Jump to content
Dogomania

hecia13

Members
  • Posts

    1307
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by hecia13

  1. [quote name='filodendron']A możesz podać link do tej historii? Nie chodzi przypadkiem o zagryzienie w Kotlewie? Chłopczyk wyszedł z domu pohuśtać się na huśtawce. Psy biegały luzem - uciekały z posesji - nie pierwszy raz. I ludzie zeznawali, że biegały po wsi bez żadnego nadzoru. Ale nikomu nie chciało się zadzwonić w tej sprawie na policję (ponoć jeden z nich należał do sołtysa). Póki nie wydarzyła się tragedia. No i - nawiasem mówiąc - nie było tam amstafa. Ale może to inna historia. Jeśli tak, to tym gorzej. Tak czy siak - oczywiście, że to właściciele psów powinni zostać ukarani. Co to za zwyczaje, żeby wataha psów włóczyła się po wsi i atakowała dzieci?[/QUOTE] Chyba własnie o to chodzi. Psy należały do dwóch różnych osób, dwa do sołtysa, jeden do kogoś innego - wszystkie ganiały luzem bez nadzoru. Z tego co pamiętam nie było tam mowy o żadnej rasie. Link: [URL="http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/robert-a-skazcie-mnie-bo-jestem-winny-smierci-kubusia_172858.html"]http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/robert-a-skazcie-mnie-bo-jestem-winny-smierci-kubusia_172858.html[/URL]. W tekście jest też link do całej historii. Kolejny powód, żeby psy kastrować/sterylizować suczki...Ale wiadomo jak to wygląda :( A co do oddawania do adopcji agresywnych psów... Nie jestem zwolenniczką eutanazji, ale wydaje mi się, że testy na agresję w stylu tych przeprowadzanych przez SPCA pozwoliłyby na wyeliminowanie problemów skutkujących powrotem psów do schronisk (w najlepszym przypadku) - u nas wypycha się psa z agresją każdemu, kto zechce go przygarnąć (nie chcę uogólniać, ale z tego co widzę w większości przypadków tak jest) - wszystkie psy do adopcji powinny być badane przez behawiorystę, bo potem są problemy, bo pies jest agresywny, bo pogryzł...
  2. Najwyraźniej tak... Bronią dzieciaki terytorium, które wydaje im się ich. Dobrze, że w domu nie bronią :) Bullet czasem warczy, jak Shara próbuje do łóżka wejść, ale tylko kiedy ma kostkę-gryzak. Shara to respektuje i odpuszcza. Za to ona się denerwuje, jak Buliś włażąc na kanapę czy do łóżka niechcący ją nadepnie i też warczy, hehe. Ale na przykład dzisiaj jedli na obiad kurze kadłuby obok siebie :D
  3. Shara też się cieszy, ale małe pieski ją zdecydowanie fascynują... Pogonić, złapać... a dalej nie wiem, bo dwa skotłowała, więc już nie pozwalam :D
  4. Chodziłyśmy z Frytą, naszą fretką, na smyczy po trawce. Ona jest przyzwyczajona do psów i kotów, na joraski próbowała się rzucać, zwiewały aż miło było patrzeć :D
  5. [quote name='Alicja']a tam Buliś kurduplowaty ....obrazi się ;) No właśnie u Sarci może się włączać terytorializm ... dziewczyna tylko swoje podwórko znała , świat za siatką był jej obcy .[/QUOTE] Nie obrazi się :D Pańcia mówi "mój kruszynek malutki" i pies się cieszy ;) Sharcia już więcej na boisko nie będzie chodziła, szczególnie, że można ją spuszczać ze smyczy na łączce - a tam dużo piesków biega i wszystkie się czują jak u siebie :D
  6. hecia13

    Barf

    Moja duża bokserka zjada wszystko na stojąco :) Mniejszy bokser kręci się jakby miał motorek w tyłku - kładzie się, wstaje, wskakuje na kanapę, potem znów na podłogę - wszystko dozwolone :eviltong:
  7. [quote name='tatankas']Super,że już psiaki udomowione,no i jakie postępy.Co do małych piesków,to nie mam takich problemów,u mnie naokoło pełno maluchów i ruda przyzwyczajona do nich-jest baaardzo delikatna,najśmieszniejsze jest to,że takiego malucha musi porządnie najpierw wywąchać,a to zawsze kończy się taczką:crazyeye::crazyeye::crazyeye:,ruda nos pod ogon,a biedny maluch tylko na przednich nóżkach zasuwa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No a bawić się potrafi z takim ratlerkiem nawet ;)[/QUOTE] Shara jest dość kiepsko zsocjalizowana, co zważywszy na jej przeszłość nie powinno dziwić... Na szczęście nie jest agresywna, myślę że po prostu ciekawa i z lekka nieufna. Mamy znajomą bokserkę, trochę starszą, jest dość zaborcza terytorialnie i Sharunia nie potrafi się z nią dogadać. Patrzy na nią intensywnie i powoduje pomruki niechęci - tamta jest na szczęście dobrze ułożona i nie atakuje, ale dziewczyny patrzą na siebie wilkiem :) Ponieważ pracujemy nad Bulisiem (wyrywa się z wrzaskiem do innych psów i raz już uciekł - ale myślę, że to była wina mnogości cieczkowych suczek w okolicy, on jeszcze nie był wykastrowany) - chodzimy na ogrodzone boisko i tam go spuszczamy. Ostatnio byłyśmy we dwie z dwoma psami. Boisko jest ogrodzone, zamykana furtka - idealne miejsce na ćwiczenie, obok jest łączka, po której chodzą psy. Wczoraj Shara zachowała się agresywnie w stosunku do znajomej suczki, z którą już się bawiła, zaczęła ją ze złością obszczekiwać zza płota - myślę, ze jej się przypomniały czasy kojcowe i uznała boisko za teren, którego trzeba bronić. Teraz już tylko Bullet biega i ćwiczy "za kratami" :D Sharunia jest bardzo inteligentna, uczy się błyskawicznie, kiedy widzi, że mam założony pas z torebką na smaczki - trzyma się mnie i nie odchodzi daleko, a od małego pieska też można ja odwołać,ale kiedy nie mam smaczków - sprytna dziewucha już wie, że jej się nie opłaca... No więc ćwiczymy, ćwiczymy i jeszcze raz ćwiczymy... [quote name='Alicja']to dobrze że się zgrały a wy macie podwójną radość[/QUOTE] Zgrały się :D no w końcu Shara miała swojego TZa - Buliś musi jej zastąpić Omarka :p Trochę kurduplasty jest, ale wiadomo, na bezrybiu... :megagrin:
  8. [quote name='mysza 1']Ja tez śledziłam po cichu losy Promyczka, teraz przyszłam go pożegnać :( Śpij dobrze [*][/QUOTE] To tak jak ja... Pozdrów Dinusia i Maryśkę, Promysiu, one tam na Ciebie czekają [*]
  9. hecia13

    Barf

    Moje na szczęście też (odpukać). Dostają kadłuby, szyje indycze, kości karkowe i mostkowe, nóżki i skrzydełka (głównie kurze) - wszystko z mięsnego. Poprzednia sunia też tak była żywiona do czasu ujawnienia się raka wątroby - niestety musieliśmy przejść na gotowane lekkostrawne jedzonko...
  10. [quote name='Alicja']O masz Ci los z tymi oczkami .... Co do polowania na małe psiaki to przy nas raz zapolowała za burka za płotem ale zaraz dała się odwołać ...a z drugiej strony to dziwne to było ,że oni tam mieli jeszcze tego maltańczyka i ona nic mu nie robiła ...mam nadzieje że się dziewczynka nauczy dobrych manier ;) Czyli z Bulisiem trzyma sztame ;)[/QUOTE] Jak jest sama, też daje się odwołać, z Bulisiem nakręcają się nawzajem. Ale małe pieski wielce ją fascynują... Ze smaczkami nie ma problemu, bez jedzonka staje jak wryta i patrzy intensywnie :D Generalnie z Bulisiem sztama, czasem warczą na siebie, ale powodem jest zawsze jedzenie albo jak któreś nadepnie drugie na kanapie. Przed chwilą leżeli oboje na łóżku i wcinali kostki- gryzaki. Buliś patrzył spode łba, no bo może kostka Sharuni lepsza niż jego? :eviltong:
  11. Sharunia ma zapalenie spojówek, dostaje kropelki, dzisiaj już się poprawiło, gluty z oczków nie lecą. Buliś profilaktycznie też kropelki dostaje. Uszka już zdrowe. Szkolimy się, ale strasznie to opornie idzie, jeśli psiaki są razem. W domu nie da się tego uniknąć, ale na spacery staramy się chodzić oddzielnie. Sharunia siada ładnie, przychodzi na komendę "do mnie", już się prawie nauczyła kłaść, z zostawaniem jeszcze nie najlepiej :) Najgorzej, kiedy w okolicy pojawiają się małe pieski, a niestety jest ich sporo i większość luzem. Shara ma mocno rozwinięty instynkt łowiecki w stosunku do nich i potrafi skotłować, nie odpuszcza też, kiedy psiak zapiszczy. Wiec w towarzystwie małych piesków nie spuszczam jej ze smyczy, musi być pod bezpośrednią kontrolą. Staram się oduczyć ją tych nawyków, ale to dość trudne... Jak jest paróweczka albo pasztecik - Sharunia jest zdecydowanie grzeczniejsza i nie goni małych piesków :eviltong: Śpi w łóżku albo na fotelu, w dzień wyleguje się na kanapie - to już nie jest podwórkowy Burek :D
  12. [quote name='Balbina12'] I jeszcze jedno-porównywanie zagryzienia szczura(gdzie u licha mój pies ma znaleść szczura jak chodzi na smyczy????)przez yorka który i tak pewnie by mu nie dał rady do zagryzienia dziecka czy psa jest no poprostu śmieszne... E[/QUOTE] Jasne, jolecki są taaakie kochane. Nic nie zrobią, a jak ugryzą, to przecież nic się nie stanie, bo one takie malusie... Wybacz, ale własnie dlatego nie lubię yorków i nie znosze ich głupich właścicieli. I nie pisze tego personalnie do ciebie, skoro prowadzasz swojego na smyczy, ale do 90% właścicieli, którzy własnie tak uważają... i puszczają je z dziećmi/luzem.
  13. [quote name='sleepingbyday'] gdzie się kupuje gwizdki?!!?[/QUOTE] Ja kupiłam w harcerskim
  14. [quote name='Alicja']Jakby się na naszym bazarku zrobiła nadwyżka to Kiniu też by dostał ...ale póki co nawet nie mam tyle żeby dla Sharci całość na opłacenie zabiegu było :( podrzucajcie cioteczki bazarek w górę , porozgłaszajcie troszkę ... wsie ciuszki nowe wywoławcza 6 zł ...w szmatexie jest drożej http://www.dogomania.pl/threads/210298-CIUSZKOWY-bazarek-na-sterylk%C4%99-SHARUNI-do-07.07-godz.21i/page4#post17167640 Sharunia ma jeszcze 2 miesiące - sterylka nie wcześniej niż na koniec sierpnia. Do tego czasu pewnie i Kinio sie załapie :)
  15. Mojemu bokserowi wcale :)
  16. [quote name='vena&vivi']Niesamowite ceny - ja w Toruniu za swoją prywatna 70kg suke 280zł z kubrakiem i lekami na tydzień :D fakt, że wet mnie zna, leczy wszystkie moje psy i wiem, że potraktował mnie ulgowo.[/QUOTE] Zaiste niesamowite... W W-wie sterylka suki do 30kg - 400 zł, powyżej - 450-500zł :(
  17. [quote name='vege*']Dokładnie ;-) Ja Nukę też muszę ubierać bo nawet po 10 min potrafi się cała trząść i ucieka do domu, w polarku jest jej ciepło i chętniej wychodzi na dwór. Nie raz widziałam np. ubrane dobermany w zimę, bo po prostu tym psom też jest zimno bo nie posiadają podszerstka.[/QUOTE] Moje boksery też maja kurteczki zimowe...
  18. Właścicielki yorków okropnie się oburzają, ze inni nie lubią tej rasy - rozejrzyjcie się! 98% yorków to rozpuszczone jazgoty, kupowane "dla dziecka", rozpuszczone, nie szkolone "bo po co, przecież jest mały", wyprowadzane na flexi - najczęściej przez dzieci, albo w ogóle bez smyczy. Robią co chcą, atakują inne psy, ludzi, zero odwoływalności. Ofiary mody. Czegoś takiego nie da się lubić, a logicznym jest, że opinia o tych 98% procentach rozciągnie się na pozostałe 2.
  19. [quote name='filodendron']To ja mam dużo szczęścia - u mnie yorki są całkiem fajne. Jeden tylko warczy, jak się coś do niego zbliża (ale on sam się nie zbliża). Moi sąsiedzi vis a vis mają yorka - fajniutki piesek, rzadko szczeka a cieszy się na widok każdego ludzia jakby był labradorem - aż go poskręca od machania ogonem :D[/QUOTE] To fajnie, u nas same jazgoczące i szczerzące się, oczywiście luzem albo z dziećmi na spacerach... Trochę małych kundelków spokojnych i sympatycznych. Duże psy na ogół na smyczach albo odwoływalne. Ogólnie nie jest tak źle, bywa gorzej :)
  20. [quote name='dog193'] Ja wychowanego yorka też widziałam RAZ. [/QUOTE] Miałaś szczęście. Ja jeszcze NIGDY takiego nie widziałam...
  21. Tak, a taka np. kość karkowa to duuużo chrumkania i trzeszczenia :D Czasem dostają ryż z surowymi porcjami dla psów (u nas w mięsnym sprzedają takie paczuszki po 1kg, zmielone resztki z rozbioru, mięsko, podroby, trochę tłuszczyku - ale niewiele, kiedyś to rozbabrałam i sprawdzałam) - wtedy miska idzie w kilka minut, ale są zdecydowanie mniej nasycone niż po kostkach :) A tak dzieciaki śpią: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PROhtFUdf80/TgX8sUeI5tI/AAAAAAAACkQ/e3BRHoQ-3W8/s640/S6300736.JPG[/IMG]
  22. Co ciekawe, ona wcale dużo nie je, nie jest pazerna. Może to dlatego, że moje pieski są na BARFie i po zjedzeniu kadłuba kurczaka czy dużej mięsnej kości już im się nie chce nic więcej jeść (karmę tez mamy - stoi w misce, czasem wieczorkiem coś tam pochrupią). Dostają oboje jednocześnie - Bullet dłubie swoje ok. pół godziny, Shara załatwia w 15-20 minut, potrafią leżeć obok siebie i jeść razem, ale biada, jeśli któreś skończy wcześniej i nie odejdzie (na kanapę) :D
  23. Dużo tych rocznic, niestety... A teraz coś weselszego - Shara waży 31kg - 5kg w górę a i tak jeszcze żebra widać - ciekawe jaka jest jej prawidłowa waga...
×
×
  • Create New...