Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Nikt nie umniejsza zasług pani Prezes i wolontariuszy w dbaniu o zapewnienie zwierzętom warunków do przetrwania w schronisku. Chwała Wam za to. Ale nie o tym tutaj rozmawiamy. Rozmawiamy o celowym wydawaniu suczki ludziom, którzy będą ją rozmnażać. I nie jest to mój wymysł - proszę nie wmawiać mi kłamstwa. Poinformowałam Cię, że pan domu jest pod tym względem nieprzekonywalny. Takie jest jego zdanie i już. Piszesz, że nie wyraziłam chęci na późniejszą wizytę poadopcyjną. A po co mam tam jechać - na przegląd miotu? A skoro piszesz, że z pewnością uda im się upilnować niesterylizowaną suczkę, to dlaczego ich poprzednia suczka zginęła pod kołami samochodu. Nie zawsze uda się zwierzaka upilnować, mimo najszczerszych chęci. A co do zaproszenia Mestudio, to tak się składa, że już nie raz byli w naszym schronisku zabierając z niego nasze psiaki na Bezpłatny Dom Tymczasowy, więc znają jego rzeczywistą sytuację. Z tego też powodu zrobili ostatnio zbiórkę darów dla naszego schroniska.
  2. Założycielka wątku opuśiła go zupełnie. Nawet nie zadała sobie trudu, żeby przenieść go do innego działu. Czasami jeżdżę do suniek. To są zdjęcia zrobione we wrześniu - tydzień po tej nieszczęsnej adopcji. [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5605/naskupiezomu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/939/naskupiezomu6.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2360/naskupiezomu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/1477/naskupiezomu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2343/naskupiezomu4.jpg[/IMG] Suczynki są bardzo spragnione kontaktu z człowiekiem, tulą się do ręki, popiskują. A mi za każdym razem serce pęka. To nie miejsce dla nich. Mam jeszcze zdjęcia z późniejszych wizyt. Wstawię trochę później.
  3. [quote name='paniMysza']witam:) dobrze zrozumiałam, że chmurka ma dziś sterylizację?[/QUOTE] Chyba jutro, ale nie jestem na 100% pewna. Będę jutro w schronisku to się dowiem.
  4. [quote name='mestudio']Nie pojmuję całej sytuacji, czy jak pies zabierany jest ze schroniska to nowy właściciel podpisuje umowę, w której zobowiązuje się do sterylizacji? Nie pojmuję też, jak Pani Prezes może zgodzić się na wydanie suki wiedząc, że będzie rozmnażana?[/QUOTE] Państwo wiedzą o tym zapisie i podczas rozmowy ze mną bardzo się dopytywali, czy jest jakiś sposób, żeby ominąć te przepisy. Ze mną ominąć się nie dało, ale jak widać znaleźli takich, dla których nie stanowi to problemu.
  5. [quote name='Paja']Dziewczyny kto jutro pokieruje zioberka w razie gdyby się zgubiła jadąc po Lori? I która z was w schronie mogła by być po 10(ale ta godzina to taka umowna jeszcze)[/QUOTE] Ja mogę. Choć może i Jola zechce uczestniczyć w tym historycznym wydarzeniu ;) Dla niewtajemniczonych - Zioberek zabiera jutro Lori na DT do Pai :multi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/221119-Lori-apatyczna-osowia%C5%82a-i-z-depresja-sunia-prosi-o-wsparcie-na-wyjazd-do-dt.%28BP%29[/url]
  6. [quote name='zioberek87']nie jutro:) w sobotę będzie już z nami:) mam pytanie od której godz można ją zabierać:)?[/QUOTE] Wydawanie piesków jest od 9.00 do 15.00. Chętnie przejadę się z Wami do schroniska i będę uczestniczyć w tej wielkiej chwili.
  7. To się dopiero okaże podczas wizyty podadopcyjnej. W schronisku ludzie często opowiadają, jak to wspaniale piesek będzie u nich miał, a potem różnie to wygląda. Też mam nadzieję, że Earl Grey trafił do dobrych ludzi. Wiosną się wybiorę na wycieczkę w tamte okolice i sprawdzę.
  8. Niestety nie wiem co z okiem. Zabieg był tydzień temu, więc już pewnie jest w swojej kwaterze. Niestety jej sytuacja jest bardzo trudna ze względu na jej nieufność i zachowania agresywne. Boją się jej nawet pracownicy, którzy mają z nią kontakt od kilku lat. Tylko jedna osoba może podejść i ją pogłaskać. Ciężko jest komuś zaproponować takiego pieska do adopcji, bo może to się zakończyć nieszczęściem.
