-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
tyyyleee zdjęć...kochana ja jutro wieczorkiem stronę ogarnę :) dziś się paskudnie czuje, a jeszcze o 4 pobudka do pracy :( jutro muszę w końcu powysyłać paczuszki i bazarek do końca rozliczyć...jak to wszystko zrobię to wyślę Ci maila z rozliczeniem konta. czekają mnie teraz ciężkie 2 tygodnie w pracy, więc z góry przepraszam jak będę mieć zaległości. PS. zdjęcia mogą wychodzić ciemne przez kontrast - śnieg - choinki...na śniegu fajnie wychodzą zdjęcia jaki tło jest jaśniejsze - np więcej śniegu, albo otwarta przestrzeń, można też z lampą popróbować zdjęcia robić :) Ale nie są złe te zdjęcia...piękne psiaki na nich dobrze widać !
-
Istar ma problemy :( Starsza Nuka na dniach wraca do domu...ale... W tej chwili świadomie, nie możemy zabrać do siebie kolejnego psa, jakby już u nas był, to byśmy musieli sobie dać jakoś radę - wyjścia by nie było, ale w sytuacji jakiej jesteśmy teraz to branie Jędrusia do siebie to byłaby niestety bardzo nieodpowiedzialna decyzja, bo możliwe jest, że będziemy musieli się przeprowadzić, a raczej nigdzie nie znajdziemy domu z podwórkiem...i przeprowadzka będzie do mieszkania. Jest mi głupio, bo o tym psiaku myślę cały czas i na wątek zaglądam choć się nie odzywam. I siedzi mi gdzieś tam w głowie. Pociesza mnie fakt, że u Mortes Jędruś ma się dobrze ! Może nie mieszka na salonach, ale mu to chyba nie przeszkadza...ma ciepło, kumpli to zabawy i poświęcony mu czas od człowieka. Przepraszam, że dałam Wam nadzieję, ale życie czasem komplikuje nam sprawy :( Jak Jędruś będzie potrzebował już ogłoszeń to dajcie znać, porobię mu. A co do obszczekiwania obcych - to w sumie normalne u psów...moje choć mają duży kontakt z obcymi i tak za każdym razem w domu, czy na podwórku robią raban jak ktoś chce wejść...Jędruś pilnuje swojego :) na bazarku w grudniu uzbierało się dla Jędrusia 175 zł, podeślij mi Mortes nr konta
-
Cudowne psiaki wylądują na stronie popołudniu :) Edi proszę potwierdź otrzymanie pieniążków z tego zapomnianego bazarku :) uzbierało się dla Słodkopsiaków 425 zł Nowy bazarek zakończył się 10 stycznia - jestem w trakcie rozliczania go, to jak się rozliczę do końca to też poproszę wtedy o potwierdzenie...ale to jeszcze parę dni :) po rozliczeniu drugiego bazarku jak zwykle wyślę Ci maila ;) PS. przypominam o Zoro - Pani Lucyna czeka na umowę i chipa :)
-
dziękuje za zaproszenie. w tym miesiącu nie jestem w stanie pomóc :( kiepski to dla mnie miesiąc..a gdzie kolejna wypłata... deklaracji stałej też nie mogę obiecać, chyba, że jakiś psiak, którego wspomagam finansowo znajdzie dom, ale jakiś grosik mogę przelać na biedaka ...tylko to dopiero po 10 lutego :(
-
cudowne psiaki ! I te małe i te duże. Podziwiam Was, że w te mrozy dajecie sobie jakoś radę! Wiem, że dla dobra psiaków zrobicie wszystko :) U nas zamarzłą woda...od soboty rana nie mamy w domu bieżącej wody ....żyjemy na wodzie z 5 l baniaków i rozpuszczonym śniegu ;) Nie ma co się dziwić, że zamarzła skoro było po -25 stopni... Pisała do mnie pani od Zoro - teraz ma na imię Baks :) pyta się o umowę i chipa bo jeszcze nie dostała ;) U zoro - teraz Baksa, wszystko w porządku...uszka mu stanęły :) psiaki wylądują na stronie jutro około 16 (będę po pracy) dziś internet słabo mi chodzi :( jutro jak dalej będzie mu szło jak po gruzie to pójdę do mamy, co by na jej internecie podziałać na stronie :)
-
