-
Posts
410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brygida999
-
[quote name='L/Olka']dzielny chłopak :) a w jakiej sytuacji zaszczekał? ciekawe, co na nim zrobiło takie wrażenie :cool3:[/QUOTE] ZASZCZEKAL PRZY PRZYGOTOWYWANIU MU POSILKU.ALE NIGDY WCZESNIEJ TEGO NIE ROBIL.W OGOLE TO BYLO JEGO PIERWSZE I JEDYNE JAK NA RAZIE SZCZEKNIECIE.NA OGOL JEST BARDZO CICHY,WCALE MI TO NIE PRZESZKADZA.NAWET MILA ODMIANA PO MOIM ROZWYDRZONYM SZCZEKACZU NA POTEGE. A NA SMYCZ TO WCALE NIE REAGUJE.TAK W OGOLE TO JUZ OD JAKIEGOS CZASU MAM WRAZENIE OZYWIL SIE,NIE SPI TAK CALY CZAS JAK KIEDYS,DUZO CHODZI PO DOMU.CZASEM NAWET POBAWIMY SIE PISZCZAKIEM-CHOC BARDZO KROTKO,BO SZYBKO MU SIE ODECHCIEWA.KANAPA JEST ZALICZANA KILKA RAZY DZIENNIE :/ NIE JESTEM HAPPY,ANI TEZ NIE ROZUMIE DLACZEGO ZACZAL OD NIEDAWNA ROZGRZEBYWAC LEGOWISKO.ZAWSZE BYLO OK,A TERAZ MU COS NIE PASUJE? TAK OGOLNIE MAM WRAZENIE ZE SIE ROZKRECIL I POCZUL SWOBODNIEJ,A NAJMILSZE JEST TO JAK MNIE WITA GDY WROCE DO DOMU-PODBIEGA,CIESZY SIE,PRZYTULA :) UROCZE!!! W KONCU,BO KIEDYS NIE ROBILO TO NA NIM WRAZENIA. A CO DO ZALATWIANIA TO BYLY JUZ 2 DNI TYLKO NA POLKU,A W TRZECI NIESTETY ZALICZYL KL.SCHODOWA,ALE TEZ MYSLE,ZE I TAK JAKAS POPRAWA JEST I CHOCIAZ MUSZE SIE STRASZNIE NAGIMNASTYKOWAC,ZEBY SIE TO UDALO-TO WARTO,MOZE KIEDYS ZACZNIE SAM Z SIEBIE?... MARZENIE ;) W TEJ CHWILI JURASEK SPI NA ROZGRZEBANYM PRZEZ SIEBIE LEGOWISKU ... POZDRAWIAMY P.S.AHA!-CZY KTOS WIE COS NA TEMAT JEGO SLUCHU?! BO MNIE SIE WYDAJE,ZE ON JEST CHYBA TROCHE GLUCHY..
-
dzis byl pierwszy dzien ze zrobil wszystko na polku.ale nie ukrywam,ze to kosztowalo duzo gimnastyki i zachodu :eviltong: i troche podstepem go bralam :razz: ciesze sie bardzo,ale zobaczymy jeszcze co dalej.1 jaskolka wiosny nie czyni,rownie dobrze moze to byc tylko przypadek. zdam relacje jak to potrwa dluzej:cool3: pozdrawiamy Juras juz spi p.s.coraz czesciej gramoli sie na kanape,dochodzi do perfekcji w tym-coraz szybciej,latwiej i bezszelestnie :shake: lobuziak jeden :cool3: dobranoc
-
CHCIALAM OGLOSIC WSZEM I WOBEC,ZE PAN SZANOWNY JURAS DAL GLOS. KU ZDZIWIENIU WSZYSTKICH.NIE WIEM JAKIE WY MACIE DOSWIADCZENIA Z NIM ALE ODKAD BYL U MNIE-TO TAKI MILCZEK.ZASTANAWIALAM SIE CZY UMIE ''MOWIC'' CZY CO.. CALY CZAS CICHUTKI,SPOKOJNY,NAWET ROZSZCZEKANE PSY GO NIE RUSZAJA,KTORE PODBIEGAJA. CZASEM SOBIE COS TAM MRUCZY POD NOSEM I TO JEST UROCZE,TROSZKE CHRAPIE-TEZ SLODKIE-I GENERALNIE TYLE.AZ TU RAZ ZROBIL HAU HAU HAU-DOSLOWNIE.TRZY RAZY GLOSNE,WYRAZNE HAU.ZDEBIALAM.:-o :lol: POZDRAWIAMY ;)
-
widze,ze chyba musze przestac pisac,bo lapana jestem za slowka i zle rozumiana.to ze napisalam ze dwa spacery dla jego sil widac sa najlepsze to nie znaczy ze chodzi 2 razy dziennie! bywal i 5 a kupe zrobil w domu lub na klatce a po ponad godzinie spedzonej na polu zrobil siku po 5 minutach bycia w domu!!! dzis go zachecalam na spacer przysmakami i tak nic nie dawalo.przykladowo-niedawno byl na spacerze-oczywiscie kupa na klatce,troche pochodzilismy wokol domu-zeby za daleko nie odchodzic i go nie meczyc i mimo,ze w domu tuz przed zlapal takiego wigoru jak nigdy-az podbiegal do mnie cieszyl sie jeszcze go takim nie widzialam,to potem na spacerze mu ''przeszlo'' i oczywiscie nie sikal.teraz chodze za nim z miska,bo wole niz ze szmata.. :-(
