Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. Super zdjęcia Pajci! Jak fajnie, że ma swój dom!!!!
  2. [B]KasiaKia[/B] - ja mam do Ciebie tylko jeden żal: że pozwoliłaś wykorzystać historię martina do walki przeciw naszym dziewczynom. Bo na wiadomym nam wątku sprawa została zaprezentowana: "całe szczęście, że pies nie pojechał do Niemiec, bo by się zarzygał na śmierć, bo te baby bez serca, które wysyłają psy na pasztet, na poniewierkę skazują je już w transporcie. Biedy martin by się wykończył i nikogo by to nie obchodziło". Niestety, w takim kształtowaniu obrazu sprawy jako jeszcze jednego argumentu przeciw adopcjom zagranicznym brałaś czynny udział. Każdy ma prawo sie pomylić, każda adpocja może się zakończyć niepowodzeniem, ale jeśli niepowodzeniem kończą się adpocje zagraniczne jest to "dowód" na znęcanie się nad zwierzętami i nalezy na wolontariuszy nasłać prokuratora. Jakbyś sie czuła, gdyby na Ciebie w tej chwili urządzono taką samą nagonkę, jaka jest urządzona na wiadomym wątku, w której brałaś czynny udział???
  3. Matko, jakie cudne łóżeczko!!! Muszę pokazać Martusi jak śpi Kolusia, będzie zachwycona!!! Ona ciągle nie rozumie, dlaczego Kolusia musiała pojechać do innego domku i bardzo za nią tęskni. Mam śliczne jesienne zdjęcia Redzika, ale ciągle nie mam kiedy wrzucić, może w sobotę się zmobilizuję. Jelena pls wyślij mi swój adres mailowy na adres [email]sukcesja@interia.pl[/email] bo nigdzie nigdzie nie mogę Cię znaleźć. 2 tygodnie temu zaczęłam chodzić na siłownie, po tym jak moja waga dobiła do tej, którą miałam w 4 miesiącu ciąży. Koszmar. Na razie nie ma efektów żadnych, jestem z siebie dumna, że daję radę godzinę przejechać na rowerze, chociaż nie jadę z takim obciążeniem, jak wszyscy. Pani kazała mi kupić pulsometr, ale z racji tego, że kupiłam siostrzeńcowi kozaki na zimę jestem nieco spłukana :). Poza tym na pilatesie jakoś tak sobie coś naciągnęłam w nodze, że dwa dni po zajęciach wyszedł mi siniak. Chciałabym jeździć częściej niż 2 razy w tyg. ale TZ się krzywi. Marta wczoraj dostała skierowanie do szpitala na wycięcie migdałów. Nigdy w życiu nie stałam na granicy bulimii tak jak teraz...
  4. Alfa... tak już jest, że razem z naszymi zwierzakami odchodzi żywcem kawałek naszego serca... Jak Emi zginęła w wypadku przez tydzień nie mogłam spać ani jeść, jak mnie TZ zmusił do jedzenia, to wszystko zwracałam. Przez pierwszy rok ryczałam na każde jej zdjęcie i wspomnienie. Nie mogłam pracowac, bo pod oknami mojego biura w Sączu do późnej jesieni jakiś "idiota" grał rzewne melodie na skrzypcach, a moje psie dziecko odeszło wraz z moim sercem. Kocham ją do dziś i nigdy nie zapomnę. Mineło 2,5 roku. Potrafię sie już uśmiechnąć na jej wspomnienie, chociaż częściej i tak zbiera mi się na płacz. Myślę o Tobie ciągle i żałuję, że jestem tak daleko, że nie mogę wpaść na Twoje poddasze i tak po prostu Cię przytulić... Ściskam mocno, mimo wszystko, jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem i nadal masz dla kogo żyć :).
  5. eloise, załóż bloga, chyba my wszyscy powoli mamy dość dogo i agresji "miłośników zwierząt". Ja od dwóch tygodni zajmuję się takimi sprawami, że łeb mi puchie. Na fitnesie jakoś leci. Buziaki dla Was!
