Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. dzięki :) Kajunia jest taka urocza, że ciężko byłoby jej odmówić ;). Mam tylko nadzieję, że przez moje krótkie nieobecności w domu (czasem trza gdzieś wyjść na 2-3 h) to mi Kaja z Lalką domu nie rozniosą :P Bo jak Kaja zacznie coś zjadać to jej pewnie Lalka w tym pomoże...ale może nie będzie źle :P Pisałam z Agat21, Kaja zostanie zaczipowana już w Katowicach, wezmę ją w poniedziałek do weterynarza - i tak z moją Maszą się muszę na szczepienie wybrać. Czyli koszty będą takie jak przy Fancie - 70 zł chip + 39 zł rejestracja w bazie S-A (niby wet może wpisać do bazy sam, a raczej wysłać formularz, ale potem są kłopoty ze zmianą danych w bazie, więc chyba lepiej samemu zarejestrować). Mam nadzieję, że Kajunia nie będzie próbowała nam na łóżko wchodzić w nocy ...bo się już biedna nie zmieści :P A jak tam jej cieczka?
  2. dzięki ;) Jeszcze nie wiemy, jak to będzie :D Tyle zwierzaków i dziecko (chłopiec!)...no ale mamy kawałek podwórka, więc najwyżej psiaki po prostu czasem będą bez dłuższego spaceru - jak mąż będzie w pracy, a za to będą zabawy na dworze :) Musimy tylko dostawić bramę, bo na razie mamy ogrodzony "wybieg" dla psów i mały ogródek "grilowy" a bramy od ulicy nam brak ^^' Wiesz, co lepie byłoby w sobotę, ale jak nie dacie rady to i niedziela może być. Też mi szkoda suni, że tyle razy zmienia dom, ale to i tak lepsze niż schronisko :). No ale miejsmy nadzieje, że to już będzie przed ostatni raz - potem to już tylko przystanek : Dom :) Ogłoszenia dla suni, zrobiłam jeszcze na Wawę, może jakimś cudem (dużo się ich ostatnio zdarza, więc kto wie...) się dziś/jutro ktoś odezwie. No i na Katowice :) Ogłoszenia na Warszawę: 1. http://www.pineska.pl/?controlCode=fc4db06c1e15240f9e8cf4c284f035e2&id=170321&do=confirm 2. http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,161133,aW5kZXgucGhw.html 3. http://www.morusek.pl/ogloszenie/377240/Mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka-pilnie-szuka-domu/#.WmB_HKjiYdU 4. http://warszawa.lento.pl/mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka,6403704.html 5. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mala,-mloda,-kochana-szorstkowlosa-suczka-pilnie-szuka-domu-id170911.html 6. http://alegratka.pl/ogloszenie/mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka-29398950.html 7. https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczenięta/mazowieckie-warszawa-wola/mała-młoda-kochana-szorstkowłosa-suczka-pilnie-szuka-domu/1002205348840910528029409?activateStatus=adActivateSuccess Ogłoszenia na Katowice 1. http://www.pineska.pl/?controlCode=7b5eecc252243654149f1f18538f6efa&id=170322&do=confirm 2. http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,161136,aW5kZXgucGhw.html 3. http://www.morusek.pl/ogloszenie/377241/Mala-niewielka-kochana-szorstkowlosa-suczka-pilnie-szuka-domu/#.WmCBP6jiYdU 4. http://katowice.lento.pl/mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka,6403749.html 5. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mala,-mloda,-kochana-szorstkowlosa-suczka-pilnie-szuka-domu-id170912.html 6. http://alegratka.pl/ogloszenie/mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka-29399000.html 7. https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczenięta/śląskie-katowice/mała-młoda-kochana-szorstkowłosa-suczka-pilnie-szuka-domu/1002205364510910528029409?activateStatus=adActivateSuccess 8. https://www.olx.pl/oferta/mala-mloda-kochana-szorstkowlosa-suczka-pilnie-szuka-domu-CID103-IDrrAcb.html
