-
Posts
411 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kago
-
Dzisiaj wieczorem Tokowi zdejmujemy szwy i jeśli wszystko będzie OK, zostanie zachipowany i juz całkiem na dobre przekazany pod opiekę p. Joli i jej przefajnej rodzinki. Obiecali, że przez najbliższy rok będą leczyć Toro u mojego weta, więc bedę jeszcze miała wieści na bieżąco na temat jego stanu zdrowia:)
-
wiem, że by się dogadały, napisałam zresztą, że tamtej przydałoby się żeby jej Bunia prawidłowo horyzont ustawiła, bo kiedyś skończy się to nieszczęściem i tamta sunia dostanie za ten jazgot od jakiegoś mniej delikatnego psa bęcki. Tylko, że o ile Państwo dla naszej zrównoważonej , rozsądnej suni byliby cudem, o tyle dla tamtej są masakrą. Pojęcia nie maja o układaniu psa, a jeszcze wzięli psa już od hodowcy z mocnymi zaburzeniami emocjonalnymi. Nie dość , że sobie nie poradzili, to jeszcze niestety je utrwalają, więc nawet nie próbowałam im tłumaczyć, że sunie się dogadają. Na jazgot swojej suni Pani reagowała "dobra sunia, tak ty tez jesteś śliczna..." mam kontynuować. Wytłumaczyłam tylko , że chwali psa za zachowanie, które chce wyeliminować, czyli robi dokładnie na odwrót niż powinna. Zasugerowałam szkolenie i się wyniosłam, bo nie mam czasu teraz jeszcze szkolić właścicieli psów innych niż te do adopcji:( A tam trzeba wykonać prace głównie z włąścicielami, którzy "tak, tak, wszystko wiedzą"
-
8 miesięczna Janka już w nowym domu!!!! Trzymaj się mała!!!!
Kago replied to anouk92's topic in Już w nowym domu
To co Anouk? może zmiana tytułu? bo temat w zasadzie zakończony, jeszcze tylko Aga wrzuci fotki -
8 miesięczna Janka już w nowym domu!!!! Trzymaj się mała!!!!
Kago replied to anouk92's topic in Już w nowym domu
Bardzo przepraszam za przetrzymanie w niepewności. Przysypało mnie trochę:( Zacytuję maila od nowego pana Janki, która teraz wabi się Pianka BODY { font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;font-size:12px; } [I]Witam, Pianka ma się bardzo dobrze, już się zaaklimatyzowała. Od środy 2.06, czyli w następny dzień po wizycie Pań jest ze mną, moją żoną, córką i jej psem na działce, gdzie się może wyszaleć. Będzie tu jeczsze do przyszłej niedzieli. Proszę o przekazanie tej informacji i zdjęć Pani Magdzie - nie mam adresu mailowego. Pozdrawiam Bogusław Kruczkowski [/I]Zdjęcia wklei Aga35, bo mnie cholera z fotkami na Dogo rozwala pozdr. Kaśka -
Azyl w Klembowie. Wątek szczeniaków. Potrzebne ogloszenia...