  9. [quote name='storozak']Niektórym nie sposób wytłumaczyć.... mają swoje przekonania i koniec... najgorsze, że on sobie psiaka znajdzie i będzie go rozmnażał, a szczeniaki podrzuci do schronu...ach szkoda gadać...[/QUOTE] No niestety, niektórzy są niereformowalni, a do tego z uporem potrafią dążyć do wyznaczonego celu. Dowiedziałam się dzisiaj, że jednak [B]Malwinka zamieszka u tych ludzi[/B]. Pan znalazł kontakt do innej wolontariuszki naszego schroniska, o niku Kinga_kinga7 i sobie u niej sunię zamówił. Jutro po nią przyjeżdżają z Lublina. Dzwoniłam do Pani Prezes Stowarzyszenia i powiedziałam, że sunia została już przeze mnie wcześniej zarezerwowana i ma zapewniony BDT w Warszawie. Powiedziałam, że u tych ludzi z Lublina będzie rozmnażana. Okazuje się, że moja rezewacja jest g.... warta. Adopcja odbywa się za zgodą i akceptacją Pani Prezes. :shake: Dla wolontariuszki Kinga_kinga7 i Pani Prezes gratuluję działań zmierzających do przeciwdziałania bezdomności zwierząt w naszym kraju.
  10. Bardzo, bardzo się cieszę! I dziękuję, za to, że pomyśleliście też o innych pieskach, które nie mają takiego szczęścia jak Lino. To wspaniały gest!
  11. Pięknieje chłopak z każdą sesją zdjęciową!
  12. Byłam u sunieczki w sobotę. Ona chyba czuje, że nadchodzą dla niej lepsze czasy, bo przywitała mnie zupełnie tak jak kiedyś - radośnie się przytulała, opierała się o mnie tymi króciutkimi łapeczkami. Jak to dobrze, że niedługo będzie grzała dupkę u Pai :multi:
  13. [quote name='Hałabajówka']To trochę niemożliwe żeby samochód podczas jazdy zamarzł, bo przecież jadąc wytwarza ciepło... Prognozy mówią że 10 lutego temperatury mają być powyżej zera stopni ;-) A zapomniałam zupełnie spytać... jeżeli Państwo przywiozą dziewczynki w piątek a wracają w sobotę to potrzebny będzie jakiś nocleg. Jak to rozwiążemy ? I jak z kosztami przewozu i opłatą za dziewczynki (z tego co pamiętam była podana na stronie Waszego schroniska) to teraz przelewem czy już osobiście ? Mają chociaż jakąś słomę w budach ? kurcze że też wszystko się przeciągnęło na te mrozy ;([/QUOTE] Szczegóły związane z transportem i opłatami omówimy telefonicznie. A słomę w budach dziewczynki mają w takich ilościach, żeby mogły się w nich zakopać i jakoś przetrwać te zimne dni i noce. tak bym chciała, żeby mogły być u Ciebie jak najszybciej - w ciepełku, pod troskliwą opieką... [quote name='Kasia77']A zerkał ktoś może ostatnio na Rudą? - tą sunię z chorym oczkiem i naroślą, miała mieć zabieg i nową budkę, wiadomo co u niej?[/QUOTE] Ruda w sobotę miała zabieg usuwania tej narośli. To podobno nie jest nic groźnego. [quote name='Bejotka']Proszę - powiedzcie co z Rexem i jego łapką? Mam nadzieję, że to jednak nie nowotwór kości tylko zwykły ropień....[/QUOTE] Niestety mimo, że miał dwa razy robione prześwietlenie i oglądało te wyniki dwóch wetów, to nie są w stanie postawić diagnozy. Dalej nie wiadomo co to jest, a on dalej na tę łapę nie staje.
  14. Malwinka z całą pewnością nie stanowi zagrożenia dla kota - to bardzo przyjazne zwierzątko, bez zapędów do dominacji czy ustawiania innych osobników w stadzie. Od wczoraj jest w innym kojcu z czterema maluchami i też się ze wszystkimi zgadza. Do ludzi jest typem przytulaśno - całuśnym. Ostatnim razem zanim jej przypięłam smycz, byłam wycałowana po twarzy jak się patrzy. Cukiereczek z niej przekochany. :loveu: Miałam dzisiaj telefon od rodziny, która była zdecydowana na adopcję Malwinki. Niestety pan domu nie dosyć, że jest zagorzałym przeciwnikiem sterylek, to jeszcze uważa, że jak suczka nie ma chociaż raz w życiu szczeniaczków, to jej się wielką krzywdę robi. Bo przecież niespełnione uczucia macierzyńskie sprawią, że suczka będzie nieszczęśliwa. Żadne argumenty go nie przekonały - stwierdził, że się nie dogadamy i zakończył rozmowę. A na prawdę starałam się być jak najbardziej uprzejma i używać racjonalnych argumentów. :shake: Znajdziemy Malwince dom, gdzie uczynią ją szczęśliwą bez konieczności zaspakajania instynktów macierzyńskich. Dzisiaj zarezerwowałam Malwinkę dla nas - nie zostanie nikomu wydana wprost ze schroniska. Będzie sobie czekała na wyjazd do DT.
