-
Posts
557 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kajtek
-
Mieczysława z Dobrych Rotkow ,czeka za Tęczowym Mostem
kajtek replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mieciu pamiętam <3 -
Tolu tak czy siak - trzeba zbierać. Muszę grzecznie podziękować konkursowiczom za datki - t.zn. przy okazji przypomnę tym, którzy nie zauważyli, zawsze to każdy sms za 2zł ;-). Nie wiem jak to sprawdzić, czy zbiórka jest już widoczna dla wszystkich internautów, czy tylko poprzez nasze udostępnienia?
-
Zaglądam co trochę z wielką nadzieją <3
-
Tolu jak zbiórka będzie widoczna dla wszystkich, to /mam nadzieję/ ruszy z kopyta ... i od nadwyżki - oby - głowa nie zaboli :-)
-
Moniko ja też udostępniam komu się da i gdzie mogę. Ziarno do ziarnka.... prawda?
-
Tolu te smsy dwuzłotówkowe to przede wszystkim od konkursowiczów dla Gucia :-). Jestem im wdzięczna, bo ziarnko do ziarnka, a jeszcze niewielu było na forum, mam nadzieję, że kolejni zasilą Gucia smsami :-)
-
Wspaniała ta psio-kocia przyjaźń <3. Jasiulek opiekun, felinoterapeuta <3 Wolne dni, zbiórka na Gucia słabo idzie, udostępniłam dodatkowo na konkursach, itp. A jak on?
-
Udostępniłam na Fb, ćwierknęłam na Twitterze i na razie wysłałam 1 smsa
-
Bibi za TM [*] Bibi -Duszka ma już swój domek!! Zostaje na zawsze u kajtek!!! Bibi vel Duszka już nie zamarza w schronisku, od 6.12.2016 r wygrzewa się w cudownym DT u kajtek!!!Zamarza w schronisku! Pomocy ! Malutka czarna suczka błaga o pomoc!!
kajtek replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wreszcie ciepło :-) 1. Tulipan to nie smolinos, ale Tycia i tak zaraz kichnie 2. Myślę i myślę razem z panią... 3. Jak to możliwe, że 1 maja zakwitły i bzy i akacje? -
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
kajtek replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Jeśli byłaś na Metallice - zazdroszczę ;-) -
Przeczytałam o tym w nocy i słów mi zabrakło. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wielu dorosłych, niby dojrzałych, tak naprawdę dojrzało tylko płciowo, a do odpowiedzialności, stawiania czoła problemom...nigdy. Z dwojga złego lepsze już takie niehonorowe wyjście, niż psiak miałby "cudownie" uciec i znaleźć się na Paluchu.
-
"Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne...
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
kajtek replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dziękuję :-) -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
kajtek replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
konfirm31 przepraszam, że wpadam na Twój wątek... ale wiem, że sprawa zabezpieczenia p/kleszczom jest Ci bliska, zatem po części, czuję się usprawiedliwiona ;-). Do rzeczy: znalazłam coś takiego https://uniqnordicgold.pl/nasze-oleje/#skjold olej z wyciągami z ziół, który podaje się psu doustnie/ do jedzenia, w ilości 1ml na kilogram wagi ciała. Czy Twoim zdaniem warto, czy odpuścić? Opinie są ale to np. tu https://borospringer.com/2018/03/18/skjold-naturalna-alternatywa-na-kleszcze/ a ja z natury niedowiarek, wolałabym zasięgnąć info tu na dogo, zachwyty blogerek nigdy mnie nie przekonywały, większość zwykle pisze peany na cześć sponsorów i otrzymanych gratis produktów :-( Będę wdzięczna za odpowiedź. -
Tolu co ma być, to będzie, ale psinka nie umiera na oczach "troskliwych", którzy widzą, wiedzą, obserwują i nic nie robią :-(. Ciepłe myśli i kciuki - trzymamy <3
-
Pokerko wypij herbatkę, kawkę, czy co Cię uspokoi, co ma być, to będzie. Rodzice kierują się przede wszystkim dobrem dziecka. Z autyzmem nie miałam do czynienia, nie wiadomo jaki jest stan dziewczynki? Zorientujesz się podczas wstępnego zapoznania, bo pewnie jedno spotkanie to za mało. Gorzej byłoby, gdyby dzieciak miał ADHD :-(, pomagałam w nauce takiej dziewczynce - tornado, a ich suczka... szalała razem z nią ;-)
-
Jego historia jest wielką niewiadomą :-(. Prawdopodobnie uległ wypadkowi, bo gdyby go tak załatwiły psy, to by się ich bał. Przyprowadziła go kobieta /może właścicielka?/ już "wyleczonego" i zagojonego. Opiekę przedtem miał i pewnie ratowano go za wszelką cenę, gdy przyszła chłodna pora roku, okazało się, że nie da się z nim mieszkać i trafił, gdzie trafił... Bywał konsultowany, opisów ani diagnozy nie zauważyłam.
-
Przepraszam nie mogę edytować, więc dopisuję: na wątku były propozycje, aby na Czesterku spróbować m.in. akupunktury - tematu później nie kontynuowano, a może to byłaby ostatnia deska ratunku? Ciepła pora roku szybko przeminie i psinka znów będzie musiała przebywać w ogrzewanych, zamkniętych pomieszczeniach...
-
b-b u niego taka sama sytuacja jak u kotki, której częściową historię cytowałam z wątku na miau "Kotka po wypadku miała wyrwany odbyt z ogonem i musiała być rekonstrukcja tego odbytu aby kotka mogła się załatwiać.Oczywiście ma problemy z załatwianiem ale jakoś daje radę. Problem jest w tym, że ten odbyt jest ale to sama kiszka bez zwieracza która po zrobieniu kupki się nie zamyka i kotka chodzi i wszystko brudzi bo samoczynnie jej wylatuje śluz." Tu na stronie 17 dn. 5 listopada 2017, cytowałam obszerne fragmenty dot. w/w kotki i jej zdjęcie Rtg. U Czestera jest /z tego co tu czytam/ dokładnie taka sama sytuacja. Czester dostaje Nivalin, przeznaczony m.in. cyt. z ulotki: " w leczeniu pooperacyjnej atonii pęcherza moczowego i jelit, w neurologii, w miastenii i miopatiach, w chorobach przebiegających z uszkodzeniem nerwów obwodowych i z upośledzeniem przewodzenia bodżców nerwowych, " a skutki uboczne: " Możliwe skutki uboczne: Może wywołać osłabienie, nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha" :-(