Kago replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
w sobotę odebrałam szczeniorka, który poszedł do adopcji tydzień wcześniej. Pani dość lekkomyślnie podjęła decyzję i teraz jest klops. Mały dostał ode mnie imię [B]Timon[/B]. Jest słodki, długi na krótkich łapkach. Uroczy płowy skrzatek. Natomiast to jest to co zwykle. Pieski schronowe są niczego, a zwłaszcza czystości nie nauczone i poza wszystkimi głupawymi argumentami pani, która pierwotnie wydawała się być idealnym DS, nauczenie psiego dziecka czystości jest absolutna podstawą. Wrzucę fotki małego, a jak mi się nie uda, bo dogo w tej kwestii czasem ze mną nie gada, poproszę Agę35:) -
[quote name='*anusia&ajlu*']a czy ktos ma takie papierowe, ja bym mogla wydrukowac i w lecznicach porozwieszac albo w zoologicznych na maila ktos by mi przeslal [email]anetawawa11@wp.pl[/email][/QUOTE] Ogłoszenie "papierowe" już do [B]anusi&ajlu[/B] wysłałam
-
Bardzo mi przykro, ale jedyną szansą na sprawdzenie czy suczka rezydentka Bunię zaakceptuje było zabranie Buni na teren tamtej suni:(
-
Dzisiaj mogę napisać, bo wczoraj było mi tak przykro, że już nie miałam siły siąść do kompa:-( byłyśmy wczoraj z Bunią z wizytą adopcyjną. Bunia podbiła serca wszystkich z wyjątkiem suni rezydentki. Ta jazgotała przez cały czas naszej wizyty. Próbowała Buńkę straszyć, co Bunia dzielnie znosiła... do czasu. Jak się przebrała miarka, Bunia rezydentkę spacyfikowała. Nic jej nie zrobiła, wywaliła do góry kopytami, ale na tym kwestia adopcji się zakończyła. Sunia rezydentka jest źle wychowana, zupełnie nie zsocjalizowana i pewnie kiedyś Państwo będą mieli z nią problem, co nie zmienia faktu, że dom byłby cudny i cieplutki. Niestety...nie będzie to dom Buni, chociaż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tamtej suczce dobrze by akurat towarzystwo Buni zrobiło, bo najprawdopodobniej ustawiłaby panienkę w zdrowy sposób do pionu - czego nie umieli zrobić właściciele.:shake:
-
dobra dosyć tego dobrego. Tyle tego in plus, że się naczytałam bardzo przyjemnych opinii na temat współpracy ze mną, [B]wszystkim bardzo dziękuję :) [/B] Jeśli chodzi o [B]"przepraszam" - przeprosiłam Kajetana[/B] natychmiast jak się dorwałam do telefonu. On jest jedyną osobą, która chociaż na wątku się nie odezwała, w moim pojęciu na te przeprosiny zasłużyła. [B]I na tym skończmy sprawę definitywnie.[/B] A jak to się mówi jedna niezadowolona osoba światu obwieści więcej niż 15 zadowolonych - ciekawy mechanizm.
-
[quote name='agaga21']kago, nie wiem dlaczego poczułaś się dotknięta moim postem. napisałam jak było. gdyby pani basi akurat nie było przypadkowo na miejscu, kajetan pocałowałby klamke i odjechał bez psa.... i tyle. mało brakowało a całe organizowanie transportu szlag by trafił. na szczęście udało się. sunia będzie miała swój osobny watek.[/QUOTE] Pani ma na imię [B]Beata[/B], i nie była tam przypadkowo, tylko na luzie nadmieniła, że właśnie wpadła z wywieszonym jęzorem - zalatana jak my wszyscy. [B]Post mnie wkurzył nie ukrywam,[/B] bo wytłuszczone literki wskazują na to co najważniejsze jak dla mnie. Ale Fur ma rację nie kłóćmy się i raczej piszmy o tym co dotyczy psów. Rozumiem , że czekoladka jest już na miejscu i podróż mimo zasłabnięcia przebiegła bez sensacji. Dzięki [B]mała_czarna[/B] i [B]Fur[/B] to było naprawdę miłe:)
-
[quote name='agaga21']ten biedak w ostrym słońcu długo nie wytrzyma... :( wasza tina-nasza czekolada (pit bullka) dziś pojechała w końcu z konstancina do szczecinka (z przerwą na nocleg w gaju). fuksem udało się ja odebrać. [B]osoba, która miała być przy wydaniu suni sie nie pojawiła, nie dało się do niej dodzwonić.[/B] całe szczęście, że pani z hotelu akurat była na miejscu (ponoć dosłownie na chwilę bo jest w trakcjie przeprowadzki czy coś takiego)...całe szczęście, że psa wydała, [B]choć nic nie wiedziała o jego dzisiejszym odbiorze...[/B][/QUOTE] Rzeczywiście nie udało mi się dojechać, aby przekazać sunię osobiście. Spotkanie służbowe, które miało trwać godzinę przedłużyło się do trzech. Jedno tylko chcę podkreślić, [B]gdyby Beata nie wiedziała kto i kiedy odbierze Tinę nie wydałaby jej i tyle. Taka jest generalna zasada i nie ma od niej odstępstw. [/B]Uzgodniłam z Kajetanem skąd sunię odbierze. Jechał "na GPS"a. Zazwyczaj staram się nie wydawać psów "zaocznie", a już nigdy osobom, których nie znam. Kajetan wydawał się być osobą bardzo sensowną przez telefon. Zresztą zadzwoniłam do nigo jak tylko po spotkaniu mogłam złapać za telefon, a było to 15 min po wyjeździe Tiny. [B]Nie wiem czemu takie posty mają służyć[/B] i przykro mi, że bardzo często tak właśnie kończy się współpraca między miłośnikami zwierząt. Mam nadzieję, że Tina będzie miała dobrą u Was opiekę, zwłaszcza, że zemdlała w drodze do samochodu. Liczę na informację co się dalej z sunią dzieje.
