-
Posts
940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by choleraa
-
Pamietam:) I odszczekuje to ze nie wpuszczam kudlaczy pod koldre..:roll: Wczoraj odkrywam koldre, zeby sie polozyc... a tam dwa slodkie stworki przytulone: Piotruś i Cholerka.. On słodko wtulony w jej wywalony do góry lysy brzuszek.. No i polozylam sie na brzegu, reszte lozka zostawiajac dzieciom..
-
Szczeniaki nie maja tekstu, bo zalegam jeszcze z 4 zaplaconymi z bazarku i w wolnej chwili pisze te.. Mysle ze mozna spokojnie wrzucic narazie te krotkie pojedyncze opisy kazdego malucha, bo ja z zaleglosciami nie ogarne jeszcze pare dni..
-
ooo nie! U mnie nie ma prawa zaden wiatr pod koldre wpadać:evil_lol: Ani ten zimny i nieprzyjemny ani futrzasty..;) ps. Chlerka odrobaczona:)
-
no marudze babci..:evil_lol: ale jest odporna na urok swojej pierworodnej..:roll: spokojnie.. mala reklamuje sie na moim facebookowym profilu, wszyscy znajomi wiedza jakie mam cudo.. ktoś sie skusi:p Wlasnie mialam straszne skomleniei pisk, nie wiadomo dlaczego.. puscilam mala luzem, zeby pokazala czego chce.. wdrapala sie na lozko Piotrusia i wlazla mu pod koldre- od tej pory jest spokoj.. ona chyba lapie wymuszanie od moich dzieci;)
-
No ja właśnie też nie wiem...... ale mój mąż wie doskonale:mad:
-
Io ja mam dzisiejsze fotki prawdziwej rozbestwionej Cholery:) To spojrzenie mowi samo za siebie;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9030/img0218ej.jpg[/IMG] minka.. cos zaswedziało..:) [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/5071/img0236dd.jpg[/IMG] a te wyrazy twarzy tez nie wroza nic dobrego:) [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/9256/img0237ew.jpg[/IMG] chwila wytchnienia.. [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/3519/img0242n.jpg[/IMG] polowanie na rajstopy babci;) [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/508/img0250ae.jpg[/IMG] wariacja: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/4015/img0253ry.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/9753/img0255l.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/2572/img0260dt.jpg[/IMG]
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Sasza chodzi ze mna nawet herbate robic;) bo nie lubie jej samej z dziecmi zostawiac.. Właśnie nic nie astowaty.. :) Mamusi pewnie tez do amstaffa daleko bylo.. Takie to male, a przewraca zycie do gory nogami.. Nawet dzieci sie przejmuja czy znajdzie domek, Sasza zapomniala na chwile ze nienawidzi wszystkiego co nie jest czlowiekiem.. taka mila odmiana.. -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Kiedys zostawilismy Sasze kolezance na kilka dni, musielismy wyjechac i wczoraj dowiedzialam sie, ze jej wspołlokatorka była nią zachwycona, bo miala calodobowa opiekę dla swojego niespełna rocznego synka.. Mówi, ze caly dzien sie z nia bawil, tylko wieczorem byla nieznosna, bo spala u niego pod lozeczkiem i on nie mogl spac, bo charczała.. Wiec ona nie lubi tylko moich dzieci.. albo poprostu dzieci w wieku 3-5 lat :) a to mala Cholerka:) [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8563/img0198rw.jpg[/IMG] -
Przeciez ktos te psy przyjmuje, ba, sterylke sami przeprowadzili! Ja mam zboczenie przyrownywania wszelkich tragedii do tego jak ja bym sie czula w takiej sytuacji.. Wyobrazcie sobie, ze po cesarce ktos wystawia Was na mroz brzuchem w bloto, albo jak czlowiek sie czuje w zaciasnym golfie... a co dopiero jak cos wrasta w szyje..
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Miska w kolko opędzlowana do zera, zeby szczylowi nie przyszlo do glowy zeby tam chocby wąchać;) korowod 10 cm. ode mnie- do lazienki, kuchni, otworzyc drzwi- wszedzie kolejno- ja, mala bestia i Sasza.. Wszystko co male je Sasza musi sprobowac pierwsza i tak nabawila sie obstrukcji;) i nieomieszkala ulzyc sobie w domu.. Kamyk zabral ze soba aparat na wyjazd.. a tak niesamowicie to wyglada- kwadratowy, wielki, nieokielznany cielak z obrzydzeniem w oku i male, delikatne, wszędobylskie dziecię wywalające się o własne nogi.. ale mala ma charrrrakterek, dziś szczekała i powarkiwała na ciocie Sasze:) -
u mnie podobnie:) cholerka spi w pojemniku kolo mojego lozka.. dzis o 7 rano mialam pobudke bo wplatala mi sie we wlosy.. sama wlazla i znalazla sobie zabawke..;) poza tym wszedzie gdzie ide mam za soba korowod.. ja, mala bestia a za nią Sasza.. musze odprowadzac maluchy do przedszkola- jak wychodze jedna zamykam w jednym pokoju, druga w drugim.. przez pierwsze 5 minut jest placz i lament, a pozniej mala idzie na poslanko i spi.. Zalatwia sie tylko na papierze.. osrala dzis ksiazke moim dzieciom, wczoraj rysunek Karola, ktory lezal na podlodze.. Jest przesłodka..
