Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Snerga-Wiśniewskiego, powiadasz?Mnie to, ze względu na tę stację, bardziej Bestią Komudy zalatuje.Ale co tam,sunia podbiła moje serducho i już.Przytulas jeden.
-
No, co prawda, to prawda.Inteligentna z niej sunia jest jak najbardziej, ale żeby od razu Camus?:razz:
-
Oj, Elmi, ale psinka nie zna Camus, a jak zamknie sie w sobie i zaspawa?<Luczko, zrób cos z ta Dżumą, please.A jeszcze przez to charakter jej możesz popsuć.
-
Oj, to może Dżunia chociaż, bo dżuma to zaraza, a ona jest tak kochana, że jakoś nie pasuje.Nie mów do niej Dżuma, bo psina w kompleksy popadnie.:eviltong:
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Mgła już opadła, więc może ktoś kochany i dobry zauważy Tytusa.On tak bardzo czeka na swoich ludzi.Nie muszą być bogaci i piękni, tylko niech go kochają. -
A ja mogę zapewnić o jeszcze jednym.To jest prześliczna, przesłodka psinka, która przytula się do ludzia, prosi o głaskanie i jest po prostu cudowna.Widziałam na własne oczy i daję słowo, że rzadko kiedy spotyka się takie śliczne i przymilne psiątko, które i tak kocha ludzi mimo swoich paskudnych doświadczeń z nimi.
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oj, Tytusku, trzeba sprawdzić, czy gdzieś nie zniknąłeś w tej mgle.Czy u ciebie, piesiu, też takie mglisko?Bo u nas to psich ogonków nie widać nawet. Kłębi się toto jakby żywe było.Tytus, schowaj się chociaz w budzie.:shake: -
Dziewczyny, Dosia miała poważną operację, bo poza sterylką była sprawa tego guzka.Poza tym istnieje możliwość powierzchniowego krwawienia, tzn. gdyby się otworzyło zasklepione przy operacji naczynie, więc taki opatrunek jest jak najbardziej wskazany.Tak było w przypadku Lilki, której otworzyło się naczynie podskórne,a niektóre mają dużą średnicę.Trzeba było założyć wręcz opatrunek uciskowy.Lilka, kiedy TZ na moment odwrócił się, wpełzła sobie na swoje ukochane miejsce, tzn. na nasze łóżko i narobiło się.Freya ma też założony solidny opatrunek, co biorąc pod uwagę jej zwariowane pomysły ( dziś pierwszą czynnością po wybudzeniu się było przegryzienie zabezpieczenia i wyjęcie sobie wenflonu z łapki, a co!), jest jak najbardziej pożądane.Fartuch już sobie zdjęła,jedzulka.Nasz wet naprawdę wie, co robi, a ja jestem na miejscu i gdyby działo się cokolwiek niedobrego, ja jestem pod telefonem i Dośkę zawiozę nawet w nocy.Nie martwcie się.Jutro skoro świt i tak pędzę do Dośki zrobić jej zastrzyk, więc nie zamartwiajcie się. To naprawdę świetny lekarz.
-
Lepsze to niżby miała marznąć i być wiecznie przeganiana na stacji benzynowej.Tak jak była Werka.Dziwisz się, że czuje kozmarny lęk przed dwunogami?Ja nie.Dobrze, że jest już pod Twoją opieką.
-
Nooo, to już jutro.Trzymajcie, ciotki, paluszki,za Dosiulkę.Ale zabieg jest w wykonaniu naprawdę świetnego lekarza.Dosieńka jedzie w towarzystwie mojej suni, która także będzie miała zabieg u tego samego lekarza.Więc trzymajcie paluszki za Freyę także, proszę.
-
I to jest dobra propozycja.Swoją drogą, nie rozumiem, dlaczego pytanie o Kiarę wyadoptowaną przez schronisko padło tutaj, na wątku Fundacji "Nero".Może ktoś nie miał linku do wątku i próbował to ustalić?;)
-
Oj, Elmirko, DIFunia przecież bardzo się martwi losem pieska. Sama widzisz, że nawet jest gotowa pojechać z koleżanką, która zna adres, na wizytę poadopcyjną. Tak circa about dwa lata później, no, ale zawsze co wizyta, to wizyta. No, Elmirko, nie denerwuj się.DIFunia pojedzie, sprawdzi, czy pieskowi nie zdarzyła sie niemiła przygoda w postaci uśpienia albo, co nie daj Panie, wywiezienia i opowie nam o wynikach.Przecież to takie miłe, że wyraziła gotowość.Czekamy zatem na wyniki wizyty.
-
Szkoda, że amba pożarła domek.Ale z drugiej strony, widać tak miało być.Może to naprawdę nie był dom Sary, tylko tamtego psiaka.Ale z pewnością są domy, które cenią sobie mądrość i miłość starszych psów i wiedzą, że te psiaki są warte wszystkiego, co najlepsze. Saruniu, jeszcze trochę, piesku, a ktoś pozna się na tobie.Znajdzie się jakiś mądry, dobry dom.Przecież ty, piesku, jestes po prostu wspaniała.
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Są, są,tylko nie w tych domkach, co trzeba.Ale ja wierzę, że jest gdzieś dom dla Tytusa, ylko jeszcze go nie zauważył.Przecież to piękny psiak i młody, łatwo przylgnie do swoich państwa.Tytusku, pokaż się, pieseczku. -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Nie zaganiane, tylko witające Tytusa w taki piękny dzień. A dlaczego musi?Oj, siła by mówić. -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oj, Elinko, ale pyszczek sobie usmoliłaś ciasteczkiem:lol:. To dobra myśl na początek dnia. Cześć, Tytusku. Popatrz, jakie dziś słonko świeci. Tylko zimno, piesku, się robi. Czas, żeby jakiś ciasteczKowy domek zabrał cię w ciepełko. -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oj, Joanno i Luko, to czy możnaby zaciskać już kciuki, żeby Tytus kochał koty, podróże i wszystko dookoła?Miły ten pies. -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Cześć, Tytusku, śliczny czarnusiu. A ja to też chcę wiedzieć. Napisz, Luczko, co wiadomo o nim. Kurczę, taki fajny pies powinien mieć swojego pańcia. Co z tymi ludźmi? W kolejkę proszę się ustawić. Tytus będzie wybierał.:lol: -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Serwus, Tytusku. To ja , Lilek.Piesku, trzymaj się mocno i nie daj się biedzie. Ciotka Luka ma dobre łapki, to może, może...Śpij dobrze, piesku.Dobranoc.:lol: -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oj, żeby tylko nie zapeszyć, Elinko. Bo wiesz, jak imię przylgnie... A z tymi bogami to moż masz i rację. A może Tytus? On jest dość dostojny mimo młodego wieku.Chyba, że tylko taka pozę przyjął przy pozowaniu.:evil_lol: -
Wszystkiego najlepszego, malutka Molisiu. Tobie i twoim Pańciom. Tak się cieszę, że znalazłaś wspaniały domek. Powodzenia, maleństwo.:lol:
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Luko, a może Loki? Po pierwsze ma te kudełkowate loczki, a poza tym skandynawski bog Loki jest też wesołym i pogodnym bogiem, choć kłamczuchem. Oj, biedny piesio. Śliczny jest i przypomina mi trochę mojego Lokiego. Ale co tam biadolić. Piesku, biegnij do góry. Ciocia Luka cię wypatrzyła. Może będziesz miał fart. Hop, do góry, piesku.