Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
Lilek replied to elmira's topic in Już w nowym domu
Lusieńko, powodzenia, Słoneczko. Widziałam Cię tylko raz, ale zapadłaś mi w serce. Niech każdy dzień dla Ciebie będzie już tylko radością. -
Ale się miło i cieplutko zrobiło. Nie masz tam, Elmi, jeszcze jakichś fotek słonecznych? A zdjęcie Pepy i Noddy' ego za parawanikiem plażowym rozbroiło mnie kompletnie. Ja to bym wlazła w to zdjęcie najchętniej i przytuliła się do mordek ślicznych. I jeszcze pogrzałabym się w słoneczku. A tu za oknem znów pada to białe psakudztwo. Fuj.
-
sochaczew - stuletnia babka na wydanie Już za TM
Lilek replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I nasz Maksio też. Śpi całe dnie, czasem traci orientację i nie bardzo wie, gdzie jest. Wtedy trzeba dotknąć pysio i podsunąć mu rękę. Za ręką wędruje jak po sznurku. Na domiar złego leczymy teraz paskudny stan zapalny ucha, a to boli mocno. Oj, biedy z tych naszych staruszków. -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Lilek replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam i DZIĘKUJĘ. A jak tam Brutusio?No, a jaki piesio teraz jest w Twoich opiekuńczych, ciepłych łapkach?Kłaniaj się Brutuskowi ode mnie. Serdeczności dla Ciebie i pisiów. -
Zaraz, zaraz, Elmi. Pigi ładna jest i basta.A Chapek sierściowo do Kaźmirza się upodabnia czy co?Dzięki, już mi lepiej.
-
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ben jest naprawdę fajny, grzeczniutki. Po fazie wstępnej jechał grzeczniutko i z samochodu wysiadł grzecznie, bez szarpania się. Chyba jest bardzo zmęczony włóczęgą i samotnością. Sprawia wrażenie psiaka poszukującego swoich ludzi. Może być z niego naprawdę duża pociecha, ale z pewnością trzeba poobserwować jego reakcje, żeby potem nie było kłopotów. -
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
Lilek replied to elmira's topic in Już w nowym domu
Naprawdę?ale naprawdę ma domek??? Hura i hip hip!nareszcie! -
No, dobra, Elmi, koniec tych żartów. Foteczki są mi potrzebne do osobistego szczęścia. Czy Ty chcesz żebym nieszczęśliwa była? Ja Cię tak proszę:Kaźmirza, Morelianę i Chapka też, a najlepiej całe psiowo i kotowo.No, nie rób nam tego, leniuszku.
-
Nieee, no wiecie co, czuję się okropnie.Jakbym nie karmiła Patulca i ona musiała nadrabiać teraz poduszkami i doniczkami. A to prosiaczek. Chwała Bogu, że macie do niej cierpliwość. Ale żeby obrożę w trakcie noszenia?Dobrze, że siebie nie zjadła.
-
Cześć, dziewczyny. Aniu, Pati na salonach?W końcu dała się zaprosić? O, kurczaki. Co Ty jej naobiecywałaś?A jak się w domku zachowuje?Grzeczna jest? Ucałowania dla Was wszystkich, a dla Soni dodatkowe głaski.
-
Czy ktoś tam jest. Słuchajcie, w pobliskiej wsi błąka się śliczny, młody bernardyn. Kolega, u którego teraz jest, nie może go zatrzymać,ale przesłał m jego zdjęcia. Czy ktoś może pomóc znaleźć jakieś lokum dla niego? Jeśli do jutra nic nie zorganizuję, pies pojedzie do schronu.Prosiłam Lukę o pomoc, ale u niej też na razie cisza. Może ktoś ma pomysł?
-
Witajcie,serdecznie dziękuję za troskę i propozycje pomocy. Na razie z grubsza sytuację udało się opanować,udało się tanio kupić kocioł pasujący do starego parnika, a dziś dostałam ofertę podarowania dwóch(!) parników.Najgorsza jest zamarznięta instalacja, bo wodę do parnika trzeba nosić wiadrami. Ale na to nic nie można poradzić. Mam nadzieję, że wiosna w końcu przyjdzie.
-
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Lilek replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elik, witaj, moja kochana. To ja, Lilek. To i ja pokibicuję Brutuskowi, choć ma już szczęśliwy domek. Dopiero dziś natknęłam się na Twój wątek i powiem po prostu:Hura, jeszcze jeden psiak w domu!Jesteś wielka, Elik. Pozdrowienia dla Ciebie, Brutuska i Twoich psiaków. -
Nie wiem, Wiq. Najlepiej będzie chyba wiedziała Luka z Fundacji "Nero".
-
Dziewczyny, to ja, Lilek. Dziękuję Wam za troskę o Amusię. Bardzo chciałabym, żeby kiedyś jej się udało.Z całego serca dziękuję.
-
Sprawdziliśmy wątek Supła. Nic się nie zmieniło. Supeł w dalszym ciągu jest w hoteliku, a jego wątek spadł na str.7.Nie wszystkie psy są takie same. Alf absolutnie nie nadaje się do przerzucania z miejsca na miejsce czy do boksu z powodów, o których pisaliśmy. Gdyby myśleć o adopcji Alfa w sposób bezpieczny dla obu stron, to ktoś, kto decydowałby się na nią, musiałby przyjeżdżać i zaprzyjaźnić się z Alfem tutaj , na miejscu.Często zdarzają się "zwroty" i tego psychika Alfa mogłaby nie wytrzymać. Myślimy o dobru zarówno psa jak i rodziny, w której znalazłby się Alf.I choć mamy klopoty z Alfem, to radzimy sobie, bo wiemy, jak działać w przypadku problemów. Ktoś, kto tego nie wie, może stać się obiektem ataku. Jeśli chodzi o tytuł wątku, to nie my go sformułowaliśmy, choć rzeczywiście po tym, jak Alf zabił sunię,zastanawialiśmy się, czy w pewnym momencie nie będzie konieczne uspienie go. Alf bierze leki zaordynowane przez dobrego lekarza weterynarii. Tak, jak każdy, ma prawo do leczenia i łagodzenia dolegliwości związanych z psychiką.
-
Proszę o zamknięcie wątku Alfa. Podjęliśmy decyzję, że Alf zostaje u nas. Niezwykle mnie wzruszło rozczulenie przyjaznym pyszczkiem Alfa, ale pozory mylą, o czym dobrze jest pamiętać. Prawda jest taka, że Alf jest psem wpadającym w panikę w określonych sytuacjach. Staje się wtedy agresywny w stosunku do psów. Poza tym jest agresywny w stosunku do wszystkich obcych ludzi. Jest obecnie w trakcie leczenia (leki niwelujące napady paniki i agresji). Jednak przekonani jesteśmy, że wyrwanie go z domu, "nienormalnego" wprawdzie,ale domu, w którym ma swoje miejsce, może się źle skończyć dla psa i jego potencjalnych nowych państwa . Jest to pies ostry, a stres spowodowany zmianą miejsca i znanych mu ludzi może spowodować, że stanie się psem naprawdę niebezpiecznym. Nie chcemy podejmowac takiego ryzyka. Decyzję tę podjęliśmy po starannym rozważeniu całej sytuacji.