  15. A tu jeszcze zdjęcie spacerowej Chmurki. Maleństwo, które w kojcu sprawia wrażenie pieska mało energicznego i baaardzo spokojnego, na spacerku nagle się ożywia Zawija ogonek w precelek, radośnie przebiera nóżkami i wszystko namiętnie obwąchuje. Ślicznie chodzi na smyczy. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg190/scaled.php?server=190&filename=012ffu.jpg&res=medium[/IMG] A tak się Chmurka prezentuje na rązkach. Moja rękawica jest większa od jej główki :lol: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg252/scaled.php?server=252&filename=018mo.jpg&res=medium[/IMG]
  16. [quote name='Hałabajówka']Witam wszystkich a w szczególności Panią Anię ;) kłania się Koszalin ;) Nareszcie znalazłam "moje dziewczynki" przeszukanie zajęło mi 4 godziny. Już za chwilę dziewczynki przyjadą do mnie już nie mogę się doczekać, a zarazem jestem bardzo ciekawa jak się zaaklimatyzują zwłaszcza Felcia... czy dalej będzie leżała na jednym boku. Dolly zapewne jak na babcię przystało będzie się wylegiwać przed kominkiem. Mam nadzieję że podróż przebiegnie spokojnie i dziewczyny się zbytnio nie zestresują. A czy te osoby które są chętna na towarzyszenie dziewczynkom w transporcie są działaczkami na wątku Waszego schroniska... może byśmy się poznały od razu? Magda jestem miło mi ;)[/QUOTE] Witam najserdeczniej przyszłą Pańcię Feli i Dolly. :multi: Cieszę się, że będziemy mogli sobie tu wspólnie czekać na wyjazd dziewczynek do Koszlina. Kto pojedzie z sunieczkami to się dopiero okaże - wszystko zależy od terminu transportu. Jedną z osób, które są gotowe pomóc jest Jostel5, a drugą Shy. Poza tym pomoc zadeklarował kierownik schroniska - pan Marek, który rzadko się na wątkach odzywa, ale uważnie je czyta. Pani Prezes Stowarzyszenia Azyl, która znalazła transport, rozmawiała dzisiaj z panią, która zgodziła się użyczyć swojego firmowego samochodu - podróż będzie możliwa dopiero jak mrozy troszkę zmaleją, bo jest obawa, że auto może zamarznąć w drodze. Tak więc czekamy na zmianę warunków atmosferycznych. Schroniskowy samochód niestety nie jest już tak sprawny jak jeszcze niedawno. Teraz musimy szukać pomocy w transporcie u różnych dobrych ludzi.
  17. Witaj Magdo! Miałam Ci dzisiaj wysłać ten wątek, ale dopiero weszłam na dogomanię. Widzę, że też jesteś nocnym Markiem. ;) Nasze schronisko ma jeszcze jeden wątek - taki informacyjno-pogaduszkowy, na którym sobie dyskutujemy o różnych psich sprawach. Na tym wątku zbiorowym są zamieszczane głównie informacje o adopcjach i ogłoszeniach. Pozwolisz, że przeniosę Twój post na drugi wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/173527-schronisko-Bia%C5%82a-Podlaska-w%C4%85tek-informacyjno-pogaduszkowy-%29-zapraszamy%21/page158"]http://www.dogomania.pl/threads/173527-schronisko-Bia%C5%82a-Podlaska-w%C4%85tek-informacyjno-pogaduszkowy-%29-zapraszamy!/page158[/URL]. Zapraszam!
  18. Wymiziałam, wygłaskałam staruszka. Miałam wrażenie, że mnie poznał, bo już nie robił takiej zdziwionej miny jak wcześniej. Zamiast wyrazu pyska "Co ta obca baba tak się spoufala", była raczej mina: "Fajnie że przyszłaś". Widać, że przez ostatnie lata (a może nigdy???) nie miał zbyt wielu czułości ze strony człowieka, ale coraz bardziej się otwiera. Zaczyna odczuwać coraz większą przyjemność z fizycznego kontaktu. To naprawdę bardzo sympatyczne psisko.
