Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. To nie tylko ja mam takie szczęście, że jak gdzieś chcę wyjść to nadciąga ulewa. Miło :lol: Angi, w mieście to się możesz do sklepu schować. Biegłam wzdłuż torów, widziałam przed sobą pioruny i jakoś tak mało pewnie się czułam. Nawet przez tory przebiegłam zamiast mostem, by szybciej było :evil_lol: Nie jestem mistrzem w titaniu do pieseczka :eviltong: [video=youtube;iVVVU9-nFw4]https://www.youtube.com/watch?v=iVVVU9-nFw4&feature=youtu.be[/video]
  2. Nie godej że twój :D Chyba że to Lasti ewoluował :crazyeye: Co by nie było to i tak ładniutki :D
  3. [quote name='Amber'] Pozdrawiam :diabloti: [url]http://i.imgur.com/hdKwU6Q.jpg[/url][/QUOTE] Facet cie leje? Moje plecy i kark wyglądały podobnie, Arnik ćwiczył wskakiwanie na plecy i objechał. Na drugi dzień miałam badania lekarskie :diabloti: Chyba lekarz nie zrozumiał wytłumaczenia, że to przez psa.
  4. Huehue Poszłam z Arniczym na długi spacer na hałdy (ok. 10km do przejścia). Pływał sobie pięknie w stawie, usłyszałam grzmot. No to za chwilę pozbierałam się do domu, bo zostało jakieś 40min marszu. Jak zobaczyłam pioruny to te 40min pokonałam w 20 :diabloti: dobrze, że ubrałam buty do biegania. A jaki pies szczęśliwy, bo pobiegać jeszcze mógł! :D Weszłam do domu i zaczęło lać.
  5. Baski, ja chce następnym razem! Odłożę trochę kasy na semi :eviltong:
  6. [quote name='motyleqq']tak :evil_lol: nie dorobił się swoich :evil_lol:[/QUOTE] A z mojego się śmieją, że ma pedalskie obróżki :lol: Mokry mudi nie wygląda zbyt pięknie :diabloti: Wolę suchego baranka :D
  7. Takie efekty nudy są najlepsze! :) Super wam to wychodzi
  8. Nie ma soi, ani tłuszczu z kurczaka ;) Zapalenie pęcherza to straszna choroba. Nie rozstawałam się ze szmatami i mopem. Także życzę zdrówka Fancie, a Tobie cierpliwości ;)
  9. [quote name='Onomato-Peja'][url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_2258_zps034292cc.jpg[/url] - Jaka cieniutka :loveu:[/QUOTE] elegancko :grins: Kiedyś tam widziałam u nas w parku aportującego dobka. Jakie to to zajebiste było. chociaż nie... wolałabym by taki kloc nie wpadał na mnie i obijał badylem, by mu go znów rzucić :lol:
  10. Kup mu świnki morskie do zaganiania, w domu miałby zajęcie :evil_lol: Mnie te przyczajki bardzo denerwują u borderków. Więc ja bym się cieszyła, że mój nie pasie. No ale ja miłośniczką borderków nie jestem. Mogę sobie tylko na nie patrzeć, bo są ładne :grins: a no i ten nasz spacerowy towarzysz super zasuwa za frizbiaczami. Fajnie najarany, szkoda, że Arniczy taki nie jest.
  11. [quote name='Ejre']Wiecie może jakie są wymiary najmniejszego dostępnego Chopo? Bo moja najmniejsza suczka ma do tej pory taki zwykły metalowy ale niezbyt wygodny, w prawdzie niewiele jeździ autobusami, więc używam sporadycznie ale chciałam zainwestować w fajniejszy.[/QUOTE] Marmara ma taki mikro kagan na sprzedaż :)
  12. Na razie gotowanego nie toleruje. Może to wina leków i wcześniejszej głodówki. On od szczeniaka ma problem, często miał biegunki, albo nie chciał jeść. Nie jadł samej karmy, bo dostawał też twaróg, ugotowane mięso, wywar z kurzych łap, podjadał owoce. Kiedyś dostawał więcej różnosci, ale się skończyło ;) Barf mu służy i nie wybrzydza, ale z dostępnością kości i taniego mięsa u nas cięzko. Nie będę go przecież tylko kurczakiem karmiła :roll: Kurde no, olał michę z gotowanym żarciem. Wczoraj popołudniu i rano ładnie zjadł. No i weź tu utucz psa, jak on nie chce takich dobroci zjesc. No dobra, może wczoraj się za bardzo nażarł i już mu się nie chce :eviltong:
  13. Przyjaciółka ma sukę alergiczkę. Nie może ptactwa, kukurydzy, zbóż, ostatnio wspominała coś o glutenie. Je totwa rybnego, jako przysmaki ser, rybkę, ziemniaki. Jakoś sobie radzą, nawet na wspólnych wyjazdach nie było wpadek. Każdy wie, co ona może jeść. Innym psom z misek też niczego nie ukradła ;) Też szukałam dla niej karm, wpadłam na kilka ciekawych, ale ceny zwalają nieraz z nóg :shake: Życzę jak najmniej problemów z doborem karmy! Moje znajomości są głównie "psie", to jest trochę nienormalne i ograniczone :eviltong: Może tylko kilka osób nie ma psa, ale wszyscy chyba je lubią. Miłego wyjazdu! :)
  14. [quote name='Amber']Wykastruj go to jest szansa, że mu się apetyt polepszy ;) Jari przed zabiegiem był niejadkiem, a teraz rzuca się na żarcie. Ostatnio zjadł sałatę z octem XD[/QUOTE] Nie wiem czy to pomoże, ale kto wie. Zastanowimy się, bo jednak kastracja trochę kosztuje, kolejna narkoza, eh. Chociaż mamie spodobała się wizja Jetsana bez brzydkich jaj :evil_lol: [quote name='marta1624']Ja przed barfem dawałam rano porcje mięsa z ryżem, a wieczorem suche ;) I byłam zadowolona w gruncie rzeczy ;)[/QUOTE] Ciekawe tylko co na to żolądek Jetsa, jutro tak zrobię, bo gotowanego starczy tylko na poranną porcję. Ale się z nim cackam, nigdy nie jadł tak często :P
  15. Króliki też miałam jakieś 10lat temu :eviltong: Zastanawiam się czy nie gotować żarła dla Jetsana. Rano dostawałby ten ryż z jakimś mięsem, podrobami, marchewką, a wieczorem suchą karmę. Ostatnio ugotowałam drobno pokrojonego fileta z kurczaka, garść serc drobiowych i startą marchewkę, do tego później dorzuciłam ryżu i zrobiła się gęsta paćka, bo ryż się rozgotował i wchłonął cały wywar. Dzięki temu Jetsu nie wybiera mięsa i zjada wszystko bardzo chętnie. Nie wiem czy ma to sens, czy nie będzie miał biegunek, ale gotowane zje zawsze, a suche czymś mu się dosmaczy i też powinien zjeść. Może w ten sposób przytyje.
