agresywne i w końcu jeden zagryzł drugiego, a ten który przeżył po jakimś czasie uciekł i nie wrócił. Poszukują psa na posesję (bez wstępu do domu). Joker bardzo by im pasował "...bo taki piękny". Ech, nasłucha się czasami człowiek :shake: -
[B]AZURA[/B] odeszła. Nie tak powinna wyglądać starość wiernego psa, który całe swoje życie wiernie służył człowiekowi. :shake: [CENTER][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/4939/schroniskowbiaejpodl485.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/2557/schroniskowbiaejpodl486.jpg[/IMG] [/CENTER] AZURA - staruteńka suczka w typie rottweilera trafiła do schroniska w listopadzie 2011 r. Była to suczka bardzo spokojna i zrównoważona. Lgnęła do człowieka i szukała z nim kontaktu. Przytulała się do wyciągniętej ręki w oczekiwaniu na pieszczoty. Azura, tak bardzo oddana człowiekowi, ostatnie miesiące swojego życia spędził za kratami schroniska. Żegnaj kochany piesku. Jesteś jedną z tych istot, które na zawsze zachowam w pamięci. :-( I pewnie nie tylko ja...