-
Nie dla mięsniaków! Bullowate wszelakie - przytulisko w Klembowie!
Kago replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Tigerek przyjechał do hotelu:) Cudny z niego gość, chociaż zahaftował mi samochód. Od razu zaprzyjaźnił się z Tinką - Czekoladką, a jej też przypadł do gustu, więc są po sąsiedzku i mogą sobie pogadać:) Teraz w przyszłym tygodniu będę go umawiała na jajkocięcie i chciałabym go zachipować - i oczywiście potrzebne będą pieniąchy. Mamy na półtora miesiąca hotelu i kastrację. Chip dostanie ode mnie w prezencie, ale jak to z bullami bywa może potrwać zanim znajdzie stały domek, więc pleeease o wsparcie finansowe dla chłopaka. Myślę, że zaczniemy go ogłaszac natychmiast, bo wyszkolony, ładnie ułożony, przytulaśny i nie startuje do innych psów z zębami. To się może zmienić, bo teraz ma swój kojczyk, michę itepe, ale generalnie extra pies. Wrzucę później fotki z nowego miejsca pobytu. -
[quote name='agnieszka24']Dziewczyny, pamiętacie psiaka, który błąka się po osiedlu razem z bratem Azy, bokserem i malamutem?? W poniedziałek ma przyjechać hycel i wyłapać psiaki :placz: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/4200/dscn0762g.jpg[/IMG] Aneta miała jechac i złapac malamuta, bo znalazł się dla niego dom w Grudziądzu, dzięki dziewczynom z forum adopcje malamutów :calus: Jest szanasa dla pointera o cudownym charakterze, jest dla niego miejsce, bardzo tanie, potrzebne by było tylko nasze wsparcie na weta i karmę. Owieczka sama nie da rady go utrzymać. Ale jeśli ktoś chciałby pomóc w uratowaniu psiaka, to złapała by go i przewiozła w bezpieczne miejsce. Proszę pomóżcie!! Nie pozwólmy mu trafić do schronu!![/QUOTE] Dopiero dzisiaj tu zajrzałam, czy jest jeszcze jakaś szansa dla tych dorosłych psiaków? czy już jest za późno? jaki jest koszt tego miejsca, w którym miałby się znaleźć "pointer" i co z bokserkiem, bo rozumiem, że malamutek jest już zagospodarowany?
-
Nie dla mięsniaków! Bullowate wszelakie - przytulisko w Klembowie!
Kago replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Tak się właśnie z Furką umówiłyśmy:) -
Nie dla mięsniaków! Bullowate wszelakie - przytulisko w Klembowie!
Kago replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Czekoladowa Tinka dzisiaj prosto od weta pojechała ze mną do hotelu i tam czeka na dalszą podróż do dziewczyn w Szczecinku. Sunia jest super grzeczna - chociaż z kolegą z boksu obok musiała chwilę podyskutować, ale poza tym grzeczniutka, ładnie podróżuje samochodem. Trzeba ja będzie tylko trochę poszkolić, bo na smyczy ciągnie i nie zna żadnych komend, ale popracujemy i będzie dobrze, bo słucha i reaguje:) -
Nie dla mięsniaków! Bullowate wszelakie - przytulisko w Klembowie!
Kago replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Podnoszę ten temat, bo nie wiadomo ile mamy czasu po nieodpowiedzialnym wjeździe p. Jandy do Klembowa. Jeśli [B]Hektora, [/B]ale i pozostałe bulle wraz z innymi psami z tego schronu po tej histerycznej akcji wywiozą [B]gdzieś,[/B] gdzie wcale nie jest mniej psiaków, szansę na ich adopcje będą zerowe. I tak jest bardzo ciężko znaleźć odpowiedzialny dom dla psów tego typu. Potrzebne są pieniądze na hotel!!! Hektor jest moim faworytem, bo psisko fantastyczne i mimo schronu nie skrzywione. BARDZO, BARDZO POTRZEBNA JEST KASA na te bullki. -
[quote name='MORETA/KEYA'][B]Nie mam czasu przeczytać całości(zrobię to innym razem)i nie wiem o co się kłócicie. Myślę,że psy potrzebują pomocy i trzeba to naglaśniać.Jest taki redaktor w Expresie Reporterów,który często nagrywa reportaże o zwierzętach-Andrzej Tomczak...może on coś zaradzi w sprawie pomocy dla schroniska???Trzeba próbować wszędzie-tvn,polsat,tvp info,wszelkiego rodzaje stacje radiowe-wyrzucą Was drzwiami,wejść oknem. Może się mądrze ale tak bym chciała jakoś pomóc tym psinkom [/B][/QUOTE] Mamy deklarację od Pani Redaktor z TVN, że ona jeszcze sprawy nie zakończyła i ciąg dalszy nastąpi. Dodam tylko, że nie jest wrogo do Klembowa nastawiona - tyle tylko na razie mogę powiedzieć
-
[quote name='PawelParos']oczywiście że tak ale nie w 5 minut i zrozumcie że mimo iż niektórzy angażują się w pomoc psom nie każdy może pyrgnąć pracę...ja potrafię mimo wszystko zrozumieć wasze rozgoryczenie ale wytyki nt że nie rzucę pracy dla zwierząt są poniżej czegokolwiek[/QUOTE] W takim razie Ci, którzy będą jutro w Klembowie niech poproszą p.Celinę o korespondencję z Burmistrzem i innymi gminami, żeby można się było na nią powołać.
-
[quote name='AGA35']dlaczego zakładasz że to czego chcemy uniknąć czyli wywozu psów jest już zatwierdzone? Już ustalasz gdzie je wywiozą ? Dyskusja ma na celu podsunięcie pomysłów jak tego unknąć a nie dzielić skórę na niedzwiedziu i ustalać gdzie one trafią . Wydaje mi się że jeżeli tak się stanie to i tak nie mamy na to żadnego wpływu.A tak apropo czy p .Janda zastanowił sie co będzie się dalej działo z psami i gdzie umieśći 200 !!!! psów ?[/QUOTE] Wiesz co Aga, my jednak jesteśmy zdecydowanie specami od Komisji Śledczych, a robota zostaje dla innych
-
Zrobiłam sobie szybką aktualizację danych czytając wątek za jednym zamachem:crazyeye: Rączki mi jeszcze nie opadły, ale wiem, że jestem na wiecu "po polsku" wszyscy się przepychają i na tym się zapewne skończy. Ja jestem od roboty, przewieź , odbierz, zawieź i nie wyrywałam się do pisania na dogo, bo nie mam na to zwyczajnie czasu. Ale teraz to już nie wytrzymałam. [B]Po pierwsze[/B]: w Klembowie nie można stawiać żadnych kojców na zewnątrz, bo na to trzeba mieć zgodę z Nadzoru Budowlanego, a takiej nie ma - czyli postawienie czegokolwiek skutkuje postępowaniem administracyjnym, grzywną i nakazem rozbiórki. [B]Po drugie[/B]: teren jest dzierżawiony, więc w ogóle niewiele można na nim zrobić, bo poruszać się można tylko w obrębie tego co właściciel przeznaczył do użytkowania i nic poza tym. [B]Po trzecie[/B]: szefostwo schronu ubiegało się w gminach o przyznanie terenu pod większe schronisko, kiedy tu zaczęło się przepełnienie, a gminy " poprzemy was, ale teren to w innej gminie sobie załatwcie" są na to pisma słane do Urzędów. [B]Po czwarte[/B]: wszystkie telefony i dochodzenia przez Was wykonane są o kant doopy potłuc, bo jak nie ma na piśmie, to NIE BYŁO TAKIEJ ROZMOWY. [B]Po piąte:[/B] nadal psy tam znajdujące się potrzebują POMOCY - pamiętajcie, że nawet jeśli do schronu przybyły w dramatycznym stanie, jeśli teraz są w kiepskim, bo jeszcze nie wyleczone, potem będa pokazywane jako dowód na bestialstwo w Klembowie. [B]Po szóste[/B]: trzeba NAPISAĆ pisma do okolicznych gmin, zwłaszcza do Burmistrza Wołomina, który deklarował pomoc, a potem się wypiął, z pytaniami o umowy, brak wsparcia itede.
