Jump to content
Dogomania

Lilek

Members
  • Posts

    1678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lilek

  1. Wrrrrrr,wrrrrr,wrrrrr:mad::mad::mad:.Mam propozycję dla byłych właścicieli ślicznej suni.Niech się sami uwiążą i zobaczą, czy będą przyzwyczajeni do uwięzi.Ale koniecznie na wolnym powietrzu i w miłym chłodku.To podobno bardzo zdrowe. Ludzie, myślcie.To nie boli.I może czasem miejcie choć odrobinkę serca.Jeżu kolczasty, przecież głowa puchnie od tych mądrości ludowych.:mad::mad::mad: Daisy, nie martw się.Ciotka Luka czuwa nad tobą, a to tak, jakby cię pilnowało stado tygrysów (czy tygrysy chodzą stadami?:diabloti:).Kto przytuli taką śliczną Daisy? Ludzie kochani, zobaczcie, kto na was czeka!!!!!!
  2. No, Luczko, ja wcale się nie dziwię, że w dotyku wolisz Kazimierza.Jakbys tak Elmi zaczęła głaskać, to TZ mógłby się nieco wkurzyć, choć tak na oko to niespotykanej z niego łagodności człowiek.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: I ja trzymam mocno kciuki za Morelianę.Chociaż ty, Elmi, wiesz.........:-(
  3. Oj, Elmi kochana, a jak Ciebie nie lubić?Powiem równie nieskromnie, że jako pies honorowy ja lubie cie też.I jako człek też.Ot, po prostu nie można nie lubić Elmi, prawda, dziewczyny?:lol:
  4. Elmi, ja sobie absolutnie wypraszam takie stwierdzenia.Mój dziadek był Kazimierz i on nie był niegrzeczny, więc żaden Kazimierz nie jest niegrzeczny.:evil_lol: A ten w dodatku jest śliczny (dziadku, nie gniewaj się, ale ten Kazimierz jest śliczniejszy:diabloti:) Morelka malutka jest nie do poznania.Jejku, jak dobrze, że tak się zmieniła.Elmi, jesteś po prostu psiowym:lilangel:!
  5. A największe podziekowania od nas.Lisia (Figa, przepraszam, cały czas myślę o niej Lisia) wygląda fantastycznie.Nawet nie mogliśmy marzyć o tym u nas.I naprawdę śmieje się:multi::multi::multi:.Dziękujemy za opiekę nad rudasem i za tyle radości, którą daliście psinie. Elmi, a Tobie dzięki za wizytę i fotki.A Luka mi powiedziała, że są nowe fotki i wiadomości.Dzięki,Luka.I w ogóle dzięki wszystkim ludziom kochającym zwierzaki i już.
  6. No, może i sobie przypnę.Będzie działać, póki nie zapomnę, jak sie czyta.:diabloti: Wiq, masz rację, goooopie, jak nie wiem co, ale ja to tak mam.Chicham się , kiedy tylko mogę.Ona tyż.:evil_lol: Luka, znaczy się.
  7. Dzięki ci, o Szlachetna!!!Zawsze wiedziałam, że moge na ciebie liczyć.Zapisałam sobie łącznie z adresem, coby w razie czego do chałupy trafić.:diabloti:
  8. Dziewczyny, jej Bohu, obiecuję, że w niedzielę postaram się obcykać moje potwory, bo teraz mam taki młyn, że dopiero co własnie wróciłam z lekcji po 11 godzinach pracy i chwilowo nie wiem, jak sie nazywam.O wybaczenie błagam, ale koszmarek jest totalny.:shake:
  9. I co, smutno będzie bez Negrusi i Hipolitka.Ale co tam, niech mają najlepszy domeczek na świecie.Należy im się.A Hipek?:loveu::loveu::loveu:
  10. A iłowskie psiaki pięknie się kłaniają, machają ciotkom ogonkami i pięknie dziękują za papu. Nie mówiąc o nas.Ale przysięgam, ani koralika nie pożarliśmy.Wszystko dla psiaków.:evil_lol:
  11. Przeczytałam zaległości i wyjść ze zdziwienia nie mogę, że Luśki jeszcze nie drapnęli do domku.W kolejce powinni stać po takiego psiaka, bic sie o nią.Przecież ona naprawdę jest wyjątkowa.Wiem, bo widziałam, bawiłam sie z nią i jest nie tylko wyjątkowo przylepna, ale śliczna do tego.Nic z tego nie rozumiem.:crazyeye::shake:
  12. Cześć, dziewczyny,ja też już jestem.No, ja nie mogę.U nas Patulec też nie przepadała za rowerzystami.Szczególnie nie trawiła Pana Zenia, któren to osobnik cechuje się wybitnym chuchem gorzelnianym i skrzypiącym wielce rowerem.Dostawała szału na jego widok.A poza tym babcia N. grała jej na nerwach, ale to nic dziwnego, bo nam też.Taka jędzowata osobniczka. I jej rower też skrzypi.Może temu gościowi też coś skrzypiało?:evil_lol::diabloti: Mimo wszystko uściskaj ode mnie obie dziewczyny.Okropnie polubiłam oglądanie Soni i Patki, jak razem buszują po krzaczorach.
  13. :-(:-(:-( Ojoj, a to przecież najlepszy domek.Ojoj:-(:-(:-(
  14. A przy tym zważcie, jaką ma grzyweczkę>Gacunia z grzyweczką.I proszę na wszystko, okazujcie szacun ulubienicy Luki, bo jak nie, to może być kiepsko.Elmi, nie ryzykuj.:evil_lol: Ale ona naprawdę jest po prostu śliczną, kochaną staruszeczką.
  15. Elmi kochana, czy to znaczy............,że nie będziesz się przejmować i........................?Ja się boje powiedzieć, ale ja to sie cieszę, że............ i ja to cię :loveu: za to, że.......... I o! I czy ja też się mam nie martwić już.........wcale?Tak tylko cichutko i niesmiało sobie pytam.:roll:
  16. A bardzo proszę, kochane moje.Jeśli jeszcze cokolwiek będę mogła dopowiedzieć, pytajcie.Martwię się o te moje zwierze, bo nerwusy z nich i płochacze, ale przy dobrym układzie jestem przekonana, że będą fajnymi psiakami.Ja, niestety, nie bardzo jestem w stanie zapewnić im tego, co chciałabym.Nie przy tej ilości psów.Wprawdzie wiele już zostało wyadoptowanych, ale ciągle jeszcze jest ich dużo bardzo.Zbyt wiele, żeby mogły być szczęśliwe. A Amcia i Norbu wyjątkowo źle znoszą ten tłok. Matka obojga psiaków jest u nas i, uważajcie, jest biała.Mieszanka podhalanki z czymś.Jest także wysterylizowana i po sterylce zrobiła sie tłuściutkim prosiaczkiem.:evil_lol:
  17. No, dobrze, będzie wypracowanie o Amie.Po pierwsze, jest wysterylizowana, czuje sie świetnie, jest odrobaczona i zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Ma założoną obrożę, w której grzecznie chodzi i nie próbuje jej zdejmować.Właściwie od pierwszej chwili pomysł z obrożą chyba jej sie spodobał.Jest psem trudnym, jak praktycznie wszystkie nasze psy, ponieważ znają tylko nas i nasze pół hektara działki i nasz dom, co sprawia, że są bardzo bojaźliwe w stosunku do obcych ludzi.Ama jest bardzo czujnym psem i "patroluje" płot wokół naszej działki. Sunia i jej brat Norbu urodziły się już u nas z podrzuconej, ciężarnej suki.Niestety, od początku wychowywały się w domu, w którym brak spokoju ze względu na ilość zwierząt i to także powoduje nerwowość i nieufność.Przy wszystkich tych trudnościach Amcia szuka kontaktu zarówno z człowiekiem, lubi być głaskana i przytulana, ale też przymila się do psów.Liże po pyskach, niestety, czasem zbyt nerwowo i efekt jest taki, że w końcu obrywa od "napastowanego" psa.Wtedy pędzi do nas i skarży się. Z kotami i dziećmi nie mieliśmy doświadczeń, bo ani jednych ani drugich u nas nie uświadczysz. Myślę, że Amuszek powinien mieć dom bardzo spokojny i cierpliwy i że powinna być jedynym psem.Wtedy wyciszyłaby się i stałaby się typową przytulasią.Próbujemy sprawiedliwie dzielić głaski między wszystkie nasze psiaki, ale to oznacza niewiele czasu dla każdego z nich. W przypadku wielu z nich to jest problem, bo chciałyby być głaskane dużo, dużo dłużej.W miarę możliwości (rok szkolny się rozpoczął!!!) będę próbowała ją oswajać ze smyczą. Postaram się także w tym tygodniu zrobic jakieś sensowne zdjęcia Amie i może Norbu też.Norbu jest trochę masywniejszy, ale jest niezwykle podobny do Amy.Obydwu im przydałyby sie domy.Tu w tym stadzie nigdy nie będą szczęśliwe. Norbu próbując bronić się staje się, niestety, agresywny w stosunku do psów i jest jeszcze bardziej płochliwy od Amy.