-
Łatwo Wam mowic czestsze spacery jak on ledwo po schodach chodzi. i wcale nie jest chetny na wychodzenie! zauwazylam ze dwa spacery to w sam raz a trzy to juz duzo.choc tak byloby najlepiej. zapiera sie,zawraca,nie chce isc czasem,a na spacerze szybko traci sily.o dlugich nie ma mowy,a i na krotkich roznie to bywa.takze metoda czeste spacery jest dla nas nieosiagalna.chyba ze mam zameczyc psa... ''zarobil'' mi juz dom i klatke,sasiedzi na mnie krzywo patrza,nie wiem co robic :-( teraz lezy biedaczek,szkoda mi go... :???:
-
na razie mial 2 rodzaje suchej karmy,jedna i druga juz je.wiec moge przy ktorejs zostac. a tak w ogole to potrzebowalabym pomocy w innej kwestii jak juz.bo najwiekszym problemem jest zalatwianie wszystkich potrzeb w domu!!! nawet tuz przed lub tuz po spacerze.on chyba nie umie na spacerze a ja nie umiem go nauczyc. :-(
-
nie wiem,dlaczego myslicie,ze Juras nie ma tego co mu potrzebne, przykro mi to czytac.. jak na razie ma wszystko i nie zaluje na niego.sama mam duzo skromniej, ale chce zeby on mial dobrze.i razem jakos jest na razie. nie chce Was wykorzystywac i zeby wszyscy za mnie utrzymywali psa.robie co moge i na ile dam rade.a jak wyjda powazniejsze wydatki,lub cos niespodziewanego,ze mi zabrakloby to dam znac.nie byloby w ogole nawet potrzebne to,gdybym pracowala jak planowalam.jednak nie pojde na razie nigdzie bo nie mam zamiaru wrocic do zasikanego i zasranego domu,bo sie nie dosprzatam,a on wlazi na lozka i Bog jeden wie gdzie i co moze zrobic jak mnie nie bedzie.na razie chce sie jakos z nim dotrzec,wyregulowac nauczyc co nieco,wtedy bede mogla spokojnie wychodzic z domu.zrozumcie prosze. a z wetem chcialam troche poczekac,bo mialam juz psa i przejscia chorobowe rozne i nawet kilku lekarzy i wiem,ze z kazda rzadka kupka sie nie lata. mojemu jamnikowi tez sie zdarzalo i wiem ze chwile trzeba poczekac,a nie leciec od razu. zaczelam w inny sposob odgrzewac mu ryz i jest minimalnie lepiej.dlatego czekam.aha i zaczal chetniej i wiecej jesc sucha karme,wiec moze to tez cos zmieni.wczesniej w ogole nie chcial,a teraz wcina.ulzylo mi bo kupilam dosc droga i szkoda mi bylo,ze sie zmarnuje.kupuje karme na wage,na razie probuje-zeby wiedziec co lubi,zanim porwe sie na jakis konkretny wor eukanuby lub royala.musze miec pewnosc,ze bedzie to jadl. dobrze,ze Juras ma takie troskliwe cioteczki wkolo,ale troszke zaufania.. ;)
-