-
witam, jestem tymczasikem suni nazwanej forumowo Axa, u nas po wszelkich zawirowaniach zrobiła się z niej Maszka:) walczymy z resztkami nużycy, a poza tym mała jest w znakomitej kondycji. Ponieważ objawy nuzycy pozostały jedynie w niemiłosiernym zaczerwienieniu skórki - wyglądała jak indyk, a do tego niestety mała miała potężnie problemy z zachowaniem czystości. A nie jest w dalszym ciągu zaszczepiona w zw. z nużycą, zrobiło się troche błędne koło. Ale na konsultacji dermatologicznej kilka dni temu otrzymalismy potwierdzeni, że jesteśmy już na finiszu i za dwa tygodnie możemy myśleć o szczepieniach. W tej chwili mała waży 12 kg:) Generalnie zachowuje czystość - czasem zdarza sie jakaś niespodzianka, ale rzadko, więc lada moment zaczniemy szukać domku. Sunia jest bardzo fajna, chociaż ma lekki lęk separacyjny potrafi popłakiwać kiedy moje psy wychodzą na spacer, a ona zostaje, ale myslę , że to jej przejdzie, bo to chyba zwyczajnie żal, że ona zostaje zamiast biegać na dworze. Zrobię aktualne fotki jak juz nie będzie taka różowa i wrzucę na wątek. Trzymam kciuki za resztę bractwa:)
-
8 miesięczna Janka już w nowym domu!!!! Trzymaj się mała!!!!
Kago replied to anouk92's topic in Już w nowym domu
widziałyśmy się z Janeczką dzisiaj rano i znowu - jak wczoraj - dziewuszka same pochwały od tymczasowej pańci zbiera:lol: sunia nadaje się i do rodziny z dziećmi, i dla starszej osoby. Chociaż bawić się zabaweczkami jeszcze nie bardzo umie, ale z Linką - sunią rezydentką szaleją w ogrodzie jak nieprzytomne. Linka jest dobrze wychowaną sunią, a Janka ją naśladuje bardzo z siebie zadowolona. Anipraziol zgodnie z zaleceniem Anouk jest podawany:evil_lol: a dzisiaj jeszcze dodatkowa kąpiel, w specjalistycznym szamponie, bo mała ma takie nieładne strupki na ciałku. Może to byc po jakichś pchlich historiach, więc już tak żeby na pewno było OK - poprawka. A potem jeszcze wyczesywanie skudlonych łapek i już gotowe.;) -
8 miesięczna Janka już w nowym domu!!!! Trzymaj się mała!!!!
Kago replied to anouk92's topic in Już w nowym domu
tak na szybciutko, zdjęcia małej mamy obiecane lada chwila. Janeczka jest u mojej sąsiadki Magdy. Świetnie sie dogadała z jej sunią. Jest grzeczna. Nie niszczy. Całą noc przespała, a rano ładnie potrzeby załatwiła na spacerku. Cudo nie sunia. Została odrobaczona, ale robali w kupie nie było, więc w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej można będzie dziewuszkę zaszczepić. Wymieniła się z sunią rezydentką na karmy:) i nadal jest przytulaśnia i wesolutka, a po kąpieli - laska nie z tej ziemi. Jak będą już fotki - wrzucę:) -
zupełnie nie rozumiem dlaczego Bunia jeszcze ciągle czeka na swojego ludzia. Ta suńka to wymarzone stworzenie dla każdego. Śliczna, czyściutka, niekłopotliwa, bezkolizyjna w kontaktach z psami, kotami i ludźmi, pieszczocha, młodziutka, a do tego mądralka - to co chodzi????? Ronja już napisała, że będzie znakomitym psem i dla starszej pani i dla kogoś kto chce sobie spokojnie pospacerować. I do domu z ogrodem i do bloku.... W zasadzie chyba tylko na psa obronnego się Bunia nie bardzo nadaje.:-( dramacik jakiś
-
Oj cykorku, dużo straciłaś, bo z gościem spaceruje się fan-ta-sty-cznie, ale i tak Ci dziękuję:) dzisiaj do niego jadę to mu zrekompensuję to pozowanie do zdjęć zamiast spacerowania:)