-
Posts
606 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margo54
-
Dostaliśmy wpłatę od Kami23-10 zł, bardzo dziekujemy w imieniu Tośki:loveu: Nadrabiam zaległości spowodowane chorobą, poprzedni weekend był bardzo udany, odwiedziny Supergosi i naszych dzieci z Joo i Jasiem. Tosia już coraz bardziej zadowolona z pobytu u nas,chyba przybyło jej trochę ciałka i obawiam się, że waży już więcej niż 5 kg:evil_lol: Bo kosteczek na grzbiecie juz nie można policzyć, niestety;) Z sikaniem sprawa z grubsza opanowana, ale trzeba wychodzić z nią częściej niż z innymi i na pewno po każdym obudzeniu.Najśmieszniej wygląda, jak przegania koty głośnym szczekaniem i jej długi nosek ulega wtedy skróceniu. Ale ogólnie jest dobrze, coraz częściej chodzi po całym domu a na początku chowała sie w kącikach. No i wita mnie po powrocie z pracy razem z resztą towarzystwa i nadstawia się do głaskania. Towarzystwo innych psów w ogóle jej nie przeszkadza.I ma bardzo dobry apetyt. A oto Tosia w towarzystwie Jasia
-
Sara - piękna sunia - została w DT na zawsze!!!
margo54 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Śliczna sunia i taka podobna do naszego Murzynka. -
Potwierdzam, że wczoraj był wielki dzień dla naszych dzieciaków, odwiedziła nas Supergosia ze swoim TZ-em i przeprowadziła wizytę poadopcyjną;);):multi: Na szczęście pogoda w miarę dopisała i mogliśmy spędzać miło czas na łonie natury. Ponieważ trochę rozłożyłam się oskrzelowo i dzisiaj cały dzień leżę, fotorelacja z wizyty będzie później.Dzisiaj tylko jedno zdjęcie Tosi- panna jest bardzo zadowolona z umizgów Jasia. Gosiu, bardzo dziękujemy za odwiedziny i prosimy o jeszcze.:lol: [IMG]http://i44.tinypic.com/15o6tn4.jpg[/IMG]
-
Wpłynęła wpłata od MMd- 30 zł i od Snuszkak-57 zł,w imieniu Tosi bardzo dziekujemy:Rose: Nasza babcinka jest coraz śmielsza, już nie szuka kącików, aby się schować, garnie się do ludzia, ale jeszcze nie jest taka przytulaśna, lekki dystans zachowuje.Ale ogonek prawie zawsze ma w górze, więc chyba już się przekonała, że żadna krzywda jej nie spotka. Gdy wracam z pracy, to wszystkie dzieciaki witają mnie w progu i od kilku dni Tosia także czeka na powitanie.:lol: Reszty naszych psiaków nie dostrzega, stosunek do nich ma obojętny, tylko na widok kotów śmiesznie marszczy nosek i pomrukuje a jak koty podchodzą do jej miski, to potrafi pogonić. Choć ona też czasem usiłuje zjeść kotom ich porcję, wtedy szczeka, aby je przestraszyć,Ale koty na to szczekanie prawie nie reagują.Ogólnie jest dobrze, choć jeszcze pracujemy nad jej sikaniem, ale jest zdecydowanie lepiej niż wcześniej.
-
Dzisiaj Tosia chyba już przełamała swój lęk i po raz pierwszy sama wyszła z domu do ogrodu i długo spacerowała.Korzystała z otwartych drzwi balkonowych i kilkakrotnie wychodziła.I ani razu nie załatwiła się w domu:lol: A teraz śpi i ani drgnie. Kwiatki bardzo jej się podobały I już wie, że przy stole zawsze coś wpadnie do pyszczka
-
Tosia jest na tym wątku zgłoszona http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-przerazona-sunia-wielkosci-Mrowki-szuka-DT!-s-151.-PILNIE!/page117 A potem psiaki są przenoszone na ten watek- post 24 http://www.dogomania.pl/threads/177531-MIKROPSY-do-adopcji-a-wAE-tek-informacyjny-proszAE-nie-pisaAE A to wątek kudłaczy http://www.dogomania.pl/threads/146370-KudA-acze-w-potrzebie-wAE-tek-dyskusyjny-zgA-aszanie-kudA-aczy I jeszcze wątek o adopcjach starszych psów http://www.dogomania.pl/threads/127014-Nowa-strona-o-adopcjach-starszych-psów-proszę-dodawać-psy-i-reklamować! Wieczorem wkleję nowe zdjęcia Tosi
-
Chcę jeszcze troche poczekać z badaniem, bo sunia dopiero teraz zaczyna się otwierać i zaczyna uczestniczyć w życiu domowym, więc może to będzie na tle nerwowym.Nasz Szymek też tak posikiwał przez pierwsze trzy tygodnie pobytu u nas. Dzisiaj po raz pierwszy Tosia ustawiła sie przy drzwiach razem z innymi psiakami i wyszła na spacer. Dotąd trzeba było ją wynosić lub wyprowadzać na smyczy.I po załatwieniu potrzeb pędem biegła do domu.Dzisiaj trochę pospacerowała sama i z ciekawością obwąchiwała teren.Z tym sikaniem też jest dziwnie trochę, bo potrafi przespać prawie całą noc bez sikania.A w ciągu dnia po powrocie ze spaceru i po wysikaniu, czasami juz po kilku minutach pobytu w domu znowu sika ,co prawda niewiele.