  3. heh zawsze coś nagle wyskakuje :( Słuchajcie, ja mogę Kaje przyjąć już w przyszłym tyg., ale...nie mogę po nią nigdzie pojechać. Już z Fantą było zabawnie podczas jazdy z Krakowa, ale wtedy jeszcze nie musiałam do toalety, co 40 minut :P Jestem w 25 tyg ciąży. Kają się mogę zająć jak deklarowałam (mam nadzieję, że do kwietnia znajdzie dom :P, jak nie...to sobie też jakoś poradzimy), ale nie mam samochodu, a transportem publicznym już w swoim stanie nie będę ryzykować. Mam nadzieję, że to rozumiecie. Nic tylko trzeba szukać transportu Warszawa - Katowice. A co do Fanty - Fazy - najpewniej 3 albo 4 lutego pojadę do niej na wizytę ;). Ale to tylko formalność będzie, bo Faza ma tam się świetnie :)
  4. Wszystkiego dobrego dla Moruska ! Jakoś zapominam, że on to niemal równolatek naszej Holusi...ona jest jakoś z listopada/grudnia 2008 r. ;) Oj dziewczyny...co wy wiecie o braku motywacji :D Mi to się nic ostatnio, ale to NIC nie chce...człowiek wiecznie zmęczony...śpiący...no niech już przyjdzie wiosna ! :)
  5. Tysia podeślij mi OLX Kawy (Kaji) porobię jej ogłoszenia najpóźniej w czwartek na innych portalach. Na Warszawę na razie? Czy na inne miasta też ją ogłaszać, jak tak to na jakie? Kontakt do Ciebie tak? Miejmy nadzieję, że Kajusia wyrośnie z tego niszczenia...moje destruktorki wyrosły...znaczy Licho wyrosła - Lalka jest na dobrej drodze (odpukać, ostatnio zjadła tylko jednego kapcia!), więc oby i Kajusi minęło. Energia ją rozpiera, to się na czymś wyżywa... Agat21 próbowałaś jej zostawiać jakieś zabawki na zajęcie, jak wychodzisz? U nas pomagały (czasem...przy Licho i Holi, bo nie przy Lalce) kartony - karton przymknięty, a w nim papierowe kulki i jedzenie w tych kulkach zawinięte... Uważajcie na kable...wiem z doświadczenia, że to najbardziej niebezpieczna rzecz w domu dla psa niszczyciela :P ______________ PS. Fanta to teraz Faza ;). Wszystko u niej ok ! Nie mam niestety zdjęć, ale ma zamiar pod koniec miesiąca się do niej wybrać ;) O ile nagle się nie zrobi jakoś mega zimno....albo coś, ale miejmy nadzieję, że nie będzie żądnych przeszkód.
  6. rozebrana...kwiatki bezpieczne :) koty też...zawsze zanim kupię kwiatka (ale to rzadkość, chyba, że do ogródka) to sprawdzam, czy ani kotom, ani psom nie zaszkodzi :) wolę zrezygnować z jakieś roślinki, niż potem zwierzaki leczyć, bo coś im głupiego do głowy wpadnie ^^' na szczęście drzewko szczęścia (Grubosz) nie jest bardzo trujące - znaczy kot musiałby go dużo zjeść, a że w smaku jest niedobre (taaaa dzieckiem będąc kosztowałam :P ) to i koty go nie lubią...ale Jack ma w zwyczaju wykopywać kwiatki - nie zjadać w sumie, to wolałam te moje roślinki dać gdzie indziej - wyżej ;)
  7. Śliczny szczeniorek :D Niech się zdrowo chowa! Chwal się, jak Ci rośnie to psie dziecię :)
  8. wcześniej Jack z Rupertem spali tak ;) a później parapet zajęła Sol, mała potworzyca ;)
  9. u nas czas mija....jak zwykle z zawrotną szybkością...a najlepsze są wieczory, kiedy czas na poczytanie książki, a piesy mogą się wyłożyć w łóżku, jak chcą ;) --> Bo Patryka jeszcze w nim nie ma :P nawet na Jack'a jest miejsce ;) Rupert zmieścił się koło poduszki ;) Holi nie przejmuje się tym, że zajmuje dużo miejsca :P Sol wolała spać na swojej szafce, a Pestce zostaje niestety tylko legowisko ;) chyba nie narzeka na to
  10. I drugi bazarek :) Wspólna wysyłka! Bazarek dla Słodkopsiaków z Lisowa Świętokrzyskiego
  11. Zapraszam serdecznie na bazarek dla dwóch suń wyciągniętych z gminnego kojca - Kawy i Iskierki :)
  12. Super, że Iskierka już wkrótce opuści kojec ! skromny bazarek dla Kawy i Iskierki, podrzucanie mile widziane :)
  13. Biedna Agat21 - trzymam kciuki by cieczka minęła bez większych niespodzianek! A Ty Kawa bądź grzeczna i ładnie zostawaj w domu ! skromny bazarek dla Kawy i Iskierki, podrzucanie mile widziane :)
  14. ok to na razie ściągam Merca i szczeniorkę, a Ty mi potem napisz kto jeszcze pojechał na 100% :)
  15. mam nadzieję, że Fantusia nie wróci - na razie się na to nie zanosi :) więc szkoda by pieniążki leżały zamrożone, jak można je inaczej zagospodarować :) dzięki bardzo !
