Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
No, mała, hopsaj do domku.Uwaga, mała już pędzi.Domku, otwieraj drzwi.
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Eeeech, gdzie ci ludzie dla Tytusa? -
Jak tam, Dżunia?Nie ma domku, który zabierze Cię ?Przecież jesteś śliczna i kochana.No, może czasem troszkę rozrabiasz, ale jesteś młoda.Wyrośniesz z rozrabiania, a nauczyć się wielu rzeczy dasz, bo jesteś mądrą suczką.
-
Dobrze chociaż, że jeden Człowiek znalazł się w tamtej okolicy.Bo u mnie w okolicy jakoś ludzie zanikają.
-
Czy gdzieś jeszcze są ludzie? Biedny psiaczek.To samo mogło stać się z moim psiakiem.Kiedy patrzę na to, co dzieje się za oknem, myślę o tych wszystkich bezdomnych biedakach i o tym, że Werka także mogła tak umierać we wspaniałym DT. Najgorsze jest to, że gdzieś poznikali dobrzy ludzie.A przecież ciągle mi powtarzają "głodnego nakarmić, spragnionego napoić."Widać to psów nie dotyczy w tym najwspanialszym z krajów.
-
Wy mi sie wcale nie wypłacicie, bo ja po prostu tego Dośka pokochałam i już.Ona jest po prostu wzorem psiaka łagodnego, miłego, dobrze ułozonego.To nie jej wina, że życie bywa skomplikowane.Piechciu, tak więc nie mrucz, moja kochana, bo ja po prostu jestem psolubem, a szczególnie Dośkolubem i to z tej wielgaśnej miłości.O! A tak przy okazji, czy mówiąc o sąsiadach miałaś kogoś konkretnego na myśli?:razz:Żartuję, oczywiście, chociaż gdybym miała jednego lub dwa psy, Dosiek byłby juz u mnie.Nawet Ewanka nie uchroniłaby Dośka wtedy przed porwaniem.:evil_lol:Ale Dosia była dziś grzeczna, tylko zniesmaczona manipulacjami przy jej brzuszku, który wygląda konkursowo ładnie.A mówiłam, że to wspaniali lekarze!
-
Cześć, dziewczyny.Melduję sie po awarii kompa. Rozrywka, Lukuś, to takie coś, czego my nie mamy.Rozumiesz juz teraz?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A spróbuj Sarę w pupę pacnąć, to zobaczysz.Chociaż z drugiej strony ten garnek Burego...:diabloti::diabloti::diabloti:I tak jest kochana, ta oaza spokoju.Przyznaj.Moje oazy też dziwne rzeczy wyprawiają.To ta jesień.
-
I ja jestem.Cześć, malutka.Niech się goi wszystko szybko.Zdrowiej, psiaczku.Przylepka z niej naprawdę.I kochane psiątko.:loveu:
-
Chwała Panu, że już po wszystkim.Ja w Ciebie, Luka , wierzę, Ty ją odchuchasz.Malutka wie, gdzie jej dobrze i bezpiecznie.Mała biedula.Ale będzie dobrze, Dżumko, jesteś w dobrych łapkach.Ciotka Luka nie da cie zrobić krzywdy, psinko.
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
No, jakby ten domek, który z pewnością czeka na Tytusa, tylko jeszcze o tym nie wie, wziął go przed nadejściem zimy, to mógłby sam wymyślić mu ekstra fryzurę.I kołtunki nie byłyby potrzebne.Domku, ocknij się.Tytus chciałby być elegancki . -
Ja też ściskam kciuki mocno.Płakać mi się chce, kiedy myślę, że psina będzie musiała oglądać świat jednym okiem, ale może to jedyny ratunek rzeczywiście.Trzymaj się, piesku.
-
Oj, IVV, żebyś wiedziała, jak dobrze.Takich domów życzyłabym wszystkim psiakom na świecie.Naprawdę.:lol:
-
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Pewnie tak, tylko muszę Luką się porozumieć, a ona teraz pewnie u psiaków.Spróbuję się z nią jakoś umówić. -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
To już lepiej byłoby, gdyby Tytus i inne psiaki miały łapki całe w błocku, jak moje.Przynajmniej można wytrzeć i psiakowi nic złego się nie dzieje.Domku, domku, znajdź się,prosimyNiech jeszcze jeden psiak ma ciepło i dom.Odwdzięczy się za to stokrotnie -
Rok z psiego życia już stracony - a co dalej?MA DOM
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
A wlaśnie, że nie, bo ja też.A co, nie wolno?Cześć, Tytusku. Paskudna pogoda, piesku.Niech juz ten kochany domek cię zabierze.Zimno w tym boksie i tak jakoś smutno i jesiennie.:loveu: -
Lukuś, nie da się uratować oczka psince?Boże kochany, jak ja nie znoszę większości tzw "porządnych obywateli".Za co to psiątko tak ma cierpieć?Jest taka kochana i miła.Maleństwo, trzymaj się.
-
Ania, myślę, że musisz trochę ostrzej Pati "obszurać" i stanowczo pokazać jej, że szefem jesteś Ty i zasady są ustalane przez Ciebie.Nie myślę tu o żadnej brutalnej reacji, ale trzeba Patce pokazać, że nie wolno i basta.My reagujemy na każde mruknięcie w naszej obecności i to ostrym odezwaniem się niezbyt miłym tonem.Psy wiedzą, że to wróży awanturę, jeśli się nie uspokoją.Słowną, ale zwykle po imieniu ochrzaniamy winowajcę, a one tego nie lubią i zachowują się jak dzieciaki przyłapane na wsadzaniu palucha do tortu.To działa naprawdę nieźle.Myślę, że Luka może mieć rację.To może być próba udowodnienia Soni, że teraz pałeczkę przejmuje młodsza.
-
Aniu, jestem po rozmowie na temat sterylizacji.Wszystko zostało operacyjnie usunięte, więc to nie to.Zabierz Pati do weta i daj znać, co się dzieje.Wymiziaj dziewczynki ode mnie.
-
Kurczę, Aleś mnie zmartwiła.Pati była sterylizowana u tej samej lekarki, co wszystkie pozostałe sunie i żadna z nich nie ma objawów cieczki.Aniu, a nie zauważyłaś ostatnio u Pati jakiegoś napięcia, szcególnie w stosunku do Soni?Do innch psów?Zachodzę w głowę, co mogło się zdarzyć.Myślę, że konieczna jest szybka wizyta u weta, może on będzie miał jakiś pomysł.Ja ze swojej strony dowiem się dokładnie o sterylizację Pati i dam Ci znać, czego się dowiedziałam.Rany boskie, przecież one były zaprzyjaźnione.Czy może być tak, że Pati była o coś zazdrosna?
-
łolkiee, a ja Ci mówię nie i basta.Nie będę do niej mówiła dżuma, bo nie będę psu robi koło ...ogona.Dżuna.No,łolkiee, to tylko jedna laseczka.