Jump to content
Dogomania

Lilek

Members
  • Posts

    1678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lilek

  1. Oj, naprawdę?Ale DT czy DS? Rety, jakby byŁo cudownie, gdyby te misiaki piękne dobrych ludzi odnalazŁy.:cool3:
  2. Oj, dziękuję, Wasabi, już mi lepiej. Naprawdę sie zawstydziŁam. Ale Taki Kot to ho, ho. Pozdrawiam serdecznie. I kitunie też.
  3. Ojejku, Wasabi kochana, ale nie gniewasz się, prawda? No, tylko popatrz, jakby każdy czŁowiek byŁ taki śliczny jak te kiciunie, to jaki śliczny byŁby świat. Ojej, ale mi wstyd jednak trochę. Przepraszam. Nie śmiejcie się już ze mnie, cooo?:oops::oops::oops: A swoją drogą może tego ślicznota nazwać jednak Wasabi? Na część Wasabi i bo jest taki śliczny?Oj, ale sie popisaŁam.:evil_lol:
  4. Jak ja tak patrzę ode mnie w Twoją stronę, to mi wychodzi, że koniec świata to u Ciebie jest, a u mnie początek:evil_lol:. Ale ściągaj, kobieto, ściągaj. No przecie na rowerze jej nie powieziesz. Chyba, że mądra sunia sama jeździ na rowerku. Wtedy Ty polecisz pichtą koŁo rowerku.:eviltong:
  5. Jak to, gdzie ja? Tu ja. Elmirko. Tu ja jestem, o. Przepraszam, że się maŁo udzielam teraz, ale jak się ustabilizuje wiecie co, to sie mnie nie pozbędziecie. Witaj, Saruniu. Dobrze, że ciocia Luka jest mądrą kobietą i pouczyŁa mnie, że mieszkasz u niej. Jesteś piękna, suniu. I podobna do mojego Alfika. Saruś, jak Ty wytrzymaŁaś z bandziorami, którzy Cię potem w lesie zostawili? Jak trzeba transportu to ciotka Lilek się melduje. Tylko Luka musi powiedzieć, kiedy. Przypomnij jej o tym.
  6. Witajcie, dziewczynki. Nie bójcie się zwykŁej narkozy.Dosiczek z pewnością jeszcze powinien się nieco odchuchać, ale moja pani dokotor jest dobra w tym, co robi. Dzisiaj sterylizowaŁam moją Werunię. Wszystko przebiegŁo dobrze, Wera wybudziŁa się, jesteśmy już w domu, a mnie ciągle ręce się trzęsą ze zdenerwowania. Trzymajcie kciuki za Werę, żeby nie byŁo komplikacji, proszę Was bardzo. Dosiulkę zawiozę i odbiorę, kiedy będzie trzeba, ale myślę, że tak naprawdę to jest bardziej kwestia dobrego weta niż rodzaju narkozy. Pozdrawiam Was serdecznie.
  7. Elmi, paskudko, nie powiedziaŁaś, że imionka mają. A pozostaŁe jak się nazywają?A Wasabi to jest sir Kot, nie da się inaczej. Taki jest dostojny i wzorcowy.Cudo!
  8. Halo!Maluszki, obudziŁyście sie?Pogoda paskudna to i nosków się pewnie nie chce wytknąć.Śliczne pozdrowienia dla was i mamusi.
  9. No. I żeby mi to ostatni raz byŁo. Ślicznotki i już.
  10. Elmisiu, proszę nie wyrażać się o takim mistrzostwie świata, jakim są te kociule. Cudaczki, też mi coś.:mad:A spróbuj jeszcze raz, to kotom naskarżę.
  11. O mamo, jake one są śliczne. Ja jestem gŁównie psia duszyczka, ale koty kocham. Niestety, przy tylu zwierzach psiego rodzaju nic z tego, ani póŁ kici nie może być w domu. Ale chociaż popatrzę sobie, o!
  12. Dzewczyny, przepraszam za offa, ale przed chwilą dostaŁam ten mail od Luki1. BŁagam, jeśli możecie, pomóżcie. Szukamy DS lub DT dla niedużego siedmioletniego kundelka, krótkowłosego, do kolan. Pies jest przyjazny dla ludzi i mieszkał w mieszkaniu - typowy kanapowiec. ( co do kotów nie sprawdzony) Właścicielka psa jutro ma iść do szpitala, niestety nie chce pozostawić psa. Sytuacja jest tym bardziej trudna, że pani jest chora na nowotwór i to w ostatnim stadium. Najpewniej już nie wróci do domu. Rodzina nie chce się zająć psem, w schronisku na Paluchu odpowiedzieli, że dokąd pani zyje psa nie przyjmą - z resztą jakie on ma tam szanse? Pies musi do jutra być odebrany od Pani. Proszę rozsyłajcie maile, musi być jakieś wyjście. Jagoda
  13. Eee tam, źródeŁko. Co to, ja szejk arabski mam być?Nie chcę.Ewanko, a tak poważnie mówiąc, to naprawdę nie ma o czym mówić. Ja będę Dosiula wozić i Lenkę, jeśliby taka konieczność byŁa (tfu,tfu,tfu, na urok). Mieszkacie tak blisko,że to byŁoby świństwem zostawić Was odŁogiem.A poza tym to wy juz po drodze do PŁocka, więc nie marudź. Pozdrawiam Was wszystkich, ale, wybacz, Dosiulka i Lenkę i Zorbę najbardziej.
