-
Posts
2164 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Litterka
-
O, i jeszcze złożę reklamację do producenta mebli kuchennych - w czasie burzy na stole robią się same ślady łapek psa:mad: Pies z paranoją w czasie burzy to sama przyjemność w ogóle... :diabloti:
-
Po ostatniej burzy znalazłam kilka rys na nowych drzwiach. Ciekawe, skąd się wzięły:evil_lol:
-
Masa ogłoszeń jednego użytkownika (15ras)!!!
Litterka replied to julkajulcia's topic in Pseudohodowle
I właśnie dlatego napisałam, że te skałki to fotomontaż i do tego kiepskiej jakości. Ogólnie widać, że rozmnażacze, obchodzący nową ustawę i tyle. -
Masa ogłoszeń jednego użytkownika (15ras)!!!
Litterka replied to julkajulcia's topic in Pseudohodowle
Te same dzieci, te same skałki, ta sama rzeczka. W ogóle te zdjęcia na skałkach wyglądają jak kiepski fotomontaż. Mam ochotę tam zadzwonić i im tak nawrzucać... Słabo się robi, jak to widzę. Można ewentualnie wysłać kogoś z TOZ, posiadanie gromady psów nie jest niczym karalnym. Niby zwierzęta na zdjęciach, te dorosłe, wyglądają nieźle, ale to warto sprawdzić. -
A, to mi się też ostatnio zdarzyło. Co gorsza, nie miałam nawet worka ze sobą:evil_lol: Na szczęście, obok był śmietnik i dorwałam kawałek gazety, żeby zebrać kupala.
-
[quote name='motyleqq']nie, miała nie wchodzić na pasy, tylko poczekać aż pies skończy na trawie przed pasami. przecież to napisałam[/QUOTE] Tak, z jednej strony masz rację. Z drugiej - czy babka miała możliwość poczekać z psem? Zastanawiam się, bo moja czasem tak po prostu bez ostrzeżenia zaczyna w marszu stawiać klocka i zanim się spostrzegę, to już jest "po sprawie".
-
Generalnie bardzo miękka, dość luźna o "zapachu" Orijena.
-
[quote name='motyleqq']jeśli chodzi o kupki ;) wczoraj przede mną przechodziła przez ulicę pani z labradorem który szedł kucając i zostawiając przede mną bobki :roll: jakby nie mogła zaczekać, aż załatwi sprawę na trawniku przed przejściem... tylko go ciągnęła po pasach[/QUOTE] A to akurat rozumiem. A miał ją samochód na tych pasach rozjechać? Moja też tak czasem ma, że nagle idąc, bez ostrzeżenia zaczyna robić swoje;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Słuchając ludzi coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że jaka suczka, takie będą szczeniaki. I to bez szkolenia i w ogóle! Ręce opadają przy spotkaniach z takimi ludźmi. Wracam dzisiaj ze spaceru, mijam jakiegoś faceta. I wywiązała się taka rozmowa: - O jaka ładna sunia. - Dziękuję bardzo. - A może mieć szczeniaczki? Ja bym wziął takiego ładnego. - Nie ma szans, jest wysterylizowana. - A, to ja nie chcę od kaleki. Uśmiałam się, bo z taką głupotą nie ma co walczyć. -
Gerontka ze zdjęcia nr 1 mocno zdegustowana chyba :diabloti:
-
[quote name='zmierzchnica']Czeka mnie teraz jazda PKP z moją Herą i psem do adopcji, ciekawe jakie będziemy mieć przygody :diabloti:[/QUOTE] Czekamy na relację :diabloti:
-
A propos podróży komunikacją miejską. Wyprowadziłam się od Mamy. Czasem jadę tam na noc i wtedy zabieram Mikrę. Wsiadamy do autobusu w drodze powrotnej, czeka nas 50 minut jazdy. Zakładam kaganiec. Trzy przystanki potem dosiada się mój kolega, który siada obok mnie. W związku z czym, ponieważ kumpel i Sucz się znają, zdejmuję kaganiec (siedziałam przy oknie). Kumpel chciał mnie klepnąć na przywitanie, a Mikra rzuciła się na niego z zębami, "za karę" ubrałam więc kaganiec. Jakoś ludzie dookoła mieli ubaw z kurdupla w kagańcu, parę osób mruczało pod nosem, a i jakiś głos "Pani go nie męczy" się znalazł... Ciekawe, co by było, gdyby Mikra była np. dogiem niemieckim? Czy też tak by się wszyscy buntowali?
-
Wow, to już dzisiaj! Jakże ten rok zleciał... No i ten pyszny ananasowy jeżyk :loveu: Widzę, że dbacie ze Smerfą nie tylko o pełne żołądki, ale też o zdrowie gości:) [CENTER][COLOR=#800080][SIZE=4][FONT=century gothic]Rośnij zdrowa, duża, piękna, Niech Twa wola na złe uczynki będzie nieugięta, Baw się dużo, ucz się mało, Oby na klasówkach Ci się wszystko udawało, Uśmiechu swego nigdy nie trać, Bo żyjąc w smutku można swoje życie przegrać, Znaj co to są prawdziwi przyjaciele, Bo bez nich zabawy jest niewiele. A na samym końcu życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń, I w życiu samych pozytywnych zdarzeń. Wszystkiego dobrego w dniu urodzin życzy Litterka[/FONT][/SIZE][/COLOR] [/CENTER]
-
Racja, ale na 2 cm obroży buldogów nie będzie pewnie widać - jakieś tam części ciała, to będzie nieładnie. Ares jest chyba większy od Mikry, a buldogi miał tylko na pasku przednim w norwegach, więc to by jeszcze uszło, ale my nie chodzimy w szelkach;)
-
Moja sucz wcina generalnie i jabłka i mandarynkę, i gruszkę, i nektarynką nie pogardzi, tak od czasu do czasu jak jem, to jej dam. Możecie mi powiedzieć, dlaczego nie daje się psu winogron? Moja po prostu uwielbia, nie sądziłam, że mogą szkodzić. I dlaczego nie powinno się podawać papryki - mój poprzedni pies dałby się za nią pokroić.
