Jump to content
Dogomania

kajtek

Members
  • Posts

    557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kajtek

  1. Biety były i do Cinema City i do Multikina na 3D-2D. Oddane gratis, szkoda. Kilkadziesiąt złotych mogło zasilić budżet Czesterka, wiem, że to kropla, ale jednak żal.
  2. Cioteczki z przykrością anuluję moją propozycję, nikt nie wyraził zainteresowania, nie mogę czekać dłużej, bo vouchery stracą ważność :-(
  3. Wiosennie pozdrawiamy <3 - Tycia wreszcie wywęszyła wiosnę!
  4. "Łatwa", bez wysiłku, koo po operacji to podstawa ;-), środki przeciwbólowe działają to i apetyt też dopisze. Dzielne jesteście obie, trzymam kciuki, a ubranko...piękne -)
  5. Margo3011 - ogół społeczeństwa nie ma pojęcia o akcjach ratowania psów. Wiesz, gdy podczas spacerów ze ślepinkami, rozmawiam ze "zwykłymi" posiadaczami psów, pytają i opowiadam np. o akcji ratowania zamojskiej Bibi-Duszki, o tym ile osób było zaangażowanych, o transporcie po części płatnym, po części dzięki agat21, która poświęciła czas, środki, aby przywieźć Bibi z Lublina do mnie, o zbiórkach typu "Ziarnko do ziarnka i na Siepomaga, to ludzie dosłownie wytrzeszczają oczy i otierają usta ze zdumienia. To nie do uwierzenia, że są zapaleńcy, którym się "opłaca" ratowanie zwierząt.... Zwierzęta domowe nigdy nie były u nas "dobrem luksusowym", a skoro ktoś /czyli np. dogomaniacy/ chce się zwierzaka "pozbyć", to większości adoptujących wydaje się, że robi łaskę :-(. Na miau potencjalny adoptujący pytał czy dostanie do kota również drapak, bo na zdjęciu kot był przy drapaku...
  6. To jest ten powód, dla którego pani nie będzie walczyła o psiaka. Jeśli mieszka w mieszkaniu w bloku/kamienicy, to poprawne stosunki z sąsiadami są dla niej ważniejsze i nic nie poradzimy :-(. A zwrot za transport - jak najbardziej powinna zapłacić i postaw sprawę jasno!
  7. Psinka nie wie co ją czeka. Za Pysię - kciuki, a Ty Poker trzymaj się mocno, bo pewnie nerwy Cię zżerają. Będzie dobrze - innej opcji nie ma :-)
  8. No jak możesz jeść tego wafelka, przecież tak proszę :-(. Nie mogę jej tego oduczyć, jak nie widzę, to mąż się z nią dzieli, "bo ona taka biedna, ma takie wyciągnięte suteczki, głodowała, no nie mogę jej nie dać".
  9. Zdrowych spokojnych Świąt dla wszystkich sympatyków i gości :-) Zima to czas, który nie sprzyja zwierzakom, a takim niskopodwoziowym karaluchom, szczególnie. Co gorsza zima nie za bardzo chce nas opuścić, podobno po świętach ma być wreszcie ciepło, oby!. U Bibisi w porządku, najchętniej przebywa w ciepłych pieleszach, każdy płatek śniegu, kropla deszczu czy rosy to ojejej - zawsze wyląduje w nosku i powoduje serię kichnięć. Malucha nie polubiła ubranek, ocieplaczy i ma wyjątkowy talent striptizersk, moment i... patrz już się rozebrałam, jak ona to robi, że w dość obcisły golf, wkłada obie łapki? Bibcia stała się bardziej pewna siebie i chyba nadrabia czasy minione, gdy była... psem, bo teraz jest Bibisią :-) Szkoda, że nie może obecnego życia odbierać wzrokiem, bo oczka to cały rozgwieżdżony Kosmos :-( Pozdrawiamy
  10. Nie mam słów, które przyniosłyby pocieszenie :-(, wirtualnie przytulam Ewuniu i Panie Jacku...
  11. Ewuniu trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i możliwie najlepsze rokowania
  12. Straszne to wszystko Ewuniu, taka kumulacja nieszczęść w krótkim czasie :-(. Ja też dotąd nikomu nie pisnęłam słowa, ale w dniu, w którym odchodził Wasz Semik, byłam z Tobą myślami tak bardzo, że już po, szłam do sklepu i niewiele brakowało, a wlazłabym pod manewrujący pociąg. Takie nieznających się ale czujących jednakowo osób, braterstwo zwierzolubów. Mocno Was wirtualnie tulę i wiele sił fizycznych i duchowych życzę <3
