-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaNS
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
MagdaNS replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Może i masz rację, może w przedszkolu tak ich "szkolą". Jakiś czas temu byłam świadkiem dosyć zatrważającej "akcji" - po Straym Sączu, to fakt, szwędały się stada psów. I przez niezamknietą furtkę jedno takie stado, koło 10 sztuk weszło na teren przedszkola. Z jednej strony rozumiem, że panie chciały jakoś te psy odgonić żeby wyszły. Zwierzaki nie zachowywały się agresywnie, za to panie... zaczęły w ich kierunku rzucać kamykami ... Świetny przykład dla małych ludzi. Powiedziałam paniom, żeby na drugi raz się zastanowiły, co robią - raz, że dzieci patrzą, dwa - w ten sposób to dopiero mogą wzbudzić agresję u zwierząt. Ja cały czas uważam, że Galicja, Podkarpacie i Świętokrzyskie to najgorsze miejsce na świecie (może poza Chinami) żeby żyć jako pies. -
U nas OKI, żyjemy, Redzika w upały chowam do chłodów, zaczyna się przedślubna nerwówka u pana młodego, ja jeszcze nie panikuję, choć nie mam ani butów ani sukienki ani nic innego potrzebnego pani młodej :)
-
Od ostatniego rozliczenia dotarły wpłaty pikola 20 zł, Jolanta08 20 zł oraz _Lara 10 zł. Stan Skarpety na dzisiaj to 721,91 zł. Zaraz uzupełnię pierwszą stronę. [B][COLOR=red]Co ze sprawą pieska zgłoszonego przez magda222???? Może ja się za mało jasno wyraziłam, że jestem za udzieleniem pomocy, co na to inne ciotki z Komisji?[/COLOR][/B]
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
MagdaNS replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dawno mnie tu nie było na dogo a tu taka "niespodzianka". No cóż, dobrze że Balbiniasta wróciła do Murków, a nie gdzie indziej. Na pewno znajdzie fajny domek. Rozczulają mnie niesamowicie zdjęcia Hani z psiakami. Ja mam z Martą same problemy, jeśli chodzi o zwierzęta wszelakie i to coraz gorsze. Dzieci chyba się z czymś rodzą zakodowanym, no bo jakim cudem ona boi się dosłownie wszystkiego: z prawdziwą paniką wrzeszy na widok muchy, komara, ślimaka, histerycznie się drze, jak Red do niej się zbliży - co nie zmienia faktu, że nieustająco sie o niego troszczy, dopytując, czy Redzik ma karmę, czy Redzik jadł sniadanko, i tak dalej. Jak w piątek wróciłyśmy do domu to się zaczynała burza, ja myslałam głównie o tym, jak ją i zakupy zapakować do domu, żeby nie były zlane do suchej nitki, a ona mi woła "mamusiu, musimy schować Redzika, bo on się przecież boi burzy". Ale nie daj Boże żeby Redzik się do niej zbliżył... a przecież żadnej krzywdy nigdy jej nie zrobił ani Red, ani inny pies, od urodzenia mieszkała z Emisią. Dodam, że moje dziecko panicznie boi sie też np. balonów odkąd zobaczyła pierwszego w swoim życiu, więc musieliśmy prosić w restauracji, gdzie będzie przyjęcie weselne żeby tam nie było ani jednego balona :) -
[B]Reno[/B] to ja też jestem w tym klubie, rano czasem wstaję bardziej padnięta niż się kładłam, schodzę do kuchni, robię i wypijam kawę i dopiero wtem mam siłę otworzyć oczy :evil_lol: Żyjemy w permanentnym stresie, już wiem na własnej skórze co oznacza slogan "umiejętność pracy pod presją czasu", ciągle w biegu i tak właśnie jest. Ja też kupiłam dziś magnez i jeszcze witaminy z żeń-szeniem. I muszę kupić to co mi Ulka zapodała, wygląda obiecująco. I kupiłam sobie nową poduszę, jakąś antystres ale przyznaje uczicwie że od tygodnia wstaje bez bólu głowy. [B]Reno[/B] zakop telefon bardzo głęboko, to moje marzenie, może przynajmniej Tobie się uda :diabloti:
-
[B]Ulka18 [/B]niezłe, wypróbuję. Mięsa nie jadam prawie wcale, mogłabym żyć bez mięsa.
-
Niedobita Psotka żyje! Sąd odwoławczy w Bydgoszczy podtrzymał wyrok !!!