-
Karmię Orijenem Adult, suńka je tą karmę pewnie prawie 2 lata. I właściwie chciałabym zmienić, bo mam wrażenie, że kupy są trochę przebiałczone. Poprzednio byliśmy na Acanie (czasów na Fitness Trainer nie liczę). I właściwie co polecacie o podobnej jakości dla psa o wadze 6,5 kg? Pies nie je dużo, więc nie muszę się ograniczać cenowo. Dodam tylko, że mamy pewien problem. Moja mama jest ze starej szkoły karmienia psów, uważa, że najlepiej jej "ukochanej wnusi":/ na gotowanym. I kiedy po paru dniach u Mamy pies wraca na suche, to najpierw bączy po gotowanym, a potem kilka dni paskudnie bączy po suchym. Czy myślicie, że rzeczywiście bączenie spowodowane jest zmianami w żywieniu, czy rzeczywiście należy tą karmę zmienić na inną? A jeśli zmienić, to czego w składzie może być za dużo lub za mało? Barf próbowałyśmy, ale suczy nie posmakowało :crazyeye: Poza tym, boję się, że źle zbilansuję dietę.
-
Dlaczego ja mam takiego małego psa... Bo te przepiękne buldogi to jest szerokość 4 cm, prawda?
-
[quote name='evel']KUPIŁAŚ psy z takich warunków?[/QUOTE] Wiesz, jak jest czasami - nieraz nie da się przejść obok takich zabiedzonych psów obojętnie. Co nie zmienia faktu, że należałoby tą sytuację zgłosić do TOZu, Kennel Clubu i w ogóle wszędzie, a najlepiej do skarbówki, bo wątpię, żeby "właściciel" odprowadzał podatek od sprzedaży. I koniecznie nagłośnić sprawę wszędzie, gdzie się da. I to tak, żeby "hodofcy" dupa po laniu nie przestała boleć przez najbliższe 100 lat.
-
Czyżby konkurencja dla Kry? ;)
-
A ja mogłabym po wczorajszym spotkaniu napisać instruktaż dla rodziców, jak należy wychowywać dzieci i uczyć je szacunku do psów i innych ludzi. Idę wczoraj z Mikrą po "polu spacerowym", młoda jeszcze na smyczy. Nagle z naprzeciwka biegnie do nas chłopiec ok. 2 lat. Woła "Pieś, piesek". Widzę, że za nim nadbiega tata, wołając: "Stój, poczekaj". Złapał synka za rączkę i mówi "Nie wolno głaskać obcych psów, możesz się pani zapytać, czy możesz pogłaskać". Na co mały pyta: "Mogę głask?". Zgodnie z prawdą odpowiadam "Niestety, nie możesz, bo ten piesek nie lubi, żeby go głaskać i gryzie". Mały już prawie w płacz: "Ale ja chcę!". Na co tatuś mówi "Widzisz, piesek nie lubi, nie każdego pieska można głaskać, idziemy dalej, przepraszamy panią, do widzenia". Uśmiechnęłam się i pożegnałam z panem i tylko z oddali słyszę: "Przykro mi Kubusiu (nie pamiętam imienia), ale nie zawsze możesz mieć wszystko, co chcesz, trzeba szanować innych". Naprawdę, chyba gdzieś to opublikuję, miło mi aż do tej pory.
-
Heh, znam to ułożenie psa... Czyżby Beam6 została zmuszona do rezygnacji z zaszczytnego tytułu Zakąski? Fakt, Smerfa jakoś mało zadowolona z faktu końca wakacji;) Ale patrząc po stroju - ciepło tam u Was, bo na Pomorzu marne 16 stopni i wieczory już zimne.
-
[B]Marchewkowy[/B], piszesz, że masz ochotę na Woza, a tu ktoś sprzedaje. Jeśli masz ochotę, to rzuć okiem: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/209573-Sprzedam-oddam-kupi%C4%99-psie-akcesoria?p=19614014#post19614014[/url] (post 496) ;)
-
czy schroniska są bezpieczne dla zwierzat - Słupsk???
Litterka replied to pogromca's topic in Schroniska
Przykry wypadek:( Niemniej tylko wypadek - pracownicy schroniska nie są w stanie być przy wszystkich psach 24 godziny na dobę, fizycznie jest to niemożliwe. Fakt, gdyby boks był lepiej zabezpieczony, psu nic by się nie stało. Wiele razy zdarza się, że psy gryzą się przez kraty czy coś przecież. One są tylko psami, a my tylko ludźmi. -
O żesz... Wygrzebałam dzisiaj w czeluściach netu. To jest straszne... [url]http://margineszycia.blogspot.com/[/url]
-
Obśmiałam się jak norka! Mogę ten wierszyk trochę "rozpropagować"? Edit, żeby nie floodować: Właśnie dostałam dwa pisma od Zarządcy wspólnoty mieszkaniowej. Właściwie dwa druki zamówień. Każdy z nich był w osobnej kopercie. Każde mieszkanie z 96 tak dzisiaj dostało papiery. Po co? Nie wystarczy jedna koperta? Chyba wystosuję maila z pomysłem racjonalizatorskim. Drobiazg, a wkurza, ponadto na to idą również moje pieniądze.