Jump to content
Dogomania

kajtek

Members
  • Posts

    557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kajtek

  1. Dziękuję za zaproszenie. Gucio trochę ciałka nabiera, już żeberka tak tragicznie nie wystają - to dobry znak <3
  2. Tolu tak czy siak - trzeba zbierać. Muszę grzecznie podziękować konkursowiczom za datki - t.zn. przy okazji przypomnę tym, którzy nie zauważyli, zawsze to każdy sms za 2zł ;-). Nie wiem jak to sprawdzić, czy zbiórka jest już widoczna dla wszystkich internautów, czy tylko poprzez nasze udostępnienia?
  3. Zaglądam co trochę z wielką nadzieją <3
  4. Tolu jak zbiórka będzie widoczna dla wszystkich, to /mam nadzieję/ ruszy z kopyta ... i od nadwyżki - oby - głowa nie zaboli :-)
  5. Moniko ja też udostępniam komu się da i gdzie mogę. Ziarno do ziarnka.... prawda?
  6. Tolu te smsy dwuzłotówkowe to przede wszystkim od konkursowiczów dla Gucia :-). Jestem im wdzięczna, bo ziarnko do ziarnka, a jeszcze niewielu było na forum, mam nadzieję, że kolejni zasilą Gucia smsami :-)
  7. Wspaniała ta psio-kocia przyjaźń <3. Jasiulek opiekun, felinoterapeuta <3 Wolne dni, zbiórka na Gucia słabo idzie, udostępniłam dodatkowo na konkursach, itp. A jak on?
  8. Udostępniłam na Fb, ćwierknęłam na Twitterze i na razie wysłałam 1 smsa
  9. Wreszcie ciepło :-) 1. Tulipan to nie smolinos, ale Tycia i tak zaraz kichnie 2. Myślę i myślę razem z panią... 3. Jak to możliwe, że 1 maja zakwitły i bzy i akacje?
  10. Jeśli byłaś na Metallice - zazdroszczę ;-)
  11. Przeczytałam o tym w nocy i słów mi zabrakło. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wielu dorosłych, niby dojrzałych, tak naprawdę dojrzało tylko płciowo, a do odpowiedzialności, stawiania czoła problemom...nigdy. Z dwojga złego lepsze już takie niehonorowe wyjście, niż psiak miałby "cudownie" uciec i znaleźć się na Paluchu.
  12. "Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne...
  13. konfirm31 przepraszam, że wpadam na Twój wątek... ale wiem, że sprawa zabezpieczenia p/kleszczom jest Ci bliska, zatem po części, czuję się usprawiedliwiona ;-). Do rzeczy: znalazłam coś takiego https://uniqnordicgold.pl/nasze-oleje/#skjold olej z wyciągami z ziół, który podaje się psu doustnie/ do jedzenia, w ilości 1ml na kilogram wagi ciała. Czy Twoim zdaniem warto, czy odpuścić? Opinie są ale to np. tu https://borospringer.com/2018/03/18/skjold-naturalna-alternatywa-na-kleszcze/ a ja z natury niedowiarek, wolałabym zasięgnąć info tu na dogo, zachwyty blogerek nigdy mnie nie przekonywały, większość zwykle pisze peany na cześć sponsorów i otrzymanych gratis produktów :-( Będę wdzięczna za odpowiedź.
  14. Tolu co ma być, to będzie, ale psinka nie umiera na oczach "troskliwych", którzy widzą, wiedzą, obserwują i nic nie robią :-(. Ciepłe myśli i kciuki - trzymamy <3
  15. Pokerko wypij herbatkę, kawkę, czy co Cię uspokoi, co ma być, to będzie. Rodzice kierują się przede wszystkim dobrem dziecka. Z autyzmem nie miałam do czynienia, nie wiadomo jaki jest stan dziewczynki? Zorientujesz się podczas wstępnego zapoznania, bo pewnie jedno spotkanie to za mało. Gorzej byłoby, gdyby dzieciak miał ADHD :-(, pomagałam w nauce takiej dziewczynce - tornado, a ich suczka... szalała razem z nią ;-)
  16. Raczej nie. O takich eksperymentach "świat" dowiaduje się tylko przypadkiem, a po ofiarach ślad ginie, eutanazja i spalarnia :-(.
  17. Jego historia jest wielką niewiadomą :-(. Prawdopodobnie uległ wypadkowi, bo gdyby go tak załatwiły psy, to by się ich bał. Przyprowadziła go kobieta /może właścicielka?/ już "wyleczonego" i zagojonego. Opiekę przedtem miał i pewnie ratowano go za wszelką cenę, gdy przyszła chłodna pora roku, okazało się, że nie da się z nim mieszkać i trafił, gdzie trafił... Bywał konsultowany, opisów ani diagnozy nie zauważyłam.
  18. Ale po tak rozległych cięciach to szwy muszą ją "ciągnąć", może jej się łapy ślizgają na posadzce, boi się, że przy szybszych ruchach będzie bolało? Dajesz jej środki p/bólowe ale czucie ma i to ją pewnie hamuje. Przedtem była bardziej ruchliwa i energiczna :-)
  19. Poker i Pysia trzymam kciuki za Was. Pysia ze swoją miłością do dzieci może być wspaniałą towarzyszką i dogoterapeutką dla autystycznej dziewczynki, oby się "przyciągnęły" i zgrały!
  20. Smutne to tym bardziej, że psina piękny wizualnie i o wspaniałym charakterze :-(
  21. Przepraszam nie mogę edytować, więc dopisuję: na wątku były propozycje, aby na Czesterku spróbować m.in. akupunktury - tematu później nie kontynuowano, a może to byłaby ostatnia deska ratunku? Ciepła pora roku szybko przeminie i psinka znów będzie musiała przebywać w ogrzewanych, zamkniętych pomieszczeniach...
  22. b-b u niego taka sama sytuacja jak u kotki, której częściową historię cytowałam z wątku na miau "Kotka po wypadku miała wyrwany odbyt z ogonem i musiała być rekonstrukcja tego odbytu aby kotka mogła się załatwiać.Oczywiście ma problemy z załatwianiem ale jakoś daje radę. Problem jest w tym, że ten odbyt jest ale to sama kiszka bez zwieracza która po zrobieniu kupki się nie zamyka i kotka chodzi i wszystko brudzi bo samoczynnie jej wylatuje śluz." Tu na stronie 17 dn. 5 listopada 2017, cytowałam obszerne fragmenty dot. w/w kotki i jej zdjęcie Rtg. U Czestera jest /z tego co tu czytam/ dokładnie taka sama sytuacja. Czester dostaje Nivalin, przeznaczony m.in. cyt. z ulotki: " w leczeniu pooperacyjnej atonii pęcherza moczowego i jelit, w neurologii, w miastenii i miopatiach, w chorobach przebiegających z uszkodzeniem nerwów obwodowych i z upośledzeniem przewodzenia bodżców nerwowych, " a skutki uboczne: " Możliwe skutki uboczne: Może wywołać osłabienie, nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha" :-(
×
×
  • Create New...