  6. Witam. Moja deklaracja przewidziana była dla Miśki i dla Miśki zrobiłam wyjątek od swojej zasady, dotyczącej składania deklaracji w gronie znanych mi dogomaniaków. Więc wybaczcie, swojej deklaracji nie przenoszę. Odnośnie pieniędzy, które przelała Skarpeta im. Talcott - magda222 powinna przedstawić sprawę na wątku Skarpety, żeby Komisja podjęła decyzję, bo zgoda była na Misię, ale najpewniej Komisja Skarpety po zapoznaniu się z wątkiem innej starszej suni w potrzebie podejmie decyzję o jej wsparciu pieniędzmi, jakie były u Misi.
  7. No i jak tam Loruś po wyjeździe Pajci? Pewnie mu smutno samemu...
  8. Pajunia Kochana, doczekałaś się swoich ludzi i swojego domku!!!! Oby wszystko sie udało!!! Dużo szczęścia dla Ciebie i Twojej nowej Rodziny!!!
  9. Ja mam ochotę prychnąć tylko z jednego powodu - historia Martina została za Twoją wiedzą i zgodą wykorzystana w walce z wolontariuszkami, współpracującymi przy adopcjach zagranicznych jako wzorcowy przykład psa, który zostałby wykończony śmiertelnie, gdyby pojechał do niemieckiej adopcji, bo ma chorobę lokomocyjna (szkoda, ze PRZED podróżą nie pomyślałaś o zabezpieczeniu go lekami), a tak ma "cudowny nowy dom" w Polsce, osobiście i "dokładnie przez Ciebie sprawdzony". Mam nadzieję że teraz z ta samą gorliwością napiszesz o obecnej sytuacji Martina, bo że pies przeżywa traumę przerzucany z miejsca na miejsce nikt z nas nie ma wątpliwości. W podróży z "nowego domu" do kolejnego hotelu nie męczył się wymiotami? Pozdrowienia.
  10. [quote name='hebanowa']Moja wpłata już poszła z bazarku na skarpetę,chyba pomyliłam wątek:mad:[/QUOTE] [B]hebanowa[/B] witamy na wątku :) Twoja wpłata na pewno trafi do Skarpety :)
  11. Dziękuję Moniko Tobie jako pomysłodawczyni i organizatorce oraz wszystkim, którzy zapalają światełka na Twoim bazarku :)
  12. [quote name='amikat']Tak Kasia jest wolontariuszem mojej fundacji . Działa w ramach Nadziei Dobermana. Nadzieja Dobermana działa pod naszymi skrzydłami od stycnia 2010 r.To co wypisujesz jest mobbingiem. Nie jesteśmy w nic unurzani. W dobrej wierze przez okres 3 lat przekazałam do Niemiec 30 psów z których każdy ma umowę adopcyjną. Mamy kontakt z rodzinami. Co Ty do cholery wypisujesz? Co to jest - lincz publiczny?[/QUOTE] Tak, AgaG prowadzi zakrojony na szeroką skalę lincz publiczny na wszystkich, którzy zgadzają się i współpracują w zagranicznych adopcjach, bo wszyscy są wrzuceni do jednego wora pod nazwą mordercy psów. Bo tylko w Niemczech polskie psy się morduje, skazuje na poniewierkę, eksperymentuje na nich w laboratoriach, natomiast psy adoptowane przez polskie rodziny są, bez wyjątku pod kontrolą, szczęśliwe i w odpowiedzialnych rodzinach. Tu jest wszystko: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82.-G%C5%82%C3%B3w.-Lek.Wet.oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec[/url]
  13. Agusiazet, pieniążki doszły :) Po przelaniu 120 zł dla staruszki ONki i 70 zł dla Eklerka mamy obecnie 618,95 zł.
  14. Żeby nie było wątpliwości - ja też jestem za pomocą dla Eklerka, bo mamy kasę, psiak jest chory, tylko że wiadomo, że to może być pomoc sporadyczna. Pomoc dla suni do Akrum też jest bardzo potrzebna, więc zaraz porobię przelewy, a jutro uzupełnię 1 stronę. [B]Moniczko[/B] dziekuję Ci za Tówj bazarek światełkowy :)
  15. [quote name='Bączek'][B]Nikt przy zdrowych zmysłach nie weźmie psa uciekającego z posesji, chyba, że nie wie co go czeka.[/B] Ja nie wiedziałam i dlatego mam dwa psy, które uciekają z posesji Miszę i Gucia.[/QUOTE] [B]Bączek[/B] ja też wiem, co to pies uciekający z posesji, nerwowe zaglądanie przez okno, itp. Na szczęscioe gałgan wraca najpóźniej po kilku godzinach. Staramy się pamiętać, żeby przed wyjeżdżaniem czy wychodzeniem zamknąc go na chwilę, choć dzięki temu wyjście z domu trwa 7-8 minut, ale czasem nas przechytrzy, czasem zapomnimy, nawet się nie obejrzy, jak za nim wołam. Nawet gdy jest zimno, sypie snieg i pada deszcz. Musi zwiac i już. Współczuję i wcale nie potępiam, w końcu pastuchy powszechnie się stosuje przy zwierzętach gospodarskich i żyją.
  16. [B]Magenka[/B], według zasad Skarpety udziela się jednorazowego wsparcia satruszkom, wiec ja mam wątpliwości, czy z formalnego punktu widzenia można dwa razy udzielić pomocy temu samemu psiakowi. Poza tym nie określiałś kwoty pomocy. Na pewno muszą się tu wypowiedziec inni, aktywnie działający w Skarpecie członkowie.
  17. Gratulujemy! jest najpiekniejszym kundelkiem, nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości :)
  18. ja miałam już nie robić żadnych deklaracji... ale serce pęka... niewiele, bo niewiele, ale daję 15 zł miesięcznie i poproszę na pw konto, do kogo wpłacić.
  19. joaaa, uzupełniam wpłaty 2-3 razy w miesiącu, bo częściej nie dam rady, zaraz będę sprawdzać bank. [B]edit:[/B] po 11/10/ wpłynęły wpłaty od joaaa, MagdaNS, paulinken oraz agata51, zaraz wszystko wpiszę w pierwszy post.
  20. Eloise, jak zawsze oplułam monitor ze śmiechu :) Ja w piątek byłam z Marta odebrać nowy dowód osobisty. Dowiedziałam się, że na zdjęciu na tej starej karcie (dowodzie osobistym) wyglądam ładniej niż teraz :) Mój TZ będzie musiał się przyzwyczaić do większej opieki nad Martą, bo zaczynam od tego tygodnia jazdy na fitness 3 x w tygodniu wieczorami, nie wiem jak dam radę, ale moja waga przekroczyła granicę krytyczną...
  21. O rany, ponad tydzień nie zaglądałam na dogo, a tu szybko trzeba robić przelew dla Miśki :oops: Madziu, zaraz wyjdzie przelew dla tej biednej suni... masakra, sama bym właściciela zamknęła do beczki. Po co ludzie w ogóle biorą psy jak nie są w stanie im zapewnić minimalnych warunków??? Wiem, wiem, jej właściciel jest pewnie przekonany, że sunia ma u niego super luksusy, bo jeszcze nie zdechła z głodu...
  22. Ancia, tak mi przykro... Na pewno czuwa nad Wami z lepszego świata.
  23. Zdjęcie Karola super, ja też tak chcę spać!!!! Red niestety wytrzymuje ze mną tylko 3 minuty :)
  24. Fajny pysio :) Aż się serce śmieje na myśl, że ta biedna przestraszona sunia znalazła kochający dom, bo szczerze powiem, że byłam pewna, iż resztę życia spędzi w hoteliku...
×
×
  • Create New...