-
Tadek - mały, długowłosy czarnuszek - pojechał do własnego domu
margo54 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Bardzo bym chciała mu pomóc, ale niestety, nie mogę. Ale jest młodym pieskiem, może uda się znaleźć mu dom.W moim "staruszkowie" już niestety nie ma miejsca, choć serce by chciało, to rozum podpowiada, że nie można.A jeszcze dzisiaj kotka od sąsiadów urodziła w budce naszych kotów cztery maleństwa i znam już dalszy scenariusz-maluchy zostaną na naszym utrzymaniu.Czyli stan posiadania będzie taki: 3 psy domowe, 1 tymczas i 16 kotów. -
Doszła wpłata od Akrum-50 zł-ślicznie dziękujemy:iloveyou: U Tosi wszystko w porządeczku, apetycik dopisuje, powoli aklimatyzuje się w domu, początkowo izolowała sie od reszty domowników i znalazła sobie kącik za stołem, tam większą część dnia przesypiała, teraz stara się uczestniczyć więcej w życiu domowym, uprawia "żebractwo" przy stole, tak jak reszta towarzystwa a w nocy przychodzi do sypialni i śpi obok lóżka. Przez to ,że jest głucha, ciężko nauczyć ją załatwiania potrzeb na dworze,ale może w końcu zrozumie, o co nam chodzi.Poza tym, wydaje mi się, że ona jest jeszcze w lekkim stresie i dlatego posikuje w domu. Potrafi sikać po kilka kropel co parę minut. Ale pracujemy nad tym, dostaje dużo pieszczot i szkoda, że nie słyszy, co do niej się mówi.Bardzo delikatnie trzeba ją budzić, bo gdy śpi a poczuje dotyk, to reaguje bardzo nerwowo. A koty przegania od miski głośnym szczekaniem, aż dziw, że taki donośny głos wydobywa się z tak małego ciałka.Kondycję ma niezłą , potrafi nieźle biegać.
-
Niech ktoś pokocha maleńką Tosię
-
Tosia już wie, że w kuchni można dostać coś smacznego A potem poobiednia drzemka
-
Doszły wpłaty od Atomowka- 15 zł i Li1-50 zł, Tosia baaaaardzo dziękuje:iloveyou: Maleńka odzyskała apetyt i wcina wszystko, co jej się poda.Koopka normalna, nie ma śladu po biegunce.Dostaje jeszcze antybiotyk i preparat na odnowienie flory bakteryjnej. Jedna gorsza wiadomość- Tosia jest kompletnie głucha:-( Nie reaguje na żadne dźwięki, nawet na klaskanie przy głowie. A tak poza tym jest bardzo mało wymagającym psiakiem, papu i podusia i dużo głasków, nic więcej jej do szczęścia nie potrzeba. Teraz czas na naukę zachowania czystości w domu, bo niestety panienka nie zna tych zasad.Nie wie, po co wychodzi sie na spacer.Ale powoli ją uczymy, za każde załatwienie potrzeb na dworze dostaje smakołyk i jest bardzo chwalona i głaskana, więc z czasem powinna zrozumieć, o co nam chodzi.
-
Doszła wpłata od Tora&Faro- 50 zł- bardzo dziękujemy.:loveu: Biorąc Tosię do siebie nie przypuszczałam, że tak na początku będzie potrzebna pomoc lekarska.Jestem w stanie zapewnić jej opiekę i wyżywienie do czasu, aż znajdzie własny domek a także dojazdy do lekarza, ale opłacenie jej leczenia przekracza niestety moje możliwości finansowe.
-
Wyniki bada I mam dobrą wiadomość-mała zrobiła ładną koopkę, myślę, że najgorsze już za nią.
-
Pokwitowanie za wczoraj Z dzisiejszego dnia
-
Nasza babcinka czuje sie zdecydowanie lepiej:lol: Dzisiaj dostała ostatnią kroplówkę, zjadła też dwa małe posiłki z ryżu i marchewki z odrobiną gotowanego kurczaka, chciałaby jeszcze, ale na razie musi dostawać mniejsze porcje.Wyraźnie się ożywiła, oczka są bystre i już nie śpi tyle, zwiedza domek i wszystko ją ciekawi. Wyniki badań, biorąc pod uwagę jej wiek, są w normie, nerki i wątrobą dobrze funkcjonują.Tylko hematokryt nadal podwyższony, to znaczy że ma zbyt gęstą krew, za mało pije, nie wiadomo jak to było z piciem w schronisku, czy zawsze miała możliwość napić sie do syta.I ma więcej niż jeden ząbek! Z jednej strony nie ma wcale zębów a po drugiej ząbki są, tylko bardzo starte.Ale potrafi nimi chrupać, bo skradła z miski suchą karmę i zanim do niej dobiegłam, to schrupała z apetytem. Wyniki badań i pokwitowanie za opłaty w gabinecie wstawię jeszcze dziś, trochę później.Jeszcze w sobotę jedziemy na kontrolę i myślę, że już wszystko będzie dobrze. Koszt dzisiejszej wizyty- 46 zł.
-
Dzisiaj Tosia miała kolejną kroplówkę, ale stan jej zdecydowanie się poprawił.Dostała już nawet trochę jedzonka.Hematokryt ma nadal podwyższony, więc jutro kolejna kroplówka.Dzisiaj udało sie pobrać krew i kał do badania, z osocza będzie określony profil nerkowy i wątrobowy, wyniki będą jutro. Koszt dzisiejszej wizyty- 116 zł.
-
Od 16 jest jakby lepiej, biegunka się uspokoiła, mała wychodzi na siusiu a resztę czasu przesypia. Koszty dzisiejszej wizyty w gabinecie
-
Na razie nie wiadomo dokładnie, co jest przyczyną biegunki.Mała mogła być osłabiona już wcześniej, przy wyjściu ze schroniska dostała szczepienie i lek na odrobaczenie, to spowodowało spadek odporności, na to nałożył się stres związany z nową sytuacją, zmiana pożywienia. No i Tosia jest juz dość leciwa i chudziutka, czego nie widać, bo sierść jest dość puchata.Waży niecałe 5 kg i ma 20 cm wysokości. Musimy poczekac do jutra, może wyniki badania krwi coś wyjaśnią. Dbam o nią najlepiej jak potrafię, pozostaje nadzieja, że jutro będzie lepiej.
-
Wczoraj jeszcze wszystko było dobrze, Tosia miała apetyt, zwiedzała sobie nowy teren, ogonek miała cały czas w górze.Pod wieczór zrobiła lużniejszą kupkę, ale wytłumaczyłam to zmianą pożywienia, stresem, nowym miejscem. Ale w nocy kupki już były częste i coraz bardziej wodniste, rano już nie dawałam nic do jedzenia ale mała nie chciała także pić, bałam się odwodnienia, więc podjełam decyzję, aby jak naszybciej jechać do lekarza. Tosia dostała kroplówkę, leki, została nawodniona, jutro powtórzenie kroplówki.Była już trochę odwodniona, miała bardzo gęstą krew, nie chciała spływać do probówki, więc krew do pozostałych badań biochemicznych zostanie pobrana jutro.Dzisiaj zbadano m.in. hematokryt, który był podwyższony, ale to z powodu odwodnienia. Trzy razy dziennie dostaje antybiotyk Enterogast w granulkach, który nie wchłania się z przewodu pokarmowego.
-
Tosia na razie poznaje domek i jego mieszkańców.Na psy nie reaguje, obwąchuje je tylko z ciekawością.Koty bardzo zdziwione chcą się do niej zbliżyć a ona reaguje marszczeniem nosa.A sama jest wielkości niektórych naszych kotów. Jest chudziutka, kosteczki na grzbiecie można jej policzyć, tylko dość puchata sierść sprawia, że wydaje się grubaskiem.Na razie dostaje jedzenie z puszki i rozmoczoną suchą karmę, bo nie chcemy jej zbyt radykalnie wprowadzać nowych potraw do diety. a w schronie pewnie nie dostawała żadnych rarytasów. Po kąpieli jej sierść zrobiła się milsza w dotyku, choć jeszcze będzie wymagać zabiegów pielęgnacyjnych, bo nie wszystkie dredy udało misię wyciąć.Ale nie chcę już dzisiaj jej męczyć. W przyszłym tygodniu pojedziemy do weta i wtedy się okaże, czy potrzebne są jakieś nakłady finansowe na jej leczenie lub zabiegi.Wezmę rachunek.Na pewno trzeba będzie zrobić porządek z resztkami zębów, bo mała jednak ma spuchniętą jedną część pyszczka. Na spacerze bardzo interesuje ją samochód i koniecznie chce do niego wsiadać.
-
I jeszcze raz spacerek
-
Tosia wygrzewa się przy kominku Na spacerze z naszym Szymkiem
-
A tutaj w kąpieli I juz odpoczynek