Jump to content
Dogomania

justika

Members
  • Posts

    1100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justika

  1. .... [URL=http://img856.imageshack.us/i/dsc0098s.jpg/][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7460/dsc0098s.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img857.imageshack.us/i/dsc0100y.jpg/][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/9067/dsc0100y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img696.imageshack.us/i/dsc0101sk.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1716/dsc0101sk.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  2. Shilutka na spacerze ze swoją jedyną koleżanką:) [URL=http://img837.imageshack.us/i/dsc0078gz.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8185/dsc0078gz.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  3. To moze skoro niektórym nie pasuje w sobotę, to umówimy sie na niedzielę w parku wscodnim , na 10 na przykład?
  4. [quote name='abilab']Karolka nie ma sprawy ,ale musisz Brosa nauczyc szybciej chodzic bo przy mnie i Abusi wysiada , pewnie mialas z niego wiadro pisaku bo Abi była upaprana jak swinia sory usmiałam sie z tych naszych gamoni co niemiara , Agusia ma sie dobrze gdybyscie słyszeli jak ona podszczekuje ,ale podkreca ja ewidentnie Bronio smieszna strasznie w tym chrumkaniu ,i zobaczcie co zrobili jej w uchu SS jeszcze mogli dac swastyke :flop:[/QUOTE] Tautaż jest fajny, nasza Shiletka też go ma i śmiejemy się, bo w jej przypadku to akurat inicjały jej imienia i naszego nazwiska:). I opowiadamy tak znajomym, że specjalnie jej te inicjały wytauowali w schronisku, a potem szukali jej właścicieli z nazwiskiem na S:)
  5. Ja wiem, że są gorsze. Wczoraj np Shiluta chciała zabić zaprzyjaźnionego z nami szczeniaka ladradorka, bo odważył sie zblizyć do patyka,którego ona sobie akurat "ulubiła". Także miałyśmy fajną koleżanke do pospacerowania po parku (dziewczyna przyjeżdżała mniej więcej o tej samej porze, to się zaznajomiłyśmy), ale po tym, co Shileta wczoraj zrobiła, sądzę, że będzie uciekała przed nami jak my przed psami Uru:). Shiletka ostatnio zachowywała się w miarę poprawnie i ja już zapomniałam,że jest psem specjalnej troski, na którego trzeba jednak zawsze uważać, bo chwila nieuwagi może się dla kogoś źle skończyć.
  6. No o mojej mozna powiedziec wiele różnych rzeczy,ale aniołkiem to ona NA PEWNO nie jest:). Ale faktycznie teraz sobie przypominam,że ona często ma założony jakiś opatrunek, najczęsciej na łapy i nigdy nic z nim nie robi. Zupełnie jej to nie interesuje, więc możliwe, że pod tym względem jest wyjątkowa:)
  7. Lekarz stwierdził, że grudki sa mniejsze, spróbujemy więc nadal leczyć ją kroplami. Jeszcze nie ma pewności, że zabiegu nie będzie, czekamy następny tydzień. Oby się udało. no i oczywiscie dodał, że niestety alergicy tak maja i musimy byc przygotowani na coroczna powtórkę powstawania grudek:(.
  8. Moja Shiluta też sterylizowana w schronisku i szwy ani rana w ogóle jej nie interesowały. Też miała brzuszek popsikany tym sreberkiem, szwy same się rozpuściły.Żadnych komplikacji nie było, więc wszystko powinno być dobrze. A maleńka śliczna, nie dziwię się, że wszyscy w niej zakochani:)
  9. Nam też sobota, Park wschodni albo Grabiszynski najlepiej:)
  10. Jesteśmy z Wrocławia, leczymy sie u dr .Popiela. Też ponoć jest jednym z lepszych, jeśli chodzi o alergie. Dzięki za wskazówki, jutro mamy wizytę, to wypytam o wszystko.
  11. Czyli co, powinnam zrobić suni nowe testy? te, które miała robione ostatnio, nie miały innych odczynników prócz pokarmów, pyłków, pleśni i śliny pcheł. to muszę poprosic o jakieś inne, specjalne (myślałam,że testy alerg. są standardowe, czyli sprawdza się to co najczęściej uczula)? Pytam, bo dotychczas nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi na takie czynniki, będę więc molestować weterynarza, a wcześniej chciałabym zebrać jak najwięcej informacji, żeby nie być u niego "zielonym"
  12. Sunia miała robione testy i jest alergikiem, ale pokarmowym. w testach nie wyszła w ogóle alergia na pyłki, ale będąc w środę na kontroli porozmawiam na ten temat z weterynarzem.
  13. No i mamy nawrót choroby. Rok po zabiegu-oczy czerwone, ropa leci. Szybko do weterynarza i znowu diagnoza-grudkowe zapaleniu trzeciej powieki. Dostalismy krople i tydzień na stosowanie. Jeśli nie pomogą, znowu trzeba będzie zrobic zabieg. boję się, że to będzie się powtarzać co roku. Co wtedy, co roku trzeba będzie poddawać psa pod narkozę i wykonywać zabieg?
  14. a nasza biedna Shilutka ma znowu grudkowe zapalenie trzeciej powieki. Oczy jej ropieją,widać, że bolą ją. Trze biedna łapkami i wyciera się o wszystko. Byłam z nią oczywiście u weterynarza. Poszłam, gdy tylko pojawiły się pierwsze objawy i weterynarz dał nam narazie krople. powiedział,że jest niewielka szansa, że zabiegu uda się uniknąć( jakies 20-3o%). zakrapiamy więc i czekamy do środy, wtedy mamy kontrolną wizytę. Także trzymajcie kciuki, zeby biedactwo nie musiało znowu tego przechodzić (sprawdziłam, ostatni zabieg miała równo rok temu).
  15. Mam pytanie. Moja sunia już drugi raz w ciągu roku ma grudkowe zapalenie trzeciej powieki. Ostatnio miała robiony zabieg metodą łyżeczkowania i niestety grudki odnowiły się. Chciałabym ją skonsultować z dobrym okulistą. Słyszałam,że takim we Wrocławiu jest dr Kiełbowicz. Korzystał ktoś z jego usług? Może ktoś też wie, gdzie i kiedy on przyjmuje? Będę bardzo wdzięczna na informacje:)
  16. [URL=http://img841.imageshack.us/i/dsc0001nn.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/872/dsc0001nn.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  17. Shiluta na swoim ulubionym miejscu:)
  18. Super wiadomości:). poproszę o numer konta, to zrobię moją stałą deklarację
  19. No i powodzenia psiaczku, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
  20. Przelałam wczoraj 50 zł na operację i 20 zł stałej
  21. Dołożę 50 zł na operację, prześlę wraz z moją stałą deklaracją najpoźniej do końca tygodnia
  22. Dam 20 zł stałej deklaracji.
  23. Długo się zastanawiałam,czy już to pisać, ale chyba powoli stajemy się normalną rodziną z psem:). Chodzi mi o to, że Shileta w miarę spokojnie wychodzi z domu, nie wścieka się na osiedlu i nie szczeka na wszystko i wszystkich. Ma swoje ulubione trasy spacerów i pójście w inna stronę powoduje opór i zatrzymanie, ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie. Chodzimy po prostu tam, gdzie Shiluta lubi. Codziennie po pracy jeździmy do parku, tam czasami spotykamy w miarę przyjazne psy i Shiluta bawi się z nimi (zazwyczaj trwa to jakieś 10-15 sekund, ale jak na nią to wielka zmiana).Ogólnie stała się spokojniejsza, mniej szczekliwa, ale warunkiem jest to, że jest wybiegana i "nawąchana", czyli zmęczona zarówno fizycznie jak i psychicznie. Bokserki Rity nadal nienawidzi, ale na szczęście nie spotykamy się za często. Generalnie, co by nie zapeszyć, życie z nią stało się łatwiejsze i daje nam dużo mniej stresów, a co za tym idzie więcej szczęścia i satysfakcji:)
  24. [quote name='Korenia']Osz to zołza jedna! Ale moja też taka trochę podobna. Znaczy się pozwala spać u siebie w łóżku, jeść ze swojej miski, ale pańcią to już się nie podzieli absolutnie...[/QUOTE] Własnie na ich przykładzie widać, że pies wychowany od początku w normalnym domu, który w życiu nie doświadczył żadnych przykrości, nigdy nie musiał o nic walczyć, jest inaczej nastawiony do świata. Pewnie wśród psów ze schroniska też zdarzają się takie"perełki",ale jednak przykre zdarzenia jakie je spotkały odciskają się na ich charakterze, usposobieniu i relacjach. Przez to musimy kochać je jeszcze mocniej:)
  25. [quote name='monika083']no to moj bruncio jest starszy , bo 3 lata to my juz go mamy (w grudniu minelo),a mial ok 1-1,5 jak go adoptowalismy. (a on trafil w sierpniu 2007 do schronu) A adoptowalismy go ze schronu wroclawskiego. Sa naprawde bardzo , bardzo podobni, z zachowania tez , bo Bruno to taka ciapa troche , kazdy pies moze mu z miski jesc itd. no ale zobacz sama Justynko , czy nie podobny: [URL]https://picasaweb.google.com/lh/photo/lVssKai5nbg8Z36k8R_yJg?feat=directlink[/URL][/QUOTE] No faktycznie podobny:). Równie śliczny:).Ciekawe, czy to tylko zbieg okolicznosci, czy może panci sunia uciekała już wiele razy a nie wszystkie szczeniaki znajdowały domy:(. Niestety nie mam juz nią zadnego kontaktu, szkoda, bo z ciekawości spytałabym czy sunia wysterylizowana.
×
×
  • Create New...