  16. słodki Lutek :) Jutro wyląduje na stronie - nawet jak miałby zaraz trafić do nowego domu, to niech coś po nim na stronie zostanie :) Domek znalazła tylko szczeniorka szorstkowłosa? Żadnych więcej zmian w składzie psiaków ? Przypominam się, że za 2 dni czwartek i ogłoszenia trza by zrobić - napisz tylko kogo i na co :)
  17. A tak zajrzałam do rozliczenia, Fantusia miała na swoim koncie 30 zł od Aldrumki - pamiętajcie o tych pieniążkach, niech Aldrumka zdecyduje na kogo mają teraz iść :)
  18. moja stałą też poszła :) pewnie jutro dojdzie :)
  19. Jeszcze sami nie wiedzą. Myśleli nad zmianą, ale jeszcze na 100% nie wiedzieli, jak mogliby ją nazwać, więc chwilowo wciąż jest Fantą ;) Dobrze czytać o Kawusi/Kajusi ;) Trzymam kciuki by dom był cały,jak wrócicie z pracy :D Karma została dobrze zabezpieczona ? :P
  20. a co z zwisłouchą koteczką?
  21. Tysia ode mnie 10 zł stałej...więcej nie dam rady. Jak pisałam na wątku Fanty i Kawy na dniach zrobię dla suń bazarek(dla Kawy i Iskierki), ale nie obiecuję kiedy, bo no wiesz, doba za krótka. Co do Kawy - jeśli zdrowie moje pozwoli, a Fanta nie wróci (oby ! niech Bór da w obu kwestiach szczęście), to mogę Kawę wsiąść do siebie na DT od lutego...ale miejmy nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby :). Ja bym wolała już żadnych psów na DT nie brać, bo mnie boli ich oddawanie, ale jak brak kasy na hotel, to co innego począć ;).
  22. Słodka Kawusia :) Taka z dużą ilością mleka i cukru ! jak powstanie jakiś jej opis to mogę pomóc w ogłoszeniach :) tylko dajcie znać na jakie miasto ogłosić. Postaram się zrobić jakiś bazarek na dniach dla Kawy i staruszki, ale nie obiecuje, że w tym tygodniu powstanie. Czas za szybko ucieka! Tysiu miałam Ci napisać, ale skleroza moja - nie musisz nam dziękować :), wiesz, że my wiele zrobimy dla psiaków, jak tylko możemy. Co prawda możliwości mamy skromne, no ale to już inna kwestia. Grunt, że Fanta jest kochana i sama ma kogo pokochać całym swym serduszkiem. Fanta ładnie zachowuje się w domu. Zdarzyło się jej kilka siusiowych wpadek, ale kupki żadnej. Jest cieniem Agnieszki, ale na 8 km spacer z synem po okolicznych pagórkach z chęcią się wybrała :). Uwielbia się bawić - co nie jest dla nas nowością ;), już się otworzyła na swoją nową rodzinę i z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Poznała też teściową Agi, pierwsze spotkanie było dla niej stresujące (wczoraj), ale dziś już sama podchodziła na głaski. Teściowa będzie się Fantą opiekować pod nieobecność właścicieli w razie gdyby się okazało, że jednak w nowym domu ma lęk separacyjny...miejmy nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, ale to dobrze, że rodzina i o tym pomyślała :) Dziś bawili się na ogrodzie i Fanta straciła swoje białe znaczenia na łapkach i brzuchu :D No cóż, jak jest taka zima-nie zima, to błota jest multum ;). Mieli ją po szaleństwach ogrodowych lekko zmyć w ciepłej wodzie...nie pisali, jak im poszło, ale mam nadzieje, że dobrze ;).