jak dla mnie opłacenie noclegu w hotelu powinno być w "naszej" deklarowiczów kwestii - w końcu było to niezbędne by Morisek został złapany i zabezpieczony. To że nie ma rachunku, to mi nie przeszkadza w żaden sposób :) Nie potrzebuje potwierdzenia. Moja wpłata na złapanie psiaków była wszakże niewielka, ale jestem za tym by nocleg w hotelu został opłacony z pieniędzy zbieranych na wyłapanie :) Tysia, WiosnaA jeśli uważacie, że Morisek jest zabezpieczony, to niech deklaracja na niego przejdzie na Likę :)
-
kochani moja skromna deklaracja 10 zł będzie dla Tinusi - ona w hoteliku potrzebuje utrzymania ;) a dla Moriska dodaje 5 zł dajcie mi tylko znać jak to obmyślicie z kontami - czy wpłacać na jedno, czy dwa :) wpłacać będę co miesiąc po wypłacie, czyli gdzieś w okolicach 9-12. jakby wpłaty moje nie wpływały - wyślijcie mi proszę przypomnienie na pw...zawsze sobie daje stały przelew, co powinien co miesiąc wychodzić am, ale wiadomo jak to czasem bywa :) Trzymam kciuki za szybkie postępy psiaków ! :)
-
ja myślę, że oni nie myślą :D pies...kot...szczur...co za różnica dla nich....Licho kocha każdego, kto ma cztery łapy lub pióra i z każdym chce się bawić tak samo ^^' Aczkolwiek faktem jest, że Rupert to dziwny kot...warczy na ludzi za oknem, albo pod drzwiami, jak ktoś idzie...z psami dogaduje się lepiej niż z Sol (aczkolwiek, to wina Sol...bo ona nie chce dogadać się z Rupertem jak należy), woli psie jedzenie, warczy na psy, które burczą na niego za jedzenie ich posiłku...kradnie na potęgę...a wczoraj dorwał się do mojej zupy ogórkowej i zanim się obejrzałam zajadał się i ogórkami i zupą i ryżem oO Ogólnie mamy powiedzenie : Gdzie Licho nie może, tam Ruperta pośle. ;) Bo tam gdzie Licho nie sięga (choć uparcie próbuje), Rupert zazwyczaj nie ma problemu (blat, otwarta szafka itp) i potem wskakuje kotek, kradnie np kawał mięsa, zrzuca na podłogę i jedzą potem tą mięsko...on i Licho...najlepsi kumple ;)
-
Kochani sprawy się trochę pokomplikowały :( Mieszkamy ogólnie z tatą...no i tata nie wiedząc, że chcemy przyprowadzić do domu kolejnego psa (on jest psiolubny i psy mu nie wadzą, ale....) No właśnie ale, nie wiedząc że chcemy przygarnąć na DT Jędrka nie zdążyłam mu powiedzieć), to zgodził się znów na opiekę nad 13 letnią malamutką znajomych, kiedy Ci wyjeżdżają z kraju...tak więc 20 grudnia przyjeżdża do nas Nuka....50 kg futra. Nuka będzie u nas do około 15-20 stycznia. Problem polega na tym, że Nuka o ile z naszymi psami już się dogaduje jako tako - schodzą sobie po prostu z drogi (była już u nas kilka razy w ciągu ostatniego roku) to nowe psy nie do końca toleruje :(. Ona jest wielka, wiekowa i bywa, że jak się zirytuje to używa zębów... I teraz właśnie problem, bo nie wiem, czy sobie poradzimy dodatkowo i z nią z i z Jędrkiem :( Nie che też by burcząca i niezadowolona Nuka straszyła dodatkowo Jędrusia :( i teraz rodzi się pytanie - czy Jędruś może jednak zostać w Białogonkowie do końca stycznia? Chciałam Wam pomóc i odciążyć Was z opieki nad Nim, ale jak zwykle coś musiało nie wyjść :( Bardzo Was przepraszam. Wychodzi na to, że jedynie jak możemy w tej chwili pomóc to finansowo - z bazarku który trwa do 20 grudnia. a może zrobić ogłoszenia że poszukiwany DT domowy bardzo odpowiedzialny? Niestety nie mam jakiś bardzo psiolubnych przyjaciół, którzy by sobie poradzili z oswajaniem psiaka. Jeszcze raz bardzo Was przepraszam, nie miało to tak wyjść.
