Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. Licho jest...Lichem...i bardzo często biega i "szczeka" przez sen ;) Tarza oglądać z dźwiękiem https://www.facebook.com/patryk.fratczakbremer/videos/1767473620181313/
  2. kochane psisko, młody jest...więc napewno sobie poradzi, potrzebuje tylko opieki i czasu :)
  3. Liszka jest naszym wyjątkowym Aniołkiem ....zleksza upadłym...ale Aniołkiem :D tymczasem zapraszam na bazarek
  4. ZAPRASZAM serdecznie na bazarek dochód z połowy fantów na przyszłe potrzeby Jędrzeja :) (weta, jakiś transport, karmę itp)
  5. ZAPRASZAM serdecznie na bazarek
  6. no to się rozumie, że musi biedak dojść do siebie...biedny ale wierzę że się kiedyś przekona czy to do nas czy kogokolwiek.... Jeślii tylko się okaże że psów nie zjada, to moja propozycja DT jest jak najbardziej aktualna, chyba, że myślisz, że lepszy faktycznie byłby jakiś tymczas z kojcem i ogrodem :( no bo u nas jest mieszkanie plus mały ogródek, ale jednak żyć musiałby w mieszkaniu ...siusianie na podłogę mi nie wadzi...już nieraz jakaś "menda" mi sikała czy to na kafle czy panele... ja mam wolne w niedzielę, potem środę i czwartek...inne dni w domu jestem po 15, a po czwartku nie pamiętam jak pracuje...ale w międzyczasie mąż też w domu bywa ;) więc jakby Jędruś do nas trafił to miałby pole do popisu jeśli chodzi o psocenie w domu wraz z Licho i resztą ^^ bo chwilami byłyby psiska same.
  7. Tajemnicza Osobo - DZIĘKUJEMY CI ! Uratowałaś/eś tego pięknego psa! ps. nie gapy - przynajmniej ja...napisałyśmy post równocześnie !
  8. O Jezu! to prawdziwy cud!! Kochana to teraz jeszcze wyczaruj transport do Katowic ! Albo...kurcze nie mamy samochodu na chodzie :(
  9. Nie trzymaj nas w napięciu ! Moje psy chcą na spacer, a ja teraz czekam gapiąc się w ekran :P
  10. On jest przecudny ! Oj piesku...daj się złapać, a już my sprawimy że się z człowiekiem oswoisz ! łatwo pewnie nie będzie....ale i tak mam mieszkanie do remontu :P Już widzę, jak mi wraz z Licho roznoszą dom...oj dogadałoby się psisko z Liszką...ona też ma manie rozszarpywania (dobrze, że już prawie okiełznaną). Uwielbia się przeciągać i niszczyć zabawki...a na obcych też patrzy z rezerwą..nie zwiewa, co prawda, ale się nie spoufala, mało też komu daje się pogłaskać. Musi kogoś poznać by podeszła i dała główkę do głasków. Nie przymarzłaś do gruntu, tak leżąc w trawie?? W kato dziś było przynajmniej ziiimno Jak pech to pech...biedny pan myśliwy :( Trochę źle, że się Jędruś aut nie boi...to się może źle skończyć :(
  11. melduje, że żyjemy - co by Tysia i inni czasem zaglądający to wiedzieli ;) i powiem na razie ejdno - Gdy Ci smutno, gdy Ci źle...to do Licha przytul się :D dobranoc ;) pobudka o 4 rano....a wolny dzień dopiero w środę ^^'
  12. jak doba się wydłuży ! ;)
  13. będę trzymać mooocno ! U nas też było takie niebo !
  14. trzymam kciuki za akcję "Dzikusek" - będzie dobrze !
  15. Agat21, tutaj jest informacja ile wyniosły by koszta :(
  16. oj Mortes tylko naubieraj się ciepło do tego czatowania! Tego brakowało byś się jeszcze przeziębiła...
  17. może warto spr z myśliwym ? ja też za nimi nie przepadam.. .bo nie rozumiem po co polować, skoro mięsa jest nadmiar od biednych stworzeń gospodarskich...no ale to już inna kwestia... może pan myśliwy pomoże.. .jeśli faktycznie ma możliwość strzelania usypiaczami, To może być nasza nadzieja !
