Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. [quote name='agaga21']3x podsunęła mi pomysł. spróbuj zostawić psu duże kartonowe pudło, wypełnione np. drewnianym kołkiem, szmatą, kongiem z pasztetem i czymś, co pies mógłby memlać. postaw pudło zamknięte np w przedpokoju, resztę pomieszczeń pozamykaj. może zechce otworzyć pudło i sobie powyciągać z niego. będzie miał zajęcie i poczucie, że kradnie i łobuzuje:diabloti:(choć też nie wiem, czy to wychowawcze ;) )[/QUOTE] Zupełnie niewychowawcze. To nie pomoże oduczyć psa niszczenia, wręcz przeciwnie. Czekunia, dlaczego? To fajne psy, jak ktoś ma cierpliwość, kojec, dobrze ogrodzony teren :eviltong: Ja Jetsana wielbię :D Tybki fajnie się bawią z właścicielami [url]https://lh4.googleusercontent.com/-IeUUbLMxeP8/UHw-6nZc9vI/AAAAAAAALac/dGLwIHJTX88/w640-h480-no/IMG_5019.JPG[/url] mój ociec skończył z rozwaloną ręką, raną która babrała się przez miesiąc.
  2. Ja rasę poznawałam od 8roku życia, rozmawiałam z ludzmi, czytałam fora. Po skończeniu 14lat kupiłam sobie tybka jako pierwszego mojego psa, szczeniaka. Wcześniej miałam miksa owczarka, ale ja go nie wychowywałam. I mimo mojego wieku i braku doświadczenia aktualnie jest dość znośnym psem. Doglov, Jetsu robi tak samo. Jak był młody to dużo szalał, był nie do zdarcia. Takie zachowanie to była codzienna norma [url]https://www.youtube.com/watch?v=U8ZlOmOTFRk&feature=youtu.be[/url]
  3. [quote name='IZMADO']Arnik jest cudowny! I fakt, Janka bywa urocza, bo ma w sobie coś takiego, co zwraca u ludzi uwagę, na dodatek potrafi być słodka i kochana ;) Ale bardzo nie lubię kiedy łapie zwiechy lub w drugą stronę - traci mózg na spacerze. Postępując przy niej według pewnych schematów, jest to pies, z którym całkiem przyjemnie się żyje ;) Janka na zdjęciach wygląda na większą niż jest w rzeczywistości. Chciałabym kiedyś osobiście poznać Arniego![/QUOTE] Arniczego ludzie kochają, nie wiem dlaczego ;) Taka glizda, co się do każdego cieszy. W sumie z Arnim też źle się nie zyje, irytuje mnie jego stróżowanie i piszczenie do psów, to tyle. Więcej problemów jest podczas "pracy", bo się często gasi. Arni chyba też wygląda na większego, ktoś się dziwił niedawno, że on taki mały. Wiesz, ja w Łodzi nigdy nie byłam... ;)
  4. taaa, to hodowcy stwarzają taką opinię o rasie. Spokojne pieski, cierpliwe, łagodne dla domowników, tylko trochę niezależne, nie potrzebują szkolenia. Taa... No jak ktoś z psem poza ogródek nie wychodzi, to mu jedno, czy zżera inne psy, czy się odwołuje, czy też nie. To raczej lęk, dlatego nie rusza gnatów, ze stresu. Tybetany nie lubią ograniczania przestrzeni, dlatego tak reagują na klatki, kojce. Trzeba je stopniowo do wszystkiego przyzwyczajać. No ale i tak nie można liczyć na to, że zawsze zostanie tam grzecznie, nawet jeśli już jest przyzwyczajony i to akceptuje. Te psy są dość nieprzewidywalne w swoich zachowaniach. Może przydać się trochę rutyny, stałe godziny wychodzenia z domu, spacerów, karmienia. Musisz zapewnić mu dużo ruchu (spacery na długiej lince), nauka przywołania, podstawowych komend, zabawy z innymi psami. Jeden godzinny spacer dla tak młodego psa to mało. Mojemu aktualnie wystarczy 30min, ale on większość dnia spędza w ogrodzie i przekroczył magiczną granicę 4 roku.
