-
Posts
2430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ivette3
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miał badanie krwi- wyszło raczej dobrze- stan zapalny ( chyba okołowątrobowy się nazywał ) i wet. powiedziała,że to od przeziębienia--kaszlał bardzo i dusił się, i od krtani bo przeziębiona oraz zębów....I na to w pierszej kolejności był leczony antybiotykiem.Miał też RTG i tu wszystko było OK - serce ,nerki ,wątrba... Pod koniec tego leczenia(antybiotykiem)oklepywany - wyksztusił robala więc podjęte zostało odrobaczenie i zalecony encorton... to miało trwać trzy tyg. czyli do okło połowy stycznie- minął tydzień ...resztę opisałam wyżej :) wiem i dzięki :) ................ Aktualna temperatura ( termometr elektroniczny) --> 37,9 . -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki lilk_a :) mięsko dostanie - wołowe z bułeczką i nadal z lnem.Dzisij ( chwilkę temu ) zalatwił się na dworze ( Q ) kilka razy i za każdym razem nie bardzo ale rzadkie z martwymi robalami .... Za chwilkę zmierzę mu temp. i napiszę.... Co do encortonu to wiem od wet,że trzeba zmniejszając odstawiać ale to zmniejszanie polega na tym,że jutro nie powinien dostać dawki tylko pojutrze....dlatego zapytałam czy może dziś już mu nie dać a jutro zapytać wetki co dalej... czy podać tą porcję ( co dwudniową czy jak??) Po zalatwieniu się jest ożywiony choć słaby - to widać po tylnich łapkach,które się troszkę chwieją co jakiś czas i on przysiada częściej -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla przypomnienia po dwóch kolejnych wizytach u wet. po świętach:) Mam jeszcze 52 zł ,więc w razie czego jesteśmy zabezpieczeni :) Skopiowane ze str.95 post 947 ............. Teraz rozliczenie : Reszty z pierwszych pieniędzy( tych na badania) miałam 15zł + gonia dosłała 50 + 100(sprawdziłam i już jest też) = 165 zł Dzisiejsze leki oraz wizyta koszt- 165-36-12 (robale) =117 w przychodni puszki Intestinalu kosztują 11 zł -- > kupiłm dzisiaj dwie i będę dokupować następne bo się opłaca ) czyli jeszcze 117- 22= 95 Mam więc 95 zł na jutro na receptę lub zastrzyk ( w zależności od samopoczucia Światusia ) i na ewentualne dalsze puszeczki ( W przychodni są chyba trzy rodzaje tych puszek w podobnych cenach więc jak mu się ta znudzi lub będzie mógł już coś mocniejszego zjadać to mu kupię inną i str 97 post 963 .............o i teraz pora na podsumowanie wydatków na dzień dzisiejszy : Wczoraj pisałam rozliczenie i z niego zostało mi 95 zł. Dziś kupiłam w aptece: Theovent 30tab. 7,20 Encorton 20tab. 3.50 --------- razem: 10.70 dokupiłam też jeszcze 3 puszki Intestinalu 3x 11= 33 Wczoraj kupiłam 2 + dziś 3=5puszek -->żeby mieć zapas na po nowym roku --> to powinno wystarczyć na około 2 tyg. Łączne koszty dziś: 10,70 + 33 = 43,70 Miałam 95 - 43 = 52 zł > czyli mamy jeszcze pieniążki ( 52 zł) ............................................................................................................. Jeśli zadzwonię i wet. każe mi przyjść to wizyta i ewentualna recept jest zabezpieczona.Puszki mam jeszcze dwie i chwilowo Światuś ich nie je bo nie chce- tak jak napisałam chce surowego mięsa( to złapał z apetytem ) a ja się boję takiego dawać:roll:....Gotowane też je ale podawane pod pyszczek ....no i bułki z masłem lub suche ale to już nie jedzenie ,tylko zapychacz :roll:- daję mu bo wiecie....:roll: ale ... -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dodam jeszcze,że po kaszlu ani