MagdaNS replied to Agata Balu's topic in Okrucieństwo
TERESKO podpisałam petycję, w sprawie oprawców huskiego spod Nowego Targu udało się zebrac chyba coś koło 100 tysięcy podpisów, mimo to sąd nie wydał maksymalnej kary, tylko rok bezwzględnego więzienia, może i teraz się uda. -
Oj tak, ploteczki proszę :) Jasne że wolałabym spanie zamiast kościoła, ale u nas Martusia taka "kościelna" jest, więc się nie stawiam :) [B]Ulka18[/B] czy zamiast tranu mozna co innego? Ja tranu w kapsułkach nawet nie trawię, jak dojdzie do żołądka to bekam godzinami, nawet jak popiję gorącą herbatą. Pogadanka Martusi z Tatą: T: Marta, zamykaj drzwi jak wchodzisz do domu! M: Ale my z mamą (!) nie możemy zamykać drzwi za każdym razem, jak wchodzimy do domu, bo my nie jesteśmy takie duże jak Ty i nie mamy tyle siły :roll: T: Nie zmyślaj, to nie trzeba siły, tylko Ci się nie chce! M: Chodź mamusiu, idziemy sobie i nie będziemy rozmawiać z tym tatą!
-
Moja Kolinka śliczna, choć widzę, że płochliwiec nadal... To chyba taki charakterek, jak moja Martusia :). Pozdrowienia dla Sylwii:iloveyou: Red miewa się nieźle, objada się poziomkami i malinami, oczywiście sam się częstuje, jak ma ochotę :) W tym orku ma do wyboru, oprócz malin czerwonych, także maliny żółte :) No i zdał test na kury :). Moja sąsiadka pomaga mi przy sprzątaniu w domu - raz, że mnie przy tym "zabija" alergia na roztocza i od kilku miesięcy musiałabym sprzątać w maseczce, więc ona dwa razy w tyg. ściera kurze, odkurza i myje na mokro, a dwa - przy trzech etatach i małym dziecku naprawdę już nie miałam kiedy. No więc ma klucze od naszego domu i mieszka dwa domy dalej. Kilka dni temu wpada do niej mój "ulubiony" sąsiad i woła od drzwi, że potrzebuje pomocy, bo mu kura przefrunęła do nas przez płot, "a ten pies na pewno zaraz ją udusi". NO więc sąsiadka pobiegła jak na pożar, a "ten pies" leżał w ogóle kurą nie zainteresowany, przybiegł i przywitał się z sąsiadką i jakoś akcją łapania w ogóle nie był zainteresowany :). Oj, miała ona ubaw z sąsiada, razem się trochę pośmiałyśmy :) Poza tym zostało równo 5 tygodni do mojego ślubu, a ja mam doła, nie czuje klimatu, przytyłam i nie mogę schudnąć, jestem przemeczona do imentu, od pielenia w ogórdku pocę się tak, jakby rowy kopała, marzę tylko, żeby się wyspać, a nie mam kiedy i w ogóle mam od tygodnia zły dzień jak Franklin... Chandra na całego.... Dziś czeka mnie noc naliczeń czynszowych, a jutro muszę uśmiechnięta i śliczna iść od kościła, a po południu odbyć rodzinną wizyte u przyszłych teściów, choć marzyła mi sie poobiednia drzemka z Martą....