  18. szczerze nie sądze by Jędruś był czyjś...skoro niemal o każdej porze dnia i nocy można go wypatrzyć mniej bądź bardziej w lesie, plus ma swoje skarby na polanie ....to kiedy miałby trafiać do "domu" ? Szkoda czasu na jeżdżenie po wioskach i pytanie o psa....a nawet jeśli jest "czyjś" to i tak trza go złapać i szukać nowego domu....Jeśli w okolicznych wioskach jest taka mentalność ludzka jak myślę, że jest to nikt nie kiwnie palcem by pomóc złapać psa - nawet jeśli pies należałby do jakiegoś gospodarza - bo po co...jeden zniknie, weźmie się kolejnego do pilnowania pustej budy :( Kicha z tymi klatkami...nie mam nic przeciwko złomiarzom na co dzień, ale czasem są mocno irytujący :(
  19. fakt, nie pomyślałam, że klatka może być dla kogoś dobrym łupem :( eh Ci ludzie....co poniektórzy oczywiście.
  20. a gdyby tak klatkę postawić bliżej miejsca gdzie Jędruś urzęduje? tzn gdzieś koło tej polany? a może jakiś z jego skarbów wrzucić do klatki? Ot luźny pomysł... szkoda, że nie macie tam blisko jeszcze kogoś do pomocy :(
  21. kamuflaż klatki super !Tylko żeby się psiak przekonał, że zadaszenia nie są złe i zaczął do klateczki wchodzić :(
  22. biedny psiak :( mam nadzieje, że w końcu się przekona i złapie się w klatkę...potem tylko jakiś transport do Katowic i będziemy się oswajać ^^' podziwiam Cię Mortes za zaangażowanie i wytrwałość! Łatwo nie jest...
  23. heh tyle bid potrzebuje pomocy :( Myślałam, ze Lisek ma zapewniony jakiś byt? hotelik czy coś? na razie zobaczymy jak się potoczy sprawa z tym psiakiem: bo Mortes też nie ma co z nim zrobić..o ile uda się go złapać!
  24. Mortes trzymam kciuki za Jędrusia - oby się złapał. Tylko pytanie - co z nim zrobicie jak się już złapie? Pytam nie bez powodów - bo jeśli po złapaniu by się okazało, że Jędruś jednak nie taki dzikus i mógłby zamieszkać w dość spokojnej dzielnicy Katowic, to mogę go zabrać na prawie bezpłatny DT....(mówię prawie - bo będziemy potrzebowali funduszy na weta i ewentualnie karmę) ale fundusze jakoś się zawsze znajdą...można też ratować się bazarkami. No i psiak musiałby się dogadać z moim stadem - ale moje sunie tolerancyjne więc wielkich kłopotów nie powinno być....chyba żeby Jędruś wykazywał wielką awersję do suczek. Mam niewielki ogródek na którym Jędruś mógłby korzystać z namiastki wolności pod naszym okiem, a tak to by się uczył chodzenia na smyczy - do spokojnej łąki mamy jakieś 800 metrów, tam to by mógł pohasać na lince ;)
  25. piękne i biedne te psiaki, Małgosia urzeka bardzo, ale obawiam się, że sobie nie poradzimy z ich chorymi łapkami :( Ciężko byłoby im ograniczyć ruch - przy Licho która każdego zachęca do zabawy...a nie mam w domu miejsca na klatkę teraz. Gdybym jeszcze w domu była więcej...to bym mogła wszystkiego pilnować, ale no...w grudniu to ciężko, Patryk jest w domu, ale on, choć kocha zwierzaki, to w zaawansowanej opiece...no nie widzę go ^^' Na dwór wyjdzie, da jeść, pobawi się itp....ale to ja się w domu głównie zajmuje zwierzyńcem ( nie pamiętam kiedy Patryk poszedł sam z psami na dłuższy spacer niż po mnie do pracy (czyli jakieś 2 km )... plus kwestia weta...moja wetka nie jest zła, ale poważniejsze leczenie - i to ortopedyczne, to nie u niej...a do dobrego weta, który mógłby się na takich schorzeniach znać to mam kawałek...gupi samochód stoi i czeka aż Patryk sobie przypomni jak się jeździ ^^ (nie prowadził już z 6 lat) Mam nadzieje, że ktoś odpowiedni do szczeniaków się znajdzie.
×
×
  • Create New...