probowalam juz kasze gryczana-mniej chetnie jadl i wybieral mieso a kasze troche zostawial,bo sypka i tak nie oblepia mieska jak ryz.a ryz z kurakiem wcina jakby w zyciu nic nie jadl.jak mi tydzien temu juraska przywiezli to taubi mowil zeby mu dawac wlasnie ryz z kurczakiem.jadl juz piersi i raz porcje rosolowe-jedno i drugie wcinal,az sie uszy trzesly. mam wrazenie,ze to nie zadne schorzenie-bo rzadka kupka nie byla od razu,tylko chyba od 2giego dnia.probuje teraz roznych rzeczy i zobacze.ale oprocz konsystencji martwi mnie zapach,a raczej smrodek,ktory wyciska lzy z oczu :eviltong: to chyba tez nie za dobry objaw? czy sie myle? bo juz nie wiem sama... a tak poza tym to spioszek,spioszek,spioszek... dzis spal do 13 :crazyeye: i co ja mam robic,dac spac,czy budzic na jedzenie i spacer na sile? bo mysle,ze jak spi to nie chce mu sie ani jesc,ani nic... pozwolilam mu spac,a jak sam wstal-od razu micha i spacer.i znow qpka na klatce :shake: w sumie lepiej niz w domu ;)
-
O TO CHODZI,ZE ON NIE BARDZO ZA SUCHA KARMA,CHOCIAZ KUPILAM MU BARDZO DOBRA.WYKOSZTOWALAM SIE ,A ON NIE JE,CZASEM TYLKO SKUBNIE.Z WODA PROBOWALAM,ALE TO W OGOLE NIE CHCIAL,A Z ODROBINECZKA,DOSLOWNIE KAPKA OLEJU PREDZEJ.ALE,ZE NIE BARDZO CHCE JESC SUCHA WIEC DAJE RYZ Z MIESEM.ZRESZTA TAK MI MOWIONO GDY JURAS DO MNIE PRZYJECHAL-ZE GLOWNIE RYZ Z KURAKIEM,A SUCHA MNIEJ,I ALBO Z WODA,ALBO Z OLEJEM.DO WETA OCZYWISCIE POJDE,ALE JESZCZE POPROBUJE. MAM JUZ MALY SPOSOB-DOSTAJE JESC I ZARAZ NA SPACER-ALE I TAK NAJCZESCIEJ KUPKUJE NA KLATCE.SASIEDZI MNIE CHYBA :mad: NIE WIEM TYLKO JUZ JAK WYPRACOWAC JAKIES STALE PORY KARMIENIA I SPACEROW,BO ON RAZ SPI I NIE MA MOWY O CZYMKOLWIEK,A RAZ LATA PO CALYM DOMU.JAK TAK DALEJ POJDZIE,TO DO PRACY NIE POJDE I POJDZIEMY Z JURASEM POD MOST :shake: AHA.ZDARZA MU SIE LENIUCHOWAC NA MEBLACH.DZIS GO ZNALAZLAM RAZ NA KANAPIE,A RAZ NA MOIM LOZKU :-o NA SZCZESCIE CHOCIAZ NIC NIE OSIKAL,COS ZA COS :cool3: TERAZ MA ''BIEGANE'' PO CALYM DOMU. P.S.JURASEK MA PIERWSZA ZABAWKE NA PROBE ODE MNIE -CHCIALAM SIE SAMA PRZEKONAC-BO MOWIONO MI,ZE JUZ SIE NIE BAWI.. A TU NIESPODZIANKA ;) TROSZKE SIE BAWI.ALE RZUCAC MU NIC NIE WOLNO,BO ROZJAZD MUROWANY :lol:
-
uff udalo sie dodac w koncu samodzielnie fotki :eviltong: sorki,ze takie duze,ale nie lubie malych zdjec :lol: jak tylko znajde czas to zrobie wiecej i dodam.mam nadzieje,ze Juras nadal sie podoba ;) a co do jednej z wypowiedzi,to jest on czarny,ale rzeczywiscie mogl sie zdawac brazowy wczesniej-okazalo sie,ze to byl brud :cool3: aha chcialam zapyttac o jedno-Juras je zgodnie z porada-ryz z piersia kurczaka.glownie to,czasem dostaje sucha karme,ale rzadko,gdyz jakos nie pali sie do jej jedzenia,dodaje odrobineczke oleju-wtedy zje chetniej,ale jakos sucha go ''nie kreci''... wiec glownie ten ryz z kurczakiem jak polecili mi jego opiekunowie.jednak qpencja wychodzi z dnia na dzien coraz rzadsza! i martwi mnie to,bo wiem,ze to niedobrze (pomijam kwestie sprzatania,ze jest o wiele trudniej) ale najwazniejsze jego zdrowko.nie wiem co teraz ? cos poradzicie?.. a smierdzi strasznie qpka.to chyba tez zle? gorzej niz kocie odchody,a myslalam,ze gorszych juz nie ma.... bede jeszcze szukac porad tu i owdzie,ale jak mozecie to cos napiszcie.. pozdrowienia ps.Juras wlasnie pilnuje kuchni-gdyz gotuje sie na jutro jego kurak :lol: