Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. Gratulacje :D Śliczna jest, powodzenia na kolejnych wystawach :)
  2. Ale popsułam noooo! Dopiero co rano torbę rozpakowałam, a byłam na wsi oddalonej o jakieś 100km od Łodzi :eviltong:
  3. Ooo w końcu, gratulacje :D eee, mój brat jaka dzieciak miał białe włosy, stopniowo robiły się ciemniejsze. Teraz ma je niewiele jaśniejsze od moich :eviltong:
  4. [quote name='IZMADO']Boszszsz... NARESZCIE! Jak mogłaś tak długo mieć klapki na oczach! Dobrze, że w końcu się ogarnęłaś ;)[/QUOTE] Zaraz się pakuję i jadę do Łodzi, zobaczysz, dlaczego narzekam :diabloti: chociaż... trochę się ogarnął w kontaktach z psami, ale dalej jest niedotykalski i burczy na wszystko i wszystkich. Odczulamy go, ale efekty niewielkie ;)
  5. Super :D Fajnie, ze taka fajna suka Ci się trafiła i dobrze się dogadujecie :) ee, ja wiecznie narzekam na Arnika. Nie jest idealny, czasem zachowuje sie jak debil i przynosi mi wstyd (oczywiście tylko moim zdaniem :P). Wiecznie ktoś mi zwraca uwagę, że mam przestać, bo to fajny pies. Chyba powoli zaczynam to zauważać i doceniać (tak, poznałam gorsze pieseczki :evil_lol:).
  6. [quote name='evel']Naklejka, a masz już jakieś typy? Raczej w kierunku "molos" czy raczej w kierunku "pastuch"? ;)[/QUOTE] Eeee Tylko NIE border. To tyle :evil_lol: Raczej o molosowatych nie myślałam ;)
  7. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--Yn4avgemeo/U_xzLNHas_I/AAAAAAAAcr0/q9Zc8YrX3yc/w607-h685-no/cats.jpg[/IMG] W drodze powrotnej spali przytuleni do siebie :loveu: Zniszczenie, totalny rozpie*dol, o dwa borderki za dużo :P [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-t23es5x31PY/U_xzK3N7awI/AAAAAAAAcrw/MhoK1gYb0is/w640-h360-no/DSC_0042.jpg[/IMG]
  8. Nadira, możesz coś o chodziakach napisać? Szukam dla siebie psa idealnego (którego będę miała za milijon lat :P ) aktywnego, bardzo chętnego do pracy (głównie obedience i głupkowate sztuczki), szalonych zabaw, długich wycieczek pieszych i rowerowych. Zelży mi na psie, który jest pewny siebie i ma twardy charakter. W stosunku do psów raczej nieagresywny, a obcych ludzi mógłby totalnie olewać, być nieufny.
  9. Fajna :D To texelka? Ten włos jest okropny w pielęgnacji, ale obcięty na krótko wygląda ładnie. Baranek :loveu:
  10. Spędziłam weekend z tym psem. Obrzygał mnie :loveu: Już go kocham, tak samo jak Arniczy. Serio, żaden pies nie lubił tak bardzo Arnika. I zobaczyłam reakcję na facetów, gości. MASAKRA. Jaki agresor... ale do domowników trochę już się przyzwyczaił. Pogadałam z dziewczynami, przekazałam informacje, podpowiedziałam czego i jak go nauczyć. Zobaczymy czy coś z nim wypracują. Strasznie nakręca się na zabawki, więc można to wykorzystać, bo za jedzeniem nie szaleje.
  11. Przy wzroscie 75cm, waga 45kg to zdecydowanie za mało. Niech waży te 50kg, wtedy jest bardzo szczupły, ale da się znieść. Kupa na tym gotowanym nie będzie lepsza chociaż i tak nie jest najgorsza, mogłaby być troszkę twardsza. Nie robi placków :eviltong: Dzisiaj dostał suchą karmę, bo gotowanego nie było. Zjadł, chociaż dziwnie się na mnie spojrzał :evil_lol: On nigdy nie jadł według tabeli, zawsze zjadał porcję na 60-70kg psa, a na bricie 100kg :diabloti: Patrzyłam sobie na kaloryczność karm, nie na dawkowanie, bo to się nie sprawdza. Za miesiąc do kontroli, a wtedy się okaze co z kastracja. Ja jestem za, matka twierdzi, że jak prostata będzie ok, to bez sensu go kastrowac. Co do brita. Arni zjada jakieś 130g, czasem więcej, czasem mniej, czyli mniej więcej tak jak w tabelce. Jetsan potrafi zjeść 700g na dzień, yyy. enty raz edytuje post, bo znowu zapomniałam. Zastanawiam się nad taste of the wild, bo to dawkowanie niby nieduże. Blabladorka Diania je tą karmę(faktycznie bardzo małe porcje), Jetsan rybną spróbował i nawet mu smakowała, ale boję się, że ze względu na urozmaicony skład, będzie miał problemy. Oczywiście wolałabym kupić z bizonem, bo ta złotówka mniej na kg to dla mnie dużo. A tak w ogóle, to wróciłam z wyjazdu z Arniczym i ledwo żyję, totalny brak snu położyłam się o 2 spać, wstałam o 3:15 i nawet nie zdążyłam zasnąć :evil_lol: Dziewczyny wzięły psa na tymczas- Rafcia. Chłopcy się pokochali i cały dzień biegali w ogrodzie. Fajnie, pięknie. Rafciu zrzygał w samochodzie, musiałam go pilnować i worek mu pod pysk podtykać. Arniczy się na niego wkurzał i warczał, gdy go Rafciu dotykał (warczenie niegrozne, nie ugryzie, tylko sobie tak marudzi). W drodze powrotnej już tak nie narzekał i spał przytulony do Rafcia :loveu: (Rafciu jest troszkę problemowym psem i trzeba mu szukać dobrego DS. Nie, nie, ja go nie wezmę :P ) Zepsuł się samochód, na szczęście już w Zabrzu, ale to był drugi koniec miasta i musiałam wracać busem :lol: Łojesu, jeszcze się szykuje spacer z borderami, miało być frizibi, ale Arniczy nie ma sił, tym bardziej ja :evil_lol:
  12. Brata nie ma całymi dniami w domu i nie ma do tego psa cierpliwości. Wiem, że Iza prosiła go, by dawał mu chociaż jakieś smaczki, ale on się wkurza(szczególnie na te wyskoki, gdy wychodzi z łazienki) i olewa tego psa. Rafciu jeszcze nikogo nie dziabnął, raczej straszy, podskakuje, trochę kłapie zebami. Na razie jedziemy na weekend, Raficu tez jedzie. Więc poobserwuję go trochę w zyciu codziennym, bez facetów. No i jeszcze porozmawiamy o tym jak go ogarnąc. Najgorzej jest z tymi wyskokami, bo nie do końca wiem jak na to reagować. Wysłać na swoje miejsce (nauka samokontroli, zostawania na miejscu, klatka by się przydała, którą mam tylko ja...) i pozwolić podejść gdy się uspokoi? Ostra korekta (ale to go moze wystraszyć i nakręcić jeszcze bardziej) I dziękujemy za każde rady :D
  13. Skoro was tyle tutaj, to się poradzę. Koleżanka ma psa na tymczasie. Pies 4-5letni, 3lata siedział w schronie. Lękliwy. Uwielbia kobiety, jest zżyty z dziewczynami, które go wyprowadzały przez jakieś 2lata. Nie jest łasy na żarcie. Nie lubi mężczyzn, boi ich się. Psiak siedział u mnie, wszystko spoko, poza tym, że czasem powarkiwał i napinał się na Jetsa, ale mój mądry Jetsanek tylko stał i odwracał głowę. Więc nic się nie działo. Skończyło się, gdy weszli rodzice do domu. Ruszył do ataku. Po chwili spokojnie koło nich przechodził, mamę szybko zaakceptował. Na ojca warczał co chwilę. Gdy ojciec był dłużej w pokoju to na niego nie reagował, ale wystarczyło by wyszedł i wszedł znów, to Rafciu do niego startował. (tak samo było z Jetsanem, który wchodził do pokoju) Ojciec dał się obwąchać, więc za chwilę znów był spokój, dopóki nie wziął czegoś do ręki :roll: Koleżanka ma problem bo Rafciu obszczekuje, próbuje atakować jej brata, który np. wychodzi z łazienki, wchodzi do pokoju itp. Jak dłuzej przebywa z psem w pomieszczeniu to nie ma problemu. Psa trzeba jak najszybciej ogarnąć do adopcji. No i tak się zastanawiamy co robić, gdy on startuje z mordą. Nie chcemy go jeszcze bardziej spieprzyć ;)
  14. Z tymi podrobami to wiem, że trzeba uważać. Mam dostęp do serc wołowych, więc pewnie dostanie od czasu do czasu, plus drobiowe. Płucka jeszcze gdzieś były. Jeszcze trochę poszukam i skończy na barfie :grins: Co baaardzo poleca wetka. Mnie to trochę tylko przeraża. Warzywka i tak mu trę na najdrobniejszych oczkach, czasem na większych, całe kawałki wypluje ;) Tabsy na sierść dostaje i na suchej karmie, dodatkowo też coś na stawy- kurze łapki w diecie u niego są dość często od szczyla, jak nie surowe to wywar. U niego z tym gotowanych chodzi tylko o to, by jadł i przytył. On suchej karmy tyle nie zje, wybrzydza. Wątpię, że będę mu gotować przez dłuzszy czas, bo nie będzie mi się chciało w roku szkolnym tyle siedzieć w kuchni. No i sucha karma wygodniejsza na wyjazdach, jak go zostawiam a sama gdzieś wyjeżdżam, to łatwiej komuś dać porcję suchego niż gotować. Bo przecież nie dostanie nieświeżego żarła. Na razie ma przytyć, wykastrujemy go, wierzę, że będzie miał potem ogromny apetyt i wróci do Brita. Jak ktoś chce coś polecić innego, to proszę bardzo, ale do MAKS 11zł za kg. No właśnie się muszę zaraz spakować i uciekam na weekend, Jetsu ma się bardzo dobrze, dzisiaj ostatni raz na zastrzyk :) a Arnik jest gruby :placz: no niby normalny, waży te 17,5kg (nie 19 :diabloti:), ale jakiś taki szeroki się wydaje, może to przez ilość kłaka.
  15. [quote name='Amber']No zobacz i na Jetsa przyszła pora, żeby się pożegnać z jajami... Gdzie te chłopy? :shake: :evil_lol:[/QUOTE] nie ma, nie ma, nie ma! Jakoś da radę bez jaj, w nagrodę pocieszenia dostanie różową obróżkę :lol:
  16. Arni wybiega, a potem nie umie odszukać dysku :P Dopiero się uczy śledzić dysk i jest troszku lepiej.
  17. [quote name='paulaa.']Czy ktoś mi może przypomnieć jak nazywała się firma (nie hand made) robiąca obroże w fajnych neonowych kolorach, z czarnymi okuciami. Mieliśmy kiedyś taką obrożę, ale za nic nie potrafię sobie przypomnieć nazwy firmy :D[/QUOTE] hamilton? ,,,
  18. [quote name='marmara_19']patrz na pw na fb! wlozenie palca w tylek psa nie wystarczy do zastosowania leczenia! USG, badanie krwi to podstawa zeby wybrac odpowiednie leczenie! PRostate mozna zmniejszyc i za pomoca ludzkich odpowiednikow, tanich.. Ale nie o to w tym chodzi:( Na biezaco jestem od roku...[/QUOTE] Prostata już się zmniejszyła i jest ok. A jak mamy go badać to za jakiś czas. I tak się jeszcze będę widziala z wetką, wiec mozemy pogadac o tym wszystkim. Potem i tak musimy się zdecydować na kastrację, ale w tej chwili jest za słaby, więc trochę to poczeka.
  19. [quote name='Angi']co do terenu, to może park dubiela? :lol:[/QUOTE] hm hm, wiem, że miejskie się tam mogą doczepić. Wgl, tam zawsze dużo ludu i psów. Stanu trawy tylko nie pamiętam, chociaż tam biegałam, kurde. Jako rozproszenia może to kiedyś wykorzystamy ;)
  20. [quote name='Angi']doszłam do wniosku, że czas kupić frizbi i uczyć się rzucać:eviltong: a nóż, kiedyś się przyda:diabloti:[/QUOTE] Zapraszamy na nasze treningi. Szukamy cały czas terenu, ale jak się uda to na boisku twojego gimnazjum można nas spotkać :eviltong: Kiedyś nas chyba dyrektorka wygoniła :roll: a nuż* ;)
  21. Moja koleżanka uczy też rzucać :diabloti: Razem ćwiczymy rzuty do siebie, na odległość, różne techniki. To ona mnie wciągnęła w psie sporty ;) Ja różnie rzucam, czasem z psem bardzo dobrze, a czasem troszkę gorzej. Nie ma reguły :eviltong:
  22. Po prostu mam za blisko las i Arnik smyczy nie potrzebuje :eviltong: To na dwa dni, nie chce mi się tyle gotować i tak dobrze, że dzisiaj wyciągnęłam z zamrażarki już zmielone mięso i nie musiałam tyle siekać. Ogólnie to pomysł jest taki, żeby zmielić mięsa (różne, podroby też), podzielić na porcje i zamrozić. Myślałam jeszcze o zmieleniu warzyw do tego, bo mrożone chyba nie tracą witamin? Maszynka jest, duża zamrażarka też, a mniej roboty będzie. Teraz to pół biedy, bo mam wakacje, ale od wrzesnia już mi się nie będzie chciało tyle w kuchni siedzieć :eviltong: Eee suchej karmy to u nas schodziło czasem blisko 30kg na miesiąc :evil_lol: Arni to debil Zwarczał się na ławkę, ktora nagle pojawiła się na naszej ściezce (mnie też to zdziwiło :P ) Pierwszy raz widziałam taką jego reakcję, włos najeżony, ogon w górę, napinka i warkot. A chwilę wcześniej robił przyczajkę na psa. Półmrok mu nie służy :evil_lol:
  23. [quote name='Agnes']To moze jednak warto gotowac? Chociaz domyslam sie ze przy tak duzym psie jest to problemem. Wydawalo mi sie ze na bricie tez mial luzne kupy, ale moze zle pamietam ;) Dobrze, ze na gotowanym jest lepiej, zawsze to jakis ratunek.[/QUOTE] Na zwykłym też. Na tej jagnięcinie się uspokoiło. No jest problem, bo w największym garze ledwo zmieściła się porcja na dwa dni :evil_lol: Tylko on dostaje ekonomiczną wersję, ale bardziej kaloryczną, czyli więcej ryzu niż mięsa. Dzisiaj wyszło jakoś 700g mięsa, 1kg ryżu i warzywa, ale ile ich było to nie wiem, jakieś 300g, bo ich za bardzo nie lubi. No a ja ostatnio pół dnia spędzam w kuchni, a jak nie w kuchni to z psami to u weta i potem trochę na dogo. Mam takiego nieogara, że wyszłam z psami na spacer i zapomniałam założyć obrożę Arniemu :evil_lol: Liczyłam nawet kalorie, ile zjadał suchej karmy i ile to wychodzi na gotowanym :eviltong:
  24. Biegunkę Jetsu ostatnio miał za szczeniaka, tak to tylko luźne kupy. A cały weekend napinał się co chwilę, nawet 15min w domu nie wytrzymał, dlatego musi dostawać zastrzyki, no i ta wielka prostata... u psów też to może wpłynąć na oddawanie kału. pupa go tak bolała, że darł mordę przy napinaniu się, przy podnoszeniu ogona, nie chciał siadać, a chodził jak pokraka. Strasznie się męczył, zastrzyki dość szybko pomogły. U niego zbyt dużo się zebrało, głodówka, antybiotyk, zmiana diety. Tak właściwie to nie wiemy skąd ta biegunka. Kupa dzisiaj była prawie normalna ;) mogłaby być tylko odrobinę twardsza, ale była mała. Wczoraj była też tylko jedna, ale dość luźna. Dzisiaj Jetsu dużo zjadł, ale podzielone na 4 porcje (jedną sobie sam podzielił, bo miska stała w ogródku przez jakis czas). Jetsan fajnie przyswajał taniego brita z jagnięciną. Nie ma reguły, że drogie, lepsze karmy mu będa bardziej odpowiadały ;) Kolejny problemem jest to ze on nie lubi suchej karmy, wybrzydza, nie lubi małych granulek. Teraz musi przytyć i nabrać sił. Po kastracji, mam nadzieję, zacznie chętniej jeść i wróci na suchą karmę.
  25. [quote name='Victoria']Moje też mają zostawioną jedną piłkę :P Ej ale Ty pewnie nie masz takiego wyboru jak ja :diabloti:[/QUOTE] Mam, na treningu z koleżanką mam spory wybór :eviltong: Bo ja mam tylko dwa xtra, bo tak to frisbee nam słabo wychodzi i nie chce mi się wydawać tyle kasy na dyski. No ale mam moją kochaną koleżankę, która zawsze dysków użyczy :loveu:
×
×
  • Create New...