  14. Ewuś, a jak tam Lenkowa Łapcia? I jak mój kochany Dosiek dzisiaj?
  15. Ewanka!!! Jak jeszcze raz powiesz coś takiego, to się ciężko na Ciebie obrażę i będę odwiedzć tylko Dosiulka, a Ciebie nie!!!Dziewczyny, proszę Was, nie sŁuchajcie Ewanki. Ja już zaczęŁam pracę, będzie lepiej, a nawet może caŁkiem nieźle. Ja to robię, żeby pomóc i nie chcę żadnego rewanżu. Do PŁocka nie tak daleko, piesio jest ważniejszy niż gŁupia benzyna. A czas?Na co go lepiej poświęcić nż na pomoc zwierzakowi i to jeszcze TAKIEMU ZWIERZAKOWI?Jest tyle psów w potrzebie, gŁodnych i naprawdę biednych, moje baszybuzuki mają dom, nas i jedzonko.Jak będzie kiepsko z tym ostatnim, to poproszę o pomoc. Narazie nie ma o czym mówić. A do Ewanki to ja się przejadę za takie propozycje!!!No!!!:evil_lol:
  16. Tak, bo to są bardzo porządni weterynarze, nie drą skóry, mają fantastyczny stosunek do zwierząt, są cierpliwi. A ja puchnę z dumy, bo znam ich od lat i wielu osobom poleciŁam tę lecznicę, wielu psom oprócz moich wŁasnych pomogli. Jeśli zwierzęciu nie można pomóc i dŁużej ratować, bo to przysporzy mu tylko cierpień, mówią uczciwie, nie próbują wyciągnąć jeszcze trochę pieniążków dając zŁudną nadzieję (a znaŁam i takie przypadki, niestety). A Dośka Pani Doktor wygŁaskaŁa wczoraj i rozczulaŁa się nad nią jak nie wiem co.I sŁusznie, bo Dosiulek to ho, ho!
  17. Piechciu, byŁam przy rozmowie. Pani doktor powiedziaŁa, że przy znakomitych wynikach Dosi trzeba zacząć od ustawienia jej na prawidŁowej diecie. Oczywiście, że nie można wykluczyć żadnych schorzeń ani nerwicy dającej objawy somatyczne, ale Dośka ma naprawdę świetne wyniki (myślę, że Ewanka może je zeskanować, tam są normy i Dosiulek mieści sie bez pudŁa zarówno z nerkami, jak i trzustką jak i wątrobą, Morfologia też dobra). Dosia będzie pod obserwacją caŁy czas, a sama widziaŁam, co "zniosŁa" dziś po poŁudniu. To jeszcze nie byŁo caŁkiem to, o co chodzi, ale już prawie. Może jeśli jedzonko przestanie przelatywać przez nia szybciej niż zostanie zjedzone, to Dosia nabierze ciałka. Poczekajmy. Ja jestem pod ręką, jeśli cos sie będzie dziaŁo gorzej, natychmiast pojadę z Ewanką i Dośką.
  18. Uprzejmie proszę,Agato, żebyś nie zwracała sie do mnie na PW. Nie znamy się, a na PW rozmawiam wyłącznie z osobami zaprzyjaźnionymi lub potrzebującymi pomocy. Nie jesteś żadnym z tych przypadków. Jeśli chcesz o coś zapytać, zrób to publicznie na wątku Supełka.
  19. Dziewczyny, skoro wyniki są w porządku, test kliszowy ok, to może jest to sprawa stresów, jakie Dosiulek przeszedł. Niestety, to nie mija tak szybko, jak chciałybyśmy i może dawać objawy somatyczne. W każdym razie na szczęście klisza jest cudna. Miałam u siebie psiaka, którego trzustka nie produkowala enzymów i wiem, jak taki test wyglądal. No nic, w poniedzialek jedziemy do pani doktor i zobaczymy. Tam na szczęście są lekarze, którzy myślą. Ewanko, proszę Dosię uściskać od Lilka i Zorbusia i Lenkę.
  20. A jak pięknie wyglądałyby szczenięta Leonki w DS, gdyby były zdjęcia, prawda?
  21. No właśnie, Malibo.Gdzie jest Supeł?Czy twoje poszukiwania dały rezultaty? Bo jakoś nie mogę się doczytać. I gdzie są szczeniaki Leonki?
  22. Jak to, to nie wiadomo, co się staŁo z malcami Leonki ? To gdzie one wyjechaly? Nie do domów? Osobno pojechaly czy razem? Myślę, że tutaj także gośno i publicznie należy zażądać wyjaśnienia ich losów. Coś epidemia niewiadomych się robi. Mam tylko nadzieję, ze mają dobre domy. No więc, co dzieje się z maluchami Leonki, Malibo i Ziutko? Czy są jakieś zdjęcia z wizyt poadopcyjnych i wiadomości z domów?
  23. Dziewczyny, ja nigdy nie placilam na raty, chociaż kiedy raz zabraklo mi pieniędzy jednego dni, to zaplacilam drugiego (wtedy jeździlam z psami codziennie, mialam salmonellozę w stadzie). Ale sądzę, że lekarze zgodzą się na raty, tam są naprawdę fantastyczni ludzie. Tylko myślę, że trzeba wyraźnie powiedzieć na wejściu, jaka jest sytuacja, że to psy z DT wzięte ze schroniska itd.
×
×
  • Create New...