  13. Agat sunia sama nie wie co się dzieje z jej ciałem, coś może boli, jakieś skurcze, kapie wydzielina, srom powiększony, rozpulchniony, często siada i wylizuje się. Psina się denerwuje, możliwe, że to pierwsza cieczka i dla niej nowość? Może mieć zmniejszony apetyt, a zwiększone pragnienie, to nie choroba! Będzie znacznie częściej siusiać, zostawia swój ślad "jestem chętna - szukajcie mnie". Kiedy będzie gotowa do zapłodnienia, może przyjmować odpowiednią pozycję: podnosić ogon i wystawiać pupę. W tym czasie raczej nie będzie zainteresowana długimi spacerami, zabawą do upadłego i jeśli spotka płodnego samca, nie będzie go odpędzać, straszyć, warczeć. Może to drastyczne, ale ja chodziłam z bambusowym kijkiem, suczka przy nodze i nie spuszczałam z niej wzroku, zamach kijkiem do przodu i do tyłu /takie półkole/, jeśli słyszałam auu, to zalotnik zbliżył się zanadto :-(. Nie myślcie, że się znęcałam nad "podrywaczami", machałam broniąc cnoty suczki. Po sterylizacji też miała zalotników ale to już niczym nie groziło. A teraz coś ku przestrodze: na Tobie Agatko też zostanie zapach, to dla postronnych powód do śmiechu, ale... sąsiad otworzył bagażnik, nachylił się, a piękny chart afgański na niego wskoczył ... :-(, tego samego charta zaprowadziłam do jego domu i całą drogę groziłam mu kijkiem, śmiałam się do mijanych znajomych, lecz wcale mi do śmiechu nie było! W każdym razie i ja i mój honor ocalały :-)
  14. To nie był dom dla niej - adoptujący - tak, ale jego babcia w wieku przypuszczam - 70 plus, bez wcześniejszych doświadczeń z jakimkolwiek własnym psem?
  15. Tyś/ka/ napisz do elik wprawdzie to tydzień przedświąteczny... ale może wygospodaruje trochę czasu. Istar wychowa sunię, ja Ją podziwiam, taka drobinka przewodzi coraz większemu stadu <3
  16. Aldrumko wysłałam Ci na maila i serdecznie dziękuję :-). Tu krótki filmik z kilkoma zaledwie możliwościami noszenia buffek :-)
  17. Ewuniu nie wiem czy tu dziś będziesz: w kalendarzu zooplusa dziś sensowny prezent - 10% rabatu Uwaga! Dotyczy karm marek dla kota i psa: Purizon, Concept for Life, Rocco, Wolf of Wilderness, Wild Freedom, Lukullus, Cosma, Cosma Nature, Feringa, Smilla, Briantos, My Star oraz dla małych zwierząt: Greenwoods, Vilmi
  18. 6 grudnia stuknęła nam pierwsza wspólna rocznica. Bibisia była na wizycie i szczepieniu p/wściekliźnie. Zachowała się nienagannie <3. Przez ten rok, utwierdziłam się w przekonaniu, że kiedyś musiała być mocno związana ze starszą kobietą, taką mocno starszą. Parę razy, gdy mijały nas takie babcie-babciusie, szczebiocące cienkimi głosikami, Bibi zatrzymywała się, nasłuchiwała i szła za nimi, "tu jestem Bibisiu" i podbiegała do mnie. Teraz takie starsze panie mijamy z daleka, co było, to już nie powróci. Maluch był najpewniej ofiarą porządków po zniknięciu /dom opieki, zgon?/ własnej pani :-(. No i /czego nie potrafię przeboleć/ nadal przypomina jej się, proszenie o jedzenie na dwóch łapkach, wrrr. BibiDuszka przy miejskiej choince i choinka z iluminacją. Pozdrawiamy z zielonego zakuprza ;-)
  19. Z wielkim opóźnieniem, za co mocno przepraszam, zgłaszam się u rodzinki. Nigdy nie robiłam bazarku, a mam sezonowy "towar", duży /60 x 42 cm/ kalendarz, wprawdzie z Palucha /firma męża dostała parę sztuk za przekazanie darów/. Kalendarz jest uniwersalny 2 w 1: dla psiarzy i kociarzy, zadrukowany dwustronnie, 12 miesięcy z kotami i 12 z psami, taki nietypowy pomysł. Tylko czy ktoś byłby na niego chętny? No i 2 sztuki - buffy, uniwersalne chusty, młodzież i uprawiający sport, wiedzą co to takiego ;-). Oryginalne z dodatkiem srebra, antybakteryjne, antyzapachowe, tyle, że z zimową grafiką /z konkursu Actimel/.
  20. Eliczko to musiałaby być bardzo szybka akcja - kup teraz za x zł naklejki na świeżaka z Biedronki. Za 60 naklejek można odebrać maskotkę wartą /w/g ich wyceny/ 49,99zł - płacąc 0 zł
  21. No i super :-), najważniejsze, że nic go nie boli, a że tym okiem widzi gorzej? Dawno się pewnie przyzwyczaił i doskonale sobie radzi. Cieszę się, że już nie próbował zwiewać, dobrze się zachowywał podczas jazdy, był grzeczny i cierpliwy. To już ucywilizowany pan Grzegorz i tylko trzeba mu fajnego człowieka i domu.
  22. A jak Grześ zachowuje się teraz? Poczynił jakieś postępy? Nabiera zaufania do ludzi czy nadal czeka na okazję by połazikować? Sporo czasu już minęło, napiszcie, może on już całkiem domowo kanapowy?
×
×
  • Create New...