Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. [quote name='Victoria']z tym ze ja nie wiem czym lepiej rzucam :lol: Mam nadzieje ze moim rodzicom sie nie zachce zabawy z psem :diabloti:[/QUOTE] haha, to tak jak ja :evil_lol: Zostawiłam im piłeczkę tenisową, Arniczy o dziwo czasem sam się na nią rzuca i bawi. Kiedyś był totalnie niezabawkowy.
  2. Ja trzymam wszystko w pudle, które czesto jest otwarte, bo Arniczy sam zabawek nie wyciąga. Jakoś mnie chyba w domu nie było i ojcu się zachciało bawić z psem, no i zabawki już nie odłożył :roll: A jednak zgubiłam zabawkę w ogródku. To była zabawka suki, znalazła się po kilku latach :evil_lol: znalazł ją pies. Ja bym brała to, czym lepiej rzucam.
  3. [quote name='omry']Smaczki z biedry? Też kupiłam :evil_lol:[/QUOTE] Tak. Nie ja. Mama kupiła :crazyeye: A z jaką radością mi oznajmiła, że kupiła coś psom :lol:
  4. Taki podstawowy błąd, ehh :shake: Kiedyś poszłam z Jetsanem do zoologa po szeroką obrożę. "A nie chce pani kolczatki?"
  5. Jestem wolontariuszką w schronie, nikt nie uwierzy, haha Arnik mało się ślini, chociaż czasem się zdarza, że i mnie obgluci. Jetsanowi wiele nie trzeba, by zrobił kałużę.
  6. Popraw fotkę, bo się nie powiększa. No i bez zdjęć na psach się nie liczy :evil_lol:
  7. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-SUuAfvy0SCs/U_Svz6w_CyI/AAAAAAAAcnA/f0pMQEQe14k/w427-h640-no/IMG_9552.JPG[/IMG]
  8. [quote name='evel']Dla ozdoby, a co, brzydkie? :cool3:[/QUOTE] No, bo nie wiszą jak korale.
  9. Ja staram się nie kupowac drogich zabawek. Kupiłam wubbe, najdroższą zabawkę w życiu. Ojciec zostawił ją Arniczemu do memlania, myślałam, że utłukę :diabloti: nikt nie wiedział ile to to warte, jak się dowiedzieli to im oczy z orbit wyskoczyły. Ale udało się ją zszyć i trzyma się nadal kupy. Chciałam kupić jeszcze jakieś 3dyski, bo xtra w promo, ale jakoś się nie umiem przemóc :eviltong: Aero za mną chodzi, ale wolałabym zestaw z jednego rodzaju, bo Arni za bardzo lubi aero. I jeszcze nic nie zgubiłam :evil_lol:
  10. Bierz, bierz! Dobrze, że mnie stać na kolejnego psa... :eviltong:
  11. Musiała mu palec w dupę wsadzić, a to boli :eviltong: nie ma już krwi. Prostata się obkurczyła. Juz nie jest tak obolały. Jetsu straci jaja, ale to za jakiś czas. Na razie mamy problem z jego jelitami, bo kupy są luźne. Może się to unormuje na tym gotowanym, jesli nie to będzie musiał męczyć się na suchej karmie. A dobranie mu karmy to też nic łatwego, na razie na bricie z jagnięciną było ok. Do piątku codziennie do weta na 4 zastrzyki i smarowanie dupy. Są plusy tego wszystkiego. Jetsan PIĘKNIE jeździ samochodem, a kiedyś była panika, ślinienie się, uciekanie :lol: No ale to Arnik predzej by coś zjadł niż Jetsu. Jetsu biega z tyłu ogrodu, więc by mu coś rzucić, trzeba wejść na nasz plac lub z ogrodu sąsiada przerzucić. Tylko Jetsan reaguje agresywnie na obcych(na sąsiada mieszkającego obok też, z drugiej strony dom stoi pusty) i nie bierze od nich jedzenia. Musialby ktoś niezauważony wejść i rzucić coś, gdy psa nie ma. To mi się kupy nie trzyma. Na razie jest lepiej. To były tylko obawy wetki, bo dopiero co ratowała zatrutego psa. [video=youtube;CGDmnJAKtyY]https://www.youtube.com/watch?v=CGDmnJAKtyY[/video]
  12. [quote name='Aleksandrossa']Bierz pudla, swojego nawet oddam, dopłace jeszcze :diabloti:[/QUOTE] Nie, krolewski to byłby szpan, a taki wpierdek niet.
  13. A i jeszcze zapomnialam. Wetka ma obawy, że ktoś nam psa podtruwa. Wszyscy sąsiedzi mają psy, więc nie chce mi się w to wierzyć, a nie mam z nikim na pieńku, chyba... Tak czy siak, musimy uważać.
  14. Jakby co to mu zrąbię ząbki po kosztach :diabloti:
  15. Karmy dla alergików nie zawsze się sprawdzają, by psy uczulają różne składniki. Najczęściej uczula drób, kukurydza, zboża. Fajną bezzbożową karmą jest taste of the wild z rybą. Można też gotować ziemniaki z rybą, to też ją nie uczuli, powinna wrócić do formy, a potem można próbować po czym występuje reakcja alergiczna. O ile to w ogóle jest alergia pokarmowa... Trzymam kciuki za Lusię!