-
Matko, ten piesek od magda222 to ma tak smutne oczy, że się płakać chce.... Nigdy nie zrozumiem okrucieństwa ludzi, którzy na starość pozbywają się psów ani rodzin, które po śmierci właściciela oddają psy do schroniska... Decyzja w sprawie braku zwrotu za pieska od Budrysek już zapadła, to mój wpis na ten temat jest zbędny. Mam nadzieję, że nikt tego wyjątku nie wykorzysta w przyszłości przeciwko Skarpecie, bo dzisiaj mamy na tyle środków, żeby zwolnić Budryska, ale w przyszłości może być różnie. Czekam więc na KWOTY i dane do przelewów na PW.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise']my już od dawna nie odsikujemy Ani, chyba, że sama zawoła, Magda,zaryzykuj ;) [/QUOTE] Ryzykuję od dwóch nocy :) Zlane łóżko za każdym razem :) A nawet poduszka, muszę wyprać w sobotę ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Eloise, nie było mnie tu 100 lat, nadrobiłam zaległości, uśmiałam się do łez :). Też mam niekończący się spadek energii i też nie wiem, kto wymyślił, że wakacje z dzieckiem to urlop :) Marta też pyskuje, jak każę jej coś zrobić, to wystawia język, nie jest lekko ;). Ze wszystkim ma swoje zdanie i wciąż toczą się dyskusje, a mnie język kołkiem staje od tłumaczenia dlaczego tak, a nie inaczej. My byliśmy na wakacjach w Pobierowie, w sumie pogoda była nie najgorsza i dużo piasku. Bardzo chciałam się wykąpać w Bałtyku, bez względu na temperaturę, ale istniało wysokie prawdopodobniejszy, że Marta wlezie za mną, a w jej stanie przeziębienia nie było to wskazane i nie wykąpałam się w tym roku (młoda i tak co dzień biegała na boso po wodzie na brzegu, no ale to coś innego niż wpakować się całemu do wody). Marta czwarty tydzień przeziębiona, niestety do kilku dni "na ostro,". Nasz lekarz ostatnio wysnuł koncepcję, że ona źle znosi niskie temperatury, bo już wszystko inne odpada, ostatnio "sie wyleczyła" jak poprawiła się pogoda i się zrobiło ciepło początkiem maja, teraz ją "rozebrało", jak w połowie czerwca nastąpiło załamanie pogody i jest u nas po 15-16 stopni i niekończący się deszcz. Eloise, nieustająco Cię podziwiam, że wytrzymujesz ze swoją gromadką :) Marta co i rusz wymyśla jakieś teksty, które nas bawią do łez, ale ja nic nie zapamiętuję. Tyle tylko, że jak pojechaliśmy nad morze, to młoda już była przeziębiona i TZ nie chciał się zgodzić na jedzenie lodów, a Martusia ma tam swoje ukochane lody kręcone w Pobierowie. No więc jak już jej zabrakło argumentów to mówi: No tato, ale Ty wiesz, że jak przecież KOCHAM te lody :) Do ślubu został miesiąc z kawałkiem. Moja sukienka jeszcze nie zaczęła się szyć, bo nie mam kiedy zadzwonić do krawcowej ;) Sypiam po 5-6 godzi z przerwą na odsikanie Marty w środku nocy, wstaje o 5 rano i zastanawiam się, jak długo jeszcze pociągnę ;) -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
MagdaNS replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Balbinko, to czekamy na wieści od Halci jaki ten Twój nowy domek jest :). Dobrze, że sunia już po zabiegu. To jeszcze jeden argumenty za tym, żeby sterylizować suczki, ropomacicze jest bardzo przecież niebezpieczne. -
O rany, Hanusia faktycznie urosła, że hoho!!!! Fajnie wygląda z wielkopsiakami, przy nich jest jak mikrusek :). Moja Martusia tez uwielbia "polować" na muchy, ale z łapką :). Nie wiem, co za dziecko, drze się na widok muchy, boi ślimaków, Reda obchodzi szerokim łukiem, choć codziennie się pyta, czy piesek dostał jeść i ma się dobrze, a jak zwieje na wycieczkę i wróci, stoi pod bramką, to pierwsza leci go wpuścić :). Sonia wygląda po prostu ślicznie, ma takie wesołe oczka :) Fajna to Twoja gromadka :)
-
Ja się dołączam do pytania - co słychać u wszystkich Karmelków? Ja też kończyłam prawo, lubiłam kryminologię, zostałam cywilistą :)
-
Dotarły wpłaty: od Hanny K. zwrot za Paluszka magda222 - 20 zł agusiazet -25 zł elapiczus1 z bazarku 55 zł Monika z Katowic 30 zł zwrot za Frania Pomoc dla Baja jest oczywiście bezzwrotna bo agusiazet jest stałym deklariowiczem Jutro oddaję jedną wspólnotę mieszkaniową nowemu zarządcy, to mi trochę ulży w papierach i wreszcie po 4 miesiącach przychodzi nowa osoba na stanowisko kierownika administracyjnego biura, to może wreszcie zacznę świat oglądać nie tylko w biegu :). Chociaż pewnie wkrótce zacznie się młyn przedślubny, więc znowu nie będzie na nic czasu. Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość w opóźnieniach moich obowiązków ale wierzcie mi, tydzień po powrocie z urlopu w ogóle nie czuję, że byłam na urlopie, bo poza kupą papierów, jaka się przez ten tydzień nazbierała, to moja Marta już czwarty tydzień jest chora, przewlekłe przeziębienie, więc nie zdarza mi się w nocy przespać w jednym kawałku dłużej niż 2 godziny, a pobudka codziennie o 5 rano...