śladu nie ma :) więc tu jest super :) antybiotyki wcześniejsze pomogły. ....Ale czy nie osłabiły brzuszka i stąd teraz takie objawy?:roll: . -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No zdjęcia śliczne...ale tak zupełnie serio to potrzebna mi jest Wasza rada.Nic się strasznego nie dzieje - od razu uspokajam - ale jednak nie jest też tak ,jakbym sobie marzyła...dlatego mam do Was kilka pytań w związku z zachowaniami Światusia po ostatnich lawinach leków... Oczywiście wiem,że jutro mogę i może powinnam nawet zadzwonić do wet. ale jeśli jednak to tylko moje przewrażliwienie i brak doświadczenia z takim staruszkiem i tego typu lekami , to wolę najpierw dowiedzieć się co Wy sądzicie. Odrobaczanie trwało przez trzy kolejne dni(wtorek,środa,czwartek).Jednocześnie tego samego - pierwszego dnia odrobaczania(we wtorek) dostał enkorton ,jako codzienną dawkę przez 3 tyg. i theoven ,który brał wcześniej.Od wtorku,kiedy te wszystkie leki wylądowały w jego brzuszku pies zrobił Q dopiero wczoraj i to po zabiegach opisanych wczoraj. Do tego stracił apetyt i najchętniej zjada wędzoną wędlinkę lub gotowne mięsko- opisalam wczoraj również.O innym jedzeniu nie ma mowy....Pije sporo i siusia raczej normalnie. Najbardziej niepokoi mnie : że zaczął zachowywać się ,jakby osłabł.Tylnie łapki ma często ugięte i przysiada.Na spacerach ożywia się ale nie tak jak na początku- ciągnie do domu i jest jakby zmęczony.Takie objawy pokazują się wtedy jak jest na krótko po lekach( głównie encortonie)......Kiedy jest przed kolejnymi dawkami ( czyli po przetrawieniu i odespaniu ),na moje oko zachowuje się znacznie lepiej- ciężko mu się po śnie pozbierać , ale jak już go rozbudzę mięskiem i dworem to słabiutki ale przytomny i radośniejszy mi się wydaje. Teraz pytanie : 1/ czy to normalne zachowania po takim odrobaczaniu i enkortonie? 2 / Czy dawać mu dziś kolejną dawkę ? czy jutro jednak dzwonić do wet.? On ma brać od jutra dawki zmniejszane ( teraz miał raz/dzień cała a od jutra raz/dzień pół i za tydzień ostatnia faza- co drugi dzień /pół... po zakończeniu tej serii miał iść na kontrolę.... 4/ I jeszcze pytanie co radzicie do jedzenia- tylko to gotowane czy można dać mu kawałki surowego ? - ( pytam o surowe , bo ktoś mi tak doradził ze znajomych....ale nie wiem ...dałam mu dosłownie ociupinkę na próbę i rzucił się na to jakby w życiu nic nie jadł...) -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:(:evil_lol: faktycznie wysiadły ( w kżdym razie ja... po "sportach ekstremalnych" na innym wątku- to były zapasy z KUPĄ logiki,która nie tyle mnie dziwi , co przeraża...).... Mnie również wczorajsze zachowanie Światusia zskoczyło.Nie piszę raczej o tym na wątku,ale ten starowinka nie jest wcale typem pieściocha....on jest bardzo łagodny i w oczkach często ma wdzięczną dobroć...ale cały czas mam wrażenie,że on jest uczuciami gdzieś daleko...Trzeba ostrożnie podchodzić do niego z głaskaniem,czy innym dotykiem,bo wystrasza się i odchodzi (bardzo słabo coś dostrzega,więc pewnie to wina oczu i słuchu...) ale nawet przy nawiązaniu już kontaktu i głaskaniu, nie jest skory do tulenia się...jak już jest w objęciach to nie chce długo tych pieszczot....zdecydowanie w pewnym momencie odchodzi a my go nie zmuszamy....bo to ma być dla niego przyjemność a nie obowiązek czy przymus... Wczoraj jednak,leżąc koło Gamci sam się do niej przeciągnął coraz bliżej i zaczął wtulać nosek pod jej łapki, pod pachę - tego nie widać na zdjęciu....nie zdążyłam z apatatem....ale niesamowicie to wyglądało,bo ten słabiutki od kilku dni staruszek zachował się jak rozkoszny szczeniaczek, co szuka mleczka u mamuni....Gamośka była zszokowana, bo to też staruszka i warknęła, co on jakimś cudem usłyszał i położył łebek obok - co na zdjęciach udało się pokazać :loveu: -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