-
hmm.. a co za roznica gdzie przebywa, wazne ze jest bezpieczny.. adres chciala?
-
Mój Piotrek powiedzial ze to Fifi.. nie wiem skad mu sie to wzielo.. (Piotrek to moja najmłodsza latorośl;))
-
[IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6096/img0189lo.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8871/img0188l.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img573.imageshack.us/img573/6389/img0194h.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8589/img0193cz.jpg[/IMG] [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/4318/img0191wr.jpg[/IMG] [IMG]http://img602.imageshack.us/img602/4691/img0190p.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8563/img0198rw.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8985/img0197i.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/4619/img0195dq.jpg[/IMG] tadam:D
-
Cholerka tez pięknie wcina.. Podsumowując dzien dzisiejszy, zjadla pol kubka suchej karmy (oczywiście nie na raz) i ladna porcje tuńczyka z ryżem.. Zaczyna sie juz swobodnie czuć, spaceruje po mieszkaniu, ale sprawdza czy jej pilnuje. Jak wychodze z pokoju, to ona za mną- krok w krok..
-
Pluje sobie w brode ze dalam sie tak oszwabić na aparat mężowi, zabrał jeden z domu a i tak kupił sobie tam drugi.. Ona jest taka słodka.. mialaby juz milion fotek..
-
Cholera- mała zadziora, która nieadorowana domaga się głośno obecności ludzi.. Wszędobylska, ale urocza, podbija nawet najbardziej zatwardziałe serca.. zatwardziale serca--> Sasza;) ktora pilnuje szczyla na kazdym kroku... jestem zszokowana jak dobrze ją przyjęła.. musiałam wyjść dziś na godzinke, jedna byla w jednym pokoju, druga w drugim.. balam sie jak diabli, ze Sasza otworzy drzwi i cos jej zrobi.. wchodze, a tu nic, spaly obie w swoich pokojach.. Sasza jest ciekawa co to.. ale nie ufam jej wzrokowi.. patrzy tak jakos... wyglodniale??? ale oprocz moich dziwnych obserwacji psiego wzroku wszystko jest super:) czemu tak trudno w dzisiejszych czasach o aparaty ja sie pytam!? Kamyk zabral aparat ze soba do Anglii, mi zostawil zepsuty.. Ojciec jutro wyplywa w rejs i zabiera swoj ze soba.. moze kolega dzis podejdzie ze swoim pstrykaczem, to zrobie jakies fotki, bo gdzie mam kabel do telefonu tez nie wiem.. takie zycie bez faceta..:/
-
Widze sie rozbestwiły maluchy..;) a Cholerka po kąpieli i kolacji śpi jak suseł, jakby jej nie było..
-
wrzucaj foty nie marudz;)
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Mam szczeniorka do konca tygodnia:) Facet odezwal sie do jednej z dziewczyn od szczecinskich amstaffow, ze jesli nie zabierze 8 szczeniakow do dzisiaj (czyli 1 dzien) to je wywali.. i tak dostal mi sie jeden na popilnowanie:) Sasza za nim lazila, ale bez agresji, bardziej z zainteresowaniem co to.. Jak puscilam oboje na kanape, bardziej interesowaly ja frytki ze stolu niz szczyl.. Nie wiem jak ona wychowala tyle szczeniakow.. instynktu macierzynskiego za grosz;) -
A faaajne są:) Niektore po samym zachowaniu dostaly juz imiona;) Mamy Bruce'a (willisa) ciągle z wywalnonym do góry brzuchem (jak to dziewczyny stwierdzily "brak tylko piwa i gazety") i z takimi latkami pod szyją, ze wyglada jak meska owlosiona klata.. Mamy piegowatą Peggy, rudą jak nie wiem co Scarlett, Beethovena- zupelnie inny niz cala reszta- normalnie mikro bernardyn.. no i energiczna i wszedobylska Cholerę (to nie mój pomysł;)) i ona jest u mnie.. reszta maluchow czeka na imiona..