-
kochani zdjęć nie mam - jak będę w Święta dzwonić z życzeniami to poproszę ładnie by mi jakieś wysłali :) jakiś czas temu rozmawiałam z rodziną. Niestety zapomniałam już, jak to w grudniu jest sajgon w pracy (pracuje w Lidlu...pewnie nie raz robicie zakupy w małym markecie typu Lidl czy Biedronka i widzicie, że pracownicy lekko to nie mają :P ) więc nie udało mi się do nich pojechać :( ALE już się wstępnie umówiłam na początek stycznia, że wpadnę z wizytą....wtedy narobię tyle zdjęć, że aż Wam się znudzi ! Co do Misi to...Miśka pilnuje domu tak, że nikt się nie postrzeżenie nie wtargnie...tak...Misia, która u nas zaszczekała może z 5 razy, w swoim domu szczeka na dzwonek od bramki, pukanie do drzwi itp ;) Na szczęście rodzinie to nie przeszkadza - w końcu pies to pies...jakoś "gadać" musi. Zjadła też pare butów...no Misia ma jakieś słabości do obuwia...ale to też zostało mi powiedziane z humorem - w końcu ja ich ostrzegałam, że Misiak lubi sobie rzeczy znosić i czasem porzuć ;) Ogólnie proszę Was o jeszcze troszkę cierpliwości jeśli chodzi o zdjęcia i w ogóle...teraz Święta idą to ani ja nie mam zbyt czasu (jeszcze bazarek mam w trakcie trwania), ani nie chce rodzinie zawracać głowy zanadto :) W pierwszy dzień Świąt chce do nich zadzwonić z życzeniami, to na pewno coś napiszę...no a potem do stycznia to już rzut beretem to pojadę w odwiedziny :)
-
Mortes...co jeszcze do naszych warunków - żyjemy skromnie, ale zwierzaki nasze mają chyba się dobrze ;) więc i Jędruś w końcu chyba by docenił nasze starania....pewnie później niż prędzej, ale co tam ;) tutaj np ulubiona miejscówka Licho (Licho jest sunią adoptowaną w zeszłym roku od Edyty -> słodkokwaśnej) akurat jej się coś śni....pewnie goni jakąś wiewiórkę a tak najczęściej śpimy --> trzeci pies Maszka pod kołdrą, a tu jeszcze widać łapki Misi - naszej październikowej tymczasowiczki, która ma już DS A dla Jędrusia zrobilibyśmy posłanko chyba w kuchni - bo tam raz chłodniej, dwa spokojniej jakby chciał odpocząć od towarzystwa ...a pewnie będzie chciał. Ogólnie mamy mało miejsca, ale czym ciaśniej - tym przytulniej ! Latem mieliśmy w jednym czasie 6 psów...trzy własne, a trzy na "hotelowaniu" bo znajomi powyjeżdżali i psy nam zostawili ...to było spanie z 6 psami na łóżku...no ale Wy to przecież znacie :) no i jeszcze moje dwa malutkie pieseczki siedzące ze mną na fotelu...no i widać nadjedzony stary fotel^^
-
teraz idę spać. wstaje o 4 do pracy ;) jutro ci pośle nr. można dzwonić jakoś.. .hmm...ok 17 będę wtedy w domu już po spacerze z psami ;)
-
hmm to teraz pytanie czy u nas sobie poradzi? nie mamy kojca, a ogrodzenie podwórka to tylko siatka 160 cm....musiałby być w mieszkaniu i tak troszkę na głęboką wodę rzucony - my sobie z ewentualnymi kłopotami poradzimy, pytanie czy dla niego nie będzie to za dużo? Moje psy lubią inne psy - a Licho je wręcz kocha...nie wiem czy nie bezie zbyt nachalna, chociaż ona jest nachalna czasem i zachęca wszystkich do zabawy w bardzo pozytywny sposób ;) Czy szukamy jednak innego tymczasu ? :( na jego opiekę na bazarku jakiś grosz się zbiera :) bazarek trwa do 20 grudnia więc do świąt powinny wpłynąć wszystkie wpłaty.
-
Tysia, nie mam czasu na przeszukiwanie wątku, a nie wiem, czy gdzieś tu nr konta...stałych deklaracji nie mogę za wiele...wpisz ode mnie po 5 zł na Tinkę i Rudego - ale płacić mogę dopiero od stycznia. i podaj nr konta to podeślę choć 15 zł na rzecz wyłapania psiaków. Więcej nie dam rady w tym miesiącu :(
-
super Jędruś! Oby tak dalej! A co to za lokator z kojca? Mozę Wy go zostawcie sobie :P znaczy na dom tymczasowy ;) dobrze Ci idzie oswajanie dzieciaka. Czekam na relację ze spaceru po podwórku ;)