-
Moniko, przelew poszedł dopiero dzisiaj, bo przed moim wyjazdem kontakt ze świtem zabrała mi burza, a na urlopie obiecałam mojej córeczce, że zajmę się tylko nią i będę miała czas tylko dla niej, nie dla komputerka (na co dzień niestety jest pól na pół jedno popołudnie dla Martusi, drugie dla komputerka, kiedy moje dziecko biega koło mnie i próbuje się bawić, a ja odwalam drugi etat). W związku z tym, że moja sytuacja nadal się nie poprawia i czasu mam jak na lekarstwo, bardzo proszę pozostałe dwie cioteczki z komisji, aby przyglądały się sprawom i podejmowały decyzje, bo ja nie mam czasu czytać żadnych wątków, postaram się na bieżąco robić przelewy, tylko tyle mogę teraz obiecać. Mam nadzieję, że koło września zrobi się może normalniej ... choć trochę.... W ciągu tygodnia postaram się uzupełnić ewentualne wpłaty, jeśli dotarły w zeszłym tygodniu. Jeśli dla Baja ma iść pomoc to poproszę kwotę i numer konta na PW
-
Chyba tak czasami jest, że psiaki, które długo żyły samopas, nie potrafią się odnaleźć w zamknięciu i chcą wolności, a człowiek jest im potrzebny co najwyżej do podawania miski z jedzeniem .... Oby mu się nic złego na tej wolności nie przytrafiło... Współczuję ludziom, bo pewnie też to przezywają.... Ja mam co dzień zawał, jak Red idzie na wycieczki po wsi, w 9 przypadkach na 10 nie daje się oszukać jak wychodzimy gdzieś i "po trupach" ale on też chce iść SAM na wycieczkę, potrafi wepchnąć się między nogami w pół kroku, a nawet przewrócić Martę, by zwiać. Tylko na szczęście wraca po 10-20 minutach i nie biega wzdłuż drogi tylko idzie polem do Lukrecji ;)
-
Agusiazet, jesli piszesz, że trzeba pomóc, to zdaję się na Ciebie. Proszę mi na PW przysłać dane do przelewu, bo jutro wyjeżdżam na 9 dni i będę zupełnie odcięta od świata. Elapieczus1 wysyłam Ci PW. Za chwilę uzupełnię dane o wpłatach. edit: potwierdzam, że dotarł przelew od Duni, bardzo dziękuję! Innych wplat nie odnotowalam. Nastepne rozliczenie zorbię po 25 czerwca, jak wrócę.
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jelena, ale się obśmiałam z tych tytanowych obrączek ;) Niezły pomysł. Moje Breuninga już w domu - są boskie :). Ale cena też "boska" 2500 zł za parę. Dobrze że dostaliśmy 1000 zł rabatu :). Fajnie, że Jaruś się odświeżył, nie ma to jak miękki pies :). ja osobiście nie mogę się nadziwić, dlaczego Red nie lubi wody - może go kiedy ktoś topił czy co, nawet lękliwa Kolusia w takie upały uwielbiała wbiegać mi pod strumień wody jak podlewałam kwiaty i uciekała, żeby się wykapać w potoku, a Red dostaje dzikiej paniki, jak tylko w jego stronę spadnie jakaś woda z węża (ale po deszczu to się szlaja po wsi:diabloti: ) . Ostatnio prawie wcale nie zaglądam na dogo, bo już w ogóle nie mam na nic czasu. Tytułem anegdoty opowiem Wam jak pojechałyśmy z Martą na Smoczą Paradę do Krakowa. Po Paradzie poszłyśmy na Smoczy Piknik, a tam pełno kramików. Marta prosi "Mamusiu, proszę, kup mi smoka wawelskiego". Mówię "Dobrze córeczko, to wybierz sobie". Marta od razu wybrała smoka, powiedziałam panu, żeby jej zdjął tego smoka i wyciągam pieniądze do płacenia, a moje dziecko zdziwione i zbulwersowane zarazem mówi do mnie "Mamusiu, ale przecież on musi mieć rodzinę!". Wróciłyśmy więc z dwoma smokami, bo musiałam dokupić synka, dobrze że tak mi się udało ją przekonać :). mam nadzieję, że z wyjazdu nad morze nie wrócę z trzema latarniami morskimi :evil_lol: