Jump to content
Dogomania

justika

Members
  • Posts

    1100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justika

  1. Witam! Chciałam napisać,ze za 4 dni minie rok, odkąd mamy Shilkę:). Pomimo tego, że cały czas ja leczymy (nie było takiego miesiąca, żeby jej coś nie dolegało, teraz np ma jakieś zapalenie i m.in dlatego nie rosnął jej pazury, a do tego bardzo źle się czuła po szczepieniu przeciw wściekliźnie), to dla nas, jest to najwspanialszy pies na świecie. Może w weekend porobię "świeże" zdjecia, żeby nasza dziewczyna pokazała się w całej okazałości:)
  2. A my wczoraj odwieźliśmy tego czarnego spod bloku do starego schroniska i ja prawie całą noc nie spałam,bo myślałam o nim. A niestety nie mogę go wziąć do siebie. Ciekawe, czy on sobie jakoś tam poradzi.... Jak trzeba będzie umieścić go w hotelu, to oczywiście się dołożę i postaram sie, by reszta "ekipa" też coś dała:)
  3. Wiem co przeżywasz, bo moja Shila ma lęk lokomocyjny i chorobę lokomocyjną odkąd wzięłam ją ze schroniska. Jeżdzimy często, do parku, w góry, nad jezioro, ale niestety zawsze jest to dla niej straszne przeżycie. Tak samo jak psiunia autorki wątku, Shila ślini się odkąd wejdzie do samochodu a potem niestety wymiotuje. Widać po niej,że źle się w nim czuje. Próbowałam Aviomarinu, używałam Dappa w spray, teraz została mi już tylko Cerenia. Autorce proponuję spróbować z Dappem, na większość psów działa rozluźniająco i uspokająco. Szczeniak jest młody, może wystarczy mu tylko "pomoc". Na moja sunię nie podziałało prawie wcale niestety. Cerenia to tabletka, która, ja tłumaczył mi weterynarz działa w mózgu w taki sposób, że hamuje wymioty. Niestety pies, który wymiotuje w samochodzie, kojarzy sobie potem, że przejażdżka=wymioty i samopoczucie i jest jeszcze bardziej zdenerwowany i wystraszony. Życzę powodzenia, wiem jaki to problem. Zawsze po przejażdżce i wymiotach Shili mam wyrzuty,że musiała jechać, bo ona potem przez parę godzin leży i odpoczywa, a wcześniej wypija 3 miski wody, taka czuje się wyczerpana i odwodniona.
  4. .......... [IMG]http://i28.tinypic.com/bip1k6.jpg[/IMG]
  5. .............. [IMG]http://i30.tinypic.com/66ywe9.jpg[/IMG]
  6. ....... [IMG]http://i30.tinypic.com/8xrexx.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/30u3hjk.jpg[/IMG]
  7. Shilutek w pościeli:) [IMG]http://i31.tinypic.com/2hqgw2f.jpg[/IMG]
  8. No myślę,że Shilutka ma z nami dobrze:). Choć wczoraj, gdy ją kąpalismy zapewne tak nie myślała:). No i miło jest patrzeć, że z zalęknionej, wystraszonej suni stała się największym osiedlowym szczekaczem (z czym staram się walczyć,żeby się nie okazało, że całą rodziną będziemy musieli wyprowadzić się do schroniska).
  9. Wczoraj mieliśmy pierwsze kąpanie i Shilutek wzięła pierwszą porcje leków (bierze Orungal i Hepatil a kąpiemy ją w Imaverolu). Kąpanie idzie nam tak sobie, bo Shilka niezbyt lubi a do tego trochę to trwa ( 3 razy "pranie" w tym środku i spłukiwanie), a takie sesje czekają nas co 3 dni. Oby tylko nie miała żadnych efektów ubocznych po tych tabletkach, to jakoś sobie z tym wszystkim poradzimy:)
  10. Dawno nie pisałam, a niestety mamy chorób Shilety ciąg dalszy. Otóż od jakis paru miesięcy zauważyłam,że łamia i rozpadaja sie jej na kawałki pazury. Ona w ogóle zawsze(odkąd jest u nas) miała takie krótkie pazury,które jej nie rozsły i nie wymagały obcinania. ale teraz co jakis czas, pazur sie uszkadzał, leciała krew, widac było,że boli ja to mocno. Za każdym razem kończyło się to wizytą u weterynarza, jakimś środkiem przeciwbólowym i antybiotykiem. wydawało mi się to wszystko niezbyt normalne, poszperałam więc w internecie i poszłam do weterynarza z własnymi propozycjami. Na szczęscie nasi wetetynarze są na tyle mądrzy,że jak się na czyms nie znają i nie wiedzą o co chodzi,to kieruja nas do mądrzejszych od siebie. I tak wylądowalismy u dr Popiela w klinikach. no i tam doktor potwierdził to co ja przypuszczałam-shileta ma jakiegos grzyba. Pobrał włosy do analizy i wczoraj sie dowiedziałam,że to juz na 100% grzyb i ze leczenie bedzie długotrwałe i ciężkie (nazwy grzyba nie pamiętam, bo wczoraj ustalaliśmy wszystko telefonicznie). dzisiaj mam odebrać lekarstwa, Shileta będzie brała jakies tabletki i będę ją kąpała w jakimś środku. Rokowania co do całkowitego pozbycia sie tego świństwa są "takie sobie" bo ona ma to na pewno odkąd jest u nas( czyli już 10 miesięcy)a nie wiadomo czy nie miała tego już wcześniej. Pocieszające jest jedynie to, ze jeśli wyleczymy tego grzyba, to ogólnie Shilecie może się poprawić w każdej dziedzinie( oprócz charakteru:)), czyli moze się przestać drapac, zaczerwienienie spojówek też powinno minąć. Także od dzisiaj ruszamy do walki, obyśmy zakończyli ją sukcesem. Ze śmiesznych zdarzeń: podczas wizyty na klinikach, oprócz doktora obecni byli studenci weterynarii. Ja opowiadam o Shilecie, czym ją karmie, na co chorowała, jakie miała zabiegi, jak o nia dbam, skąd ja mam itd i nagle jeden ze studentów pyta mnie "a mnie też mogłaby Pani adoptować?":)
  11. No i mamy grzybicę:(. Wykryto jakiegoś grzyba, od dzisiaj będziemy podawać suni jakieś tabletki i kapac w jakimś leczniczym srodku. kuracja ma potrwać ok 3 tyg, potem znowu badanie i dalsze ustalenia.
  12. A powiedzcie mi, gdzie we Wrocławiu mozna by pojechać nad jakąś wodę z psem?Tak, żeby mozna było sobie spokojnie posiedzieć,a pies,zeby mógł popływać:)
  13. Nie, o grzybicy w ogóle nie było mowy. Poszukałam w internecie i faktycznie podobne objawy daje grzybica. Poczekam wiec na tą konsultację, a jak to nic nie wyjaśni, to bedę molestowała weterynarzy o badania na grzybice.
  14. Moja sunia, przygarnięta 8 miesięcy temu ze schroniska od jakiegoś czasu ma problem z pazurami.Ciągle się jej łamią, rozdwajają, wyszczerbiają. Co jakiś czas trzeba było z nia jechać do weterynarza,bo leciała jej krew i bardzo ją bolał nadłamany,czy rołupany na pół pazur. Każdy weterynarz opatrywał jej ranę, dawał antybiotyk i tak to wyglądało. Jednak mnie zaniepokoiło to, że jej pazury nie wyglądają, jak u "normalnego"psa, są krótsze, chropowate, wyszczerbiona, no i ciągle coś się z nimi dzieje. Poszłam z nią dzisiaj do weterynarza własnie z tym problemem i on powiedział, że jak 25 lat jest weterynarzem i wykładowcą na weterynarii to nie widział czegoś takiego. Nie wie,czy to wada genetyczna, czy jakaś choroba. Kazał nam skontaktować się z nim w poniedziałek, bo umówi nas na konsultacje z dr Popielem(dermatologiem). Twierdzi,że sam jest ciekawy, o co tu chodzi. Wizyta dopiero w przyszłym tygodniu, chciałam więc spytać,czy ktoś z Was spotkał się już z takim przypadkiem?
  15. justika

    Metamorfozy

    Shila jeszcze w schronisku [IMG]http://1.1.1.2/bmi/images50.fotosik.pl/190/721b1a0fce716b26med.jpg[/IMG] i teraz u nas:) [IMG]http://1.1.1.5/bmi/i40.tinypic.com/wri23l.jpg[/IMG]
  16. justika

    CalmAid?

    Ja jestem "pod opieką" behabiorysty już od ponad pół roku. I o ile przepracowalismy trochę poczucie pewności siebie i to,ze sunia coraz rzadziej staje w miejscu i sie nie rusza,o tyle wprost proporcjonalnie wzrosła u niej szczekliwość. Nasz szkoleniowiec powiedział,że to właśnie efekt uboczny tego, że sunia czuje się trochę pewniej, a jednocześnie nadal jest psem strachliwym. Ostatnio doradziła mi,zebym sunię wyprowadzała z domu w kagańcu (tubie)tak,żeby przeprowadzić ją przez osiedle(tam gdzie najwięcej szczeka i gdzie sąsiedzi się już skarżą).Chyba spróbuje, bo dzisiaj o godz 5.30 wszyscy mieszkańcy mieli pobudkę, bo my wyszłyśmy na dwór.
  17. justika

    CalmAid?

    Hej, ja swojej schroniskowej suni, też podawałam Kalm. Niestety nie było i nie ma po nim żadnej poprawy. Sunia ma okresy, gdy nie chce wychodzic na spacery, a czasami wyjdzie, przejdzie kawałek i staje wystraszona. Nie pomagają smaczki, prośby, od razu musimy wrócić do domu. Do tego, jak większość strachliwych psów, stała się bardzo szczekliwa, a gdy widzi swojego znienawidzonego sąsiada( bokserkę) to jej szczekanie zamienia się w przeraźliwy jazgot. Ostatnio boję się z nią w ogóle wychodzić z domu
  18. [quote name='yuki']Dżizas jaka ona piękna !!!!!!!![/QUOTE] Jaka piękna, taka i czasami niegrzeczna:). Ale cóż, kochamy tego psiaka i nigdy nie oddamy go nikomu:)
  19. ...................... [IMG]http://i40.tinypic.com/wri23l.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/nlskk6.jpg[/IMG]
  20. ................ [IMG]http://i41.tinypic.com/fvcos9.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/34htpnl.jpg[/IMG]
  21. ................ [IMG]http://i40.tinypic.com/oivd68.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/244pj6r.jpg[/IMG]
  22. ................... [IMG]http://i39.tinypic.com/2igm1cg.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2hoirh3.jpg[/IMG]
  23. mam dużo zdjęć, więc jeszcze trochę dodam:) [IMG]http://i40.tinypic.com/2u6342u.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/34xm93s.jpg[/IMG]
  24. Mam nadzieję,że Paulina nie będzie miała mi za złe,że zamieszczam zdjęcia jej ślicznej suni,ale nie mogłam się oprzec:) Tutaj mokra Bella, tuż po kąpieli: [IMG]http://i44.tinypic.com/25z2mty.jpg[/IMG] a tutaj znowu postanowiła sobie popływać:) [IMG]http://i42.tinypic.com/hwcmsi.jpg[/IMG]
  25. a po sparku odpoczynek na działce:) [IMG]http://i42.tinypic.com/4g3ndd.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/rvvwhj.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...