  23. Super, że Kawusia to taka słodka psinka :) Dom znajdzie raz dwa, a Agat21 będzie bardzo za nią tęsknić :P Fanta ładnie przespała część nocy, drugą część się kręciła, ale nie była nachalna :). rano zjadła śniadanie aż jej się uszy trzęsły, znaczy, że pół dnia postu jej wystarczyło :D. Całą rodzina jest w niej zakochana...więc oby tak dalej :) Spacerek też dziś zaliczyła - oczywiście w szelkach i na smyczy :)
  24. No to tak....miałam napisać wcześniej, ale było m90ioooooooooooooo..- Jack na klawiaturze,on uwielbia pisać po swojemu...prosił by tą wiadomość zostawić...może to coś w kocim języku znaczy? Jeszcze raz... Miałam napisać wcześniej, ale było mi smutno. Powód, dla którego już nigdy nie chciałam tymczasować psa, jest pewnie znany każdemu, kto kiedykolwiek psa wydawał do adopcji...ta nagła pustka (w domu pełnym zwierząt...), ten nagły strach, że coś pójdzie jednak nie tak (i ta bezczelna nadzieja, że tymczas jednak wróci...no bo przecież, jak to? Gdzie miałby lepiej niż nie tu, w domu, który go pierwszy przygarnął?). Ja wiem, że taka rola, ja wiem, że Fanta nie mogłaby u nas zostać na stałe, bo jest nas za dużo, ale no...jest mi smutno, bo od 12 nikt mnie nie podgryza. Jest mi smutno, bo nikt nie śpi na moich stopach (nawet Lalka, choć też to lubi). Jest mi smutno, bo Lalce jest smutno - one się naprawdę świetnie dogadywały...No, ale zawsze zostaje mi na smutki kociak Jack, który wciąż próbuje coś pisać :P, a Lalce na smutki pomoże Licho z Maszą ;) Wracając do Fanty. Około 12 przyjechali do niej goście. Agnieszka z mężem i nastoletnim synem. Stwierdziliśmy, że łatwiej będzie nam porozmawiać i zapoznać się wzajemne, jak wyjdziemy z domu, w którym no...6 psów robi czasem niezły hałas. Około 12.15 Fanta stwierdziła, że ona bez innych psów nigdzie nie wychodzi, bo jak to tak! No to nie zważając na protesty pozostałych potworów, zabrałam na spacer zapoznawczy ze sobą jeszcze Licho. Myślałam o Lalce, ale ona raz boi się obcych, dwa za bardzo rozpraszałaby Fantę. Około 12.30 Fanta ciągnęła swoich nowych, potencjalnych opiekunów, jak mały parowóz, a ja paliłam się ze wstydu - no bo przecież mówiłam, że ona ładnie chodzi na smyczy...Za to Fanta stwierdziła, że chyba trza pokazać, jaka to ona nie jest silna i ile ma pary w łapkach,a także jak bardzo lubi ciągnąć do psów/liści/śmieci i ...gołębi :P Przynajmniej rodzina od razu poznała jej zamiłowanie do ptactwa :P O którym byli poinformowani, na szczęście kur, ani ptaków ozdobnych w okolicy domu nie mają. Fanta niezbyt ufnie podchodziła do nowych opiekunów, co mnie zdziwiło troszkę, ale w sumie faktem jest, że od kiedy jest u nas nie poznała za wiele nowych osób bliżej, poza tym samotny spacer (tylko z Licho) też ją trochę peszył. Przypomniało mi to moje pierwsze z nią spotkanie, kiedy też nie wiedziała, co o mnie myśleć. Smaczki jednak robią swoje i po kilku smacznych chrupkach sunia już przychylniej patrzyła na rodzinę. Po krótkim spacerze wróciliśmy do domu, gdzie Fancia się trochę ożywiła i znów zaczarowana jedzeniem dała się wygłaskać. Była jednak spokojna i zdystansowana, a ja znów wyszłam na tą dziwną, bo przecież mówiłam im, że ona jest aktywna, lubi jeszcze podgryzać, kocha się bawić...a tu pies spokojnym, stojący jak słup soli przez większość czasu.... Rodzina Fantą zachwycona, pomimo pewnych nieścisłości charakteru, ale rozumieli, że to ze stresu, no bo przecież wcześniej gadaliśmy o Fancie przez telefon chyba z godzinę i im opisywałam bardzo obrazowo, co mała jest w stanie z człowiekiem zrobić (rozkochać w sobie na zabój, zaczarować samym spojrzeniem itp). Od razu zaznaczyłam, że może mieć wpadki siusiowe w domu, że znosi rzeczy na legowisko, że podgryza w zabawie i jak chce zwrócić na siebie uwagę, żeby nie byli zaskoczeni :). Wszystko rozumieją. Jak już mówiłam, to dość świadomi ludzie ;) Mąż Agnieszki bardzo lubi chodzić po górach, więc chciał psiaka aktywnego, który będzie mu towarzyszył w wędrówkach :) Jeszcze trochę pogadaliśmy. Przestrzegłam z tysiąc razy by na razie kontynuowali naukę wracania na zawołanie na lince, by nawet na ogrodzie nie wypuszczali jej samopas, by zawsze miała adresówkę na sobie...przewrażliwiona jestem :P Naszykowałam Fancie małą wyprawkę (jedzenie na kilka dni (nie zamawiali karmy wcześniej, bo nie wiedzieli, czy na pewno Fantę wezmą), smaczki, które Fanta najbardziej lubi, smycz i obroża ta pomarańczowa wraz z adresówką- bo jej ładnie w pomarańczu ;), zabawkę, którą Fanta lubi podgryzać, książeczkę zdrowia), podpisaliśmy umowę adopcyjną no i czas było sunię pakować do auta. Kiedy przyszło do wyjścia z domu Fanta znów nie bardzo wiedziała, co ze sobą zrobić, ale wzięta na ręce nie miała już wyjścia i musiała dać się porwać. Mama, oni mnie porywają! no początki znajomości są trudne...ale inaczej nie dało się jej do auta wsadzić ;) W aucie smutno patrzyła za mną, ale już po jakiś 20 minutach położyła się na kolanach Agnieszki i zapadła w drzemkę. Spokojnie dojechali do domu. Będą sterylizować Fantę już na własny koszt, mają ją za kilka dni, jak Fanta się oswoi z nowym domem, zabrać do weterynarza i spytać się o wolny termin, ale ogólnie to nie wiemy, czy nie lepiej poczekać aż dostanie tą pierwszą cieczkę (chyba, że już ją miała zanim trafiła na kojce, ale tego się nie dowiemy)...w sumie nigdy nie sterylizowałam suni przed pierwszą cieczką, to nie wiem jak to wygląda hormonalnie, ale to maja się weta dopytać. Na pewno będzie wysterylizowana, bo ja już tego dopilnuje ;). Wiedzą, że szczeniaki nie wchodzą w żaden sposób w grę. Są świadomi bezdomności zwierząt. Kwestia własnie tylko tego, czy warto sterylkę robić na hura, skoro ma świadomy dom, czy lepiej poczekać. Dostałam mms, że Fanta w domu grzeczna jak na razie, ale nie chce nic jeść, ale pije wodę :) Nie będę ich teraz zamęczać pytaniami, ale postaram się za kilka dni dowiedzieć się jak się ma Fancia, chyba, że sami się odezwą ;). Wiecie, jak to jest...znajomi czy nie, ale nie będę im na telefonie wisieć :P Jeśli wszystko pójdzie dobrze i nagle Fanta nie zacznie im domu demolować (u nas nie niszczyła), ani nie wyjdą inne nie przewidziane sprawy, to za 3-4 tygodnie do nich pojadę w odwiedziny :). Kciuki nadal potrzebne. Bo Licho nie śpi (Licho teraz robi za pocieszyciela Lalki) i czasem bywa, że się jednak ludzie z psem nie dogadają i odwrotnie...ale jestem dobrej myśli :) Pewnie o czymś zapomniałam...coś może chciałam napisać...ale nie pamiętam ....aaaa Fanta jest finansowo na 0. Za weta i podróż z Krakowa do Katowic wszystko jest wyregulowane, a karmy to wiele przez te 3 tygodnie nie zjadła ;).. To już więcej mi pewnie poszło na ręczniki papierowe, które zużyłam po jej siusiowych wpadkach :P. Tak więc jesteśmy na 0 :) No...to ja trzymam kciuki za Kawę, kotkę i Staruszkę, a Wy trzymajcie za aklimatyzację Fanty :) A ja wracam się smucić wraz z Lalką, ale równocześnie cieszyć, że udało się pomóc pięknej Fancie.
×
×
  • Create New...