  18. A ja cichutko przywędrowałam sobie.Już mogę gapić się w monitor bez bólu, więc odpowiadam na wszystkie pytania.Pytajcie, kobiety.A Lukę pewnie i tak zabiję:mad:.Albo nie, brakowałoby mi jej burczenia. No, co ja zrobię.I tak ją lubię:lol: No to pytajcie, a ja będę odpowiadać najlepiej, jak potrafię.
  19. A własnie, że nie, bo ja nareszcie mogłam usiąść przy kompie i wracam sobie cichutko na wąteczki. No, maluchy, mnie tam nikt nie chce pidżamki uszyć, więc zachowujcie się ślicznie.A w ogóle to jak to możliwe, że Dorotce jeszcze głowę zawracacie?Nie powinnyście być juz w domkach?Domki, zgłaszajcie się po swoje maluchy!!!!! Przecież maluchy nie mogą same zostać, bo zimno się robi.Domki, hop, hop!
  20. A ja sobie lukam ino jednym oczkiem, bo drugie mi nieco Duszysko sponiewierało.Mam uszkodzoną rogówkę.To przewrócenie cię przez Pati to jeszcze mały pikuś chyba.Ale suczory zasuwją.O, rany!:multi:
  21. No, maluchy, do domeczku, tylko pojedynczo i spokojnie.Mambuś, ale narozrabiałeś.Wstydź się, piesiu.Do domku, hop.
  22. To przynajmniej tyle dobrego, że jedna ma domek stały.A czy Adam jest dalej w kontakcie?Bo może on może poszukać domków także dla chociaż niektórych maluchów?Z Janą mu się udało.W każdym razie ja od jutra też spróbuję szukać.O kurczaki, ale się narobiło:shake:
  23. Jezu, potwory jedne, co im odstrzeliło? Czy to malutkie jest jakoś oddzielone teraz od potworków? Czy bardzo je poturbowały?
  24. To ja powiem tak::multi::multi::multi::bigcool::bigcool::bigcool::Dog_run::Cool!::Cool!::Cool!:.I jeszcze tak::lol::lol::lol:.Pozdrowienia dla pani Marii i Saszki.Dzielny chłopak.I dzielna pani Maria.Dziękuję, pani Mario, za cierpliwość dla Saszy. I wszystkim kochanym ludziom, którzy na niego czekali.
  25. Jak rany kurczaka, jak mi Luka opowiedziała całą story, to nie wyraziłam się ładnie.To już teraz będę grzecznie i rozumnie życzyć tym PAŃSTWU wszystkiego najlepszego.Tak najlepszego, żeby długie lata, a najlepiej całe życie zapamiętali moment, kiedy przysłużyli się Deizi (jakby to powiedzieć- Daisy się to pisze, ale nie stresujcie się, to tylko moja belferska natura wyłazi:evil_lol:).WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO<DRODZY PAŃSTWO> POWODZENIA ŻYCZĘ,KIEDY CÓRKA BĘDZIE MIAŁA WAS DOSYĆ. Sunia fajna, tylko rzeczywiście zabiedzona okropnie jak na bassecika.:shake:
×
×
  • Create New...