  5. [quote name='marmara_19']mozemy isc na haldunie;p ale w weekend to autem przyjade;p na Ronnie czy na Arnim pokaze;p na Cekinie tez moge jak go nie bedzie "doopa" bolala;p[/QUOTE] Dla mnie bomba! :D 3,20zł w jedną stronę za psa to zdecydowanie za dużo :< i te warunki, ludzie, pff! No jasne, pokombinujemy, wezmę parówki, to może Arnik będzie chętny do pracy. To nie jest pracoholik, nie zawsze chce pracować, a tym bardziej bawić się.
  6. [quote name='marmara_19']pokaze Ci w jaki sposob moze pracowac fajnie prozdem bez przemieszczania sie:D[/QUOTE] No no, na Cekinku pokażesz :D Albo tym razem ty przyjedziesz i pójdziemy na hałdunie :eviltong:
  7. [quote name='marmara_19']to z rana jakos nie umrzecie;p p.s. przod ma pracowac dupa w miejscu;p hihi. bo ja tez robilam odwrotnie.. i nas poprawiono;p[/QUOTE] Myślisz, że ten kundel rano wstanie? Dzisiaj był bardzo zdziwiony porą, kiedy go siłą z klatki wyciągnęlam :lol: Ja miałam wstać przed 7 i też mi się nie udało :-( Ja w ogóle nie ogarnęłam wcześniej tego, że dupa ma być na miejscu. Raz robił przodem, raz dupą. Miałam to gdzieś. Potem naoglądałam się filmików i łał! Jestem debilem, trza psa od nowa uczyć. Matka patrzyła i poprawiała. Źle, źle! Ruszył dupą, przesunął się, źle, przesunął się! :lol: Jeszcze coś pokombinuję i zobaczę, czy będzie lepiej. Aaa i co do dupska. Żeby ogarnął, że ma się nie ruszać, tył lądował na książce, czy czymkolwiek o innej strukturze, niż wykładzina. Dupa zostawała w miarę na miejscu, przód pracował. Chyba znów muszę tak poćwiczyć.
  8. [quote name='marmara_19']ale on przodem tancuje i lazi za bardzo.. Eh, chodz na jakis spacer to Ci pokaze jak to poprawic:)[/QUOTE] Umrzemy w busie :-( Zależy kiedy, bo czasem dość dokładnie robi, ale wtedy nie może być tak nakręcony (na filmie to i tak nie były jego maksymalne możliwości, bywa gorzej :evil_lol: ) No i na spacerze w ogóle może być kiepsko z współpracą, bo większość robimy w domu, bo na dworze wszystko psujemy ;) W zawodach i tak nie wezmę udziału, więc to tylko o tak sobie robimy, nie mam spiny, że ma być idealnie.
  9. [quote name='marmara_19']ej, ale on sie rusza za bardzo. w sensie przemieszcza.. niedobre te zmiany pozycji jak pod obi maja byc;p[/QUOTE] Noo, dupa mu ucieka w każdą stronę. On stój robił przez podniesienie dupy, a nie przodu, dlatego muszę z nim walczyć i wbijać do łba, że dupa się nie rusza. No i czasem nie ogarnia i się gasi, to kolejny problem, główny problem.... Jeszcze trochę, jeszcze trochę. Za mało z nim pracuję, żeby efekty jakieś były. Haha, nauczył się pac, a nie ociągane leżeć. Bardziej się nakręca, bo do tej pory strasznie się nudził podczas zmian pozycji. To duży sukces. [quote name='IZMADO']Mój jest tylko trochę ładny ;) I na tym kończą się jej zalety :eviltong:[/QUOTE] A że Arni niby ładny? Siwy pysk ma. Janka jest urocza :loveu: Pewna osoba kiedyś stwierdziła, że Arni na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości, za to Jetsan na zdjęciach wygląda paskudnie. Arnik jest karny, to tyle z zalet. Mógłby się tyle nie bać (mnie :diabloti:). Wstałam o 8, za 15min byłam już na rowerze. Arnik się strasznie ociągał w pewnym momencie. Dostał przyspieszenia jak go tervik pogonił :evil_lol: [url]https://www.endomondo.com/workouts/user/17057670[/url]