  16. Mam 55-250 a tu mam jakieś zdjęcia z wystawy [url]https://plus.google.com/photos/105911600974972693444/albums/5871954134687612337?authkey=COKp94KO_OeYlgE[/url] Nie jest taki zły. Szczególnie, że nie był drogi.
  17. Szczupłe tak, ale jemu kręgosłup i miednica sterczy :( Temperatura spadła, gardło czerwone, migdały wielkie. Muszę mu kupić antybiotyk i w środę jedziemy znów na wizytę. Własnie gotuję mu zupkę, bo chyba już powrócił mu apetyt. Wgl, to mam świnki morskie znów w domu :evil_lol: Tydzień u mnie posiedzą. Co za smród w pokoju... jak ja to znosiłam przez tyle lat? :eviltong:
  18. Agata, namoczona karma wciąż jest zbyt gęsta i twarda i za bardzo podrażni jego gardło i przełyk, za dwa dni najprędzej dostanie ;) Do wagi to on prędko nie wróci... niby to dobrze dla jego stawów, ale to nieprzyjemne głaskać tak chudego psa ( Arni może być tak chudy, Jetsu nie :evil_lol: )
  19. On nawet nie ma normalnych kup na suchej karmie, ostatnio się to ustabilizowało, więc boję się mu dać cokolwiek innego... Jemu wiele nie trzeba, by miał luźne(mało powiedziane :P) kupy. Papki nie zje raczej, ale dzisiaj zjadł trochę twarogu, więc rozgotowany ryż, zmielone mięso powinien zjeść bez problemu. Już się czuje lepiej :)
  20. Bardzo fajną wetke mamy! Ratowala prosiaki :) No własnie się zastanawiamy z matką co mu dać do jedzenia, bo on wrażliwiec i chcę uniknąć biegunki, dodatkowo wybrzydza :eviltong: Jetsan nie dawał po sobie znać, że go coś boli, ale to pewnie kwestia innej psychiki.
  21. Jetsu miał gorączkę, dlatego nie chciał jeść i źle się czuł. Dodatkowo ma zapalenie gardła. Pobraliśmy krew do badań. Wątroba, trzustka i nerki są zdrowe (co mnie bardzo uspokoiło :) ). Serce osłuchane i też bez zastrzeżeń. Brzuch obmacany, raczej go nie boli. Dostał leki i jutro znów jedziemy na zastrzyk i mierzenie temp. Waga mu spadła ponizej 50kg więc znów będzie musiał przytyć :roll: ale to może na zimę... Do weta pojechaliśmy aż do Bytomia, bo tam teraz przyjmuje "nasza" pani doktor :) Dwa lata chyba nie widziała naszych zwierzaków, a pytała o świnki, poopowiadała a swoich, a Jetsana rozpoznała od razu. Ba, pamietała o wszystkich jego problemach zdrowotnych, o uczuleniu na antybiotyk. Jetsan nie stawiał oporów, był super grzeczny, chociaż ostatnio nie dał się obcej wetce zaszczepić :evil_lol: Jutro będzie mógł coś lekkiego zjeść.
  22. Jutro jedziemy, bo dzisiaj czuł się gorzej. Właśnie zarzygał mieszkanie żółcią i parówką.
  23. Tracę cierpliwość, już tydzień nie je nic poza mięsem. Chyba jestem zmusza do kilkudniowego barfowania... zrobimy chyba wycieczkę do weta, tak na wszelki wypadek. Codziennie wysłuchuję od matki, że on jest na pewno chory.
  24. To i tak długo wytrzymywał, każdemu kiedyś kończy się cierpliwość. Z Arnikiem może i by się dogadał, bo on ucieka, gdy go pies atakuje. Bardzo dobrze wygląda! :D
  25. Eee pływanie to super aktywność, świetnie wzmacnia mięśnie i w upały psa można wymęczyć :D Moje się tylko moczą trochę, arni tylko czasami pływa, za bardzo nawet nie ma gdzie z nimi iść nad wodę :<
×
×
  • Create New...