ivette3 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Sama nie wiem czy pociekły mi łzy radości....,że on ma WAS przekochane opiekunki ....czy z obrazu krzywdy tego cudnego ,nieopisanie wdzięcznego stworzenia,które już mimo wszystko :-( liże dobrą rękę i całym sobą ufa i dziękuje człowiekowi,który go ratuje... Ten film powinien być obowiązkowy na każde dobranoc już dla dzieci,żeby może wreszcie wyrosło pokolenie ludzi wrażliwych i z wyobraźnią o bólu :-( -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja mam niespodziankę - kiepskiej jakości bo Świat mnie zaskoczył i zdążyłam tylko telefon znaleźć na biegu--->Ten staruszek chyba podsłuchał o moich smutkach i drugi raz mnie dziś uszczęśliwił- to co widać na zdjęciu , to tylko namiastka rozkoszy w jego oczach,że się mógł przytulić....Zrobił to sam i nie jak do suni tylko jak do mamy :lol: to było niesamowite :lol: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
UPRZEJMIE ZAWIADAMIAMY W IMIENIU LORDA ŚWIATOS LAWA ,ŻE LORD RACZYŁ ZASZCZYCIĆ NASZE OCZY KOOPENCJĄ JAK CAŁEGO ŚWIATA POŁOWA :):):) A tak na serio.to myślałam już o mydle lub maśle:roll: ale dałam Światowi czas do namysłu do kolejnego spaceru i chyba uznał,że musi ustąpić z tym zatwardzeniem :loveu:.Teraz już jestem spokojniejsza,bo apetyt pewnie też pomalutku wróci :) A może on uznał,że go szkaluję do Was na dogo i ze wstydu się załatwił:evil_lol: --->fajnie by było, gdyby to była metoda na leczenie psiaków,co?:lol::evil_lol: -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ivette3 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zacytuję ,bo od łez i szkoku z radości nie znajduję słów:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Światunio dzisiaj jest "brany w obroty" :) czyli Mięsko gotowane zmielone i siekne + len ,spacerek .....trochę spokoju ....masaż brzusia .....spacer i picie picie i masaż odpoczynek i picie i spacer i jedzonka troszkę....i jak on nas wreszcie nie nagrodzi ślicznym "pałacykiem" na dworku to ....nie wiem co o tym myśleć - trzeci dzień bez Q? to mi się nie podoba:roll: Ale dodam,że trochę weselszy jest i dlatego nie panikuję Brzuszek jest miękki a psiak nie protestuje nawet przy nagniataniu -
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
ivette3 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='dana']................. Nie chcę już pisać nic więcej, ale nasze uczynki kiedyś, gdzieś, wracają, właściciele pieska przekonają się o tym, kiedyś, gdzieś....[/QUOTE] :(:(:( Zdrowiej piesku -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ivette3 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Goniu !!!! Tymi dzisiaj utopisz moje serce w szczęściu- gdzie znajduję Twoje wpisy - tam leję łzy radości :loveu::loveu::loveu: Jeśli na DOGO będzie kiedyś plebiscyt na MIS_ANIŁA _DOGO to ja głosuję na CIEBIE :loveu::loveu::loveu::loveu: -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ivette3 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Goniu !!!! Tymi dzisiaj utopisz moje serce w szczęściu- gdzie znajduję Twoje wpisy - tam leję łzy radości :loveu::loveu::loveu: Jeśli na DOGO będzie kiedyś plebiscyt na MIS_ANIŁA _DOGO to ja głosuję na CIEBIE :loveu::loveu::loveu::loveu: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
ivette3 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to witamy drugi dzień Nowego Roku :) .....coraz bliżej nowy sylwester :eviltong:..... Światuś troszkę chyba nie ma humorku- od czasu odrobaczania - stracił apetyt i słabo coś się załatwia..Za to dużo pije i śpi no i siusia też dużo,ale z Q... mamy problem ,bo nie zrobił już trzy dni mimo masowania brzusia i oliwki podawanej łyżeczką ( bo w jedzeniu nie chce ruszyć nawet ) (miękki ma brzuch).Wczoraj już odrobaczania nie było,więc zobaczymy, jak zacznie się teraz zachowywać- myślę,że trucie robali też podtruło jego brzuszek i musi się teraz troszkę uspokoić- do tego te sterydy-strasznie tego dużo na raz....Daję mu gotowane mięsko zmieszane z puszką- bo samej puszki nagle nie che ruszyć :roll:...jeśli nic się nie zmieni do poniedziałku to zadzwonię do p.wet. lub pójdę z nim...zobaczymy.... Trochę te wieści niepokojące ale mam nadzieję,że szybko nastąpi poprawa. Dzisiaj zamiast oliwki dostał siemię lniane - protestował:roll: - serce mi pękało - ale nie ustąpiłam i łyżkę stołową zalewy lnianej mu wlałam w pysio :roll: - musi mu pomóc... -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszyscy tu chcemy dla Filipka jak najlepiej....Propozycja zabrania Filipka od p.Marty padła od Foksik z argumentem,że p.Marta już go nie będzie chciała,bo padają pytania np. o badania i stan zdrowia psa....oraz chęci odwiedzenia go przez niektórych- co wymagało ustalenia adresu- a wywołało dziwny stres ............... -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
ivette3 replied to red's topic in Już w nowym domu
przy smutku w tych psich oczach nie trzeba już nic mówić-one krzyczą samotnością :( Roześlę wątek...oby ktoś zechciał im dać poczucie przynależności....one już chyba niczego więcej nie pragną :( -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniu :) oczywiście,że nie do Ciebie i nie są to żadne pretensje...Dziwi mnie tylko pewna niekonsekwencja.Zrobiono badanie krwi ,bo miał być zabrany do hotelu- nie można go przebadać dokładnie bo jest wystraszony i gryzie,a nie che się go stresować- po badaniu jednak go wykastrowano ( celowość tego zabiegu w jego przypadku raczej dziwna- a laik wie,że stresująca a nawet szkodliwa dla zdrowia staruszka- hormony!!!)Kiedy ta kastracja była robiona? Gdzie dochodził do siebie po tym? -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
aniu ! wet to podstawa!!! gdyby argumentować tak ,jak sugerujesz to żaden pies o dużych rozmiarach i niebezpiecznym charakterze- a są takie -nie powinien być szczepiony i badany aż zmaleje i osowieje??? To oczywiście kiepski żart- ten pies powinien być pod bezwzględną i stała opieką weta i żaden szanujący się wet nie odmówi usługi medycznej , bo pies jest grożny !!! -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpisuję więc mój głos jako głos za zmianą miejsca pobytu ,gdzie będzie natychmiast pies zbadany i otoczony opieką specjalistyczną -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na wątku nie był nigdy podawany adres ani nazwisko - tel mam przypadkiem od ani@ -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
ivette3 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taki mam tel. do p.Marty : 695 307 709 Głogoczów