-
Posts
2430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ivette3
-
[quote name='gonia66']Ty nas tu nie zagaduj, tylko dawaj recenzje i dokladne namiary(czyt. wymiary;))- obiecalaś:p[/QUOTE] Nie manipuluj :angryy: !!! Najpierw wasze bazarki -licytacja - potem na allegro wyróżnione i pogadamy ( po białostocku :cool3: )
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co Ty goniu porównujesz:loveu: !!! Filipek do prawdziwego pałacu pojedzie :lol: ...Mało ,który psiaczek ma takie szczęście:loveu:....ale Filipciowi się to od życia należy ( oby jeszcze zdrówko jego nas miło zaskoczyło i będzie szczyt radości :loveu: ) -
[quote name='gonia66']BUahahahahah.......aaaaaaaaaaa.......trzeba bylo od razu tak mowic..ja stara i niekumata jestem....a w dodoatku wyglada na to ze tylklo jedno mi w głowie;)....ładnie ładnie....dobrze, ze moje dzieci na dogo amnie jeszcze nie wchodza:p[/QUOTE] hmmmmmm ??? jedno??? A ja myślałam,że to chodząco- biegające to po dwa trzeba liczyć a te kupne to na tuziny lub kopy :roll:
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
ivette3 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Trudno powstrzymać łzy:-(....co ten psiak i Wy z nim przeżywacie...:shake: ...ale po chwilach smutku musi nadejść radość :-( musi !!!! trzymam za to kciuki - Champuś trzymaj się ! -
[quote name='omar'].... litości dobra kobieto - ja całą sobotę i pół niedzieli nad chłopem z kijem stałam ..... ;) Urobiłam się po pachy. Efekt jest, więc znakiem tego umiem kija trzymać[/QUOTE] :-? teraz to mnie zaciekawiłaś .... z kijem i po pachy???????? hmmmmmmm człowiek ,jednak całe życie się musi uczyć :cool3: ,więc korepetycje może jakieś dostać mogę???? :evil_lol: a moje motto ( przez was tu sprowokowane) to :"Wszystkiemu potrafię się oprzeć,z wyjątkiem pokusy... " - Oskar Wild :lol:
-
[SIZE=1][/SIZE][quote name='omar'] O szelmo :diabloti: Po 22:00 to Ty nam o swoim zacieszaczu opowiesz :evil_lol: namiary również mile widziane [SIZE=1] [/SIZE][/QUOTE] opowiem :-( ....a nóż się ktoś wreszcie nade mną , starą kobiciną ulituje:-( A wy tu po próżnicy nie gadajcie ,tylko z pomocą ponoć tu się pojawiacie....więc jakiś bazarek z tych najpocieszniejszych:loveu: wystawcie, a wybitnemu allegro załóżcie ...sprawiedliwiej będzie konkurować :diabloti:
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Gonia66 ! Biafra ! Sleepingbyday! Wszyscy na tym wątku,którzy o to zabiegali :loveu::loveu::loveu: !!!!! Nie wiem komu bardziej dziś dziękować za te cudne wieści ???:loveu:.Kocham WAS i Filipka,który teraz już NAPRAWDĘ ma życiową szansę nauczyć się ,że CZŁOWIEK MOŻE BYĆ DOBRY:loveu::loveu::loveu::loveu: Filipku trzymam kciuki za dobre wyniki badań :) -
:oops: Majga ! :oops: Omar ! :mad: Toć to jeszcze przed 22 .00 !!!! młodzież to czyta :eviltong: a po 22...,:evil_lol:. to ja może jakieś bliższe info lub namiary poproszę...:diabloti:
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
ivette3 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Champ się wybudził ale zaczął odpływać w drodze powrotnej :-( i zasuwali, za telefoniczną radą prowadzącego go weta do innego, najbliższego im weta. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. 1. Nie ma ciała obcego. 2. Jest martwica w części żołądka. 3. Został pobrany wycinek do histopatologii. 4. Jest stan zapalny, prawdopodobnie pochodna tego tego, co "zdziałały" złogi kostne. 5. Zdaniem prowadzącego go weta Champ miał jednak pierwotną, od szczenięcia achalazję, a skutkiem rodzaju jedzenia/ sposobu karmienia powstał przełyk olbrzymi. 6. Zostaną Biedactwu zaordynowane kolejne leki (w tym m.in. osłonowe na żołądek i przywracające florę bakteryjną) i trzeba się modlić o to, by organizm Champa na nie zaczął reagować. Champ był b.biedny w lecznicy, wymiotował, w tej chwili przypomina wraczek psiaka. :-( Musi dojść do siebie. Jakby nie było zabieg bardzo go wyeksploatował. Ja ze swojej strony proszę Was o choć kilka ciepłych słów dla Goni i Domiś. Dziewczyny są padnięte, a że są i kłębkami nerwów nie muszę chyba dodawać. :-([/QUOTE] Wszyscy tu oczywiście jesteśmy całym sercem przy Chmpusiu i jego OPIEKUNKACH NAJWSPANIALSZYCH...Nie ma jednak słów dość wielkich aby wyrazić podziw,współczucie i wdzięczność za to co robią... Trzymamy więc kciuki za dobry obrót spraw....i życzymy Champusiowi pokonania choróbska :-( -
Hop :) i pozdrowienia dla Dorkowskich :loveu:
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
ivette3 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Champusiu- wszyscy tu ślą Ci dobrą energię a Św.Franciszek czuwa nad Tobą ... musi być dobrze... -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witamy w nowym dniu - dzisiejszą noc słodziak przespał ....musiałam go jednak zabrać z tych objęć,bo zadyszki dziadzio dostał ze zbytniego ciepełka :) ....na własnym posłanku spało mu się zdrowiej :) -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) Dziękujemy...i czekamy z niecierpliwością.... -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na dobranoc :lol: - dziś u pańci Karolinki smacznie zasnąłem :lol: -
[quote name='jestem_wredna']Podczytywałam trochę ten wątek, ale nie znam szczegółów. Proszę, powiedzcie mi jedno: czy są jakieś dowody "działalności" pań odpowiedzialnych za los Partyzanta i najwyraźniej wielu innych psów? Bo bez tego ciężko będzie je pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Mam nadzieję, że zastrzeżenia zostały zgłoszone administratorom? Należy zablokować wszelkie próby dalszej działalności tych osób![/QUOTE] dokładne streszczenie wątku- w miarę krótkie jest na str 63---> link w banerku moim o Partyzancie... Administratorzy są powiadomieni o tym,że wątek może być potrzebny do ewntualnego dochodzenia na drodze prawnej....,Na tę skolei czekamy...gdyż konieczne było wyczekanie na t.zw zwrotki przy zachowaniu procedur biurokratycznych...Trwa to więc trochę...ale czekamy i nie zaniechamy ....
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:loveu:Dokładnie tak danal...jutro ,jeśli pogoda w tym nie przeszkodzi ...to Filipek będzie w klinice w Krakowie :) -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W takim razie Liluś :) wygląda na to ,że Nasz Światuś dobrze trafił :) i tu będziemy go nadal leczyć- p.dr Borkowska jest jego lekarzem i bardzo miło zawsze go traktuje-ostatnio nawet z dużym sentymentem w głosie nazwała go swoją sympatią...o czym Wam na bieżąco pisałam...:) A pomoc życzliwych mu dodatkowych fachowych osób czyli Omar i p.Jagny ...będzie nieocenionym darem dla dobra i zdrówka dziadzia :loveu: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Światuś wita cioteczkę omar na wątku :lol: i dziękuje za ofiarowaną pomoc :lol: a na osłodę dla wszystkich --> fotki MOJE ULUBIONE MIEJSCE :evil_lol: ....I WCALE NIKOMU TYM NIE ZAWADZAM :loveu: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poza tą przychodnią nie mam blisko nic ciekawego...są prywatni weci,ale nie mają aparatury....Mogę poszukać kogoś innego,ale czy to celowe? Lilk-a jest z Czę-wy to może coś podpowie? czy zna opinię tej przychodni? i czy polecałaby zmianę ...na jaką inną... ? Ja w zasadzie z tej jestem zadowolona( bo blisko,serdecznie i stosunkowo niedrogo ale czy najlepiej? )... doświadczeń nie mam ... -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W związku z tym ,myślę,że w przyszły poniedziałek na wizycie kontrolnej przekażę te informacje wet. w przychodni i poproszę o uzupełnienie badań i uaktualnienie jeśli trzeba ...Oczywiście jeśli Waszym zdaniem jest to właściwe posunięcie. Ja sądzę,że właściwe ...dodam też,że omar i p.dr Kudła zgodziły się w razie potrzeby na telefoniczny kontakt wet. z przychodni z nimi i wymianę swoich uwag-doświadczeń dla dobra Naszego Światusia... -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No too teraz bardzo istotne wiadomości.... Poprosiłam o konsultację w sprawie zdrowia i wyników badań Światusia znaną Wam Magdę-omar i jej znajomą (dr Jagna Kudła )....i otrzymałam mailem odpowiedz ,której treść Wam tu skopiuję : Hej, No to jak dla mnie to wyniki Światusia owszem, w pewnej części są wytłumaczalne przez głodzenie (np. niska kreatynina i glukoza) oraz robaczycę płuc, ale wątroba wymaga dalszej diagnostyki (USG). Uszkodzenie wątroby może czasem prowadzić do nadmiernego odkładania się żelaza, co może objawiać się rdzawym zabarwieniem łez. Do wymienionych jonów, które moim zdaniem u wychudzonego psa wypadało by oznaczyć, można dołączyć jeszcze żelazo, ale w surowicy niekoniecznie musi być podwyższone. Badania kału - koniecznie pasożyty "zwykłe" i lamblie. Zdjęcie Rtg - może jak wyśle pocztą, to coś da się zobaczyć (zależy jakiej jest jakości). Serce - moim zdaniem u psa w tym wieku, w dodatku o bardzo słabej kondycji, to EKG to niezbędne minimum. Nie upieram się, że to serce jest przyczyną jego niedomagania, bo robaczyca płuc też może dawać takie objawy, w dodatku jest stary (zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa?) i wychudzony. Powinien dostawać też witaminy - np. B compositum 1 drażetkę dziennnie. Dalsze leczenie jest uzależnione od badań, ale usg wątroby jak najszybciej, zwłaszcza że stomorgyl, czyli metronidazol jest hepatotoksyczny. Daj znać, jak się dalej potoczą sprawy Światusia - już go lubię i fajnie by było, żeby sobie jeszcze trochę pożył... -- pozdrawiam Magda vel osa -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpadam tu dopiero teraz ,bo....ufffff ...trochę sie zdyszałam na innym gruncie "towarzyskim"-takim nie z mojej bajki :)....( chyba z powodami do optymizmu tym razem ).,ale już teraz jestem tu i piszę co u Światunia.No więc niby rzadko tylko kaszlnie ....ale jeszcze wczoraj nie było tego wcale...zobaczymy co pokaże noc...W tym tygodniu ma ostatni etap encortonu...odstawienny...więc chyba trzeba to wytrwać...o ile nic pilnego nie zauważe..a mam nadzieję,że nie. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) to wspaniale Aniu :loveu:...nie wiedziałam,ze już jest po wizycie i to pozytywnie zaopiniowanej :) Czekamy więc na info od Biafry lub goni66,które jak się domyślam będzie przez Ciebie przekazane p.Marcie, która dostosuje się do wskazanych dat i godzin ? O co ją serdecznie prosimy dla dobra Filipka :) -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) Epe :) chyba Cię ucałuję :) Ty to masz pamięć :loveu: Faktycznie masz rację:loveu: Czekamy zatem na potwierdzenia od Biafry lub goni66