  10. A kto miał sprawdzić, skoro nikt tego nie zgłasza? Skoro to widziałeś, to zwróc sie do związku, opisz sytuację na forum mastifa. Matka Ci się pomyliła ;) A co do MT. Mój się bardzo zmieniał od aniołka po diabła. Miewał okresy leku, oraz takie kiedy kochał cały świat. W wieku 6-12msc chyba było najgorzej, w wieku 3lat był już calkiem grzeczny, a teraz-4,5roku jest super, poza pojedynczymi wyskokami z otwieraniem bramy. Jego pór dawał mi popalić, potrzeba cierpliwości. Masz ogród? Kojec? To będzie lepsze wyjście niż klatka, którą rozwali. Tylko kojec musi być wybrukowany, zadaszony i z bardzo mocnej kraty. Zostaw psu jakąś kość do gryzienia. Chociaż pewnie i tak jej nie ruszy ze stresu. Ja swojego kiedyś zamknęłam w kojcu na kilka godzin, drugi raz już tam nie wszedł... ograniczenie wolności to największe zło. Jetsan zazwyczaj zostawał luzem w ogrodzie, często coś niszczył, ale nam to jakoś wybitnie nie przeszkadzało. Poza wyrwaną bramą, rozwalającymi się drzwiami (mamy teraz płotki zabezpieczające).
  11. [quote name='IZMADO']Arniczek :loveu: Ubóstwiam Twojego kundla!!![/QUOTE] A ja Twojego! :loveu:
  12. Miło mi to czytać :D Tyśka, nie widziałam za bardzo Waszych efektów pracy... Jetsu jutro chyba będzie miał wizytę w spa. Jak nie wymięknę... Puścił trochę kłaka, ale tylko na łbie. Upał a ten wciąż futro zimowe trzyma.
  13. eee, kenele są słabe, nawet Arnik swój powyginał. Jetsu rozwalał mocniejsze metale, 10razy grubsze niż pręty w kenelu :diabloti: Kiedyś bawił się w odsuwanie walca ogrodowego, a to pieroństwo tyle waży, że nie umiem go ruszyć :eviltong: Jetsu w domu tylko zadrapał drzwi, wykładzinę i zgryzł jedną parę butów. Więcej zniszczeń było w ogrodzie, bo tam też zostawał, praktycznie nigdy w domu. Aga, gupoty godosz z tą hierarchią. Nie wiem w czym problem, ale pewnie spowodowany zbytnim pobłażaniem, brakiem konsekwencji. No i pies robi co chce.
  14. Dlaczego wziąłeś psa z hodowli, która ci nie odpowiadała? Szczególnie tak dużego szczyla trudnej rasy. Hodowli ostatnio powstaje bardzo dużo, dlatego trzeba dobrze je sprawdzać, rodziców, warunki, szczyle i ich socjal.
  15. Bez gestów też miesza. Nie robi też ładnego pac. A tak co do obi. Arnik jest moim królikiem doświadczalnym. Nie mam wiedzy, a tym bardziej doświadczenia, nie byłam na seminariach itp. Uczymy się metodami prób i błędów, kombinowania, wymyslania. Naoglądam się filmików i potem próbuję coś robić. Jak zepsuję to potem bawię się w poprawianie (albo mam to gdzieś, bo w końcu i tak nie startujemy w zawodach).
  16. [quote name='marta1624']Na pierwszym moim zdaniem są ok, ale na drugim to chyba trochę za duże (?)[/QUOTE] Też tak uważam.
  17. Wilczak? NIGDY! Nie jestem masochistką (tak tak, mam tybka, ale to nie ten poziom :evil_lol: ) Owczarek jest do ogarnięcia. A ja nie mam pomysłu na przyszłość, obczajam sobie różne rasy, ale sama nie wiem czego chcę, a tym bardziej czego będę chciała w przyszłości. Tylko tybetan był takim wieloletnim marzeniem.
  18. Ej, mi zależało na tym naskoku :D Tego właśnie go uczyłam przez ostatnie dwa dni. Teraz jeszcze ładne siad ze stój muszę zrobić. Bo chłopak zapomina, że dupa ma zostać na miejscu.
  19. [quote name='magdabroy'] MT to nie moja rasa, więc może jestem ślepa, ale ja tam nic z kątowania w stylu ONka nie widzę :hmmmm:[/QUOTE] Ma bardzo głębokie kątowanie, długie uda, nisko staw skokowy. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-TL6e7qbfjmk/U2JJOMQzXWI/AAAAAAAAcAA/PDPgRjKZWFg/w640-h427-no/IMG_6433.jpg[/url]
  20. Patrzcie na te kątowanie [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152290085473513&set=pcb.681400368607813&type=1&theater[/url] normalnie Onki z MT robią
  21. [video=youtube;EdzsE0z1QXM]https://www.youtube.com/watch?v=EdzsE0z1QXM&feature=youtu.be[/video] Muszę się wziąć za siebie i to dopracować!
  22. Ja mam psa z hodowli w której jest jedna suka i był tylko jeden miot (2szczyle). Mi się hodowli odechciało, za dużo miotów jest. Przecież utrzymanie takiego psa trochę kosztuje, mają trudne charakterki, więc się nie dziwię, że tylu chętnych nie ma.
  23. [url]http://ingrus.net/tibet/en/details.php?id=8341[/url] Ja też już nie znam wszystkich psów, nie tak jak kieeedyś :P Tak, tak, oboje mają Dumkę w rodo ;)
  24. Cel to Sebastian chyba ma? A raczej swój typ psa. Ja nie mam suki, a mam swoje cele, kurde no :diabloti: a suki i tak nie planuję, trochę mi się pozmieniało, rodzice tybetany mogą mieć, ja jednak celuję w łatwiejsze w obsłudze pieski. eee hodowli jest dużo, szczyle są drogie, zostają w hodowlach. Jeszcze żeby rozmnażali fajne psy, dobierali dobrych reproduktorów, a nie kryli tym co wszyscy. A o charakterze rodziców to już chyba totalnie się zapomina. Na wystawach można fajnie poobserwować ich zachowania. (Qwendi taka grzeczna i milusia :loveu:) Jak kupowałam Jetsa to on był chyba z ostatniego miotu, ogólnie tak późno już nie było w czym wybierać. Zapowiedz widziałam już wcześniej, ale najarałam się na inne szczyle (których w końcu nie było). Rodzice Jetsa bardzo mi się podobali, szczególnie geeenialny ojciec, a jak zobaczyłam Torcię na żywo :loveu: no i rodowód taki jak chciałam i hodowcy też genialni! Chyba lepiej trafić nie mogłam, naprawdę. A co do typow i eksterieru to można godzinami gadać. C'nie Aga? :diabloti: może nie zaczynajmy tematu :grins: A jak już o tybetankach. To jestem zakochana w dzieciakach Jamala- brata Jetsa :loveu:
  25. [quote name='Agata_Roki'] A skoro temat dotyczy zabawek - ma ktoś sposób,żeby pies zaczął łapać za piłkę,a nie sznurek? O ile na tej czerwonej Trixie nie było problemu, bo sznurek taki gruby,taki fajny to z taką [url]http://www.pitbull-shop.pl/galerie/f/f682eaad4ff3c6f8da2b604db0328d234352.jpg[/url] już zaczyna uderzać się po pysku, a to gumowa piłka i w ogóle mija się z celem ten sznurek, a z piłką bez sznurka to się droczy i wciska mi,żeby się przeciągać :shake:[/QUOTE] Normalnie, każesz psu łapać piłkę a nie sznur :eviltong: Ja Arnikowi kazałam puszczać sznur, wskazywałam na piłkę i ją podnosił. Jak łapał sznur, to zabawy nie było, dopóki nie złapał piłki. Szarpanko też było tylko wtedy, gdy miał piłkę w pysku. Czasem mi to jedno co łapie, ważniejsze dla mnie jest to, by się nie gasił.
×
×
  • Create New...