  19. A tak się prezentuje z nową koleżanką: [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/8611/022cg.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/7403/023lam.jpg[/IMG] Jak widać - oboje są wpatrzeni w człowieka jak w obraz! Kochane psiaczki!
  20. A to nowy towarzysz Inki - Lolek: [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/7403/023lam.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/8611/022cg.jpg[/IMG] Inka stoi z kolejnym pieskiem i jest między nimi całkowita zgoda. Ciekawe jak by było z suczką? Ineczka coraz bardziej lgnie do człowieka. Ale robi to w tak przeraźliwie smutny sposób, aż mi się serce kraje. Bardzo tęskni do dotyku, bliskości. Wtula się w dłoń i czeka, żeby ją zabrać z kojca. Potem nie chce wracać z powrotem. Domku Ineczki, pospiesz się! Ona czeka!
  21. Jestem i ja u ślicznej Chmurki. Słodziak z niej niesamowity!
  22. I jeszcze zrobione dzisiaj przez Arabiansanetę: [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5682/009ctj.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/4695/001fzl.jpg[/IMG]
  23. To są zdjęcia jakie do tej pory udało się zrobić Malwince - nie najlepsze niestety, ale i tak widać, jakie to urocze i sympatyczne stworzenie. [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/6439/schroniskowbiaejpodl639.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/832/schroniskowbiaejpodl638.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2290/schroniskowbiaejpodl681.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3752/schroniskowbiaejpodl685.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/6108/schroniskowbiaejpodl683.jpg[/IMG]
  24. [quote name='Bejotka']Pisz, Aniu, pisz...! Jak tylko wrócisz! No to piszę :lol: A więc nowe wieści: "Pani" zainteresowana adopcją Klakiera okazała się 16-letnią panienką. Mamę dopiero wczoraj poinformowała, że wypatrzyła sobie pieska do adopcji. Mama podobno się zgadza. Prosiłam ją, żeby pojechała do schroniska razem z mamą, żeby i ona mogła poznać Klakiera. Dziewczynie piesek bardzo się spodobał, co mnie oczywiście wcale nie dziwi. Niestety ich sąsiadem jest człowiek, który otruł im już trzy psy - ostatniego miesiąc temu. Podobno dziewczynka z mamą mają się na wiosnę przeprowadzać do bloku, więc od razu powiedziałam, że adopcja wchodzi w grę dopiero po przeprowadzce - nie można ryzykować życia pieska, który już i tak dostatecznie się w życiu wycierpiał. Sprawa adopcji jest więc w zawieszeniu, ale moim zdaniem, trzeba go dalej ogłaszać póki co. Butterfly została w sobotę wysterylizowana, co przyspieszy jej wyjazd do nowego domu. Wczoraj adoptowany został Earl Grey - pojechał do Polubicz. Jak to bywa w przypadku schroniskowych adopcji, dopiero podczas wizyty poadopcyjnej okaże się, w jakie warunki tak naprawdę trafił. 5-miesięczna Malwinka wróciła z adopcji po dwóch dniach. Jak mama z córeczką przyniosły ją do domu, to tatuś powiedział, że "...albo on, albo pies". :shake: A poza tym kolejne psiaki porzucone przez ludzi i cała masa nowych szczeniaczków. Ręce opadają :-(
  25. 29 stycznia 2011 r. EARL GREY został adoptowany. Zamieszkał w Polubiczach. Była to adopcja bezpośrednio ze schroniska. [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/3250/img1407ou.jpg[/IMG] Earl Grey trafił do schroniska po wypadku. Ludzie idący ulicą zamkową w Białej Podlaskiej usłyszeli jęk bólu w pobliskich krzakach. Kiedy się zbliżyli zobaczyli potrąconego przez samochód pieska. W takim stanie trafił do schroniska. Tu doszedł do siebie i czekał na dobrą adopcję. Earl Grey jest pieskiem bardzo łagodnym. Uwielbia ludzi i dobrze dogaduje się z innymi pieskami. Ma około dwóch lat. Mam nadzieję, że ludzie którzy go adoptowali zadbają o niego. Wszystkiego dobrego pieseczku :bye: Edit: Earl Grey 28 marca został zwrócony do schroniska. Powód - okazał się zbyt łagodny i miły w stosunku do obcych.
×
×
  • Create New...