  16. Pisałam posta i go nie wysłałam, ja miszcz :evil_lol: Zastrzyki działają, wrócił apetyt (ogromny, rzuca się na wszystko, nawet suchą karmę). Wymusił wczoraj porcję żarełka i długo siedział w domu, odsypiał to zmęczenie i nawet nie myślał o wyjściu na dwór, czyli biegunka ustała. No i macha ogonem, ale jeszcze go dupa trochę boli, bo tak pokracznie siada. Zaraz jedziemy do wetki. Poszłam na spacer z Arniczym i tak przemokłam, że teraz zamarzam :placz: Wróciliśmy :) Jest lepiej. Jutro może uda się zbadać prostatę, bo już dzisiaj wetka nie chciała mu sprawiać bólu. Jetsu waży 45kg, szele hurtty na nim wiszą, dwa razy je zmniejszałam :placz:
  17. [quote name='Rinuś']ojj...biedny... ale ta krew to tak w sumie z niczego? podejrzewacie o guzie/raku? Zdrówka zyczymy![/QUOTE] Krew jest z odbytu, który jest bardzo podrażniony, bolesny. No i to pewnie przez biegunkę, prostatę. Raczej to nie rak, czy guz, chociaż kto tam wie, oby nie! Jutro będziemy poruszać te kwestie, co dalej, jakie leczenie, zabiegi, na razie trzeba było zahamować biegunkę. Dziękujemy.
  18. No to w skrócie. Na początku odmówił jedzenia, chyba z tydzień wybrzydzał, potem zrobił się apatyczny i nawet mięsa nie tknął. Okazało się, że się przeziębił, miał zapalenie gardła, powiększone migdały i poharatane fafle (rozwalił drewniany panel i pokaleczył ryja). W miarę się poprawiło, ale pojawiła się biegunka. Napina się, piszczy, a kału tyle co nic, raczej krew i śluz. Dostał garść zastrzyków, ma powiększoną prostatę, odbyt- stąd ta krew, nie z jelita (tyle dobrego). Nie trzeba mu dawać żadnych tabletek, tylko smectę, bo jutro znów na zastrzyki. O prostacie nic nie rozmawiałyśmy, ale pewnie skończy się na kastracji. Niech najpierw dojdzie do siebie. Bardzo schudł. Zastrzyki chyba już dzialają, bo nawet ogon podniósł i pomachał nim. Chociaż siłę na darcie mordy ma ;)
  19. Zapiszę, zapytam ;) Ten lek też był bez recepty, ale nie mam pojęcia co to było :oops: Probiotyk tez dostawał psi. Nie mam węgla w piwnicy, byłoby szybciej, a nie cackać się z tabletkami :evil_lol:
  20. Kupiłyśmy to co nam znane, smectę już kiedyś dostawał. W aptece chciał nam coś innego sprzedać, co niby weci przepisują, ale nie chciałam eksperymentować. Dostał od wczoraj 20kapsułek węgla i 6 saszetek smecty. Nie dostał antybiotyku. Troszkę popołudniu było lepiej, dłużej wytrzymał i humor ma lepszy. Wetka mówiła, że węgla można dać sporo, ale się już skończył. Jutro i tak się do niej wybierzemy. W ulotce jest napisane, że antybiotyk może wywołać biegunki i zapalenie jelita grubego...
  21. [quote name='Angi']Kokę fociłaś? ;) zdrówka dla niego![/QUOTE] Yhy ;) dzięki :)
  22. Dziękujemy! No mógłby już sobie darować. Ta biegunka to pewnie przez antybiotyk- "działania niepożądane" ehh. Ambitne zdjęcie ze spaceru. [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10583886_703298536416790_2162584690389007563_n.jpg?oh=877c05ad107a7b3e788d4525111f9abc&oe=545D908E[/IMG] Ostatnio fociłam psa asystującego, a tak ogólnie to nie mam ochoty. Chciałam wyjść na foty z Jetsanem w złotą godzinę, ale pogoda mi przeszkadzała, a jak się pochorował to odpuściłam spacery całkiem.
  23. [quote name='Angi']doszłam do wniosku, że seter jest be. Nie jest na topie.[/QUOTE] No tak. Ale ja tam wolę mało spotykane rasy, drogie, do lansowania się. Tybetany już nie sa tak unikatowe, a Arni jest gupi. Trza je na giełdzie opchnąć i wziać coś innego. Tylko jeszcze nie wiem co.
  24. Aga, u mnie wszystko jest opisane. Angi, bordera przecież nie chciałaś, wolałaś setera. Kłamiesz, mieszasz sie w zeznaniach.
  25. Jetsan choruje od jakiegoś czasu i nie wyłazi na spacery ;) No ja nie wiem co z tą Alpiną, kolejny spacer obowiązkowo z nią :mad:
×
×
  • Create New...